19.12.17, 10:27
Czy mija calkowicie samo po jakims czasie ,czy sa ta nieodwracalne zmiany w mozgu?
Mowa o przypadku wziecia zaledwie 3 pastylek wenlafaksyny(faxolet er 37,5) w najmniejszej dawce .
Minal miesiac .


Obserwuj wątek
    • dkmn Re: PSSD 21.12.17, 20:27
      Nie wiem czy ktoś potraktował ten temat poważnie bo autor podał ekstremalny przykład PSSD po zażyciu 3 pastylek leku antydepresyjnego. Temat jest jak najbardziej prawdziwy w przypadku dłuższego zażywania leków antypsychotycznych. Czy mógłby się w tym temacie wypowiedzieć ekspert? Jak się ma temat dysfunkcji seksualnych w przypadku dalszego zażywania leków antypsychotycznych i przeciwdepresyjnych?
      • ekspert.grupa_synapsis Re: PSSD 21.12.17, 22:50
        Szanowni Państwo,
        nie odniosłem się dotąd do postu, gdyż osobiście mam duże wątpliwości, czy coś takiego jak PSSD (ang. Post SSRI sexual dysfunction) w ogóle istnieje. Nie mogę więc, i nie potrafię, odpowiedzieć na pytanie sformułowane przez autora wątku. Mogę się mylić, podejrzewam jednak, że PSSD to sprawa istniejąca przede wszystkim w literaturze. Ja w każdym razie, mimo wieloletniej praktyki, nie spotkałem się z osobami, u których miałyby miejsce przetrwałe, dłużej utrzymujące się (już po zaprzestaniu przyjmowania leków z grupy SSRI), problemy seksualne. Natomiast występowanie takich problemów u części osób leczonych, ale w czasie przyjmowania SSRI (a nie po ich odstawieniu), nie ulega oczywiście żadnej wątpliwości.
        ---------------------------------------
        Przyczyn problemów, o których pisze autor wątku szukałbym więc raczej gdzie indziej.
        Z szacunkiem
        Stanisław Porczyk, psychiatra
        Grupa Synapsis
        www.synapsis.pl
        • mintaj3 Re: PSSD 22.12.17, 09:07
          Ten problem to nie Yeti , naprawdę istnieje. Polecam lekture innego polskiego forum, na którym ten temat dorobił się 92 stron.
        • kcur23 Re: PSSD 21.09.18, 14:07
          Pytanie czy chciałby się Pan kiedyś spotkać z tym problemem, czy dopytywał Pan pacjentów którzy przestali brać leki antydepresyjne czy wszystko wróciło do normy u każdego. Dotyczy to też, a może przede wszystkim tych, którzy przestali przychodzić

          Ja swoją historię opowiedziałem lekarzowi, ale podejrzewam, że napisałby to samo. Nie chciał uwierzyć ani usłyszeć, bo jak myślę, tak było bardziej komfortowo dla jego psychiki.
          • ekspert.grupa_synapsis Re: PSSD 21.09.18, 16:29
            Szanowny Panie,
            moja odpowiedź z grudnia ub. r. pozostaje aktualna. Nie mam pretensji do tego, że dobrze wiem jak jest z PSSD. Po prostu stwierdzam, że pracując już wiele lat, z takimi przypadkami się nie spotkałem (mówię oczywiście o bezpośrednim doświadczeniu, a nie o relacjach, których np. w internecie, np. na forach nie brakuje). Spotkałem się natomiast wielokrotnie z tym, że obniżenie popędu seksualnego związane z SSRI mijało całkowicie po ich odstawieniu. Spotkałem się też wielokrotnie z osobami mocno przekonanymi, że ich problemy seksualne związane były z lekami przeciwdepresyjnymi, a miały inne i, jak się okazywało, oczywiste przyczyny. Nieraz wyjaśniało się to jednak po dłuższym czasie. Nie mam, z reguły, wiedzy o osobach, które zaprzestały u mnie leczenia.
            Z szacunkiem
            Stanisław Porczyk, psychiatra
            Grupa Synapsis
            www.synapsis.pl
    • kcur23 Re: PSSD 12.06.19, 00:25
      Myślę, że jest to dosyć istotna aktualizacja - Europejska Agencja Leków na wniosek firm farmaceutycznych, po przeanalizowaniu danych z bazy EudraVigilance, literatury fachowej oraz innych źródeł zdecydowała się na umieszczenie informacji o możliwości kontynuacji dysfunkcji seksualnej po odstawieniu leku.

      Pytanie co teraz wieloma młodymi osobami, które zostały okaleczone ? Ktoś im to zadośćuczyni ? Czy zostanie opracowane właściwe leczenie zamiast w nieskończoność odsyłać od psychologów do endokrynologów, andrologów, seksuologów, neurologów kończąc znowu na psychiatrach ? I tak od kilku lat bez efektu ? Szczerze wątpię...
      • ekspert.grupa_synapsis Re: PSSD 13.06.19, 21:22
        Dziękuję za informację i to, co Pan napisał. Chciałbym się ustosunkować, sprawa jest bowiem ogromnie ważna. Muszę jednak to odłożyć do dłużej chwili wolnego czasu.
        Stanisław Porczyk, psychiatra
        Grupa Synapsis
        www.synapsis.pl
        • wenlafaksyna-to-zlo Re: PSSD 04.02.20, 13:00
          Tak, sprawa jest ogromnie ważna, bo dilerzy z dyplomami akademii medycznych(czyt. psychiatrzy) rujnują ludziom życie, a później umywają ręce i nie czują się odpowiedzialni za wyrządzoną krzywdę. W moim wypadku PSSD po wenlafaksynie, nieprzerwanie od 5lat, bez jakiejkolwiek poprawy. Warto zaznaczyć, że w trakcie trucia się tą niebezpieczną substancją nie występowały najmniejsze zaburzenia w tej sferze.
          Do tego problemy ze słuchem i wzrokiem. Jeśli w uszkodzenia wzroku powątpiewa Pan tak jak w PSSD, to polecam wygooglować artykuł 'occular effects of serotonin antidepressants". To, że psychiatra mnie farmakologicznie wykastrował, byłbym jeszcze w stanie jakość znieść, ale to, że zniszczył mi wzrok i tym samym karierę zawodową, to już zbyt wiele. Najprawdopodobniej dzięki "leczeniu" skończę niebawem jako niedowidzący, bezdomny kastrat.

