gloom
02.02.05, 02:18
Był raz jeden siedem em
Który myślał, że jest psem
Tak był pewien swoich racji
Że zapomniał o frustracji
Taj codzinnej, bez obrazy,
Że wciąż wokół puszczał gazy
Ach, śmierdzący siedem em,
Gazy z takiej są przyczyny,
Że wbrew wszystkim twoim postom,
Nie chcą lubić cię dziewczyny,
Ale tym nie przejmuj się,
Zostań jakiś jest - to proste.