Dodaj do ulubionych

sprobujcie Transcendentalna Medytacje

11.10.04, 05:29
Obserwuj wątek
    • Gość: ola Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje IP: *.chello.pl 11.10.04, 16:49
      bylla, w depresji medytacją można tylko pogorszyć.
    • nevada_blue Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje 11.10.04, 16:49
      ???
      • ciiekawa Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje 14.10.04, 04:09
        dlaczego pogorszyc? jakie masz podstawy do tego by tak twierdzic?
        powszechnie sie uwaza ze medytacja zwalcza depresje.
        • Gość: ola Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje IP: *.chello.pl 14.10.04, 05:25
          wiem, że nauczyciele jogi zabraniaja medytacji w depresji, dopuszczają tylko
          asany, a w ośrodkach buddyjskich każą wręcz wypełniać opracowane przez
          psychologów ankiety. Absolutne "zdrowie psychiczne" jast tam niezbędne.
          Kiedyś obowiązywała teoria, że przy obniżonym nastroju samą głęboką medytacją
          można wywołać psychozy lub stany schizofreniczne. Nie wiem, jak ta teoria ma
          sie dzisiaj, ale zastanówmy się czym medytacja jest. Jest obserwacją.
          Obserwując depresję nie pozbędziesz się jej, a możesz wzmocnić.
          Wreszcie, medytacji nie praktykuje się pod wpływem jakichkolwiek środków
          zmieniających świadomość. Bo to już nie jest medytacja.
          Nie wiem oczywiście, co dziś niektórzy rozumieją pod pojęciem TM. Wg
          psychologów jest to po prostu autohipnoza średnigo stopnia.
          Zresztą, czy w depresji można osiągnąc taki stan?
          • Gość: chickenthegreat Stawiasz zbyt duzo pytań jak na jeden post. IP: *.idzik.pl / 62.111.185.* 14.10.04, 07:30
    • ciiekawa Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje 14.10.04, 07:54
      nadal nie mam odpowiedzi dlaczego na depresje jest niewlasciwa medytacja

      Wiem ze przy szizofrenii TAK, bo sie pozwala umyslowi "isc gdzie chce".
      tak samo moze szkodzic tym ktorzy maja depresje i czarne mysli przy tym(bo sie
      tym myslom daje upust).
      Ale jest duzo ludzi w depresji, ktorzy poprostu maja inne objawy - napiecie,
      brak energii itd, w takim przypadku medytacja pomaga. Wiele psychiatrow radzi i
      leki i medytacje. Medytacja to koncentrowanie sie na jakims bodzcu - na slowie
      (mantra), na uczuciu w ciele itd.Medytacja przedewszystkim jest relaksujaca.
      • gniadykon Tak naprawdę, jedyna metoda jest spróbowanie. 14.10.04, 08:20
        Moim zdaniem medytacja transcendentalna powinna oddziaływać pozytywnie bo wzmacnia mechanizmy obronne. Koncentrujemy sie nie na obserwacji strumienia przeżyć, bo to raczej zen tylko na mantrze, czyli aktywnie.
        • gniadykon Aha, gwoli wyjasnienia, medytacją nazywa się różne 14.10.04, 08:39
          czasem wręcz przeciwstawne techniki. Badano np. reakcje mózgu u adeptów różnych metod i były one w technikach jogi i zen całkiem rózne, zgodne zreszta z założeniami tych technik. Koncentracja w jodze (np. na mantrze)blokuje reakcje na bodźce zewnetrzne, w zen dopuszcza. Myslę,że TM działa jak środek uspokajający, medytacja zen wyostrza świadomość co nie zawsze musi być miłe.
      • Gość: ola Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje IP: *.chello.pl 14.10.04, 13:46
        ciekawa, tak. Przy napięciach i obniżonym nastroju, albo lżejszej depresji -
        masz rację. Ale nie wtedy, gdy leczysz się farmakologicznie.
        Tak jak są różne nasilenia depresji, tak i medytacji. TM jest głębszą
        medytacją,, tam chodzi o coś więcej, niż mantry.TM to co innego, niż relaksacja.
        • Gość: kasia Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje IP: *.autocom.pl 14.10.04, 14:23
          TM nie jest bezpieczna, to ruch kultowy raczej. T. Doktór, spec od NRR i ruchów
          kultowych sugeruje, co by osoby o zachwianej osobowosci nie podejmowały sie ani
          medytacji ani LSD. TM jest sekciarska, i nie nalezy jej utożsamiac z jogą. jest
          w tej samej grupie co rebirthing, wiecej szkod nizeli pożytku.
          • Gość: ola Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje IP: *.chello.pl 14.10.04, 14:53
            bez przesady - jest autohipnozą średniego stopnia, niczym mnie, niczym więcej.
            Niektóre grupy organizujące takie sesje mogą być sekciarskie, ale to już inna
            bajka.
            • gniadykon Dokładnie. To tylko forma relaksacji i wyciszenia. 14.10.04, 14:55
            • Gość: ola Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje IP: *.chello.pl 14.10.04, 14:56
              oczywiście miało być "niczym mniej, niczym więcej". Sorry
          • kobbieta Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje 15.10.04, 01:11
            myslisz sie kasia - Joga tez jest zaliczana do sekt-
            tez sa obozy, filozofia, medytowanie (miedzy innymi na mantrach)
    • agnida Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje 14.10.04, 23:58
      Gość: ola 14.10.2004 05:25 + odpowiedz

      "Kiedyś obowiązywała teoria, że przy obniżonym nastroju samą głęboką medytacją
      można wywołać psychozy lub stany schizofreniczne".

      Co za bzdury! szizofrenia nie powstaje samoistnie (ani psychoza)
      do niej ma sie predyspozycje albo nie (geny)

      Co do TM to jest normalna technika skupiania sie na slowie - rownie dobrze
      mozesz sie skupiac na slowie : "dobro", "pokoj" , "milosc", lub na oddechu.

      Co do okreslenia sekciarska - co to ma wspolnego z medytacja - z siedzeniem na
      du.. i skupianiem sie na slowie?

      Sekciarstwo to zupelnie inne zagadnienie, sa tacy ktorzy sie wlaczaja w to
      fanatycznie (tak jak to robia nowonarodzeni Chrzescijanie), a sa inni ktorzy
      wylacznie zajmuja sie medytacja u siebie w domku itd.

      PS gdy bylam studentka w USA przychodzili ludzie z TM uczyc techniki
      (a trzeba bylo miec pozwolenie uniwersytetu)
      • lucyna_n Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje 15.10.04, 00:10
        a jak myslisz jakie techniki stosuja sekty w celu przystosowania "nowych" do swoich potrzeb?
        wiekszosc wlasnie tego typu techniki, cos co pozornie wydaje sie byc plytka autohipnoza wlasnie. Moim
        zdaniem ta technika to bron obosieczna , w zaleznosci od tego kto i jak jej uzywa moze miec bardzo
        pozytywne albo fatalne skutki. Wiele osob zwerbowanych do sekt zaczynalo od medytowania w domciu,
        pozornie niewinna sprawa a jednak.

        • pollka Jestem zaszokowana Wasza postawa 15.10.04, 00:53
          Tutaj prawie wszyscy sie boja (albo z lenistwa) sprobowac czegos naturalnego.
          Wola siedziec na tylkach i lykac chemie. Chemie ktora ma fatalne skutki uboczne.
          Ostatnio widzialam program, gdzie w wyniku zazywania antydepresantow dzieci 7+
          popelnily samobojstwo.Sama pod wplywem tabletek tez planowalam dopiero po
          zejsciu wrocilam do normy. Pod wplywem tabletek jest "fajnie" - bo nie trzeba
          niczego kolo siebie robic, nie trzeba pracowac, myslec zyc - jest wspaniale
          usprawiedliwienie na leniuchowanie. Ja wiem sama ze zrobilo sie ze mnie zombi,
          a po jakims czasie tabletki WOGOLE nie dzialaly, jedynie daly mi zmeczenie.
          Siedzcie tutaj, jeczcie - napewno do czegos dojdziecie. Ja zawsze bedac na
          tabletkach czulam ze poddalam sie, ale nie chce byc z Wami. Mam dume
          • 50latka Re: Jestem zaszokowana Wasza postawa 15.10.04, 01:07
            z tego co tutaj mowicie - modlitwa tez jest niebezpieczna, bo sie zaglebia w
            nia, przechodzi w kontemplacje. Rety! wszystko jest niebezpieczne, tylko
            tabletki nie (smiechu warte). Mnie tez tabletki wykonczyly.

            Byla,watek stracony na to Forum.
            ja chetnie czegos sie dowiem, napisze na priva.
          • looserka Re: Jestem zaszokowana Wasza postawa 15.10.04, 07:48
            Po wpływem tabletek jest "fajnie",bo można wreszcie coś zacząc koło siebie
            robić,działać,można pracować,myśleć, żyć.
            Ciekawa jestem, czym Ty się faszerowałaś?
    • agnida Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje 15.10.04, 01:50
      nie slyszalam zeby komus medytacja 30 min/dzien zaszkodzila
      • Gość: ola relaks i medytacja IP: *.chello.pl 15.10.04, 02:02
        czym innym jest ralaksacja, czym innym medytacja. Spróbuję tu wkleić opisy ze
        strony joga.net:

        Śavasana - relaks

        Pozycje jogi oczyszczają, całkowicie rozluźniają ciało i wyciszają umysł. Kto
        raz doświadczy stanu głębokiego relaksu, będzie umiał w kilka sekund osiągnąć
        go w każdej chwili swojego życia.

        Usiądź na podłodze ze zgiętymi nogami i udami przyciągniętymi do tułowia.
        Odchyl się w tył, oprzyj na łokciach i powoli, kręg po kręgu połóż się na
        podłodze.
        Wyprostuj po kolei obie nogi. Wyciągnij tył szyi, twarz skieruj w stronę
        tułowia, zamknij delikatnie oczy i rozluźnij gardło. Ręce ułóż wewnętrzną
        stroną do góry po bokach ciała, rozluźnij dłonie i palce rąk.
        "Puść" napięcie pośladków i ud, tak aby nogi swobodnie opadły na boki. Sprawdź,
        czy leżysz symetrycznie i wygodnie. Jeżeli trzeba, popraw pozycję i od tej
        chwili nie wykonuj już żadnych ruchów.
        Rozluźnij po kolei każdą część ciała, począwszy od nóg, poprzez brzuch, tułów,
        ręce aż do głowy, następnie czoło, policzki, wargi i szczęki. Rozluźnij oczy,
        język i uszy, skieruj całą ich uwagę do wnętrza ciała, jak najdokładniej je
        poczuj. Skup się na wrażeniach dopływających z ciała, zachowaj równomierny
        oddech.
        Bądź w pełni świadoma, nie zasypiaj, nie podążaj za myślami, jedynie zauważaj
        ich pojawianie się i przemijanie. Pozostań rozluźniona, pasywna i jednocześnie
        przytomna. Doświadcz przestrzeni wewnętrznego spokoju i ciszy. Zaznaj prostego
        stanu bycia, istnienia, poczucia "ja". Choć jest to naturalny i
        wszechprzenikający stan, na codzień najczęściej go nie doświadczamy, bo
        podążamy za intensywnymi zewnętrznymi wrażeniami. W jodze określa się ten stan
        jako Sat, Cit, Ananda czyli Byt, Świadomość, Szczęśliwość lub duchowa powłoka
        szczęśliwości.
        Pozostań w pozycji 10-15 minut. Aby nauczyć się relaksu znajdź takie miejsce, w
        którym nikt i nic nie będzie ci przeszkadzało. Ucz się zachowywać ten stan w
        codziennym życiu. Połącz zewnętrzną aktywność ze stałym poczuciem wewnętrznej
        równowagi.
        Śavasana wycisza układ nerwowy, usuwa migreny i chroniczne zmęczenie, pomaga
        skumulować energię. Jest pierwszym krokiem w praktyce medytacji. Uczy
        skupienia, introspekcji, wzmacnia świadomość. Może dać pierwsze przebłyski
        doświadczeń duchowych.




        --------------------------------------------------------------------------------



        - Dhyana - medytacja

        Istnieje wiele technik medytacji, jednak ich cel jest ten sam - doświadczenie
        wewnętrznej przestrzeni i pełni oraz jedności ze światem. Dotrzemy do duszy
        wyciszając umysł. Żeby to osiągnąć, należy skupić się na jednej rzeczy. Możemy
        w tym celu wykorzystać zmysł wzroku (jantra), słuchu (mantra), pracę z ruchem
        (tańce sufickie), relacjami (tantra) lub odczucia płynące z ciała (hatha-joga).
        Każda prawidłowo wykonana asana jogi jest medytacją. Angażuje ciało, które
        przyjmuje określoną pozycję, umysł, który obserwuje i analizuje akcję każdej
        części ciała oraz świadomość, która jest świadkiem całej pracy.

        Pozycja. Usiądź w wygodnej, wyprostowanej pozycji np. w siddhasanie
        przedstawionej na zdjęciu. Nogi powinny być rozluźnione i stabilnie oparte na
        podłodze - stanowią podstawę całej asany. Ustaw miednicę i kręgosłup pionowo.
        Skup się na linii biegnącej od dołu miednicy aż do wierzchołka głowy. Wyciągnij
        się w górę wzdłuż tej linii. Unieś mostek, rozszerz klatkę piersiową. Opuść i
        cofnij barki, wydłuż tył szyi i delikatnie opuść brodę w stronę mostka. Cały
        czas utrzymuj aktywne plecy i wyciągnięty kręgosłup. Mocna postawa i pełne,
        równomierne oddechy pomogą ci utrzymać świadomość bycia tu i teraz oraz
        obserwować zmienność umysłu. Zamknij oczy, rozluźnij twarz.
        Rozluźnienie. Wejdź w kontakt z wewnętrzną przestrzenią i świadomością.
        Obserwuj zmiany w ciele, pojawiające się myśli i uczucia. Nic z nimi nie rób -
        nie reaguj, nie dyskutuj z myślami, nie oceniaj. Nie porównuj, nie nazywaj, nie
        wyznaczaj celów do osiągnięcia, nie unikaj ani nie lgnij do wrażeń. Nie próbuj
        zatrzymywać ani wytwarzać żadnych doświadczeń. Niczego nie osiągaj. Jedynie
        zauważaj.
        Obserwacja. Pozostań w pozycji świadka, widza. Przyjmij wszystko co się pojawia
        z pełną akceptacją. Pozostawaj świadoma całej gry umysłu, zachowaj przytomną,
        czujną uważność. Po pewnym czasie umysł się uspokoi i będziesz mogła
        doświadczyć stabilnej świadomości, w której istnieją wszystkie doświadczenia.
        Myśli będą takimi samymi peryferyjnymi wrażeniami jak dźwięki dopływające z
        zewnątrz i odczucia z ciała. Zauważ całe spektrum swojego doświadczenia: to co
        słyszysz, widzisz, czujesz. Osiądź w chwili obecnej, skup się na źródle
        świadomości - centrum w okolicy serca. Trwaj w tym doświadczeniu. Cechą duszy
        jest bycie, istnienie, cechą umysłu jest aktywność. Jeżeli zasypiasz lub
        ?wpadasz? w różne stany lub myśli, wróć do obserwacji ciała i oddechu.
        Praktyka medytacji wymaga przygotowania w postaci asan i ćwiczeń oddechowych,
        które wzmacniają świadomość i czynią ją stabilną. Samo pojawienie się stanu
        medytacji jest formą łaski, która może przyjść gdy będziemy ugruntowani w
        praktyce. Zacznij od 10 minut, stopniowo przedłużając czas do pół godziny.
        Lepiej jest medytować krócej ale regularnie niż od czasu do czasu. Początkowe
        trudności są normalna rzeczą - stała praktyka pozwoli je pokonać. Nie ćwicz w
        czasie depresji lub załamania nerwowego.

        Medytacja uspokaja układ nerwowy, wycisza i pomaga w regeneracji organizmu.
        Sprowadza nas do kontaktu ze sobą, daje zdrowy dystans do rzeczywistości,
        poczucie wewnętrznej stabilności i oparcia w sobie. Uniezależnia od
        zewnętrznych zawirowań życiowych i pozwala traktować je jako wyzwania do
        wewnętrznego rozwoju. Kieruje nasze poszukiwania szczęścia w stronę
        najgłębszego "ja".




        --------------------------------------------------------------------------------



        • Gość: ola Re: relaks i medytacja IP: *.chello.pl 15.10.04, 02:04
          o udało się. Tam pod koniec opisu medytacji - to dla tych, którym nie chce się
          czytać, wiem, wiem, przydługie - piszą o załamaniu nerwowym i depresji.
          • agnida Re: relaks i medytacja 15.10.04, 02:08
            no to czemu nie wppisalas o tym co pisza o zalamaniu i depresji?
            • Gość: ola Re: relaks i medytacja IP: *.chello.pl 15.10.04, 02:12
              agnida, to jest w siódmym i ósmym wersie licząc od dołu, znalazłąś?
              • agnida Re: relaks i medytacja 15.10.04, 02:16
                no tak w depresji, ale dlaczego? masz wyjasnienie? Przeciez koncentracja na
                czyms zamyka negatywne mysli.
                • Gość: ola Re: relaks i medytacja IP: *.chello.pl 15.10.04, 03:05
                  przepraszam, agnida, że jestem z poślizgiem - odpowiadałam na pocztę. Nie wiem,
                  jaki mechanizm uaktywnia się w mózgu. Naprawdę. Ale jeśli możesz odstawić leki,
                  albo ich teraz nie bierzesz, spróbuj zacząć od relaksacji. Wiesz, to jest
                  naprawde trudne nie zasnąć, albo nie dać się ponieść myślom. A jak będzie
                  dobrze, to może i nastrój się polepszy i pójdziesz dalej..Wiesz, ja dlatego
                  wkleiłam tu całą instrukcję i podałam źródło, żeby właśnie było precyzyjnie,
                  jak ktoś chciałby spróbować, skoro lekarz np. zaleca.
                  Odpowiedź dlaczego nie należy nie istniej chyba żadna oficjalna, bo trzebaby
                  przeprowadzić poważne, randomiczne badania na chorych osobach. A to jest
                  zabronione.
                  Powtarzam, wiem tylko, że się nie zaleca.
                  • gniadykon Przeczytałaś dokładnie te fragmenty? Jest tam 15.10.04, 09:15
                    przeciez napisane, że relaksacja to "pierwszy krok W praktyce medytacji"...Ale dla równowagi powiem, że sa osoby, które także źle znoszą także relaksację. Myślę, że ćwiczenie koncentracji (np. poprzez medytację) jest absolutnie bezpieczne, no, jak tylko byc może. Z pewnością u tez mozna przesadzic lub dopisac jakąś teorię.
        • aneta10ta Re: relaks i medytacja 15.10.04, 17:23
          Chyba by mnie szlag trafił, gdybym zaczęła uskuteczniać wzmiankowane praktyki.
          Prędzej by mnie rozerwało niż doznałabym cudu MT.
          Aneta
    • bylla Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje 15.10.04, 03:51
      wycofuje ten watek, nie ma sensu. Juz nie dyskutujcie. POmylilam adres
      faktycznie.
      • Gość: ola Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje IP: *.chello.pl 15.10.04, 04:05
        no to rychło w czas, można powiedzieć.
        • pollka Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje 15.10.04, 04:08
          tak olka, nafaszeruj sie tabletkami i niech Twoj mozg zdechnie
          bo widac ze leniwa z Ciebie baba.
          • Gość: ola Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje IP: *.chello.pl 15.10.04, 15:09
            hm, to nie tak. Praktukuję jogę codziennie, ale choć z depresji wyplątałm się
            wiosną - medytuję b. rzadko. Pomogły mi trochę te ćwiczenia i wyciszenie, na
            medytację nie miałam siły nawet i zupełnie chęci. Tak więc niedokładnie tak
            jest,że ja wolę leki. Nie wolę i nie lubie, ale medytacja po lekach, to trochę
            jak po pijaku, ot co.
            A leniwa nie jestem w temacie jogi w ogóle. Powtórzę jeszcze raz - ćwiczenia
            (asany) i relaksacja - polecam, z medytacją - radziłabym ostrożniej.
    • polgebek Byla zostan!Jestes swiezym powietrzem w tym bagnie 15.10.04, 07:39
      nie przesadzaj Byla, jest tu tylko jedna osoba (Ola), ktora zapiera sie rekami
      i nogami, bo jak ktos wspomnial jest leniem smierdzacym i szuka
      usprawiedliwiania na swoje lenistwo. Kazda proba pomocy spotka sie z jej
      wrzaskiem i protestami. Szkoda ze tyle samo energii nie wklada w polepszenie
      swojego zycia.
      • Gość: ola Re: Byla zostan!Jestes swiezym powietrzem w tym b IP: *.chello.pl 15.10.04, 18:39
        nieprawda, poglebek, patrz wątek wyżej. Nie wrzeszczę, nie mam w zwyczaju. A
        protestuję tylko przeciwko pomieszaniu pojęć.
    • gniadykon Chciałem dodać, że zupełnie analogicznie do TM 15.10.04, 09:02
      modla się od stuleci mnisi chrześcijańscy na górze Atos (tzw. modlitwa imienia Jezus lub modlitwa serca itp.) powtarzając inwokację do Jezusa. Chrześcijanie moga spokojnie to stosować. Są oczywiście różniece teologiczne, ale nie o tym mówimy.
      Link:
      www.missiocm.org.pl/METEOR/2-2000/TEKST/tekst06.htm
      Nawet w depresji możemy starać sie zachować zdrowy osąd i nie wpadać w infantylne myślenie.
      • Gość: kasia Re: Chciałem dodać, że zupełnie analogicznie do T IP: *.autocom.pl 15.10.04, 15:15
        • Gość: kasia Re: Chciałem dodać, że zupełnie analogicznie do T IP: *.autocom.pl 15.10.04, 15:22
          wcale nie twierdzę, ze wszystkie ruchy kultowe, nowe ruchy religijne itd. jak
          kto woli sekty są niebezpieczne. na pewno dla niektorych osób wiele dają
          dobrego, proponujac nowy sposób na zycie. cieżko tez ocenić, i stwierdzić że
          ktos jest nieszczesliwy w takiej grupie. jesli to swiadomy wybór osoby i tak
          woli żyć, to czemu nie? Klepanie setek zdrowasiek tez może otepić. Bardzo
          trudno ocenić, ja jednak twierdze że TM moze byc niebezpieczna nie w sensie
          medytacji ale w sensie organizacji. dla mnie grupy niebezpieczne to:
          - tam gdzie ładza guru jest totalitarna i nieograniczona
          - gdy jest zbyt duży nacisk na gromadzenie pieniedzy
          - gdy nie mozna w każdej chwili zrezygnowac z członkostwa
          - gdy elementy doktryny są inaczej przedstawiane na pczatku ruchu i inaczej na
          koniec
          - gdy grupa utrudnia kontakt z rodzicami
          - gdy jest obowiązek zakłądania rodzin wewnątrz grupy
          - gdy jest podstawa wroga wobec otaczajacego swiata
          - gdy grupa jest wrogo nastawiona do kształcenia pozareligijnego
          to m.in. dlatego uwazam że niektóre grupy oazy odnowy w duchu swietym tez mogą
          neizle zmienić świadomosc.
          ale jak ktos pragnie tsak życ? to czemu nie. aby nikt go nie zmuszał. i tyle.
          • gniadykon No zgoda, tylko to już inny temat. Tutaj mowa o 15.10.04, 16:29
            technikach.
    • kierowca.autobusu Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje 15.10.04, 17:05
      no i znowu jacyś nawracacze, przeciwnicy leków. Twierdzą, że z depresji
      wychodzi się dzięki wymachom nóg i wypinaniu tyłka. Świetnie, nie mówię, że
      gimnastyka, albo inne metody na poprawienie sobie nastroju są złe. Problem w
      tym, że nie są lekarstwem na depresję, może najwyżej na chandrę. Medytowanie w
      stanie depresji jest po prostu niemożliwe i nie ma to nic wspólnego z lenistwem.
      • gniadykon No oczywiście, nie mówimy tu o głębokiej depresji. 15.10.04, 17:24
        • lucyna_n Re: No oczywiście, nie mówimy tu o głębokiej depr 15.10.04, 17:56
          dla mnie to wcale nie bylo oczywiste??
          dlaczego nie mowimy?
          • gniadykon A dokładnie dlatego, o czym pisze kierowca. 15.10.04, 18:41
            Co możesz jak nie możesz wykonać prostych czynności?
            • lucyna_n Re: A dokładnie dlatego, o czym pisze kierowca. 15.10.04, 18:55
              to moze od razu zmiencie nazwe forum na lekka i średnia depresja , żeby nie bylo wątpliwości.
              • gniadykon To sobie sama zmień i nie zawracaj gitary. 16.10.04, 09:15
          • aneta10ta Re: No oczywiście, nie mówimy tu o głębokiej depr 15.10.04, 19:09
            Kto siedzi w głębokiej depresze, nie gapi się w monitor i nie wystukuje
            dyrdymałów.
            Aneta
    • dojrzalsza Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje 16.10.04, 00:23
      medytacja/relaksacja to jest to samo. Moze nazwa "medytacj"tutaj nie pasuje.
      bo wlasciwa medytacje to stan, ktory osiaga sie po dlugim regularnym cwiczeniu
      relaksu.
      Relaks polega na skupianiu sie na dzwieku/ wizualnie, na odczuciach w ciele itd.

      Co do sekt, to przeciez tez jest duzo sekt chrzescijanskich - nie slyszeliscie?
      czesto tam odchodzi wykorzystywanie seksualne nieletnich. TM koncentruje sie na
      pewnym slowie bezznaczeniowym, a wiele chrzescijanskich medytacji/kontemplacji
      na slowie: "Jezu" czy innych slowach czy frazach.

      PS jest naukowo udowodnione ze medytacja/relaksacja (bo to to samo) zmienia
      chemie mozgu (zwieksza ilosc serotoninu itd), dlatego medytujacy po jakims
      czasie odstawiaja leki (bo juz ich ie potrzebuja).


      • Gość: kasia Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje IP: *.autocom.pl 16.10.04, 00:51
        co rozumiesz przez słowo sekta?
        naukowo udowodnione jest też, że religijnosc bierze sie z prawego płatu
        skroniowego. odpowiednio postymulowany czyni ateistów.
        ja wiem, że tam gdzie jest krucha osobowosc, tam medytacja jest nie wskazana.
        podobnie jak lsd czy inne halucynogeny. to tez udowodnione naukowo.
        trzeba byc odpowiedzialnym, bo medytacje wschodu, np. buddyzm, kłądą nacisk na
        idywidualnosc - i jak sami buddysci twierdzą, osoby, które potrzebują wiary w
        osbowego boga, bo inaczej nie radzą sobie z problemami, nie powinni siegac do
        buddyzmu a zostac przy chrzescijaństwie np.

        a to z aneksu eilen barker
        Transcendentalna Medytacja jest techniką uzyskiwania głębokiej relaksacji i
        rewitalizacji, która rozwija wewnętrzny potencjał energii i inteligencji
        kształtujący podstawy wszelkiego sukcesu życiowego. TM praktykuje się siedząc
        wygodnie z zamkniętymi oczami na krześle przez dwadzieścia minut rano i
        wieczorem [...] [TM] praktykowana jest niezależnie od wieku, poziomu
        wykształcenia i wyznawanej religii. TM nie wymaga wiary religijnej ani
        wielkiego zaangażowania. TM praktykuje ponad trzy miliony ludzi na całym
        świecie.”86



        Transcendentalną Medytację zaszczepił w 1958 roku na Zachodzie hindus
        Maharishi Mahesh Yogi (1911-). Przed rozpoczęciem swojej misji ukończył studia
        na wydziale fizyki Uniwersytetu w Allahabadzie, jakiś czas pracował w fabryce i
        równocześnie praktykował przez około trzynaście lat u swego duchowego mistrza
        Guru Dev (1869-1953). Od niego Mahesh otrzymał podstawy Transcendentalnej
        Medytacji, zaś tytuł Maharishiego nadał sobie sam. Po śmierci mistrza Maharishi
        przez dwa lata zgłębiał tajniki medytacji w pustelni w Himalajach. Po powrocie
        z odosobnienia założył u podnóża gór Międzynarodową Akademię Medytacji i
        rozpoczął lansowanie swej metody w indyjskich środkach masowego przekazu
        (jednak bez zbytnich sukcesów). Popularność zdobył dopiero w Europie i Stanach
        Zjednoczonych. Sława Maharishiego na Zachodzie znacznie wzrosła, gdy z TM
        zapoznawały się takie gwiazdy jak członkowie zespołu The Beatles, czy aktorka
        Mia Farrow. Rzekome umizgi guru do siostry aktorki przyczyniły się do
        rezygnacji Beatlesów z dalszego zgłębiania tajników TM. „Śladem konfliktu
        pozostała piosenka Sexy Saddie (Sexy Sadhu) i finansowe roszczenia mistrza
        wobec uczniów przerywających nagle proces nauki”87.

        Podstawowa technika medytacyjna TM jest dość prosta i
        wystandaryzowana. Poza koniecznością uiszczenia opłaty za kurs ruch nie stawia
        swoim kursantom warunków wstępnych. Adept tzw. kursu podstawowego wraz ze
        szczegółową instrukcją otrzymuje dobieraną indywidualnie mantrę, którą powtarza
        w duchu rano i wieczorem - w ten właśnie sposób medytując dwa razy dziennie po
        około dwadzieścia minut. Szczegóły instrukcji, jak i sama mantra utrzymywane są
        w tajemnicy.

        Bardziej skomplikowane są tzw. kursy TM-Sidhi - oferują one możliwość
        urzeczywistnienia mocy paranormalnych, w tym szeroko opisywanej lewitacji czy
        techniki „latania”. Podczas seansu osoby praktykujące TM-Sidhi siedząc na
        podłodze ze skrzyżowanymi nogami doświadczają tzw. „jogicznego latania” -
        krótkotrwałego wznoszenia się do góry. „Przeprowadza się nawet coś w rodzaju
        konkursów-wyścigów zaawansowanych uczniów, zarejestrowanych na kasetach video.
        Instruktorzy TM podkreślają jednak, że „jogiczne latanie” lub potencjalna
        lewitacja nie jest celem, ale jednym z przyjemnych skutków tej metody
        lewitacji.”88

        Praktykujący TM nie są zobowiązywani do odrzucenia swojej religii,
        zmiany stylu życia czy poglądów. Zakłada się, że pewne złe nawyki same znikną.
        Dopiero na wyższych stopniach zaawansowania zaczyna obowiązywać coraz więcej
        zaleceń higienicznych, dietetycznych i moralnych. Wprowadzane nowe koncepcje
        metafizyczne mają wspomagać technikę podstawową w drodze do oświecenia.89

        TM bywa stosowana w leczeniu alkoholizmu, narkomanii oraz dolegliwości
        wywołanych stresem; oprócz głębokiego odprężenia fizycznego i umysłowego,
        wzrostu uwagi, poprawy percepcji, wyostrzenia słuchu, wzrostu wskaźników
        inteligencji, poprawy pamięci i koordynacji umysłu z ciałem TM ma prowadzić
        także do oświecenia duchowego oraz osiągania harmonii w stosunkach
        międzyludzkich. Tzw. „efekt Maharishiego” polega na zanotowaniu spadku
        przestępczości i innych form patologii społecznej w zbiorowościach, w których
        co najmniej 1% systematycznie uprawia zbiorową medytację90. Efekt ten
        zaowocował w ruchu TM planami wdrożenia w życie tak ambitnych projektów, jak
        zaprowadzenie pokoju światowego, zredukowanie światowego ubóstwa czy
        osiągnięcie doskonałego zdrowia91.

        Obok sporej ilość publikacji (także naukowych) opisujących dobroczynne
        skutki praktykowania TM, zdarzają się także teksty zdecydowanie negatywne -
        kwestionujące twierdzenia i badania dotyczące skuteczności technik TM92.

        Z ruchem TM powiązanych jest wiele rozmaitych organizacji promujących
        najróżniejsze przedsięwzięcia: programy medytacji dla pracowników sfery
        biznesu, więziennictwa, wojskowości, szkolnictwa. Międzynarodowe uniwersytety i
        akademie TM oferują studentom, magistrantom i doktorantom naukowe programy
        badawcze.

        Ruch Transcendentalnej Medytacji pojawił się w Polsce w drugiej
        połowie lat siedemdziesiątych. Pierwsza prezentacja metody TM i wyników badań
        nad jej skutecznością odbyła się w 1975 roku w Gdańsku, rok później miał
        miejsce pierwszy kurs TM, kolejne odbyły się w 1977 i 1978. Zwolennicy nauk
        Maharishi Mahesha Yogi funkcjonowali wtedy w ramach sekcji TM przy
        Stowarzyszeniu Radiestetów w Warszawie (do 1982 r.), a od 1985 przy Polskim
        Towarzystwie Psychologicznym. W 1989 roku miała miejsce Rejestracja Polskiego
        Towarzystwa Medytacji Transcendentalnej, posiadającego swą siedzibę w
        Warszawie93. Od 1993 towarzystwo wydaje biuletyn zatytułowany „Dobre
        Wiadomości”. Aktualnie oferuje następujące zajęcia:

        1) czterodniowe kursy podstawowe TM,

        2) kursy weekendowe - pogłębienie wiedzy o medytacji, nauka wybranych
        ćwiczeń hatha-yogi, ćwiczenia oddechowe, wykłady na temat twórczej inteligencji
        oraz Ayurwedy - medycyny wedyjskiej,

        3) kurs TM-Sidhi - oferuje możliwość urzeczywistnienia mocy
        paranormalnych (głównie lewitacji),

        4) kurs nauczycielski - dla przyszłych instruktorów TM,

        5) kurs Nauki o Twórczej Inteligencji,

        6) kurs techniki zaawansowanej (dla medytujących 1,5 roku)

        7) roczne kursy oddzielne dla kobiet i mężczyzn94.

        Badania motywacji uczestnictwa Polaków w ruchu TM wykazują,
        że „Najczęściej ta forma medytacji traktowana jest jako praktyka zdrowotna
        dająca efekty doraźne lub ogólnie pojmowana metoda samopoznania i samorozwoju.
        [...] odzwierciedla to ogólnoświatowe tendencje w ruchu TM, który zdaje się
        ewoluować w kierunku holistycznej metody terapeutycznej. Treści religijne i
        filozoficzne związane z hinduizmem, obecne jeszcze wyraźnie w pierwszych
        książkach Maharishiego, zostają odsunięte na dalszy plan. Można zatem
        powiedzieć, że ruch TM stanowi przykład znacznie zsekularyzowanej wersji
        hinduizmu, w której treści religijne lub do religii zbliżone zostały zachowane
        głównie w formie ceremonii inicjacyjnej. W warunkach polskich praktyka TM nie
        staje się surogatem religii macierzystej lub jakiejkolwiek innej, lecz
        traktowana jest jako metoda terapii i rozwoju obok życia religijnego lub jako
        jego uzupełnienie.
        • Gość: kasia Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje IP: *.autocom.pl 16.10.04, 00:53
          dodam, że nie jestem przeciwna żadnej filozofii/religii itd. jesli nie szkodzi
          człowiekowi i jest wybrana świadomie. a widziałam juz niejedno, wiec do TM czy
          rebirthingu trzeba podchodzic z odpowiedzialnoscią, bo wiem, ze nie wszystkim
          służą.
          • dobrutka Re: sprobujcie Transcendentalna Medytacje 16.10.04, 01:03
            Doslownie wszystko w nadmiarze szkodzi(jedzenie, gimnastyka, pice itd),
            medytacja tez.

            Jest limit 20-30 minut na sesje, dlatego ze zbyt dluga medytacja nie jest
            wskazana - czlowiek moze za duzo zwiekszyc poziom serotoninu, a to moze
            prowadzic do sennosci.Poza tym sa ludzie ktorzy przez zbyt dlugie/czeste
            medytacje odsuwaja sie od aktywnego zycia.

            Pierwszy stopien TM nie jest wymagajacy i jest bardzo podstawowy jak kazda
            inna relaksacja.

            Niewskazana natomiast jest (dla osob w depresj) ta druga faza - sidhi -
            cwiczenie intuicji itd.
            • potajemna Czyli zycie jest niebezpieczne dla depresantow! 17.10.04, 02:59
              wiecie z tego co piszecie to zycie jest niebezpieczne dla slabych ludzi.

              Nie slyszeliscie ze na kazdym kroku mamy do czynienia z medytacja?
              Np w pociagu rownomierny stuk kol wywoluje u nas ten stan -
              mysli rozne zaczynaja sie pojawiac (jak w medytacji) itd
              To samo gdy tyka zegar, gdy kapie woda, gdy idziemy rownomiernym krokiem, gdy
              muzyka gra, gdy hustamy sie itd.
              • Gość: ola Re: Czyli zycie jest niebezpieczne dla depresanto IP: *.chello.pl 17.10.04, 03:06
                czy Ty żartujesz, czy poważnie? Bo i ironię można wyczuć i smutną refleksję.
                • potajemna Re: Czyli zycie jest niebezpieczne dla depresanto 17.10.04, 03:51
                  Gość portalu: ola napisał(a):

                  > czy Ty żartujesz, czy poważnie? Bo i ironię można wyczuć i smutną refleksję.

                  POWAZNIE! Jestem zaskoczona ze niektorzy tutaj zabieraja glos w sprawach o
                  ktorych nie maja zielonego pojecia. Tym samym zamyka sioe droge innym, ktorzy
                  mogli by sprobowac czegos innego dla odmiany.

                  PS TAbletki sa reklamowan bo to wielki biznes. Poogladaj sobie troche
                  amerykanskich programow dokumentalnych zorganizowanych przez Consumers Affairs.
                  Ostatnio nawet "stworzyli tabletki dla symptomow przedmenstrualnych" Nzawali te
                  symptomy w pewien specyficzny sposob. Tabletki to normalne w swiecie
                  antydepresanty tylko ze nazwane INACZEJ!!!
                  Naturalne terapie sa osmieszane przez medycyne bo znowu chodzi o utrate
                  pacjenta (a zatem biznesu).
            • gniadykon LEWITACJA!? Uchacha! Widziałem na "Powrót Jedi" 17.10.04, 08:55
              Dziecię drogie, nie powtarzaj pierdół o wyścigach w lewitowaniu i do tego zarejestrowanych na kasecie, bo biznesmen Maharishi dostałby Nobla własnie z tej swojej fizyki i zamiast 3 milionów ludzi medytowałoby 3 miliardy a 100$/mies. dla Mistrza. Poza tym joga wyraźnie rozróżnia relaksację (szcz. w pozycji savasana) i medytację (dhyana) której podstawą jest koncentracja (dharana)(Joga-B.K.S. Iryengar).
              • Gość: ola Re: LEWITACJA!? Uchacha! Widziałem na "Powrót Jed IP: *.chello.pl 17.10.04, 15:57
                to Gniadykon zna metodę Iyengara? Można spytać - i jak? Bo jak dla mnie jest
                ogromna różnica między tym, co jest w jego książkach, a tym co robią
                instruktorzy w polskich szkołach. A Gniademukoniowi jak szło?
                • gniadykon Nie obrażaj się. Mamy wszyscy własny rozum 17.10.04, 17:07
                  i powinniśmy go krytycznie uzywać wyciągając np. konsekwencje z różnych egzotycznych obietnic. W wielu książkach sprzedają marketingowy kit typu "lewitacja" i inne siddhi z których część jest prawdziwa (sam widziałem na filmach mnichów tybetańskich śpiących w śniegu lub suszących na sobie mokre prześcieradła na mrozie) a część to ewidentna lewizna. Maharishi słynie właśnie ze skandali, naciągactwa i przekrętów ze swojej szwajcarskiej siedziby. Na marginesie, czytałem artykuł, jak słynny hinduski jogin miał dać pokaz chodzenia po wodzie. Nawet jak na przyzwyczajone do cudów Indie wzbudziło to spore zainteresowanie. Mistrz po obowiązkowej koncentracji wstąpił do specjalnie przygotowanego basenu i ....kamieniem do dna! Tłumaczył potem, że gwiazdy nagle zmieniły koniunkcje, ale kasę trzeba było oddać.
                  • Gość: ola Re: Nie obrażaj się. Mamy wszyscy własny rozum IP: *.chello.pl 17.10.04, 17:17
                    ja nie wiem, czy to do mnie było, ale o różnicy ja wiem, kilka postów wyżej
                    wkleiłam nawet opisy. Natomiast pomawiam pytanie: jak Gniademukoniowi (czy może
                    Gniademukoniu)- praktyka Iyegnara wychodziła? Czy praktykował, czy książkaę
                    tylko czytał?
                    • gniadykon Co to ma do rzeczy, czy praktykowałem jogę? 17.10.04, 17:28
                      • Gość: ola Re: Co to ma do rzeczy, czy praktykowałem jogę? IP: *.chello.pl 17.10.04, 17:39
                        do rzeczy ma mało, tak pytam, z ciekawości.
                        • gniadykon No to owszem, kiedyś sporo. Choć nie była to 17.10.04, 17:59
                          szkoła Iryengara. Tak w ogóle mam dobry test na rzetelność książek o jodze. Czytam instrukcję ćwiczenia uddiyana-bandha. Jest tam mały trik bez którego nie mozna tego ćwiczenia poprawnie wykonać. Jesli go nie ma w opisie, a z reguły nie ma, to książka jest lipna bo autor nie opisuje rzetelnie ćwiczeń. Iryengar o nim akurat nie pisze... Obecnie interesuje się raczej zen.
                          • Gość: ola Re: No to owszem, kiedyś sporo. Choć nie była to IP: *.chello.pl 17.10.04, 18:11
                            zen nie praktykowałam, nie wiem, tylko czytałam. To Ty jesteś fachowiec!
                            BTW, czy w Twoim teście chodzi o to, co się robi z plecami w uddiyanie?
                            • gniadykon Nie z plecami. Ćwiczenie wygląda dość tajemniczo 17.10.04, 18:43
                              bo mięśniami brzucha nie da rady tak go wciągnąć jak widać. Trik polega na wydechu i zaciśnięciu mięśni głośni (tych, którymi modulujesz np. głoskę "a"), następnie cały czas trzymając zaciśnietą krtań, w pochyleniu wykonujesz klatką piersiową próbę wdechu (przy rozluźnionych mięśniach brzucha), wdechu nie zrobisz przy zaciśniętej krtani ale rozszerzanie klatki piersiowej powoduje wciąganie brzucha w kierunku kręgosłupa. No i m. in. tego właśnie nie opisują.
                              • Gość: ola Re: Nie z plecami. Ćwiczenie wygląda dość tajemni IP: *.chello.pl 17.10.04, 18:51
                                hmmm, możliwe, że tak jest u mężczyzn (chrząstka), bo mnie ta badha wychodzi
                                pięknie, a nie zastanawiałam się nad krtanią... chociaż chwilę, spróbuję....no
                                tak, mi się to robi automatycznie, czy intuicyjnie.
                                U mnie był problem z plecami, kiedy się tego uczyłam. Musiałam początkowo mieć
                                oparcie dla pleców i je "wbijać" w coś. Teraz już nie, ale i tak jest łatwiej z
                                oparciem.
    • potajemna gniadykon nie wyciagaj pochopnych wnioskow 18.10.04, 01:21
      technika a mistrz to czesto dwie rozne rzeczy.
      w jodze tez jest (i zawsze byli) przerozni oszusci i naciagacze.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka