jasko82
23.04.05, 14:44
JEszcze dwa miesiace temu pisalem tutaj jak zycie jest zajebiste ze wychodze
ze wszytkiego i jest ok. I namawialem do pozytywnego myslenia i w ogole.
Wszytko było ok. Dzis moja terapia poszla sie...juz nie mam dziewczyny, nie
idzie mi w szkole nie radze sobie ze wszytkim i mecze sie kazdym dniem.
Wpadlem znowu w swoje kolo, a dzis nie chce pojsc na impreze do kolegow, bo
potem chce przedawkowac leki jak bede pijany i nie wiem co mam zrobic. Nie
piszcie mi zebym myslal o innych, zebym sie wziol w garsc itd. JUZ TO
PRZERABIALEM i sam tak wiele razy mowilem. NIe robie z siebie meczennika
poprsotu nie radze sobie juz z rzeczywistoscia i to juz koniec. ZLe mysli
mnie zżeraja i ja nie mam juz sily z nimi walczyc.