Dodaj do ulubionych

wenlafaksyna

10.01.17, 11:38
Witam.

Robię drugie podejście do wenlafaksyny (Velaxin er), dziś dopiero szósty dzień ale od samego początku mam problemy ze snem. Narazie biorę 37.5 rano i po południu, potem mam zalecenie zwiększać obie dawki do 75. Czy problemy ze snem miną gdy lek zacznie działać czy nie koniecznie? Chciałbym jednak zostać narazie przy dawce 75mg dziennie. Czy mogę np. Brać tylko rano dawkę 75? Czy jednak trzymać się schematu od lekarki?
Ile tak naprawdę trzeba dać czasu lekowi żeby stwierdzić że działa lub nie?
Obserwuj wątek
    • nebelowa Re: wenlafaksyna 10.01.17, 14:32
      Jezeli masz zalecenie zwiekszania dawek, a chcesz brac tylko polowe (sic!) to moze warto byloby jednak porozmawiac o tym z lekarzem prowadzacym, aby nie bylo potem placzu, ze leki nie dzialaja i nie ma poprawy, bo nie lek wowczas winien. Jezeli dawka jest dla ciebie za niska, to nie bedzie zadnej poprawy i po roku czekania. Zapytaj tez czy mozesz brac calosc rano, ja tak bore, bo mialam problemy z zasnieciem, a teraz wszystko sie unormowalo.
      • dawnoinieprawda Re: wenlafaksyna 10.01.17, 16:37
        Lekarka w zasadzie dała mi wolną rękę, żebym obserwował siebie i sam dobrał odpowiednią dawkę. Mam wystarczająco dużo leku żeby poeksperymentować. Bo jeśli wystarczy mi 75 dziennie to po co mam brać 150? Czemu nie sprawdzić i po miesiącu nie podjąć decyzji? W końcu to my bierzemy te leki a nie nasi lekarze. Dodam że mój stan jest na tyle dobry że mogę normalnie funkcjonować(praca, dom) ale na tyle zly ze jestem wiecznym pesymista, nie mam motywacji do niczego a jeśli jest to tylko na chwilę, nie potrafię dokończyć czegoś co zacząłem i ogólnie nawet gdy słońce świeci to jest jakby za mgłą. I tak juz od paru ładnych lat
        • mardaani.74 Re: wenlafaksyna 10.01.17, 17:07
          Na pesymizm i zrywną motywację tabletki nie pomogą, to raczej cechy osobowości niż depresja, no chyba że przedtem byłeś np wiecznym optymistą i nie miałeś problemów z motywacją i w którymś momencie nastąpiła taka widoczna zmiana, jeżeli natomiast te cechy towarzyszyły Ci także przed depresją to nie licz na wiele.
          • dawnoinieprawda Re: wenlafaksyna 11.01.17, 11:50
            Nie byłem wiecznym optymistą, ale też nie pesymistą, byłem normalny jeszcze z 5 lat temu. Potem zaczęły się problemy z zasypianiem i zmęczenie w ciągu dnia. Zacząłem poszukiwania przyczyny tego stanu a depresję jako jedną z możliwych przyczyn stawiałem na samym końcu będąc pewnym twardości swojej psychiki. Dziesiątki badań, kilogramy suplementów, diety, stos przeczytanych książek nic nie dały. No i w końcu robię drugie podejście do wenli, pierwsze zakończyłem po tygodniu. Teraz też zaraz tydzień będzie i każdego dnia zastanawiam się czy włożyć tą cholerną tabletkę do buzi czy wycofać się z tego. Nie chcę brać leków całe życie a z psychotropami jest tak że jak się w nie wejdzie to potem trudno się od nich uwolnić i żyć bez nich. Zgadza się? Mam dylemat. Może jeszcze spróbować bez prochów. Moźe zmusić się do sportu? Nie wiem...
            • nebelowa Re: wenlafaksyna 11.01.17, 12:00
              "każdego dnia zastanawiam się czy włożyć tą cholerną tabletkę do buzi czy wycofać się z tego. Nie chcę brać leków całe życie a z psychotropami jest tak że jak się w nie wejdzie to potem trudno się od nich uwolnić i żyć bez nich. Zgadza się? " Nie zgadza sie, jakies madrosci z pism ilustrowanych wypisujesz. Bierz dawke wieksza jak lekarz kazal przez miesiac i wtedy wypowiedz sie na temat dzialania i zdecyduj cz ci pomoglo, czy nie. Nie pisz "cholerna tabletke", bo ten lek pomaga bardzo wielu osobom. To ze nie bierzesz lekow nie oznacza ze jestes w czyms lepszy, czy silniejszy. Biorac przez tydzien najmniejsza dawke mozna nie poczuc efektu wogole, bez sensu takie zachowanie kolego.
              • dawnoinieprawda Re: wenlafaksyna 11.01.17, 12:52
                Nie czytuję pism ilustrowanych tak dla Twojej wiadomości koleżanko. Swoje wiadomości czerpię z sieci. I nawet na tym forum jest masa ludzi, którym tabletki faktycznie poprawiły życie, ale po odstawieniu wszystko wróciło ze zdwojoną siłą. Zgadza się, że dla wielu osób tabletki to jedyna droga do ustania na własnych nogach. Ale ja się samego siebie pytam czy w moim przypadku to jest konieczne? Stoję na własnych nogach tyle że trudno mi iść na przód. Patrzę na to z mojej perspektywy a ona jest inna dla każdego człowieka wiec mnie nie atakuj. Jeśli jest sposób na ruszenia z miejsca nie używając tabletek to chciałbym go poznać. Dla mnie to normalne podejście.
                • nebelowa Re: wenlafaksyna 11.01.17, 13:10
                  Przepraszam, nie zauwazylam ze sam siebie pytasz piszac na forum. Jedno jednak jest pewne, ze jezeli zdecydujesz sie na leki to nie zanizaj dawek w imie tego, ze nie chcesz brac tyle, bo to bezsensowne dzialanie. Zmuszanie sie do czegokolwiek tez nie przyniesie zadnych skutkow. Powtorze za Maardani, ze tabletki nie spowoduja, ze ruszysz z miejsca i zaczniesz wartosciowo wypelniac swoj dzien. Moze problem lezy gdzies zupelnie indziej i nie jest zwiazany z niedoborem neuroprzekaznikow. Moze psychoterapia bylaby dobrym rozwiazaniem, aby poszukac przyczyny?
                • mardaani.74 Re: wenlafaksyna 11.01.17, 14:14
                  Ci cieszczęśnicy którzy tu wracają mają często depresję nawracającą (i mieliby ją i tak gdyby nigdy po leki nie sięgnęli), albo za szybko odstawili leki. Ja tutaj jestem od 13 lat i zapewniam Cię że były tu setki ludzi którzy byli, leczyli się, i już nie piszą bo nie mają depresji, wielu z nich pewnie zapomniało że w ogóle coś takiego im się przydarzyło.
                  Ty już kotłujesz się z depresją 5 lat, pokotłuj się z nią sensownie, chyba że taka jakość życia jak teraz odpowiada Ci już do końca, bo samo nic się nie zmieni, skoro przez 5 lat jest tylko gorzej.
            • mardaani.74 Re: wenlafaksyna 11.01.17, 14:11
              Wenlafaksyna to nie to samo co np xanax, ten lek NIE uzależnia i można a nawet należy brać go dość długo i systematycznie. Myśl o tej tabletce że teraz wkładasz do buzi coś co Ci pomoże a nie "cholerny psychotrop". Ja tam się cieszę że jest lek który mi pomaga i nie muszę walczyć z potworem każdego dnia. Też wiele lat próbowałam "siłą woli" bo nie wiedziałam nawet że to co mi jest to depresja i to były lata stracone, nabawiłam się tylko bezsenności, megafobii, złych nawyków myślowych i generalnie omal nie wykończyłam fizycznie.

              Z depresją jest tak że najlepiej leczyć ją wielotorowo, czyli leki, psychoterapia, zdrowy tryb życia, higiena snu, ćwiczenia fizyczne (umiarkowane i wcale nie musisz zacząć trenować do maratonu, wystarczy że codziennie pójdziesz na spacer, i będziesz się starał tak jak każdy cywilizowany człowiek starać się powinien o swoją kondycję, żeby nie zalegać całymi dniami na krześle).

              Depresja bardzo nie lubi jak się ruszamy i chociaż ćwiczenia są w depresji o wiele trudniejsze, jakby się miało ciężarki do rąk i nóg poprzyczepiane to ja bardzo zachęcam żeby chociaż na ćwierć gwizdka, chociaż jogę czy rozciąganie albo spacer ale mieć zarezerwowany codziennie czas na ćwiczenia fizyczne. Jak ktoś mówi że nie ma godziny na to bo ma obowiązki to ja mówię że ma źle ustawione priorytety :)
              • dawnoinieprawda Re: wenlafaksyna 12.01.17, 12:46
                Mądrze gadasz :) Nie sprawdzę - nie będę wiedział. Jak narazie dziwnie się czuję, fizycznie pobudzony, ale bez euforii a nawet bardziej zdołowany, a jeszcze przedwczoraj miałem naprawdę dobry dzień, wszystko wydawało się mniej skomplikowane. A wczoraj i dziś już powrót na ziemię. Widocznie to chwilowy przebłysk.
                No i te źrenice, wyglądam jak naćpany. Czy to się unormuje? Mam w poniedziałek wizytę u okulisty i obawiam się, że przez lek badanie wyjdzie niepoprawne. Może tego dnia pominąć dawkę?
                Kolejna rzecz to brak apetytu. Przed rozpoczęciem brania, mimo wilczego apetytu, w ostatnich latach schudłem jakieś 10 kg. Teraz przy braku apetytu(jem pół porcji) chyba zniknę. Czy brak łaknienia też się unormuje w następnych tygodniach?
                • another_story Re: wenlafaksyna 12.01.17, 13:40
                  Noo, euforii to się po tych lekach nie spodziewaj. ;) Jeśli są dobrze dobrane, faktycznie trochę pomagają, ale to nie narkotyk. Na szczęście.

                  Skutki uboczne powinny niedługo minąć, po pewnym czasie organizm przestaje w ogóle zauważać, że wchłania daną substancję. Jadłowstręt to chyba najbardziej dokuczliwy objaw (ja na samą myśl o jedzeniu dostawałam mdłości), ale również mija.

                  Najważniejsza uwaga: chłopie, nie kombinuj z tym dawkowaniem! Jeśli lekarz mówi, że masz brać porcję x, nie zmieniaj jej na siłę na porcję y. To jest droga donikąd, bo nigdy się nie dowiesz, czy lek na Ciebie działa, czy nie. To samo dotyczy celowego pomijania dawek - ten zabieg i tak nic nie da (organizm zdążył się już wysycić lekiem, więc objawy utrzymają się nawet po chwilowym odstawieniu tabletek), a utrudnia substancji właściwe działanie. Idź do okulisty i powiedz po prostu, że bierzesz antydepresant - lekarz powinien wiedzieć, jak na taką informację zareagować.

                  Pytanie o sens farmakologicznego leczenie depresji jest pytaniem trudnym i chyba każdy pacjent je sobie zadaje. Pomyśl o tym tak: poszedłeś do psychiatry, a zatem uznałeś, że problem Cię przerasta. Może więc warto dać lekom szansę? Odstawisz je, kiedy zechcesz (nikt nikogo do antydepresantów nie zmusza, poza ściśle określonymi okolicznościami), ale chyba nie ma sensu zbyt szybko pozbawiać się szansy na poprawę. Mówienie, że "od psychotropów trudno się uwolnić" to oczywista nieprawda - kurację da się przerwać z dnia na dzień, praktycznie bez konsekwencji. Zawsze z tym zdążysz.
                • mardaani.74 Re: wenlafaksyna 12.01.17, 17:18
                  Początkowe objawy typu brak apetytu powinny przejść po tygodniu-dwóch. Jeżeli masz wątpliwości co do działania leku zawsze najlepszą opcją jest zapytać lekarza prowadzącego.
                  Nie pomijaj dawek, na razie nic nie kombinuj, wytrwaj w systematycznym braniu leku i daj szansę temu leczeniu, bo 5 lat robienia za barona munchausena, co sam umiał się za włosy z bagna wyciągnąć wystarczy.
    • dawnoinieprawda Re: wenlafaksyna 03.02.17, 10:40
      Niestety miesięczna kuracja nie przyniosła efektu. Jakiekolwiek różnice w samopoczuciu na plus odnotowałem gdzieś w drugim tygodniu a potem już tylko gorzej czyli powrót do stanu sprzed brania. Sprawdziłem, dałem szansę, na mnie nie działa.
      Mam w zanadrzu Dulsevię, lekarka nawet bardziej to mi proponowała ale ja się uparłem na wenlę. Odczekam trochę i rozpocznę kurację.
      Jest tu może ktoś na kogo wenla za specjalnie nie podziałała a duloksetyna tak? Trochę mało infotmacji w sieci o tym leku a cena dość wysoka.

      • mardaani.74 Re: wenlafaksyna 03.02.17, 14:11
        i co Ci to da że znajdzie się ktoś na kogo zadzialala, wiesz na ilu ludzi działa wenla? i co z tego dla Ciebie wynika? nic, niestety kompletnie, absolutnie nic.
      • mardaani.74 Re: wenlafaksyna 29.12.17, 10:58
        a jaką wartość ma anonimowa ankieta internetowa dla celów naukowych, moim zdaniem żadną, o trollach na tej katedrze nie słyszeli, o tym że ludzie zmyślają, że w necie są kreacje a nie osoby? z takiej ankiety to jedyne co można wyciągnąć to błędne wnioski i jeszcze komuś w przyszłości zaszkodzić "pomysłem" opartym na tych błędnych, a w każdym razie wysoce wątpliwych ankietach. Jestem na nie.
        • dkmn Re: wenlafaksyna 29.12.17, 21:08
          Ja bym chętnie wypełnił taką ankietę ale niestety (albo stety) nie brałem wenlafaksyny (chociaż lekarka mi ją proponowała).
          Równie chętnie zapoznałbym się także z wynikami takiej ankiety no ale pewnie pomarzyć to sobie mogę ;). Ankieta wygląda całkiem profesjonalnie :)
    • iso2 Re: wenlafaksyna 11.01.18, 21:51
      Wenlafaksyna to bardzo dobry lek. Brałem go około 7 lat.
      Pierwsze pozytywne efekty będą po około 4 tygodniach.
      Ja niestety przez pierwsze 4 miesiące brania tego leku cierpiałem na bezsenność ale dostałem leki na spanie które nie zamulają i było ok.
      Jeśli lekarz ci tak przepisał to tak stosuj.
      Leczenie na własną rękę jest głupotą.
      Ja brałem docelowo 2x150 mg dziennie ale zaczynałem od 2X75 mg

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka