Dodaj do ulubionych

bałagan w domu

IP: *.unregistered.formus.pl 18.04.01, 17:50
Pierwszy i nasilakjący objaw u mnie to zaniedbanie
domu. Teraz mieszkam sama, syn uczy się w Warszawie, w
liceum... Nie moge zmusić się do prostego
postprzątania kubeczka po herbacie..., obok pojawia
się drugi, piąty.., aż braknie. Pierwszy raz wpadłam w
taką abnegację po odejściu męża i niemal jednoczesnej
śmierci matki. Teraz, od ponad dwóch lat jest to samo.
Codzienna, dręcząca walka z samą sobą... Nie mam siły.
zaNAJOMYCH NIE ZAPRASZAM. cHOĆ KIEDY BYŁO ZE MNĄ
DOBRZE DOM BYŁ PEŁEN LUDZI, NIEMAL PRZYPOMINAŁ
KAWIARENKĘ. tRACĘ PRZYJACIÓŁ I ZNAJOMYCH, KTÓRZY NIE
WIEDZĄ O CO CHODZI. Przepraszam, włączył mi się caps,
ale nie będę już tego przepisywać. Jak sobie pomóc?
Obserwuj wątek
    • Gość: Budda Re: bałagan w domu IP: *.unl.edu 18.04.01, 18:22
      Hello Brzoza. Z opisanego zycia wysnuwam jeden wniosek. Ze dopoki sa ludzie
      kolo Ciebie wszystko sie uklada. Byl maz, mama, syn i znajomi. I niby wszystko
      bylo w porzadku. Brzozo, nie bylo w porzadku. Wszyscy ci ludzie wypelniali luke
      w Twej pychice i dostarczali komforu Twojemu istnieniu. Teraz w konfrontacji z
      wlasnymi myslami, juz bez nich, masz szanse byc soba i z soba. Masz szanse
      zrozumiec teraz kim Ty jestes dla samej siebie. Trzeba umiec pokochac samego
      siebie, gdyz samotnosc jest czyms co jest nasza jedyna wlasnoscia, zawsze
      obecna. Jak oddech, jest zawsze znami. Mysle, ze musisz znalezc teraz droge
      do uraczenia samej siebie. Zrob sobie herbaty, tylko dla siebie. Ciesz sie z
      tego ze masz siebie. Zrozum ze ludzie pojawiaja sie i znikaja z naszego zycia,
      czy to rodzice, czy dzieci czy przyjaciele. Jedyne co pozostaje to TY. Zwroc
      uwage na siebie. Ugosc sama siebie. Znajdz jakas grupe ludzi, do ktorych
      musialabys wyjsc. Nie polecalbym powrotu do "pelnego domu", gdyz to odsuneloby
      mozliwosc nauczenia sie bycia z soba. A to bardzo wazna umiejetnosc. Przjrzyj
      sie sobie w czasie medytacji. Zobaczysz swa wielkosc po jakims czasie, a wtedy
      nawet wyspa bezludna nie bylaby straszna.
      Pozdrawiam, Bubba.
    • wojciech.androsiuk Re: bałagan w domu 18.04.01, 18:54
      Objawy o których Pani pisze, choć związane z tragicznymi wydarzeniami
      życiowymi, mogą nie wykazywać tendencji do samoistnego ustąpienia. Nie warto
      zatem odwlekać wizyty u lekarza psychiatry. Nastrój, czyli ton ogólnego
      samopoczucia, a także napęd czyli rodzaj chęci do podejmowania wysiłku mogą być
      modyfikowane przez psychoterapię, a także leki. Są zatem metody udzielenia Pani
      skutecznej pomocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka