Dodaj do ulubionych

Czego to mogą być objawy?

08.09.05, 15:45
Witam po krótkiej przerwie..Zdecydowałałam się jednak wrócić na forum.Od
początku lipca chodze na terapie. Od 19 lipca jestem płaczliwa, jest mi
smutno. Nic mnie nie nie cieszy, ani nie interesuje. Nie mam ochoty na
rozmowe, ani na przebywanie z innymi. Nie chce mi się wychodzić z domu.Są
nawet takie dni, że nie mam sił, żeby wyjść z domu. Jestem zmęczona. Jak
byłałam ostatnio u terapeutki jak przeczytałam jej fragment z swojego
pamientnika to ona sama to nazwała ziarnkiem depresji.Odechciewa mi się
przygotowywania do matury i zdawania matury. Podejrzewam, że to mogą być
objawy depresji i zastanawiam się czy nie umówić się na wizyte u
psychiatry. Może przynajmniej wtedy będe miała pewność czy to na pewno
jest depresja, czy jeszcze coś innego. Jak dzwonie do tej pani psychiatry,
do której podała mi numer tel.moja terapeutka to ta pani psychiatra nie
odbiera telefonu.Jak byłałam ostatnio u terapeutki to rozmawiałałam z nią o
tym ,że chciałabym się z nią spotykać dwa razy w tygodniu i ona
powiedziała mi w jakie dni mogłaby się ze mną spotykać.
Błagam pomocy.
Obserwuj wątek
    • joasia_23 Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 15:52
      Moim zdaniem powinnaś znależć inną terapeutkę , a może terapeutę ?
      • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 17:00
        Gdybym miała powód do tego, żebym miała zrezygnować z terapii, albo, żeby
        zmienić terapeutkę, albo żeby terpeute tojużnajprawdopodobniej bym to
        zrobiła,ale chyba nie mamdotego
        powodu.

        • hasanet Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 21:41
          Terapeuta dostarczy Ci powód jak na talerzu.
          asa
          • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 23:55
            Co masz na myśli? Mam na myśli to,że terapeuuta dostarczy Ci powód jak na
            talerzu.
      • hasanet Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 21:39
        Facet szybciej coś znajdzie.
        asa
    • miriam11 Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 16:10
      Powody mogąbyć dwa: albo masz chwilowy kryzys w terapii (to tak bywa, że nagle
      robi się gorzej i często ludzie wtedy się zniechęcają), albo też przyplątała Ci
      się deprecha. Albo jedno i drugie. Koniecznie idź do lekarza, ja przed urlopem
      teżmyślałam że mi to świństwo wróciło, dopiero psychiatra mnie uspokoił, że to
      przemęczenie. Idź koniecznie. Przynajmniej się nie będziesz niepotrzebnie martwić.
      • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 17:12
        Problem w tym, że ja chce iść do lekarza,ale ta pani psychiatra nie odbiera
        tel. Nie wiem nawet dlaczego. Nie wiem czy powinnam spróbować zadzwonić do
        PZP, czy lepiej żebym zadzwoniła do psychiatry,który pracuje w ośrodku
        zdrowia w mieście,w którym mieszkam. Nie znam żadnego zaufanego
        psychiatry. .





        • gloom Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 17:51
          Nastaw gasior z domowym winem z jablek. Bedzie na zime jak znalazl
        • miriam11 Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 19:26
          A skąd jesteś? Ja mogę polecić dobrego lekarza we Wrocławiu. Znałam też w Łodzi,
          ale niestety już nie żyje. W ostateczności zadzwoń do swojego ośrodka w mieście,
          w końcu nie można zakładać, że trafisz na durnia. No i próbuj do swojej pani
          doktor, może jeszcze urlopuje?
          • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 20:31
            Jestem z Kostrzyna Wlkp.
          • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 20:37
            Wiem,ze nie można tego zakładać, ale wolałabym, żeby nikt z Kostrzyna nie
            wiedział o tym.
            • miriam11 Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 20:45
              edytunia86 napisała:

              > Wiem,ze nie można tego zakładać, ale wolałabym, żeby nikt z Kostrzyna nie
              > wiedział o tym.
              To może spróbuj w jakimś większym ośrodu obok Kostrzyna. Trzymam kciuki!
            • hasanet Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 21:43
              Wobec tego musisz zachować szczególną rozwagę.
              asa
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 18:53
      Przepraszam, ale mimo,że jestem już pełnoletnia postanowiłam być
      abstynentką.
      • joasia_23 Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 20:46
        Wiesz,raczej nikt sie nie powinien dowiedzieć bo lekarza obowiązuje tajemnica.
        Może wybierzesz lekarza w pobliskim mieście ?
        • hasanet Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 21:53
          joasia_23 napisała:

          > Wiesz,raczej nikt sie nie powinien dowiedzieć bo lekarza obowiązuje tajemnica.
          Prawo przewiduje sytuacje zmuszające konowała do złamania tajemnicy lekarskiej.
          Czasem nawet ujawnienie danych osobowych nie jest poczytywane za przestępstwo.
          asa
        • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 09.09.05, 00:06
          Nie małałam na myśli,że lekarz mógłby coś komuś powiedzieć,ale
          to,że ktoś mógłby mnie zobaczyć w ośrodku zrowia i się jeszcze czegoś
          domyślić. Ja też o tym myśklałam, ale nie bardzo wiem w jakim pobliskim
          mieście mogłabym wybrać lekarza.
      • hasanet Re: Czego to mogą być objawy? 08.09.05, 21:47
        U nas jak w rodzinie. Po co te mecyje?
        asa
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 09.09.05, 10:19
      Dzień dobry.
    • edytunia86 Znowu rycze. 09.09.05, 12:08
      Problem w tym, że jedyny psychiatra,który wiem,że pracuje w Ośrodku zrowia
      okazuje się psychonalitykiem,a ja nigdy nie wiem co mi się śni.On też
      nie pracuje nie we wszystkie dni w Kostrzynie-tylko we czwartki.
      Czy mógłbym mi ktoś polecicić jakiegoś zaufanego psychiatre w
      Poznaniu,albo w jakimś innym pobliskim mieście. Może też jakąś PZP jak
      najbliżej Kostrzyna Wlkp.
      To dla mnie ważne.
      • lucyna_n Re: Znowu rycze. 09.09.05, 12:54
        w Poznaniu spróbuj tutaj, nie wiem czy to jest najblizej ale tam uzyskasz fachową pomoc bezplatnie.

        Poznański Ośrodek Specjalistyczny Usług Medycznych
        Poradnia zdrowia psychicznego
        Serbska 6, Poznań-Stare Miasto
        (61) 823 28 53, (61) 823 25 81


        • edytunia86 Dziękuje. 09.09.05, 13:27
        • edytunia86 Re: Znowu rycze. 09.09.05, 14:50
          Czy tam jest potrzebne skierowanie od
          lekarza ?
          • edytunia86 Czy nie ma tukogogoś 09.09.05, 15:36
          • edytunia86 Re: Znowu rycze. 09.09.05, 15:39
            Czy nie ma tu kogoś, kto mógłby mi odpowiedzieć na moje ostatnie pytanie.
            • lucyna_n Re: Znowu rycze. 09.09.05, 16:23
              do lekarza psychiatry nie jest potrzebne skierowanie, wystarczy zadzwonić i sie zarejestrowac.
    • edytunia86 Przepraszam za pomyłke w temacie. 09.09.05, 15:42
      • lucyna_n Re: Przepraszam za pomyłke w temacie. 09.09.05, 16:24
        nikt sie nie gniewa, nie masz za co przepraszac, literowki zdarzaja sie kazdemu.
    • edytunia86 dziękuje. 09.09.05, 16:45
    • edytunia86 Chwilami sama już nie wiem co czuje. 09.09.05, 21:39
      • mskaiq Re: Chwilami sama już nie wiem co czuje. 10.09.05, 02:04
        Edytunku, mysle ze potrzebujesz znacznie wiecej wiary w Siebie. Jest wspaniala
        dziewczyna,takie problemy jakie opisujesz przezywaja wszyscy ludzie. Wszyscy
        bywamy czasem zagubieni, chwilami nie wiemy co czujemy, albo pojawiaja sie
        smutek.
        Kiedy pojawiaja sie takie zle uczucia, staraj sie je przelamywac, kiedy
        przychodzi smutek, rob rzeczy ktore przynosza radosc.
        Unikaj wszystkiego co przynosi zle uczucia. Wiesz ze kiedy Rodzice sie kloca
        wtedy pojawiaja sie takie uczucia. Rowniez nie obwiniaj sie o nic, nawet jesli
        cos zrobisz zle, wybacz to Sobie. Nastepnym razem zrobisz to dobrze, tak jak
        chcialabys aby to zostalo zrobione.
        Dobranoc Edytunku, serdeczne pozdrowienia.
        • zyrafa46 Re: Chwilami sama już nie wiem co czuje. 10.09.05, 02:13
          Dobranoc mskaiq. Ty też dobrze śpij.
          Serdeczne pozdrowienia :-)
          Żyrafa
        • edytunia86 Drogi mskaiqu! 10.09.05, 09:59
          Kiedy chce mi się płakać to wtedy to chyba jest silniejsze ode mnie. Myśle,
          że nie jest takie proste przełamać takie uczucia,a conajmniej nie zawsze.
          Dlaczego uwarzasz,że jestem wspaniała dzieczyna? Ja jestem po prostu bardzo
          wrażliwa,a na tojużn ic nieporadze.



    • edytunia86 Witam na forum. 10.09.05, 09:48
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 10.09.05, 12:20
      Czy coś robie czy nie czuje to samo.
      • hasanet Re: Czego to mogą być objawy? 10.09.05, 18:58
        Miewasz lęki. Pamiętam, że wspominałaś, jak drażni Cię dźwięk telefonu. A to
        już dobrze: jak czujesz, to żyjesz. Chciałaś nawet zabrać komórę bratu albo
        ojcu, a najlepiej wszystkim.
        sah
        • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 10.09.05, 19:22
          Myśle, że tak jak chyba każdemu tak również i mi to się zdarza. To zależy
          kiedy. Oczywiście,że żyje. Kiedyś moja świnka morska przegryzła mi kabel od
          ładowarki i od tego momentu musze pożyczać np. od brata ładowarke od jego
          komórki.

    • mskaiq Re: Czego to mogą być objawy? 10.09.05, 14:42
      Placz nie jest silniejszy od Ciebie Edytuniu. Zwykle placz przychodzi razem z
      zalem lub smutkiem. Kiedy nie pozwolisz na to aby te uczucia byly w Tobie to
      nie bedziesz plakala.
      Czasem to co sie dzieje wokol nas nie jest latwe, nie potrafimy sobie poradzic
      z wieloma sprawami, zycie potrafi ranic. Wtedy wlasnie pojawia sie zal, nie
      potrafimy wybaczyc albo sobie albo innej osobie.
      Pisalas o Rodzicach i o tym ze czesto doluja Ciebie, trzeba to wybaczyc
      Edytuniu, nie potrafia inaczej.
      Pytasz dlaczego jestes wspaniala dziewczyna. Jestes Soba Edytuniu, nie
      lekcewazysz niczego, potrafisz sluchac, chcesz rozwiazac Swoje problemy, nie
      chcesz ranic ludzi. Jest w Tobie wiele wiecej piekna, masz w Sobie bardzo wiele
      milosc ktorej trudno sie oprzec.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • edytunia86 Odpowiedź 10.09.05, 16:35
        Miałałam kiedyś o coś żal do rodziców,ale on chyba był najgorszy na samym
        początku terpii,teraz jedynie pamientam jak raz mi zaszkodziła jadna pani
        psychiatra,a tego chyba tak łatwo nie zapomne. Mimo, że chciałabym już o tym
        zapomnieć.
        To dlatego tak uwarzasz?
        Myślę, że tak to już jest,że osoby nieśmiałe potrafią słuchać.




        • hasanet Re: Odpowiedź 10.09.05, 19:34
          edytunia86 napisała:

          > Miałałam kiedyś o coś żal do rodziców,ale on chyba był najgorszy na
          samym
          > początku terpii,
          Rodzicom należy wiele wybaczyć, wszak sprowadzili nas na ten świat.
          > teraz jedynie pamientam jak raz mi zaszkodziła jadna pani
          > psychiatra,a tego chyba tak łatwo nie zapomne.
          Nie trać jednak wiary w lekarzy. Stosują różne pigułki o znacznej sile
          oddziaływania. Broń się sama psychicznie, to może Ci ich oszczędzą. Zniknie
          potrzeba, tabletki pójdą w odstawkę.
          > Mimo, że chciałabym już o tym
          > zapomnieć.
          A tak. Tu Ciebie rozumiem.
          > Myślę, że tak to już jest,że osoby nieśmiałe potrafią słuchać.
          A cierpliwe czekać...
          asa
          >
          >

          >
          >
          >
          >
      • hasanet Re: Czego to mogą być objawy? 10.09.05, 19:06
        mskaiq napisał:

        > Placz nie jest silniejszy od Ciebie Edytuniu. Zwykle placz przychodzi razem z
        > zalem lub smutkiem. Kiedy nie pozwolisz na to aby te uczucia byly w Tobie to
        > nie bedziesz plakala.
        Kto płacze mniej siusia.
        > Czasem to co sie dzieje wokol nas nie jest latwe, nie potrafimy sobie
        poradzic
        > z wieloma sprawami, zycie potrafi ranic. Wtedy wlasnie pojawia sie zal, nie
        > potrafimy wybaczyc albo sobie albo innej osobie.
        Co, nasza piękna panna trafiła na palanta?
        > Pisalas o Rodzicach i o tym ze czesto doluja Ciebie, trzeba to wybaczyc
        > Edytuniu, nie potrafia inaczej.
        Jeśli ględzą, zadławić. Do muru docisnąć - ustawić.
        [Miejsce po wyciętej tandecie.]
        Nie znoszę, trafia mnie szlag! Sama pisałam tak.
        > Masz w Sobie bardzo wiele
        > milosc ktorej trudno sie oprzec.
        W kwestii oparcia: o ścianę, nie o drzwi.
        asa
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 10.09.05, 20:50
      Nic na to nie poradze, że tak było.
      • hasanet Re: Czego to mogą być objawy? 10.09.05, 21:52
        Nabyłaś doświadczenia. Towarzyszyłam Ci wiernie jak pies. Teraz już wiesz, jak
        to jest. Żyj dalej z głową do przodu. Hoduj swą menażerię i nie wierz w prawdy
        potoczne, psy nie są znów takie wierne.
        asa
        • edytunia86 Nie mam sił na walke z tym wszystkim. 10.09.05, 22:20
          Co ja takiego napisałam, że chyba straciłam kolejną osobe do pisania. Jeżeli
          dobrze zrozumiałałam to co napisała hasanet. Jestem załamana. Znowu płacze. Nie
          wiem jak mam z tym żyć. Jestem przerażona.Chyba już nikt mnie nie rozumie. Nie
          chciałam nikogo urazić. Jeżeli moja obecniość na tym forum jest zbędna to
          prosze napiszcie, a wtedy będe się starała już więcej nie pisać na tym forum i
          cierpieć w samotności.
          • marenta Re: Nie mam sił na walke z tym wszystkim. 11.09.05, 00:04
            >Jeżeli moja obecniość na tym forum jest zbędna to
            > prosze napiszcie
            najlepiej żeby tu nikogo nie było
          • hasanet Re: Nie mam sił na walke z tym wszystkim. 11.09.05, 00:17
            Rzeknij tylko słowo, a znów w wątku masz mnie. Lubię pisać, szczególnie dla
            wyrobionych czytelników. Dość czasu jesteś na Forumie, by w lot chwycić każą
            moją myśl. Dostarczę Ci nowych wzruszeń. Starczy zawołaj, już siadam w firmie
            do kompa, bo wtedy właśnie mam czas.
            asa
            • edytunia86 Przemyślałam sobie to wszystko. 11.09.05, 12:08
              Jestem na forum. To co wczoraj napisałam to chyba napisałam, ponieważ byłam
              wczoraj wieczorem zdenerwowana. Chyba nie potrzebnie. Postanowiłam jednak
              wrócić na forum. Po dzisiejszym kazaniu podczas Mszy świętej stwierdziłam, że
              chyba żeczywiście będzie lepiej jeżeli wybacze wszystkim tym co powinnam
              wybaczyć.
              • hasanet Re: Przemyślałam sobie to wszystko. 11.09.05, 14:51
                edytunia86 napisała:

                > Po dzisiejszym kazaniu podczas Mszy świętej stwierdziłam, że
                > chyba żeczywiście będzie lepiej jeżeli wybacze wszystkim tym co powinnam
                > wybaczyć.
                Budujące. Rozmawiaj szczerze z rodziną, na pewno uzyskasz wsparcie. Jakby co,
                to masz mnie.
                asa
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 10.09.05, 23:43
      Nie pisze tego,żeby kogoś urazić. Moja obecność na forum jest zbędna. Ostatni
      raz pisze na tym forum. Ja tutaj nic nic nikomu nie pomoge. Pisanie na forum
      nie przyniesie mi ulgi,z tego co widze czuje się jszcze gorzej. Będzie lepiej
      jak pójde do lekarza.Nawet jak na początrk tym lekarzem bedzie miał być mój
      lekarz rodzinny,kóry nie jest lekarzem psychiatrą, a dopiero potem do
      psychiatry.

    • mskaiq Re: Czego to mogą być objawy? 11.09.05, 14:30
      To dobrze ze zdecydowalas sie na wybaczenie, kiedy wybaczasz nie mozna Ciebie
      zranic. Kiedy nie umiesz tego zrobic ranisz Siebie i wtedy pojawia sie placz,
      pozniej przychodzi depresja.
      Jesli chcesz miec wiele satysfakcji z zycia musisz nauczyc sie dzialac w taki
      sposob aby to co sie dzieje wokol nie ranilo Ciebie.
      Wiele rzeczy potrafi ranic. Moze byc to sprawa nie skonczonej szkoly, moga to
      byc dzialania ktore sa przeciwko nam.
      Nie wolno sie temu poddawac, szkole Edytunku trzeba skonczyc aby udowodnic
      sobie ze jestes w stanie to zrobic. Poczucie wlasnej wartosci jest bardzo
      wazne, inaczej kazdy negatywny komentarz bedzie Cie ranil, odbieral ochote do
      dzialania a nawet zycia. Tak jak Ci napisalem, jestes wspaniala Dziewczyna, nie
      pozwol odebrac Sobie tego. Gdybys pozwolila na to, przestalabys lubic Siebie, a
      kiedy nie lubimy kogos zwykle dzialamy przeciwko.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • euforyk Re: Czego to mogą być objawy? 11.09.05, 14:38
        > Jesli chcesz miec wiele satysfakcji z zycia musisz nauczyc sie dzialac w taki
        > sposob aby to co sie dzieje wokol nie ranilo Ciebie.

        no wlasnie, a ciagle mowienie ze wybaczenie wszystko zalatwi jest
        przeciwskuteczne. wybacza sie komus, a cierpienie nie zawsze musi byc przez
        kogos personalnie spowodowane. doprawdy nie trzeba gospodarniej kierowac wina,
        tylko zobaczyc ze jej nie ma.
        • euforyk Re: Czego to mogą być objawy? 11.09.05, 14:45
          uwazasz, ze ciagle osobiste interpretowanie zdarzen jest normalne, ze za kazde
          zdarzenie ktos odpowiada i je w ten sposob personifikujesz. z faktu ze
          cierpienie rozgrywa sie miedzy ludzmi to nie znaczy ze ktos jest winny i trzeba
          komyus wybaczac. nie wybaczenie jest rozwiazaniem , tylko pozbycie sie z siebie
          bledu personifikacji.

          np.
          jesli zwolnil cie chlebodawca, to ty uwazasz ze musisz mu wybaczyc i w ten
          sposob znajdujesz przyjaciela. a warto wypracowac w sobie taka swiadomosc, zeby
          nie czuc urazy jak ktos nas zwalnia. jest normalna rzecza ze sie jest zwalnianym
          w gospodarce rynkowej i nmie musi to odbierac nam wartosci jesli nas zwolnia.
          • euforyk Re: Czego to mogą być objawy? 11.09.05, 14:51
            proponuje realizm, a nie ciagly subiektywizm, egocentryzm jaki propagujesz, bo
            on jest przyczyna problemow
        • hasanet Re: Czego to mogą być objawy? 11.09.05, 14:56
          Niektórzy mają czyste sumienie tylko dlatego, że go nigdy nie używają.
          asa
          • euforyk Re: Czego to mogą być objawy? 11.09.05, 14:57
            niektorzy maja poczucie winy, bo sa za mocno uspolecznieni
            • hasanet Re: Czego to mogą być objawy? 11.09.05, 15:03
              Socjalistyczna moralność zrobiła wiele szkód, aliści...
              • euforyk Re: Czego to mogą być objawy? 11.09.05, 15:24
                kapitalistyczna kaze zyc w rozdwojeniu, raz jestes przedmiotowym pracownikiem,
                raz podmiotowym przyjacielem, innym razem pseudopodmiotowym obywatelem, trzeba
                mocno glowkowac rozumem zeby nie zlapac schizo, lub sie nie maskowac.
                • euforyk Re: Czego to mogą być objawy? 11.09.05, 15:28
                  ale nie tylko marks, jest jeszcze freud, w milosci nijak nie moze byc
                  sprawiedliwosci, przed zwodem milosnym sie czlowiek nie uchroni i zasade
                  realizmu tez musi szlifowac doswiadczeniem.
                  • euforyk Re: Czego to mogą być objawy? 11.09.05, 15:29
                    > przed zwodem milosnym

                    a to pomylka freudowska, przed zawodem mialobyc
        • edytunia86 Odpowied ź na jedną z odpowiedzi euforyka 11.09.05, 15:59
          Wiem że wybacza się komuś.
        • edytunia86 teraz już ide oglądać telewizje, ale tu wróce. 11.09.05, 16:01
          • euforyk wszyscy tu wracaja 11.09.05, 16:04
      • edytunia86 Odpowiedź na odpowiedź mskaiq 11.09.05, 15:56
        Płacz przychodzi nie tylko wtedy kiedy mamy żal, albo kiedy kiedy jesteśmy
        smutni smutni. Myśle płakać można też wtedy kiedy się cierpi. Jeżeli chodzi o
        skończenie szkoły to jużskończyłam trzy szkoły: Szkołe Podstawowową, Gimnazjum
        i Liceum Ogólnokształcące. Teraz będepróbowała przygotowaćsię do matury i
        jeżeli jeszczebęde miała tyle sił, żeby podejść do matury to do będe chciała do
        nie podejść. Nie zdecydowałam się kontynuowaćnauki wżadnej ze szkół
        policealnych, ponieważ nie chciałam podejmować decyzji pochopnej.
        • mskaiq Re: Odpowiedź na odpowiedź mskaiq 11.09.05, 16:35
          Mialem na mysli mature piszac o ukonczeniu szkoly, o tym pisalas w poprzednich
          watkach. O ukonczeniu szkoly napisalem bo uwazam ze trzeba wyrobic w sobie
          bardzo silne poczucie wartosci, takie aby nikt tego poczucia wartosci nie byl w
          stanie zmienic.
          Jesli chodzi o cierpienie to bardzo czesto cierpialem, wystarczylo zle slowo,
          negatywna opinia, strach o prace czy o dzieci.
          Przyczyn moze byc bardzo wiele, ale to ja akceptowalem cierpienie. Dzisiaj nie
          akceptuje go. Zle slowa czy opinie wybaczam, nie powoduja one we mnie zadnych
          negatywnych reakcji, bo po wybaczeniu one znikaja . Kiedys bylo inaczej, kiedys
          cierpialem. To ja wywolywalem to cierpienie, potrafilem czuc sie upokorzony czy
          niedoceniany, pojawial sie zal.
          Strach o prace czy dzieci, pokonalem wiara. Ta wiara chroni mnie przed
          strachem, nigdy sie nie zawiadlem na niej.
          Serdeczne pozdrowienia.

    • edytunia86 Już tu jestem. 11.09.05, 18:29
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 12.09.05, 10:39
      Już tu jestem. Wczoraj wieczorem w Kostrzynie była burza i dlatego już
      wieczorem nie pojawiłam się na forum.
      Mimo, że już wybaczyłam tym co powinnam wybaczyć jest mi smutno i nie moge się
      śmiać. Trudno mi jest się zmotywować do nauki. Czy juz zawsze tak będzie?
      Nie lubie tego smuyku. Mam już tego dosyć.





    • edytunia86 CZUJE SIĘ SAMOTNA 12.09.05, 13:07
      Przed chwilą skończyłam sprzątać w szafie i na pułkach ze swoimi ubraniami,
      ale tylko jestem cała mokra. To co czuje się nie zmieniło. Za chwile będe miała
      obiad, a po obiedzie spróbuje jeszcze zadzwonić do psychiatry i wtedy zobacze
      co jeszcze zrobie. Jeszcze tu wróce.
    • edytunia86 Mam dosyć psychiatrów. Nie mam już sił. 12.09.05, 14:14
      Prosze niech się koś odezwie.
      • miriam11 Re: Mam dosyć psychiatrów. Nie mam już sił. 12.09.05, 14:25
        Co się dzieje, dziewczyno? Bardzo Cię proszę, bądź cierpliwa! Nikt nie wyleczył
        depresji w godzinę. Musisz dać czas sobie, lekom. Proszę Cię!
        • edytunia86 odpowiedź. 12.09.05, 15:27
          Problem w tym, że nie moge moge się dodzwonić do żadnego psychiatry ani do
          poradni zdrowia psychicznego, ponieważ albo psychiatra nie odbiera telefonu,
          albo w PZP został zmieniony numer telefonu. Trace już cierpliwość.
          • lucyna_n Re: odpowiedź. 12.09.05, 16:29
            edytunia86 napisała:

            > Trace już cierpliwość.

            ja też

            nieporadność musi mieć gdzieś swoje granice...
      • lucyna_n Re: Mam dosyć psychiatrów. Nie mam już sił. 12.09.05, 16:25
        nie wiem czy nie wprowadziłam Cie w bład z numerem tel, bo tam sie ostatnio coś zmieniło,
        Jutro lekarka przyjmuje od 13 do 18
        numer bezposrednio do gabinetu 6477787, prosze Cie zadzwoń.
        Pod tym samym numerem możesz też umówić się z panią psycholog, niestety nie wiem w jakich
        godzinach przyjmuje, nazywa sie Tomczuk.
        Jest to przychodnia państwowa

        więcej już nic nie mówię, jesteś dorosła, sama musisz zadecydować czy chcesz sobie pomóc, czy nie.
        • edytunia86 Odpowiedź na odpowiedzi lucyny_n 12.09.05, 17:24
          Dziękuje za podanie mi numeru bezpośrednio do gabinetu i godzin w jakich jutro
          przyjmuje ta lekarka. Mam do ciebie pytanie: Czy wiesz jak się nazywa ta
          lekarka. Jeżeli tak to czy mogłabyś mi podać nazwisko tej lekarki i coś więcej
          o niej napisać.
          Mimo, że się boje to będe jutro próbowała zadzwonić do tej lekarki. Myśle, że
          chce sobie pomóc. Nie wiem tylko czy nie sparaliżuje mnie strach.
          • miriam11 Re: Odpowiedź na odpowiedzi lucyny_n 12.09.05, 17:28
            Dzwoń i już, nawet jeśli się będziesz bać. Pamiętaj, jeśli lekarka nie będzie Ci
            odpowiadać, zawsze możesz powiedzieć " do widzenia" i wyjść. Trzymam kciuki!
          • lucyna_n Re: Odpowiedź na odpowiedzi lucyny_n 12.09.05, 18:13
            napisze Ci na maila gazetowego, dobrze?
            • miriam11 Re: Odpowiedź na odpowiedzi lucyny_n 12.09.05, 18:23
              lucyna_n napisała:

              > napisze Ci na maila gazetowego, dobrze?
              Lucyna, to było do mnie czy do Edytuni? Bo wpisałaś się pode mną :-) Jeśli do
              mnie to oczywiście że dobrze. A jeśli nie do mnie to przepraszam za pomyłkę!
              • lucyna_n instrukcja czytania drzewk 12.09.05, 19:43
                przyjrzyj sie dokladnie drzewku, jezeli dwie osoby odpowiedza na ten sam post to odpowiedzi będą w
                pionie w tej samej odleglosci od lewej strony. Równo jedna pod drugą. Gdybym odpowiedziala Tobie to
                byloby ciut przesunięte w prawo, a nie jest:))
                • miriam11 Re: instrukcja czytania drzewk 12.09.05, 19:54
                  lucyna_n napisała:

                  > przyjrzyj sie dokladnie drzewku, jezeli dwie osoby odpowiedza na ten sam post t
                  > o odpowiedzi będą w
                  > pionie w tej samej odleglosci od lewej strony. Równo jedna pod drugą. Gdybym o
                  > dpowiedziala Tobie to
                  > byloby ciut przesunięte w prawo, a nie jest:))

                  :-))) Kajam się :-)
                  • lucyna_n Re: instrukcja czytania drzewk 13.09.05, 08:55
                    za pokute -3 godziny klęczenia na grochu:)))
    • tristezza Re: Czego to mogą być objawy? 12.09.05, 14:31
      Edytuniu, czy Ty wciaz usilujesz sie dodzwonic do tego samego lekarza?!
      Ja Ci pare tygodni temu wyslalam link z poradniami w Twoim wojewodztwie,ale jak
      widze jestes ciagle w tym samym punkcie. Musisz sie wreszcie zdecydowac, czy
      chcesz aby profesjonalista sprobowal Ci pomoc. Jesli tak, to zacznij dzialac
      energiczniej.
      pozdrawiam Cie cieplo
      t.
      • edytunia86 Odpowiedź. 12.09.05, 15:44
        Ostatni razprówałam dzwoniłam do tej pani i mam tego dosyć , że i tym razem nie
        odebrała tel. Potem próbowałam zadzwonić do PZP na ul. Serbskiej 6 nawet pod
        obydwa podane numery telefonu, ale tam jest zmieniony numer telefonu. Do PZP na
        Osiedlu Piastowskim ju żwięcej nie pojade, ponieważ razjużtam byłam i potem
        było tylko jeszcze gorzej. Myśle, że chce,że żeby psychiatra spróbował mi
        pomóc. Chyba nawet bardziej niż moi rodzice, a conajmniej moja mama.
        • edytunia86 Re: Odpowiedź. 12.09.05, 15:48
          Chciałam napisać, że do PZP na Osiedlu Piastowskim już więcej nie pojade,
          ponieważ już raz tam byłam i potem było jeszcze gorzej.
        • mskaiq Re: Odpowiedź. 12.09.05, 16:19
          Jesli chodzi o ten smutek Edytuniu to zwykle przychodzi razem ze smutnymi
          myslami, czasem pojawia sie uczucie smutku czy obojetnosci. Zwykle wtedy
          wszystko zaczyna tracic sens, poddajemy sie temu, czesto zaczynamy poglebiac go
          placzem.
          W obu przypadkach jest to Twoja decyzja czy sie poddasz smutkowi czy nie.
          Istnieje wiele sposobow aby pozbyc sie smutku. Kiedy przychodzi nie poddawaj
          sie jemu, bardzo pomaga aktywnosc, nie masz wtedy czasu na to aby byc smutna.
          Po pewnym czasie ten smutek odejdzie, bedzie z Toba tak dlugo jak na to
          pozwolisz.
          Serdeczne pozdrowienia.
          Serdeczne

          • hasanet Re: Odpowiedź. 12.09.05, 16:34
            Mask! Jak ja Cię kocham!!! Wiesz, za co.
            Zawrę przymierzę z Looserką. To wolny forum. Odejdę.
            Jak długo będziesz truł ludzi tym rozłażącym się po wątkach smutkiem?
            Nie w...j mnie. Mam dość.
            • euforyk Re: Odpowiedź. 12.09.05, 16:54
              nawet szefowa ruszylo? lewa nozka dzis wstała?
              • hasanet Re: Odpowiedź. 12.09.05, 20:54
                Moja cierpliwość też ma swoje granice. Szczególnie, gdy jestem zmęczona.
            • looserka Re: Odpowiedź. 12.09.05, 16:59
              No tak, Mask, udało Ci sie wk..ć nawet Hasę - moje gratulacje, masz widać
              talent jak stąd do Sydney, bo do tej pory nie udało się to jeszcze nikomu na
              forum. Czy teraz wreszcie zastanowisz się nad sobą i dokonasz jakiejś choćby
              małej i skromnej wiwisekcji?
              • miriam11 Re: Odpowiedź. 12.09.05, 17:20
                looserka napisała:

                > No tak, Mask, udało Ci sie wk..ć nawet Hasę - moje gratulacje, masz widać
                > talent jak stąd do Sydney, bo do tej pory nie udało się to jeszcze nikomu na
                > forum. Czy teraz wreszcie zastanowisz się nad sobą i dokonasz jakiejś choćby
                > małej i skromnej wiwisekcji?

                Porzuć wszelką nadzieję... on ma MISJĘ. Tak jak ten facet, co mu się Matka Boska
                objawiła i powiedziała, na które partie głosować - sama widziałam w TVN :-)
                Zresztą, czy Mask kiedykolwiek odniósł się do stawianych mu zarzutów???
                Pamiętasz wątek "Do Mskaiq z prośbą o przemyślenie"? Zdaje się, że też godnie
                milczał.
                • hasanet Re: Odpowiedź. 12.09.05, 20:58
                  miriam11 napisała:

                  > Zresztą, czy Mask kiedykolwiek odniósł się do stawianych mu zarzutów???
                  > Pamiętasz wątek "Do Mskaiq z prośbą o przemyślenie"? Zdaje się, że też godnie
                  > milczał.
                  Godność to tępota umysłu? Obstawiam to drugie.
              • euforyk Re: Odpowiedź. 12.09.05, 19:17
                looserka napisała:

                > No tak, Mask, udało Ci sie wk..ć nawet Hasę - moje gratulacje, masz widać
                > talent jak stąd do Sydney, bo do tej pory nie udało się to jeszcze nikomu na
                > forum.

                w kazdym badz razie dozowala okazanie tego :-)
                • hasanet Re: Odpowiedź. 12.09.05, 21:00
                  euforyk napisał:

                  > looserka napisała:
                  >
                  > > No tak, Mask, udało Ci sie wk..ć nawet Hasę - moje gratulacje, masz widać
                  > > talent jak stąd do Sydney, bo do tej pory nie udało się to jeszcze nikomu
                  > na
                  > > forum.
                  >
                  > w kazdym badz razie dozowala okazanie tego :-)
                  Panuję nad emocjami. Nie zauważyliście? Dziwne.
              • hasanet Re: Odpowiedź. 12.09.05, 20:56
                Jak go znam, w życiu pozagrobowym.
          • euforyk Re: Odpowiedź. 12.09.05, 16:57
            > Serdeczne pozdrowienia.
            > Serdeczne
            >

            oj, chyba algorytm nawala
            • looserka Re: Odpowiedź. 12.09.05, 17:00
              układy scalone nie wytrzymują...
          • edytunia86 Re: Odpowiedź na odpowiedź mskaiq 12.09.05, 16:59
            Problem w tym, że nawet to mi nie pomaga.
            • mskaiq Re: Odpowiedź na odpowiedź mskaiq 12.09.05, 17:37
              Probuj az przelamiesz ten smutek. Mozna go przelamc, nie wolno sie poddac jemu
              bo bedzie ciagle z Toba. Wiem, ze mozesz to zrobic Edytuniu. Nie znam czlowieka
              ktory nie przeszedl przez smutek. Masz rowniez Edytuniu radosc, masz wiele
              milosci, staraj sie byc z nia, to przeciwienstwo smutku. O dobre uczucia trzeba
              walczyc, zle przychodza same. Walcz o nie, tak samo jak o mature, nie mozesz
              poddac tego chocbys czula ze nie masz sily czy ochoty na zdanie egzaminow.
              Trzeba wierzyc Edytuniu ze potrafisz, ze mozesz osiagnac radosc, milosc ze
              wszystko bedzie tak jakbys chciala. Nie mozna stracic tej wiary bo wtedy nic
              dobrego sie nie wydarzy w zyciu.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • looserka Re: Odpowiedź na odpowiedź mskaiq 12.09.05, 17:39
                Jednym słowem - weź się w garść, dziewczyno!
                • hasanet Re: Odpowiedź na odpowiedź mskaiq 12.09.05, 21:04
                  Najlepiej w obie, byle własne.
              • hasanet Re: Odpowiedź na odpowiedź mskaiq 12.09.05, 21:03
                mskaiq napisał:

                > Nie mozna stracic tej wiary bo wtedy nic
                > dobrego sie nie wydarzy w zyciu.
                Z Bogiem albo mimo Boga..

                >
          • miriam11 Re: Odpowiedź. 12.09.05, 17:27
            mskaiq napisał:

            > Jesli chodzi o ten smutek Edytuniu to zwykle przychodzi razem ze smutnymi
            > myslami,
            No no, odkrycie na Nobla!

            > Istnieje wiele sposobow aby pozbyc sie smutku.
            Pompki i marchewka

            > Po pewnym czasie ten smutek odejdzie, bedzie z Toba tak dlugo jak na to
            > pozwolisz.
            Taaa... sami wybieramy, że chcemy mieć depresję bo nam z tym fajnie, i sami
            wybieramy kiedy depresja ma się skończyć. Zamiast pójść do lekarza i sobie
            pomóc, najlepiej zdecydować, że od dziś jesteśmy zdrowi. Ciekawe, dlaczego nikt
            na to nie wpadł. No zaraz mnie cholera weźmie, jak czytam w kółko o tym smutku.
            • edytunia86 Re: Odpowiedź.na odpowiedzi mirriam11 12.09.05, 19:02
              Myśle, że ja sama wole iść do lekarza i mieć pewność czy to jest depresja czy
              też nie. Nic się przecież nie stanie jak się dowiem, że to nie jest
              depresja. Wiem, że zawsze moge tak zrobić jeżeli nie będe zadowolona z
              lekarza.
              • miriam11 Re: Odpowiedź.na odpowiedzi mirriam11 12.09.05, 19:05
                Jak się dowiesz, że to nie depresja, to tym lepiej i tego Ci życzę! Uszy do
                góry, dzwoń i idź. Koniecznie. I zamelduj potem co i jak.
              • hasanet Re: Odpowiedź.na odpowiedzi mirriam11 12.09.05, 21:20
                edytunia86 napisała:

                > Nic się przecież nie stanie jak się dowiem, że to nie jest
                > depresja.
                Nie zawali sie świat, oczywiście.
                > Wiem, że zawsze moge tak zrobić jeżeli nie będe zadowolona z
                > lekarza.
                10iiii, można tak do oporu, gdy ktoś jest całkiem zdrowy, a chorobę wmawia
                innym w brzuch.
            • hasanet Re: Odpowiedź. 12.09.05, 21:15
              miriam11 napisała:

              > Zamiast pójść do lekarza i sobie
              > pomóc, najlepiej zdecydować, że od dziś jesteśmy zdrowi.
              Niegłupie. Mam pewne receptury. Sama się wykuruję. Sobie załatwię zdrowie. Nie
              ma wszak nic za darmo. Kto nie ma długu, jest wolny.
              > zaraz mnie cholera weźmie, jak czytam w kółko o tym smutku.
              Smutek lepiej znoszę, natomiast zupełnie nie trawię miłosnych przypowieści.
        • lucyna_n Re: Odpowiedź. 12.09.05, 16:28
          fakt, jest zmieniony, ale jakbyś chciala tobyś zadzwonila do informacji i sie dowiedziala o aktualny, nie
          zrobilas tego, ale nic sie nie martw, w poscie powyzej podalam Ci aktualny numer bezposrednio do
          gabinetu.
          No panna, zbierz sie troche w sobie i zadzwon.
    • edytunia86 Odpowiedź na odpowiedzi lucyny_n 12.09.05, 18:42
      Jeżeli to miało być do mnie to moja odpowiedź brzmi: dobrze.
      Jeżeli nie to ja też przepraszam za pomyłke.
      • lucyna_n Re: Odpowiedź na odpowiedzi lucyny_n 12.09.05, 18:53
        a do kogo mialoby byc,
        drzewko chyba wyraznie wskazuje ze do Ciebie

        no, uszy do góry i nie przepraszaj:))
        • edytunia86 Re: Odpowiedź na odpowiedzi lucyny_n 12.09.05, 18:55
          Myślę, że tym razem już wiem do kogo to miało być. Dzięki za odpowiedź.

    • edytunia86 Odpowiedź na odpowiedź mskaiq 12.09.05, 18:49
      Jakoś trudno mi jest uwierzyć w siebie.
      • hasanet Re: Odpowiedź na odpowiedź mskaiq 12.09.05, 21:26
        Stań na własnych nogach, choćby miały się trząść. Zrób parę małych kroków,
        potem dłuższe następne, aż sama zaczniesz biec. Co samotne to piękne, bo
        własne, niezależne. Mała mysz, a ma tysz.
    • edytunia86 Mammentlik w głowie. 12.09.05, 22:17
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 12.09.05, 22:19
      Chciałam napisać mam mentlik w głowie,
    • edytunia86 Re: Czego to mogą być objawy? 12.09.05, 22:27
      Chyba musze się zastanowić czego ja tak naprawde chce.
      • hasanet Re: Czego to mogą być objawy? 12.09.05, 22:32
        To robi dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka