Dodaj do ulubionych

Czym się różni depresja od braku sensu?

30.09.04, 14:52
Bo nie wiem czy od razu się zajebać czy się leczyć?
Obserwuj wątek
    • rzeznia_nr_5 Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 14:55
      xxxxnonamexxxx napisał:

      > Bo nie wiem czy od razu się zajebać czy się leczyć?


      Idź do lekarza już on Cię zajebie.
      • xxxxnonamexxxx Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 14:58
        rzeznia_nr_5 napisał:

        a czy w pokoju nr 5 przyjmuje specjalista lekarz rzeźnik?


        > xxxxnonamexxxx napisał:
        >
        > > Bo nie wiem czy od razu się zajebać czy się leczyć?
        >
        >
        > Idź do lekarza już on Cię zajebie.


    • subrealism Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 14:58
      Brak sensu to fakt, a depresja jest efektem uświadomienia sobie tego faktu..
      • xxxxnonamexxxx Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 15:01
        więc wbicie sobie w oko scyzoryka jest jedyną sensowną konsekwencją
        uświadomienia spbie tego stanu rzeczy?
        • stalker25 Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 15:37
          "na mój gust pożądne rżnięcie by ci pomogło"
          • xxxxnonamexxxx Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 16:02
            liczyłem na to, ze nevada wklei ten cytat

            • nevada_blue Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 16:20
              hehe :)
              no toś się przeliczył :)
              zazwyczaj pozostawiam tego typu wypowiedzi bez echa..

              pozdrawiam,
              [nevada]
              • xxxxnonamexxxx Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 17:20
                to ze wspólnej terapii nici...
                • nevada_blue Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 17:21
                  wspólnej terapii powiadasz? :)
                  • xxxxnonamexxxx Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 17:33
                    notabene zalecanej wyżej przez cenionego w depresyjnym półswiatku Stalkera25,
                    (powołującego się zawsze na sprawdzone autorytety, co warto nadmienić :)

                    • nevada_blue Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 17:36
                      hehe :)
                      ech, marzenia... :)
    • mskaiq Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 16:09
      Mysle ze z braku sensu bierze sie depresja. Kiedy zaczniesz widziec sens
      depresja odejdzie. Najtrudniej jest zmusic sie do tego zeby widziec sens we
      wszystkim. My zwykle bardzo latwo akceptujemy zle rzeczy, bardzo trudno dobre.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • xxxxnonamexxxx Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 17:29
        Jak ja odejde - depresja również, pytanie czy przyspieszać ten proces.
        Oddalanie depresji przez doszukiwania się sensu tam gdzie go nie ma, jest
        zadaniem karkołomnym biednym i daremnym. W ogóle postulat taki wygląda jak
        danina złożona nadziei bo wątpię żeby wypływał z wiary w możliwość znalezienia
        wyjścia ewakuacyjnego innego niż samobój.
        Nie widzę szans żeby można było wyciągnąć się z bagna za uszy, bo jak już
        zostało zauważone bagno to nie projekcja tylko faktyczny stan w który zostaliśmy
        wrzuceni.
        No chyba, że zażywa się Peyotl, LSD, pali ganję lub przyjmuje prochy przepisane
        przez psychjatróf ale nie wiem czy o coś takiego mi chodzi.
        Deską ratunku może być Bóg ale mi się nie objawił jeszcze i niewielkie sa na to
        szanse.

        mskaiq napisał:

        > Mysle ze z braku sensu bierze sie depresja. Kiedy zaczniesz widziec sens
        > depresja odejdzie. Najtrudniej jest zmusic sie do tego zeby widziec sens we
        > wszystkim. My zwykle bardzo latwo akceptujemy zle rzeczy, bardzo trudno dobre.
        > Serdeczne pozdrowienia.
    • mskaiq Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 18:00
      Wyciagnalem sie z bagna za uszy, sam bez bez lekow. Ja tez nie widzialem w
      niczym sensu, ale zaczalem walczyc o niego. Kazda mysl ktora przychodzila do
      mnie i ktora byla przeciwko wszystkiemu odrzucalem. Przeciwstawialem tej
      negatywnej pozytywna. Walczylem z tym dlugo ale krok za krokiem wyrzucalem z
      siebie te negatywne mysli i wstawialem te dobre.
      Dzisiaj wszystko ma sens, wszedzie jest radosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • xxxxnonamexxxx Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 19:14
        mskaiq napisał:
        > Dzisiaj wszystko ma sens, wszedzie jest radosc.
        > Serdeczne pozdrowienia.

        Też chyba zacznę chodzić na agitki Amway-a.
        • rzeznia_nr_5 Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 19:39
          xxxxnonamexxxx napisał:

          > mskaiq napisał:
          > > Dzisiaj wszystko ma sens, wszedzie jest radosc.
          > > Serdeczne pozdrowienia.
          >
          > Też chyba zacznę chodzić na agitki Amway-a.



          Hehe :-)
    • nevada_blue Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 30.09.04, 22:30
      depresja to nieco szersze pojęcie braku sensu..
      • xxxxnonamexxxx rozwiń :) 30.09.04, 22:44

        • nevada_blue Re: rozwiń :) 30.09.04, 22:46
          depresja to m.in. brak poczucia sensu..
          sam brak poczucia sensu to jeszcze nie depresja..

          --
          "samotny żagiel w niebios toni
          bieleje na błękicie fal.
          skąd biegnie? dokąd? za czym goni?
          ku jakim brzegom płynie w dal?.."
          • xxxxnonamexxxx Re: rozwiń :) 30.09.04, 22:55
            To tak jak ze szczęściem można się zesrać ze szczęścia ale sama defekacja to
            jeszcze nie szczęście.

            Czyli wszystko ze mną ok. Nie mam kurwa zadnej depresji. Cierpię jedynie na
            chroniczny brak poczucia sensu.


            nevada_blue napisała:

            > depresja to m.in. brak poczucia sensu..
            > sam brak poczucia sensu to jeszcze nie depresja..
            >
            > --
            > "samotny żagiel w niebios toni
            > bieleje na błękicie fal.
            > skąd biegnie? dokąd? za czym goni?
            > ku jakim brzegom płynie w dal?.."
            • nevada_blue Re: rozwiń :) 30.09.04, 22:57
              a czy brak poczucia sensu jest jedynym "objawem"?
              • Gość: sekator Re: rozwiń :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 23:08
                nevada_blue napisała:

                > a czy brak poczucia sensu jest jedynym "objawem"?


                No jeszcze brakuje mu tego "rżnięcia".
              • xxxxnonamexxxx Re: rozwiń :) 30.09.04, 23:30
                generalnie objawy mam takie jak u marchewki, po prostu tkwię
            • subrealism Re: rozwiń :) 30.09.04, 23:18
              Ze szczęścia się nie sra, tylko ze strachu. Może pochodzisz z innego obszaru
              kulturowego?
              • xxxxnonamexxxx Re: rozwiń :) 30.09.04, 23:29
                równie dobrze można uzanć, że to Ty pochodzisz z innego kręgu kulturowego
                google:
                fraza "zesrać się ze szczęścia" - występuje 67 razy
                fraza "zesrać się ze szczęścia" - występuje 6 razy
                • xxxxnonamexxxx wkradł się chochlik drukarski 30.09.04, 23:43
                  errata:
                  fraza "zesrać się ze strachu" - występuje 6 razy
                  • rzeznia_nr_5 Re: wkradł się chochlik drukarski 30.09.04, 23:46
                    xxxxnonamexxxx napisał:

                    > errata:
                    > fraza "zesrać się ze strachu" - występuje 6 razy


                    Gówno z makiem.U mnie osiem.Sprawdziłem.
                  • subrealism Re: wkradł się chochlik drukarski 30.09.04, 23:59
                    Errare humanum est. Zawsze się znajdzie taki co się przez pomyłkę zesra ze
                    szczęścia zamiast się nie posiadać (słownik języka poskiego St.Skorupki).
            • nevada_blue Re: rozwiń :) 30.09.04, 23:22
              xxxxnonamexxxx napisał:

              > To tak jak ze szczęściem można się zesrać ze szczęścia ale sama defekacja to
              > jeszcze nie szczęście.

              no.. przy odpowiednio mocnym zaparciu.. ;)
              • subrealism Re: rozwiń :) 30.09.04, 23:26
                nevada_blue napisała:

                > xxxxnonamexxxx napisał:
                >
                > > To tak jak ze szczęściem można się zesrać ze szczęścia ale sama defekacja
                > to
                > > jeszcze nie szczęście.
                >
                > no.. przy odpowiednio mocnym zaparciu.. ;)

                Owszem wtedy wypróżnienie daje poczucie szczęścia
                • rzeznia_nr_5 Re: rozwiń :) 30.09.04, 23:32
                  I teraz o sraniu będzie.Długo jeszcze?
                  • xxxxnonamexxxx Re: rozwiń :) 30.09.04, 23:36
                    tak długo na ile zasrane życie pozwoli
                    rzeznia_nr_5 napisał:

                    > I teraz o sraniu będzie.Długo jeszcze?
                    • wujek-dobra.rada Re: rozwiń :) 01.10.04, 00:01
                      > tak długo na ile zasrane życie pozwoli


                      Biorąc pod uwagę poprzednie stwierdzenia łączące sranie ze szcześciem, to
                      powyższe zdanie musi zwiastować pojawienie się na tym depresyjnym forum
                      naprawdę szczęśliwego człowieka.
                      • xxxxnonamexxxx "Jest nas pięć miliardów dup 01.10.04, 01:13
                        Każdy sra by przeżyć mógł

                        Ref.
                        Nie chcę w gównie taplać się, nie chce nie
                        ale szczęsciarzem być się chce"

                        Sranie pojmowane jako synonim konsumpcjonizmu, konsumpcjonizm jako ersatz i
                        sztuczny miód robiący w charakterze szczęścia
                        skoro miliardy za tym podązają to dlaczego nie miałaby to być scieżka również
                        dla nas wujku?

                        W końcu jak ktoś zauważył: miliony much nie mogą się mylić

                        Polubmy gówno bo to chyba jedyny sposób obrony przed rozpadem.
                        • wujek-dobra.rada Re: "Jest nas pięć miliardów dup 01.10.04, 12:33
                          > Sranie pojmowane jako synonim konsumpcjonizmu, konsumpcjonizm jako ersatz i
                          > sztuczny miód robiący w charakterze szczęścia
                          > skoro miliardy za tym podązają to dlaczego nie miałaby to być scieżka również
                          > dla nas wujku?

                          Sam sobie odpowiedz na to pytanie. Ja się pozastanawiam nad znaczeniem "nas" w
                          powyższym kontekście.
    • mskaiq Re: Czym się różni depresja od braku sensu? 01.10.04, 03:47
      Probujesz odbierac Sobie racje bytu, usmiechu, chcesz tylko czuc sie zle.
      Bronisz Swojego zlego samopoczucia, wszystko dobre jest przeciwko Tobie.
      Wszystko co z;e jest twoim sprzymierzencem. Tweoj wybor i Twoj bol.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka