Dodaj do ulubionych

Do Gucio121 - seroxat

21.05.05, 19:12
Chciałam się zapytać jak długo łykasz seroxat i czy naprawdę ci pomaga? Ja
kończę drugie opakowanie ale jakiś super rewelacji nie widzę! Muszę dodatkowo
rano brać chloranxen na lęki - bo nie wiem czy bym wyszła z domu bez tego.
Obserwuj wątek
    • gucio121 Re: Do Gucio121 - seroxat 21.05.05, 21:51
      tak Seroxat bardzo mi pomógł. Ja biorę już dwunastą tabletkę drugiego
      opakowania, a jest 30, czyli razem wziąłem 42 tabletki, więc biorę Seroxat nie
      całe 2 miesiące. Pomógł mi bardzo, chociaż pierwsze tygodnie jego zażywania juz
      mnie powoli zniechęcały, już miałem go odstawiać ze względu na rozmaite efekty
      uboczne tego leku. Jednak jakoś się przemogłem po miesiącu zauważyłem pierwsze
      efekty. Zacząłem czuć się lepiej, znikały powoli lęki, mimo, że Seroxat nie
      jest przeciwlękowy, pomaga na depresje. Mi lęki zniknely, może i występowały
      jakieś tam, ale mniejsze, an które nie zwracałem większej uwagi. Widzisz nie
      zawsze jest tak, że jeden lek działa na wszytskich. Z lekami jest różnie. Na
      mnie negatywnie działał Lerivon, Coaxil. Na innych np. Seroxat, spróbuj zmienić
      lek. Bardzo dobrym lekiem jest np. Effectin! Może ten będzie lepszym lekiem dla
      Ciebie, ale poczekaj jeszcze z tym Seroxatem! Najlepiej do 2, 3 miesięcy? No
      może dwóch. Jak wtedy nie zacznie działac zmień lek! Z tymi antydepresantami
      jest różnie. Aha i uważaj z cloranxenem bo łatwo się można od niego uzależnić.
      Mi też lekarz przepisywał ten lek, ale czułem się po nim zmarnowany, nie miałem
      siły, tylko bym spał, zresztą zażywałem go tylko w bardzo wielkiej potrzebie w
      trakcie ataków. Ponieważ na pudełku jest znak uwaga lek uzależniający, bałem
      się go stosować. Zresztą te leki, w których składzie jest Clonazepan szybko
      bardzo uzalezniają. Akurat nie polecam Ci Cloranxenu jako lek w dłuższym
      stosowaniu. Potem może być gorzej. Zmień antydepresant na jakiś lepszy. Ja od
      tygodnia do Seroxatu biorę jeszcze Spamilan, przeciwlękowy, lekarz mi zalecił.
      Zobaczymy po ilu tygodniach ten zadziała. Pozdrawiam serdecznie.
      • mogra1 Re: Do Gucio121 - seroxat 21.05.05, 22:15
        Mi najbardziej zależy na działaniu przeciwlękowym. Depresja po woli bieże się z
        moich lęków. Strach przed wyjściem z domu, że mi będzie słabo - strach przed
        zostaniem samej w domu (bo jak coś mi będzie to nikt mi nie pomoże ) I tak w
        kółko sama się nakręcam. Leczę się już 4 lata. Na początku lekarka
        eksperymentowała ze mną (państwowa poradnia) - seronil, coaxil, imipramina. W
        końcu się zdenerwowała , że już więcej leków nie ma i nie wie co mi dać (po
        tych nie było efektów).Zmieniłam lekarkę (też przych.państ.)i ta dała mi
        Efectin 75ER . Brałam go 1,5 roku. Na początku lęki trochę minęły a potem
        utrwaliły się na jednym poziomie. Nie byłam wyleczona a pani doktor
        powiedziała , że widocznie więcej się nie da wyleczyć i że będę musiała brać do
        końca życia Efectin. Dopiero jak parę razy zaliczyłam pogotowie (silne napady
        paniki i lęku) zmieniła mi na Seroxat. Zaczęłam go brać 8 maja ( w pogrzeb
        papieża) i mało ja nie umarłam. Nie wiem czy z odstawienia Efectinu czy z
        seroxatu. 2 dni "jeździłam na extra karuzeli" Skutków ubocznych chyba nie mam
        ale i tych pozytywów nie widzę. Może lęk jest ciutek mniejszy, ale rano
        codziennie biorę 5 mg cloranxenu. A nie raz powtarzam w ciągu dnia jak
        mnie "złapie". Nie mam myśli samobójczych ale takie życie jest przesrane. Moje
        życie uzależniłam od lęków......
        • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 21.05.05, 23:29
          To wszystko to jest nerwica, obnizony nastroj to nic dziwnego przy takim ogromnym nieustannym
          napięciu. leki czasami pomagaja, na lęk paniczny zapisuje sie SSRI, przewaznie seroxat, albo cipramil,
          ale wlasciwym sposobem radzenia sobie z lękiem jest psychoterapia najlepiej behawioralno-
          poznawcza, a przynajmniej zglebienie problemu, "oswojenie" tego lęku, nauczenie sie sposobow
          radzenia sobie z nim , relaksacje itd. Taka oczywiscie jest teoria w praktyce nie jest latwo znalezc
          rzetelnego fachowca.
          Jednak ja juz po niedlugo osmiu latach jechania na tabletkach widze ze to jest leczenie objawowe i nie
          ma bata, jezeli czlowiek nie powalczy z tym u dobrego psychoterapeuty i nie pozbedzie sie
          uzaleznienia (psychicznego) od lekarstw, to szanse wyjscia z tego sa średnie,za to ryzyko nawrotu
          choroby przy byle jakiej sytuacji stresowej bardzo duze.
          Ja powoli bardzo odstawiam prochy i mam zamiar powalczyc z tym dziadostwem psychoterapeutycznie,
          bo jak nic reszte zycia spedze trzesac sie ze strachu i "umierajac" kilka razy dziennie.
          W koncu podobno kazda nerwica jest uleczalna, a wiec ta też musi być.
          • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 21.05.05, 23:52
            Mi seroxat te bardzo pomagał i na lęki i na deprechę ale dopiero po miesiącu
            zażywania bo z początku też miałem ochotę odstawić ten lek ale jakoś zaczoł
            działać.Ten lek ma działanie przeciwlękowe bo służy m.i.n do leczenia fobii
            społecznej.Dodaje mnustwo energii a z kolei efectin mi odbierał resztki sił i
            powodował jakby obojętność i niechęć do ruszenia tyłkiem a pozatym po efectinie
            miałem straszne koszmary i lek ten trudniej mi było odstawić niż seroxat.Dobre
            są ogólnie każde leki ssri ale seoxat jako jedyny nie zaburzał mojej świadomości
            i mogłem się normalnie uczyć.Uwaga z początku możliwe zatwardzenie i to spore
            ale potem trochę mija:)
            • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 22.05.05, 19:35
              poczekam az go odstawisz... wtedy pogadamy.
          • mogra1 Re: Do Gucio121 - seroxat 22.05.05, 20:23
            Wiesz co - załamałaś mnie pisząc , że leczysz się już 8 lat. Powoli zaczynam
            myśleć że nie ma już dla nas ratunku. Pozostaniemy do końca na lekach. Coraz to
            będą wymyślać nowsze i dawać nam nadzieję nalepsze jutro (firmy
            farmaceutyczne).Sama zaczęłam kupować sobie kasety z medytacjami, afirmacjami,
            relaksacyjne. Mam 10 róznych i codziennnie coś słucham - a to relaks z
            delfianami, a to relaks kolorami, przeróżne afirmacje zdrowia itp. Na pewno
            wieczorem pomagają zasnąć ale jak mnie porządnie "złapie" to bez jakiegoś
            uspokajacza nie obędzie się. Sama nie wiem czy warto inwestować w psychologa.
            Kiedyś trafiłam do jednej takiej pani psycholog. Byłam 4 razy i wkurzały mnie
            te wizyty. Jakieś głupie rysowanie obrazków, medytacje(zresztą te same co mam
            na kasetach), i to jej ciągłe pokazywanie jak mam oddychać jak mnie "złapie".
            Mądra - bo pewnie nigdy jej to nie spotkało. I to uzewnętrznianie się - mama
            zrobiła to, tata zrobił tamto i to wszystko zaważyło na tym, że mam lęki. szuka
            dziury w całym moim życiu. A u mnie na lękach najbardziej zaważyło to , że 3
            lata temu dowiedziałam się że mam SM i od tamtej pory ciągle czekam kiedy mnie
            powali do łóżka. Nawet jak czuję się dobrze to i tak ciągle się boję - że
            zasłabnę, że się przewrócę, że nikt mi nie pomoże, że się uduszę itp. Ten
            strach jest okropny! Wymyślcie wrzeszcie jakiś porądny lek przeciwlękowy!
            • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 23.05.05, 11:12
              Nie zalamuj sie, w depresji i nerwicy to najgorsze pierwsze 25 lat a potem juz leci z gorki!

              A tak po prawdzie, nie ma sensu sie faszerowac lekami, jezeli jednoczesnie nie pracuje sie nad
              przelamaniem tych lęków.
              Psychoterapia o ktorej pizesz to pewnie jakas psychodynamiczna byla, to nie dla nas, nam potrzebna
              jest konkretna i solidna behawioralno poznawcza.
              Relaksacji za to bym nie lekcewazyla, ja z poczatku bylam wobec nich bardzo sceptyczna , ale z czasem
              docenilam, naprawde to jest cos co pomaga, ale trzeba byc wytrwalym i troche popracowac nad tym, bo
              nie jest to wcale takie proste. Tylko ze to nie polega nasluchaniu delfinow i szumu morza, no
              przynajmniej te relaksacje ktore mi pomagaja nie polegaja na tym. Techniki oddechowe akurat u mnie
              wywoluja ataki paniki.

              Czy ta diagnoza SM jest pewna? bo wiem ze jest to bardzo trudne do zdiagnozowania schorzenie i
              czasem w ciezkiej nerwicy czlowiek ma identyczne objawy. Jezeli jest to rzeczywiscie SM to tym
              bardziej powinnas szukac wsparcia psychologicznego, nie możesz tylko czekać na cios.

              Musisz nad tym poracować, nie poddawać sie temu lękowi, to sa typowe objawy nerwicy, lęk przed
              zasłabnięciem, przed utratą kontroli, wrażenie duszenia sie, mrowienia, dretwienie itd itd, jeszcze
              moga byc silne i ostre bóle, albo silne i przewlekłe. Leki czasem je likwiduja, ale ne daja poczucia
              kontroli, wciaz sie boisz, ze co zrobisz jak lek nie bedzie dzialal, jak sie tabletki skoncza itd. To nie jest
              zycie, trzeba wreszcie powoli ale z uporem wylazic z tego bagna, uwierzyc ze w sobie samym ma sie
              sile potrzebna do tego. Zacznij sie cieszyc kazdym dobrym momentem , ciesz z drobnych kroczkow do
              przodu, podejmuj ryzyko przelamania sie, nie rob ciaglych unikow, i na tym sie skup, a nie na
              rozpamietywaniu ze znowu bylo zle.
              Życzę duzo irracjonalnejodwagi na zwalczenie irracjonalnych lęków, Tobie i sobie samej życzę:)
              Dzisiaj w nastroju walecznym, jutro pewnie wroce tu z bekiem;)
              • mogra1 Re: Do Gucio121 - seroxat 23.05.05, 19:51
                Witam. SM mam stwierdzony przez rezonans magnetyczny. Nie mam na razie żadnych
                groźnych objawów SM ale wszystko to co występuje przy napadzie paniki (lęk,
                drętwienie, walenie serca, poty, duszności itd.) zwalałam na SM. Dopiero z
                czasem doszłam do wniosku że to nerwica. I psychiatra to potwierdził. To taki
                dodatek do SM:):):) Ja już nauczyłam się poznawać kiedy są objawy SM a kiedy
                paniki (chociaż rzeczywiście są podobne - ale tych SM -wych nie daje się
                opanować uspokajaczami). Poradź mi jak ty się relaksujesz. I jeśli możesz to
                jakie leki bierzesz na stałe a jakie w razie ataku. Pozdrawiam
    • mattbel Re: Do Gucio121 - seroxat 22.05.05, 13:46
      a jaka dawke bierzesz? bo 20mg to jest minimalna. przy braku poprawy zwieksza
      sie stopniowo o 10mg, az do 40 czy nawet 60 maksymalnie.
      • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 22.05.05, 14:35
        Brałem 20mg i przez miesiąc było nawet gorzej i lekarz chciał zwiększyć mi do 40
        ale ja poczekałem kolejny tydzień i poprawa nastąpiła więc trzeba czekać jak
        mówię aż lek zadziała na lęki,nerwicę czy depresję.Dobry jest na te problemy
      • gucio121 Re: Do Gucio121 - seroxat 22.05.05, 16:12
        ja biorę 20mg, więcej mi nie potrzeba
        • mattbel Re: Do Gucio121 - seroxat 23.05.05, 18:35
          tak, wiem, ze wy bierzecie normalna zalecana dawke. pytalam sie Morgi1 jaka
          dawke bierze, bo ona pisala, ze jej nie pomaga. a skoro bierze juz 2 miesiace i
          jej nie pomaga, to chyba sie w takim przypadku zwieksza dawke albo zmienia lek.
          ale skoro jak twierdzi Suchy, lek moze zadzialac nawet po 2 miesiacach, wiec
          moze tak bedzie. zycze zdrowia:)
          pozdrawiam
          • mogra1 Re: Do Gucio121 - seroxat 23.05.05, 19:42
            Ja biorę 20mg - nie wiedziałam że to było pytanie do mnie. Może powinnam pójść
            do lekarza i zwiększyć dawkę? Ale już mi się nie chce tej lekarce zawracać
            głowy bo powie że jej się repertuar leków skończył...Pobiorę jeszcze trochę
            skoro Suchy twierdzi że pomaga....
            • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 23.05.05, 21:57
              Jeśli bierzesz już miesiąc i nic nie daje to lepiej idź do lekarki.Ja biorę
              teraz mocloxil i to max dawkę bo 600mg na dzień i lekarz tak kazał bo podobno na
              ulotce piszą e 600 mg to max dawka a okazuje się że ona dopiero pomaga.Czuję się
              jak po lorafenie no tyle że nie jestem ogłupiony ale za to wyluzowany i jest
              fajnie:) Takie leki to mi odpowiadają:P Bardzo lubiłem lorafen i nawet brałem go
              tak sobie żeby poczuć jazdę i naprawdę było super i wcale się nie dziwię że
              ludzie się uzależniają od tego ale lorafen się skończył ale naszczęście jest ten
              lek:)
            • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 23.05.05, 22:02
              Na radach suchego bym sie raczej nie opierała, to ćpun.
              • gucio121 Re: Do Gucio121 - seroxat 23.05.05, 22:55
                a myślałem suchy, że choć troszkę zmądrzałeś.
            • mattbel Re: Do Gucio121 - seroxat 24.05.05, 14:32
              Wiesz, na Twoim miejscu jednak poprosilabym lekarza o zwiekszenie dawki. ludzie
              maja rozne organizmy i na Ciebie byc moze ta dawka dziala za slabo. Zreszta i
              tak chyba musisz isc do tej lekarki na jakas kontrole i po recepte, jak Ci sie
              lek skonczy, to chyba Ci dopasuje dawke.
              Pozdrawiam
              • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 24.05.05, 14:42
                Taa ćpun:P tylko że lorafen się skończył i już niczego nie łykam tylko mój lek
                antydepresyjny.Jaki tam ze mnie ćpun??Ledwie 3 razy paliłem marychę i jakoś nie
                chcę więcej bo się przejechałem na tym.Ja tylko piszę a wiadomo że moje rady nie
                zawsze są dobre.Nie jestem lekarzem a sobie żartuję przecież.No co Wy:)
              • mogra1 Re: Do Gucio121 - seroxat 24.05.05, 15:30
                Byłam u mojej lekarki jak kończyłam pierwsze opakowanie. Powiedziała, że na
                efekty trzeba trochę poczekać, bo podobno te leki działają z opóźnieniem.
                Efectinem też faszerowała mnie 1,5 roku i efektu się nie doczekałam (może ona
                wchodzi w układy z firmami farmaceutycznymi i aplikuje te leki za których
                wypisanie dostaje kasę?) Teraz pewnie przez 1,5 roku będę brać Seroxat aż
                zmieni mi na coś innego....Ja już się jej boję mówić , że jakiś lek nie działa -
                bo ci psychiatrzy są tacy dziwni...
                • mattbel Re: Do Gucio121 - seroxat 24.05.05, 18:30
                  Ja już się jej boję mówić , że jakiś lek nie działa
                  > -

                  lepiej powiedz, bo potem faktycznie bedziesz brac lek przez rok bez zadnych
                  rezultatow.
    • gucio121 Re: Do Gucio121 - seroxat 24.05.05, 16:01
      suchyxxx jak ci się skończył Lorafen to idź do swojego lekarza i poproś by Ci
      przepisał, pewnie bez zastanowienia wypiszę Ci receptę. Będziesz dalej żył na
      luzie... :-)
      • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 24.05.05, 16:11
        Tyle że ja już nie potrzebuję innych leków i narkotyków.Jakoś nie mam zamiaru
        brać i nie chce mi się iśc po lorafen bo po co.Ten lek co teraz biorę na
        deprechę i papierosy mi wystarczą.Już mi się nie chce brać tych
        środków.Narkotyki to też bezsens bo tylko mi zaszkodziły niż pomogły jak wielu
        ludzi mówi.Nie ma sensu wkopywania się w dołek.Teraz powaznie myślę o leczeniu i
        całkowitym wyzdrowieniu.Idę niedługo do psychologa i mam nadzieję a zresztą wiem
        że bezie dobrze:)
        • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 24.05.05, 16:15
          w tym tygodniu opcja zdrowienie, ciekawe czy za dwa dni znowu nam napiszesz o jakiejs cudownej
          ekstazie po zażyciu jakiegoś cudownego leku, ktory naprawde jest wspaaanialy i go polecasz
          wszyyystkim!

      • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 24.05.05, 16:13
        Suchy nie musi nigdzie chodzic, rodzina mu recepty wypisuje, dlatego zmienia te antydepresanty co
        tydzien i zagryza xanaxami. Co wyczyta na forumie to w domu wyprobowuje. Takie hobby.
        Mam nadzieje ze znudzi mu sie zanim bedzie za pozno.

        tą maryske Ci odpuszczam Suchy, bo prawie zszedles po niej hia hia;)
        • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 24.05.05, 19:06
          Widzę że kolejna co mi nie wierzy że nie łykam już żadnych uspokajaczy.Próbuję
          robić wszystko dobrze i już się nie bawię w leki i narkotyki.A zastanawiałaś się
          dlaczego brałem leki uspakajające itp??Może byłem w złym stanie??Teraz jest
          lepiej ale dzięki za miłe słowa otuchy:P Widzę że atmosfera robi się nieciekawa
          i zawsze zjeżdża do tematu mojej osoby zamiast odpisywać na posty.Rodzina mi
          recept już nie wypisuje bo matka się kapneła że brałem leki żeby nie myśleć o
          niczym złym i robiłem to za często.Xanax jest dołujący jak go się dłużej bierze
          a lorafen strasznie wciąga łatwo.A zresztą już nie piszę nic na forum a myślałem
          że Ty Lucynko jesteś miła.Dzieki:(
          • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 24.05.05, 20:36
            Martwię się o Ciebie Suchy i dlatego tak się złoszczę na to że rodzina wypisuje Ci recepty na takie
            świństwa jak xanax. Wiem jaka to jest pokusa, i wiem jak przyjemne jest odstawianie takich cukierkow,
            wiec zwyczajnie sie martwie.
        • mattbel Re: Do Gucio121 - seroxat 24.05.05, 19:22
          no tak, ale jedna z przyczyn narkomanii i lekomanii bywa depresja. i tez taka
          opcje trza wziac pod uwage. zreszta wyprobowywanie lekow antydepresyjnych, to
          jeszcze nie narkomania (chyba;). nie badz taka surowa:P
          chociaz z tym pol litrem wodki do seroxatu to przegiales Suchy:DDDDD
          ale nie przejmuj sie. Lucynka Cie wlasnie lubi i dlatego sobie z Ciebie zartuje
          i probuje Cie sprowadzic na dobra droge:P
          • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 24.05.05, 19:27
            Nie no fakt że pół litra do seroxatu to może zrobić krzywdę ale ja piłem wtedy u
            brata na urodzinach a piję tylko okazjonalnie (raz na 2 miesiące) i poprostu się
            niepotrzebnie upiłem.Ja myślę że Lucynka mnie lubi:)
            • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 24.05.05, 20:40
              ee, od myślenia to tylko głowa boli.
          • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 24.05.05, 20:39
            oj nie żartuje, z troską się wypowiadam!
            Macierzynskie instynkty mi sie uruchamiaja jak widze ze takie mlode a juz takie zakrecone.
            • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 25.05.05, 11:03
              Nie no spoko.Ja też przesadzam.Naszczęście lęków już nie mam i wychodzę z domu i
              jakoś tak dobrze się czuję i myślę że napewno się wszystko poprawi.Co do leków
              to nie zmieniam już.Ważne że ju wszystko w porządku.
    • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 25.05.05, 15:50
      Lucynka a co Tobie dolega jeśli wolno spytać??Jesteś fajną osobą i nie mogę
      uwierzyć że coś Tobie dolega.Jeśli możesz napisz
      • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 25.05.05, 19:45
        wklepalam na tym forum chyba z 5000 postow, wydawalo mi sie ze do obrzydzenia juz rozpisalam sie
        tutaj o tym co mi jest, a Tobie jeszcze mało?

        • mogra1 Re: Do Gucio121 - seroxat 26.05.05, 18:00
          Ja też bym chciała wiedzieć co jest Lucynce bo jestem na forum od niedawna a
          nie sposób przelecieć całego archiwum. A Lucynka wydaje mi się taka pogodna
          zawsze :):):)Pozdrawiam Mogra1
          • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 26.05.05, 18:06
            No widzisz jakie pozytywne efekty daje pozytywne myslenie, a byly czasy kiedy nazywano mnie
            "zgryźliwą dziewicą" "wstrętną zazdrosnicą" "wrednym babskiem" "potworem" i takie tam.
            • aneta10ta Re: Do Gucio121 - seroxat 26.05.05, 19:00
              Potwór nie potwór, byle był otwór.
              Aneta
              • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 26.05.05, 20:08
                :D nie powinnas tyle czasu spedzac w watku o depresji spowodowanej byciem prawiczkiem.
            • mogra1 Re: Do Gucio121 - seroxat 26.05.05, 22:21
              Oj to chyba jakieś baraaaardzo odległe czasy. Po twoich wypowiedziach na forum
              (optymistycznych ) powiedziałabym, że pomyliłaś fora Lucynko. Fajnie jest
              poczytać takie optymistyczne wypowiedzi. A gorzej jak czytam Suchego. Mam
              wrażenie ,że już nic mi nie pomoże bo on wypróbował już wszystkie dostępne leki
              i mu nie pomogły :):):) Pozdrawiam Mogra1
              • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 26.05.05, 22:25
                Pomógł moklar...Zresztą trzeba psychologa a nie tylko leki i leki
                • mogra1 Re: Do Gucio121 - seroxat 26.05.05, 22:44
                  Moklar - to jakiś lek?
                  • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 27.05.05, 10:08
                    Tak inhibotor MAO.To jest to samo co aurorix i mocloxil i moklobemid.Jak narazie
                    mój pierwszy lek z grupy mao i działa dobrze.Wszystkie nerwy poszły sobie i lęki
                    też.Czuję się dobrze i spokojnie.Tylko ręce mi latają:P
                    • mogra1 Re: Do Gucio121 - seroxat 27.05.05, 13:01
                      jakoś tak strasznie brzmi - inhibitor MAO. Na wszyskich ulotkach od różnych
                      leków napisane jest że nie można łączyć z tymi inhibitorami. To jakies poważne
                      leki. Nie boisz się brać? Ja mam stracha przed takimi poważnymi lekami.
                      • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 27.05.05, 15:54
                        Z początku byłem zdziwiony że mi to dał ale jak się okazało w przeciwieństwie do
                        starych leków ten lek jest nowy i nie trzeba stosować diety a leki innej grupy
                        można brać już 2 dni po odstawieniu tych.Alkoholu też mi nie zabronił pić i
                        wogóle te stare inhibitory mao to były takie że uzależniały i trzeba było nie
                        jesć niektórych rzeczy ani nie wolno było pić piwa.Też nie wolno było 2 dni brać
                        po odstawieniu mao leku ssri a tutaj przy moklarze to jest dopuszczalne.Na
                        ulotce pisza że nie wolno takich rzeczy robić a lekarz mi powiedział że można bo
                        ulotka dotyczy starych leków tej grupy.Jem zółte sery,piję piwo i 2 dni po
                        odstawuieniu ssri zaczołem go brać a nie 14 jak jest zalecane i jakoś nic się
                        nie stało.Fakt że trochę ten lek przymula ale chociaż to minie a mi w sumuie to
                        odpowiada.To tyle :P ale się nagadałem jak zwykle
              • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 27.05.05, 16:36
                odległe jak cholera, będzie z pół roku.

                Przestan czytac Suchego, on naprawde tak miesza z tymi lekami ze samej mi sie niedobrze robi na mysl
                o tym miksie. Zreszta zrozum to, nerwicy lękowej nie uleczysz prochami. Czasem trzeba sobie pomoc
                jak objawy somatyczne sa bardzo nasilone, ale nie mysl ze to sa cudowne tabletki ktore Cie uzdrowia.
                Trzeba zmienic podejscie, myslenie, rozwiklac to co sie naplątało, uwierzyć że nic zlego sie nie dzieje,
                ze to da sie wytrzymac i jednoczesnie walczyc ze stresem. No nie wiem, chyba juz napisalam o tym w
                tym wątku, i w stu innych. Nie mam sily w kolko tego samego pisać.
                • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 27.05.05, 19:15
                  Lucyna a gdzie ja pisałem że leki są cudowne??Teraz napisałem że pomoc
                  psychologa i ewentualnie leki jak pomoc psychologa nic nie da.Nerwicę leczy się
                  w pierwszym okresie około 3-4 miesięcy proszkami ale oczywiście psycholog jest
                  ważniejszy więc bez niego ani rusz.Ja nie nakłaniam do brania prochów a
                  napisałem żeby się nie mieszała w branie leków więc czemu ma mnie nie
                  słuchać??Widzę że masz dziś zły humor ale ja też jestem wściekły jak osa i
                  właśnie przez takie krytykujące osoby mam dużo problemów.
                  • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 27.05.05, 19:17
                    Aha i ja pisałem o moklarze bo mnie dziewczyna prosiła wic co mam nie
                    odpisywać??Ja nie namawiam jwej do brania leków wcale chociaż najlepsze jest
                    branie leków i chodzenie do psychologa równocześnie.Tak przynajmniej uczą
                    wszędzie gdzie się wejdzie
                • mogra1 Re: Do Gucio121 - seroxat 27.05.05, 20:16
                  Ja chyba nie jestem zbyt silna psychicznie żeby sobie radzić sama. Bez "tych
                  cudownych proszków" nie dam rady. Nie umiem sobie nic wytłumaczyć jak
                  mnie "złapie". Dziś ledwo wróciłam z dzieckiem z piaskownicy tak mnie ścieło.
                  Dopiero jak weszłam do domu wszystko się uspokoiło i nic nawet nie wzięłam na
                  spokojność. W gardle miałam taką gulę że "prawie" się udusiłam. O tłumaczeniu
                  sobie nie było nawet mowy. Dobrze że piaskownica to 200m od domu....
                  • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 27.05.05, 20:35
                    Mi sam psycholog nie pomógłby i w moim przypadku dobrym rozwiązaniem było
                    wprowadzenie lekarstw.My tzn. Ja i Lucynka jesteśmy jak pies i kot.Piszę w
                    dobrej intencji żeby komóś pomóc a Lucynka oczywiście musi mnie oskarzyć że nie
                    pomagam i chcę źle co jest nieprawdą.
                    • aneta10ta Re: Do Gucio121 - seroxat 27.05.05, 20:43
                      suchyxxx napisał:

                      > Ja i Lucynka jesteśmy jak pies i kot.
                      Cudny jesteś. I dobrze, bo niektóre wątki na Forumie wywołują u mnie depresję
                      agitowaną z silną dysforią. Uśmiech robi dobrze.
                      Aneta
                    • mattbel Re: Do Gucio121 - seroxat 27.05.05, 20:50
                      to pisz swoje i sie nie tlumacz. niektorzy naprawde potrzebuja informacji o
                      leku, a Ty to juz jestes weteranem:P psychiatrzy sa durni zazwyczaj i lepiej od
                      razu wiedziec, jakiego leku sie chce. moze wywolam burze, ale pisze z wlasnego
                      doswiadczenia.
                      • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 27.05.05, 20:52
                        Seroxat był dobry ale teraz jestem pewien że ten moklar jest najlepszy ze
                        wszystkich co brałem i nie zmieniam już go:) Dosyć zmian bo zmieniałem te leki z
                        10 razy
                        • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 27.05.05, 21:12
                          a bim bim bim bra braaa braaa broom braam braam braammm ...łiiiiiiii -zwariowana
                          żaba na twoją komórkę to mnie bawi:)
                        • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 27.05.05, 21:48
                          No widzisz i sam sie przyznales bez bicia, powiedz jeszcze w jakim okresie czasu, weteranie od
                          siedmiu bolesci.
                          Teraz moklar jest de best, tydzien temu na topie byl seroxat, ale Ty wcale sie nie zachwycasz lekami,
                          wcale a wcale.
                      • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 27.05.05, 21:46
                        suchy weteran hihi:)) na hyperrealu go sobie poczytaj:))

                        oj ludzie, troche dystansu do forum bo sobie zaszkodzicie

                        Suchy, do spania albo na impreze, prosze przestac ciotce lucynie jezdzic po glowie bo to starsza (od
                        Ciebie) osoba, chora na stwora i już ledwo dychajaca, a mimo to starajaca sie nie upadac na twarz i
                        trzymać gacie.
                        Czekam na przeprosiny!
                        • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 08:10
                          Przeprosiny za to że jeździsz po każdym moim poście??A wsadź sobie gdzieś te
                          przeprosiny pani mądralo.Nie twój interes jakie leki biorę.Dla mnie
                          najważniejsze jest to żeby pomogło.Na hyperreal pisalem w sprawie narkotyków ale
                          naszczęście skończyło się to bo po ostatnim paleniu marychy żygałem non stop i
                          ledwie moglem wstać a to przez zażywanie seroxatu równoczesne tak było
                          • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 08:15
                            Nie inetersuje mnie co gadasz znerwicowano dziewczyno.Ty zaczełaś po mnie
                            jeździć sama a kto mieczem wojuje od miecza ginie.Boże wogóle ja współczuję
                            twoim dzieciom i mężowi.Pewnie mąż jest raz na 2 tygodnie w domu zapity i
                            chodzi po ulicy szukając jebomózgów a dzieci widząc matkę która czepia się ich
                            uciekają z domu i u kolegów i koleżanek jarają jointy.Jesteś kiepską matką tylko
                            nie rycz bo to bdzie kompromitacja a zresztą potwory nie płaczą:P
                            • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 10:37
                              Nie bój sie kotku od Twojego drewnianego mieczyka nie zginę.

                              Taka stara nie jestem zeby moje dziecko trawe smolilo,na razie to maly drobiazg jeszcze. Jak bedzie
                              chcialo zajarac to mu pokaze twoj post na ten temat, zeby wiedzial jakie sensacje mozna po tym miec:)

                              Co Ci przeszkadza że sobie porycze? Tobie w mankat nie smarkam.

                              Cos taki nakrecony? prochy Ci sie konczą?
                            • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 10:46
                              zajebisty jest ten opis:)))))
                              dzieki za wprawienie mnie od samego rana w dobry humor, dawno juz sie tak nie usmialam:)))

                              ps
                              skad wiesz ze potwory nie placza, ależ placza krokodylimi lzami.
                          • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 10:39
                            strach pomyslec co by bylo gdybys sie nie pozygal tylko zareagowal jak wiekszosc spoleczenstwa
                            ten seroxat to prewencyjnie powinni podawac mlodziezy podejrzanej o smolenie po kątach.
                        • mattbel Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 12:48
                          > suchy weteran hihi:)) na hyperrealu go sobie poczytaj:))

                          hihi serio? a poczytam jak znajde.

                          > oj ludzie, troche dystansu do forum bo sobie zaszkodzicie

                          eee no ja mam oczywiscie dystans do informacji z netu. ale bardzo duzo osob
                          chwali seroxat i na stronach psychiatrycznych tez pisza, ze jest mocny na lęki.
                          na prawde psychiatrzy nie sa wcale lepiej doinformowani. a moj to nawet nie zna
                          nowszych lekow. przepisuje albo amitryptyline albo prozak:P

                          nie stresuj tak Suchego, bo chlopak jakis znerwicowany chodzi. mnie w innym
                          watku zaatakowal, bo myslal, ze jego sie czepiam:P urojen przesladowczych sie
                          nabawil i tyle:P
                          • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 13:05
                            ok, jak ma sie nabawić manii prześladowczej to odpuszczam, zreszta i tak kazdy łyka co mu łykać
                            wypada.
                            Co do najnowszysch lekow to widocznie twoj psychia woli te sprawdzone i nie chce eksperwymentowac
                            na pacjentach. W gruncie rzeczy to dosc humanitarne podejscie. Zreszta i tak wiekszosc
                            "nowoczesnych" antydepresantow to prozak tylko pod coraz to nowa nazwa produkowany.

                            Seroxat ostatanio szalenie lansowany, rok temu na topie byla asentra i lexapro, ciekawe co bedzie za
                            rok.
                            • mattbel Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 13:16
                              niestety tak nie jest. to sa inne substancje, mimo ze wszystkie z grupy SSRI.
                              prozak np. nasila lęki, a asentra, seroxat je lecza. seroxat nie byl na topie,
                              bo chyba niedawno dopiero stanial, a przedtam byl b.drogi.
                              moj psychiatra to len, a poza tym wszystkim wali strasznie silne neuroleptyki na
                              sen, po ktorych spi sie 3 dni. no wiesz, takie dla psycholi i ciezkich
                              schizofrenikow. nie jestem pewna czy to jest humanitarne podejscie.
                              on takie leki daje na sen kazdemu. jak moj ojciec nie mogl spac, to wziąl ten
                              lek i potem przez dwa dni nie mogl nic robic tylko lezal.
                              • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 13:24
                                Seroxat u mnie nasilil lęki do poziomu ktory wlasciwie juz byl poza wszelka moją wytrzymaloscia. Dwa
                                dni bylam jak sparalizowana, nawet wody nie moglam przelknąć, tak że to różnie bywa z tym
                                działaniem, Reakcje bardzo indywidualne.

                                hmm używanie na tym forum okreslenia, leki dla "psycholi" jest lekko nietaktowne, nie uważasz. To że
                                akurat Ty nie masz schizo to nie Twoja zasługa, nie ma sie co tak wywyższać.

                                co do lekarza to faktycznie nie za dobry, nie możnaby go zmienić?


                                • aneta10ta Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 13:30
                                  lucyna_n napisała:

                                  > co do lekarza to faktycznie nie za dobry, nie możnaby go zmienić?
                                  Podejrzewam, że nie ma takiej mocy, która mogłaby temu sprostać.
                                  Aneta
                                • mattbel Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 14:17
                                  > hmm używanie na tym forum okreslenia, leki dla "psycholi" jest lekko nietaktown
                                  > e, nie uważasz. To że
                                  > akurat Ty nie masz schizo to nie Twoja zasługa, nie ma sie co tak wywyższać.

                                  hmm nie wywyzszam sie. moze nie jestem taktowna, ale nie zalezy mi na tym.
                                • mattbel Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 14:21
                                  > Seroxat u mnie nasilil lęki do poziomu ktory wlasciwie juz byl poza wszelka moj
                                  > ą wytrzymaloscia. Dwa
                                  > dni bylam jak sparalizowana, nawet wody nie moglam przelknąć, tak że to różnie
                                  > bywa z tym
                                  > działaniem, Reakcje bardzo indywidualne.

                                  no tak, wiadomo. kierowalam sie opinia wiekszosci. Lęki moze nasilac na
                                  poczatku, a potem powinien pomoc. u mnie na szczescie nic sie nie dzieje, a nie
                                  biore zadnych wspomagaczy, ktore psychiatrzy zwykle aplikuja na poczatku brania
                                  tego leku (benzodiazepiny)
                            • aneta10ta Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 13:25
                              lucyna_n napisała:

                              > Seroxat ostatanio szalenie lansowany, rok temu na topie byla asentra i
                              > lexapro,
                              > ciekawe co bedzie za
                              > rok.
                              Jak zwykle depresja.
                              Aneta
                              • gucio121 Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 15:23
                                Lucynko, jesteś mądraobietą i nie przejmuj się słowami takiego debila suchego,
                                on się sam wykańcza na własne życzenie. Suchy wpieprzaj tyle leków ile się da.
                                Może wtedy Ci pomogą. Mózgu już nie masz, no może jakieś resztki, któe powoli
                                podlegają degradacji.
                                A co do Seroxatu, od 4 dni mam zwiększone lęki, nie wiem czemu i ogólnie czuję
                                się gorzej z moją nerwicą. Jest taka pora w ciągu dnia, że czuję się bardzo
                                źle. Mam duże lęki, chyba będę musiał zmienić lek, nie wiem czyżby Seroxat
                                przestawał działać?
                                Pojadę do lekarza to cos zaradzimy, pozdrawiam.
                                • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 18:30
                                  Gucio trzymaj sie, takie kryzysy sie nerwicowym zdarzaja, seroxat jezeli wogole dobrze zadzialal to
                                  dziala nadal , za kilka dni powinno sie uspokoić.

                                  Suchy nie jest debilem, sfrustrowany jest i zagubiony w tych farmaceutyczno pscychoterapeutycznych
                                  wspanialosciach. Jeszcze będą z niego ludzie:)
                                • mogra1 Re: Do Gucio121 - seroxat 28.05.05, 22:52
                                  Gucio - napisz co ci powie twój lekarz. Bo ja też mam wrażenie że na początku
                                  brania Seroxatu było dobrze. A teraz coraz częściej wracają lęki i napady
                                  paniki. Ja zaczęłam teraz 3 opakowanie. Może masz lepszego psyhiatrę niż mój i
                                  będzie coś wiedział na ten temat. Ja mam wizytę prawie za 2 miesiące.
                                  Pozdrawiam :):):)
                                  • gucio121 Re: Do Gucio121 - seroxat 29.05.05, 07:39
                                    ok, ja mam wizytę szóstego czerwca, a leczę się w jaiegoś profesorka w Łodz,
                                    jak tylko z niej wrócę dam znać. Pozdrawiam.
                                    • gucio121 Re: Do Gucio121 - seroxat 29.05.05, 13:37
                                      no może i będą jeśli dostanie tak wielkiego kopa od życia to się może nauczy.
                                      • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 29.05.05, 17:15
                                        Dobra.Ja wpie..m mocloxil i zmieniać go nie będę.Czemu mnie każdy atakuje i
                                        się śmieje ze mnie??Czy ja coś takiego piszę??
                                        • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 29.05.05, 17:16
                                          Żebyście chociaż uzasadnili co złego piszę ale nie umiecie:P
                                          • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 29.05.05, 17:23
                                            To nie zależy od kopa bo ja dostałem i to wcale nie lekko w życiu i to mnie
                                            sprowadziło na złą drogę
                                            • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 29.05.05, 17:27
                                              Głupia jesteś Lucyna i gucio też bo jakbyście brali seroxat i wypili 3 piwa i
                                              zajarali blanta to też byście żygali i wogóle wypadli z okna:P Cieniacy z
                                              was...jednym słowem czepnijcie się kogoś z rodziny a nie ludzi biednych się
                                              czepiacie.Lucyna jest taka niedojrzała i wredna.....Achh a jednak sama pewnie
                                              brała herę tylko nie chce się przyznać:PP
                                              • lucyna_n Re: Do Gucio121 - seroxat 29.05.05, 18:13
                                                pytales sie co glupiego piszesz, a ja pytam co madrego jest w tym poscie powyżej?

                                                Robisz ze mnie żonę alkoholika i wyrodna matke ćpającą heroinę, na jakiej podstawie?
                                                ( ta heroina to juz praktycznie pomówienie)
                                                • suchyxxx Re: Do Gucio121 - seroxat 29.05.05, 18:17
                                                  Ja polecam psychoterapię a zaraz piszesz że nie słuchać suchego.To jak nie
                                                  psychoterapię to co??Dziewczyna ma się zabic??Pozatym ktoś prosi mnie o
                                                  napisanie tego,jaki lek biorę i piszę tej osobie a zaraz są niedomówienia i
                                                  wynika że ja się fasynuję lekami a ja nimy już żygam.Kolega mi zmarł więc sory
                                                  ale nie chce mi się już kłucić.Nie mam ochoty na nic:(
                                    • mogra1 Re: Do Gucio121 - seroxat 30.05.05, 20:45
                                      Ok. To czekam do 6-tego czerwca na wnioski z wizyty. Ja leczę się u siebie w
                                      Mińsku Mazowieckim. Jak trzeba będzie to pojadę do Warszawy ale tam nie znam
                                      lekarzy. Mam nadzieję, że twój lekarz to porządny gość - bo ta moja to kiepska
                                      lekarka.1,5 roku faszerowania Efectinem bez żadnej poprawy. Nie mam zamiaru
                                      następne 1,5 roku brać seroxatu. pozdrawiam :):):)
                                      • gucio121 Re: Do Gucio121 - seroxat 30.05.05, 20:58
                                        ok, wiesz, ogólnie to naprawdę zwiększyły mi się lęki, dzisiaj to nawet bałem
                                        się z łóżka zejść bo myślałem, że coś mi się stanie. Nie wiem czemu tak jest. A
                                        biore Seroxat, na bank dam znać. Trzeba bedzie coś zaradzić. A mój lekarz
                                        to
                                        pewien profesor nadzwyczajny dr hab nauk medycznych z Łodzi.
                                        Ja też mam nadzieję, że jest dobry.
                                        • mogra1 Re: Do Gucio121 - seroxat 02.06.05, 16:15
                                          To czekam aż się odezwiesz po 6-tym czerwca. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka