attta
26.07.05, 14:51
Mój 45 letni maż zachowuje sie bardzo dziwnie. Od zawsze zadawał dziwne
pytania typu"czy Ciebie nikt nie sledzi?, patrz ten facet co siedzi pod
sklepem to jak tylko wyjde na balkon mnie obserwuje, w domu sa pewnie
podsłuchy które zostawiają nasi goście itd"Teraz ta absesje sie nasiliły.Jest
przy tym bardzo wulgarny i po takim wybuchu złości po kilku godzina przez
kilka dni zachowuje się "normalnie".Meczy mni eto batdzo ,ni echce isć do
psychologa. Ma pretensje do wszystkich i o wszystko. Co mam robic.Mąż nie ma
przyjaciół, kolegów (bo zawsze sie dopatrzy złośliwosci w kazdym i ich
zwykłe,żarty bądź zwykłe rozmowy "trawi"przez kilka dni" pod kontem "co autor
miał na mysli"i jak mu chciał dokuczyc.Jadąc do pracy kilkakrotnie musi
powyzywać kierowców. Zupełnie nie panuje nad swoimi emocjami.Ale jednocześnie
(jest nauczycielem) przy młodzieży zachowuje sie poprawnie. Ale tylko tam, w
towarzystwie dorosłych, czy to znanych ,czy nie juz staje sie furiatem (w
sklepie, urzedzie, na drodze)Zycie staje sie nie do zniesienia, nie mówiac
juz o mojej godnosi bo te wulgaryzmy kieruje do mnie.Dodam,ze jego
dzieciństwo było bardzo trudne i samotne, ale na boga ma juz 45 lat . Co mam
z tym robic. Prosze o rady.Pozdrawiam