marysia460
04.10.21, 22:37
Już sama nie wiem co myśleć , mam ostatnio bardzo kiepski czas , od około pół roku .
I to od momentu kiedy wszystko się trochę uspokoiło ( mąż i tato byli ciężko chorzy bardzo to przeżyłam ) teraz na ten moment niby jest Ok z ich zdrowiem , za to ja mam jakieś uczucie smutku i beznadziei .
Czytałam trochę o depresji i u mnie jest inaczej bo ja rano w miarę dobrze się czuje w miarę dobry mam nastrój , ale po południu a najbardziej wieczorem mnie dopada ta beznadzieja .
Jest mi bardzo smutno i płakać mi się chce. Wszystko mnie przytłacza , Np taka sytuacja : dzwonię do koleżanek , jednej później drugiej , żebyśmy się spotkały , one nie mogą , ja to odrazu biorę strasznie do siebie , ze jestem taka beznadziejna, nudna , ze nikt nie chce się ze mną przyjaźnić itd .
Czuje się jakaś samotna , mimo ze mam męża całkiem w porządku .
Nie mam ochoty się czymś zająć tylko siedzę w internecie i marnuje czas .
Widzę swoje życie w czarnych barwach , a przecież wiem , ze ogólnie nie mam źle .
Trudno mi się skupić na czymkolwiek , czytam czasami kilka razy tekst , trudno mi zapamiętać .
Czy to depresja ? Czy udać się już do lekarza? Czy może przesadzam