          O tym co przeżyłem odstawiając to świństwo mógłbym napisać książkę. Tutaj napiszę tylko tyle, że było to niewyobrażalne cierpienie, głównie psychiczne, choć pojawiły się też takie objawy jak osłabienie mięśni utrzymujące się przez pierwsze 7miesięcy od odstawienia, ślinotok, problemy z mówieniem i przełykaniem, i wiele innych - takich męczarni nie życzę nikomu z wyjątkiem ludzi żyjących z wypisywania recept na antydepresanty.

          Przy okazji warto wspomnieć, że w Stanach powstał właśnie film pt. "Medicating Normal". Póki co ma być puszczany na festiwalach filmowych, a z czasem pojawi się też możliwość zakupu cyfrowej kopii. W końcu kilka słów prawdy na temat tego niszczycielskiego biznesu jakim jest psychiatria.
          • mardaani.74 Re: PSSD 05.02.20, 11:53
            Czy to nie jest sprzeczność że w czasie leczenia było ok, a dopiero po odstawieniu leku zaczęły się problemy?

            --
            "Zapewniam was, że jeszcze kiedyś,
            zdołam przyłączyć się do waszej czeredy
            Zapewniam was, że jeszcze zdążę,
            na pociąg do moich własnych potrzeb"
          • ekspert.grupa_synapsis Re: PSSD 05.02.20, 14:12
            Przypisywanie psychiatrom najniższych pobudek, a lekom przeciwdepresyjnych właściwości trucizn jest stałym tematem różnych forów i sensacyjnych filmów. Nie dziwię się temu: nierzadko formułowanie tych oskarżeń ma cechy ślepej, odpornej na argumenty krucjaty. Najczęściej prowadzi się ją w dobrej wierze i nie jest ona szczególnie trudna - wszystkie leki, więc wenlafaksyna i SSRI mogą powodować objawy uboczne. Prawda jest jednak inna niż emocjonalne ataki i czarne scenariusze. SSRI były już stosowane u milionów osób – już to samo wiele mówi o znaczeniu tych leków i ich bezpieczeństwie. Aktualny stan wiedzy pozwala na stwierdzenie, że są one lekami bezpiecznymi, lepszymi pod tym względem od wielu innych leków stosowanych w medycynie (a których użycie jest też uzasadnione). Sporo zależy jednak od sposobu prowadzenia leczenia. Zadaniem lekarza jest zidentyfikowanie tych pacjentów, u których istnieje większe ryzyko stosowania danego leku. SSRI i wenlafaksyna mogą u niektórych pacjentów podwyższać ciśnienie śródgałkowe. Wielokrotnie opisywano to jako efekt łagodny, bezobjawowy i odwracalny. Istnieje jednak podgrupa osób, u których może mieć to istotne znaczenie. Są to osoby z jaskrą albo dużym ryzykiem zachorowania na tę chorobę. U tych osób leki te nie powinny być stosowane (zwłaszcza paroksetyna), albo stosowane ostrożnie, we współpracy z okulistą, z częstszą kontrolą stanu narządu wzroku. Problemy tego rodzaju (istotny i problemowy wzrost ciśnienia w gałce ocznej) w wypadku np. sertraliny zgłaszano rzadziej niż u jednej osoby na tysiąc leczonych tym lekiem. W wypadku wenlafaksyny częstość jest nieznana, co wiąże się zwykle z bardzo rzadkim występowaniem danego objawu ubocznego. Rzadkość tych problemów nie powinna oczywiście nadmiernie uspokajać lekarza, powinien zachować dużą czujność przy leczeniu osób z jaskrą albo skłonnych do tej choroby.
            Samo rozszerzenie źrenic, któremu mogą towarzyszyć zakłócenia akomodacji i przejściowe łagodne nieostrości wzroku są w czasie leczenia SSRI stosunkowo częste i nie muszą wiązać się z ryzykiem dla narządu wzroku. W czasie leczenia sertraliną zjawisko to obserwuje się u mniej niż 10% leczonych. Nasilone – mogą być powodem do zmniejszenia dawki leku albo zamiany na inny.
            Trzecim zjawiskiem, rzadziej spotykanym, jest suchość gałki ocznej, zakłócenie sprawności ochrony łzowej. Nie jest to raczej poważny problem w leczeniu, zależy to jednak od stopnia nasilenia dolegliwości, od wyjściowej sprawności narządu łzowego i może być jednak powodem odstawienia danego leku.
            Stanisław Porczyk, psychiatra


            --
            Grupa Synapsis
            www.synapsis.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka