ka-dwa
25.12.04, 18:02
Kilka godzin temu miałem potężne załamanie, to przyszło od tak, po kilkunastu
dniach spokoju, w jednej sekundzie, jakby ktoś pstryknął palcami...miałem w
głowie tylko jedną myśl, ale serce tak mi waliło, a ręce tak trzęsły, że nie
potrafiłem otworzyć pudełek z lekarstwami, chyba ze strachu, teraz żałuję, bo
już pewnie bym był w krainie spokoju...mam nadzieję, że następnym razem nie
stchórzę...