Dodaj do ulubionych

Matryca...?

23.06.05, 23:03
Dziś moja psychoterapeutka znalazła matrycę powielającą się w moim życiu a
konkretnie w układach z mężczyznami. Jest nia mój ojciec, który jakiś czas po
rozwodzie rodziców zabierał mnie na weekendy, do cukierni, na rower, na
wycieczki....kiedy szłam do pierwszej klasy, ożenił sie i zniknął z mojego
życia....na zawsze, chciaż widywał mnie na ulicy....
"Moi" faceci też tak robili...niemal każdy.
Depresja z powodu dawcy genów?
Obserwuj wątek
    • gilraena Re: Matryca...? 23.06.05, 23:33
      cos w tym jest apropos dawcy genow, choc moj ojciec byl przy mnie zawsze. przez
      cale dziecinstwo slyszalam : nie daj soba pomiatac, badz silna, niezalezna od
      faceta, ucz sie itp. a teraz kazdy facet jest nie taki dla niego a ja zaborczo
      silna i wymagajaca. kazda oznaka slabosci u mojego faceta od razu sprawia, ze
      widze ojca kiwajacego palcem - daj sobie z nim spokoj....i daje sobie spokoj,
      nie staram sie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka