shangri-la
23.06.05, 23:03
Dziś moja psychoterapeutka znalazła matrycę powielającą się w moim życiu a
konkretnie w układach z mężczyznami. Jest nia mój ojciec, który jakiś czas po
rozwodzie rodziców zabierał mnie na weekendy, do cukierni, na rower, na
wycieczki....kiedy szłam do pierwszej klasy, ożenił sie i zniknął z mojego
życia....na zawsze, chciaż widywał mnie na ulicy....
"Moi" faceci też tak robili...niemal każdy.
Depresja z powodu dawcy genów?