Dodaj do ulubionych

wenlafaksyna- wypadanie włosów

11.07.14, 11:36
Witam, od dwóch miesięcy zażywam lek efevelon (wenlafaksyna) i od tego momentu garściami wypadają mi włosy. Nie pomagają żadne suplementy, wcierki czy nawet zastrzyki z wit B. Jestem załamana, wypadła mi już połowa włosów :-(. Sprawa jest dla mnie skompilowana ponieważ, lek ten jako jedyny bardzo dobrze działa na moje zaburzenia lękowe. Jakieś cztery lata temu przez półtora roku też go zażywałam i to w dawce większej 150 mg i nic się nie działo. Zastanawiam się czy jest to możliwe, że wcześniej był to inny odpowiednik ( lek generyczny ) prefaxine od polfarmy ? za bardzo w to nie wierze, ale jestem już tak załamana i powoli przymierzam się do odstawiania leku. Proszę o wasze opinie
Obserwuj wątek
    • ewcia74.pl Re: wenlafaksyna- wypadanie włosów 11.07.14, 17:39
      A moze masz oslabiony organizm..i dlatego wypadaja?
      Moze zanim odstawisz lek zrob ogolne badania?
      Znajomej bardzo wypadaly wlosy przez problemy z tarczyca o czym w ogole nie wiedziala.
      • eska29044 Re: wenlafaksyna- wypadanie włosów 21.07.14, 15:15
        Zrobiłam wszystkie badania i są ok, jest to 100% wina leków. Nie czuję się jeszcze zbyt dobrze, żeby odstawiać leki ale ilość wypadających od 2m-cy włosów sprawiła, że mój zły nastrój się jeszcze pogarsza. Jestem osobą co dba o włosy i ogólnie o siebie, dlatego bardzo mi to przeszkadza. A do lekarza mam termin dopiero we wrześniu.
        • ewcia74.pl Re: wenlafaksyna- wypadanie włosów 21.07.14, 19:27
          No to rzeczywiscie pech.
          Mi tez lekarz zmienial 2 razy bo mialam za wysoka prolaktyne i zwiazane z tym problemy.
    • lik-ka Re: wenlafaksyna- wypadanie włosów 14.09.14, 09:06
      czesc.
      zazywam wenlafaksyne od 18 maja tego roku.
      Chcialam ci pomoc w diagnozie wypadania wlosow.
      tak naprawde mam taki sam problem. wlacznie z faktem ze wenlafaksyna na mnie tez dobrze dziala i ubila mi wszelkie stany lękowe i depresyjnie leczy. ja zazywam faxolet. i wypadlo mi juz ok 60% wlosow. musialam je obciac na ok 3-4 cm 2 tygodnie temu.
      wydalam pare stow na suple i nic tak samo.
      poszlam do lekarza medycyny naturalnej czyt. akupunktura (lekarz ten jest irydologiem oraz bada puls i na podstawie jego jest w stanie zmierzyc chore, oslabione organy.
      o co chodzi?
      weszlam do niego do gabinetu. pierwsze pytanie jakie mi zadal, czy nie mam od dziecka problemow z nerkami.


      reasumujac cala wizyte:
      wenlafaksyna (przyczynila sie do oslabienia nerek a nerki odpowiadaja za zdrowe wlosy)
      narazie unerwia mi nerki akupunktura.
      masz to samo co ja. nerki oslabione bo widac wenla tak samo dziala na ciebei jak na mnie.
      wenla-slabsze nerki-wypadanie wlosow.

      co ci radze? idz na akupunkture. jedna wizyta ok 60pln. warto. wlosy dalej mi wypadaja, ale z mniejszym natezeniem. za miesiac wymusze zmiane leku. bo wiem ze i tak beda wypadac.
      jeszcze nie wiem co zrobic jak ty. napewno wiem ze po leczeniu tym czeka mnie obciecie jeszcze jedno i czekanie az odrosnie kazdy wlos!


      naprawno moja rada = zbadaj nerki. masz to samo co ja.


    • ekspert_terapiadialog Re: wenlafaksyna- wypadanie włosów 05.10.14, 22:27
      Szanowna Pani,

      Nie chciałbym wypowiadać się na temat metod medycyny alternatywnej, bo nie znam się na tym, odniosę się tylko do tego co mówi na ten temat tzw. medycyna akademicka, oparta na badaniach naukowych.

      Według obowiązującego w Polsce Indeksu Leków wenlafaksyna "niezbyt często" może powodować łysienie. Przyznam szczerze, że pomimo iż mam bardzo wielu pacjentów stosujących ten lek, nie zdarzyło się to ani razu pośród nich, ale jak widać z Indeksu jak najbardziej zdarzać się może.

      Co robić w takiej sytuacji? Jeżeli to jest jedyna skuteczna substancja w Pani leczeniu do tej pory na pewno warto rozważyć zmianę preparatu na inny - też zawierający wenlafaksynę ale innego producenta. Firmy farmaceutyczne mają różne sposoby syntetyzowania poszczególnych leków i wbrew pozorom mogą być duże różnice - zarówno w działaniu pożądanym jak i działaniach niepożądanych tego samego leku produkowanego (zupełnie innymi technologiami) przez różnych producentów.

      Jeżeli kilka miesięcy po zmianie preparatu nadal będzie utrzymywało się zwiększone wypadanie włosów - trzeba rozważyć zmianę wenlafaksyny na lek działający w podobnym mechanizmie, ale zawierający zupełnie inną substancję. Są takie leki! Warto to omówić ze swoim lekarzem.

      Koniecznie też muszę tutaj napisać, że wypadanie włosów u osób skarżących się na zaburzenia depresyjne zawsze powinno nas skłonić do wykonania badań funkcji tarczycy (TSH, fT3, fT4) oraz kilku innych podstawowych badań krwi (m.in. morfologii, poziomu kreatyniny).
      Nawet jeżeli robiła Pani takie badania kilka lat temu - na pewno warto je powtórzyć, bo pierwotną przyczyną Pani złego samopoczucia w tym przypadku może być choroba somatyczna a nie psychiatryczna. Jest wiele chorób, w których powyższe objawy występują - również we wspomnianym wcześniej zaburzeniu czynności nerek.

      Serdecznie pozdrawiam,
      lek. Michał Feldman
      NZOZ Centrum Terapii DIALOG
      www.terapiadialog.pl
    • tiguan123 Re: wenlafaksyna- wypadanie włosów 31.07.24, 09:30
      Zawsze miałam naturalnie lekko kręcone i dość jasne włosy (jestem szatynką z jasnymi refleksami), ale przez długi czas były one bardzo cienkie, kruszące się i rozdwajające na końcach, mimo regularnego podcinania. Największym problemem było jednak ich nadmierne wypadanie, a badania krwi nie wykazywały żadnych nieprawidłowości. Sytuacja była naprawdę dramatyczna - szczególnie przy skórze głowy, nawet w okolicach uszu. Suche jak wiór, elektryzujące się - prawdziwy koszmar.

      Przełom nastąpił, gdy trafiłam na forum, gdzie jedna z dziewczyn polecała produkty z Konopnej Farmacji. Postanowiłam spróbować i to była najlepsza decyzja!


      Zaczęłam myć włosy odżywczym szamponem Smocza Krew Editt, a do płukania używam naparu z suszonej pokrzywy, zawsze letnią wodą. Regularnie łykam tabletki MSM firmy Pharmovit, co znacząco wpłynęło na poprawę kondycji moich włosów. Czeszę włosy kilka razy dziennie antystatycznym grzebieniem, mimo że początkowo było to przerażające przy ich wypadaniu. Suszę włosy zimnym powietrzem lub pozwalam im wyschnąć naturalnie. Jeśli się spieszę, używam letniego powietrza i termoochrony, ponieważ mokre włosy są bardziej podatne na uszkodzenia, więc przed snem lepiej je wysuszyć.


      Myję włosy letnią lub zimną wodą dwa razy, unikając gorącej wody. Następnie nakładam serum z kofeiną od Cannaderm - kilka kropelek tylko na skórę głowy i spłukuję zimną wodą. Przed myciem, na noc, nakładam olej rycynowy na włosy, brwi i rzęsy, upewniając się, że jest bez toksycznego heksanu. Na włosy aplikuję go tylko na skórę głowy, aby nie wysuszył końcówek. Na końcówki stosuję dwufazową odżywkę wzmacniającą w sprayu Joanna Konopie, również na noc przed myciem, jak olej rycynowy.


      Po około dwóch miesiącach zaczęłam zauważać mnóstwo nowych, małych włosków! Moje rzęsy są dłuższe, a chociaż brwi jeszcze potrzebują czasu, widzę znaczną poprawę. Produkty z Konopnej Farmacji naprawdę przyniosły rewelacyjne efekty. Kluczem jest systematyczność i konsekwencja.

      Jeśli masz podobne problemy z włosami, gorąco polecam te produkty. Nawet jeśli nie mieszkasz w Poznaniu, bez problemu zamówisz je do paczkomatu. Moje włosy nigdy nie wyglądały lepiej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka