Dodaj do ulubionych

Pytanie do snoznawców:)

27.10.05, 12:03
Cześć, dziś akurat mam lepszy dzień, czego i Wam życzę. Śnił mi się za to
dziś w nocy bardzo realistycznie mały śliczny kociak. Bardzo chciałam go
sobie zatrzymać a i on darzył mnie sympatią. Wskoczył mi na ramię i dokładnie
pamiętam, że był rudziutki. W senniku nic nie piszą o małych kotkach a duże
nieodmiennie symbolizują fałszywego przyjaciela. Co w Wy na to? Czy mam się
uważniej rozejrzeć wśród najbliższego otoczenia?
Obserwuj wątek
    • sennick Re: Pytanie do snoznawców:) 27.10.05, 12:33
      Mały kotek symbolizuje faceta, którego pragniesz. Facetów traktujesz po
      matczynemu, opiekujesz się nimi, traktujesz ich jak dzieci. Niczego od nich nie
      oczekujesz, pozwalasz im wskakiwać sobie na kark, najważniejsze dla ciebie jest
      to, żeby z tobą byli.

      Kotek jest także niezależny i chodzi swoimi drogami. To znaczy, że wybierasz
      zawsze facetów pokręconych, outsiderów, którymi chcesz sie zaopiekować w
      nadzieji, że zrewanżują się miłością.

      Kotek jest rudy, to znaczy fałszywy. Faceci wykorzystują twoje cechy
      charakteru i skłonność do poświęceń, są z tobą dopóty dopóki jest im wygodne, a
      poźniej idą dalej. Jesteś dla nich wygodną przystanią.
      • ewa19734 Re: Pytanie do snoznawców:) 27.10.05, 13:54
        Wielkie dzięki za interpretację, jestem pod wrażeniem! Jestes mi nieznanym
        gościem Sennicku ale podsumowałeś to jak mój osobisty psycholog. Mam tylko
        takie wrażenie, że to może być ktoś z moich dobrych forumowych znajomych, który
        już się trochę naczytał o moich "zawirowaniach" życiowych. Tak czy inaczej,
        dzieki i pozdrawiam!
        • sennick Re: Pytanie do snoznawców:) 27.10.05, 14:51
          O ile mniej byłoby staropanieństwa na świecie gdyby kobietą koty nie myliły się
          z mężczyznami.
          • sennick Re: Pytanie do snoznawców:) 27.10.05, 14:57
            O ile mniej robiłbym błędów ortograficznych gdybym nie czytał ciągle Suchego.
            • beno_2 Re: Pytanie do snoznawców:) 27.10.05, 16:11
              To się nazywa rozchwianie normy pod wpływem złych wzorców.
              • hasanet Re: Pytanie do snoznawców:) 27.10.05, 16:14
                O ile byłabym zdrowsza, gdyby nie choroba.
                • sennick Re: Pytanie do snoznawców:) 27.10.05, 16:54
                  Pewnie o głowę. Nogi chyba masz zdrowe i dobrze umięśnione.
                • zyrafa46 Re: Pytanie do snoznawców:) 28.10.05, 14:42
                  O ile byłabym weselsza, gdybym się nie smuciła.
                  • sennick Re: Pytanie do snoznawców:) 28.10.05, 15:05
                    O pięć uśmiechów na minutę.
                  • hasanet Re: Pytanie do snoznawców:) 28.10.05, 20:00
                    To nie uciekaj z naszego Forumu. Zostań tyle, ile wytrzymasz. Wśród depresów
                    jest przecież wesoło, a będzie jeszcze weselej, jak znam życie. U nas można
                    solidnie się obśmiać, sama zobaczysz. Pobądź jeszcze trochę, choć wiecznie się
                    spieszysz, Żyra... Zniknąć zawsze zdążysz. Nikt nie będzie za Tobą wołał ani
                    Cię gonił, Żyra...
                    • galanka Re: Pytanie do snoznawców:) 29.10.05, 00:22
                      Czasem jesteś Hasa zadziorna. A żyrafy jadają nawet kolczaste. Przyjdę, kolce
                      obskubię i może humorek Hasy będzie lepszy. :-)))

                      Cicho: (do siebie i do tego kogoś, co się wcale nie odzywa) Nie bywam tu za
                      bardzo, bo nie chcę tu kogoś przestraszyć. Ktosia nie widzę na żadnym froncie.
                      Ale pamiętam o nim i wołam. Ale jak się ukaże, to on, ten ktoś juz całkiem nie
                      pokaże się bo ... Jejku, jakie to trudne.



                      Ż.
                      • zyrafa46 Re: Pytanie do snoznawców:) 29.10.05, 00:46
                        Ja się nie nadaję do oszukiwania. Nie chciałam "ktosia" przestraszyć, ze znowu
                        tu przyszłam i udałam galankę. I proszę co wyszło.
                        Chodzi o to, że ja lubię ktosia. A ktoś nie lubi moich żartów. Wiem to, nie mam
                        żalu ani smutku. Czy ja wiem. No nie, jest mi smutno. Bardzo bym chciała, by
                        ktoś był szczęśliwy gdzieś TAM, poza DEPRESJĄ lub pzyszedł do NIEJ i choc
                        trochę rozweselił swą znękaną duszę. Ale się kręcidło zrobiło. Chciałabym
                        rozweselić znękanego, zasmuconego ktosia a ktos właśnie moich żartów nie lubi.
                        Jest rozterka.
                        A za Hasą mi też tęskno. I nie tylko Hasą. (!!!!!) Ale ktoś... Poplątanie.


                        Żyrafa
                        (zapętlona ale już zawsze Żyrafa. Nie będzie oszukiwania. Jak ktoś nie umie
                        oszukać niech się za to nie bierze. Zresztą kłamstwo ma krótkie nogi.)
                      • hasanet Re: Pytanie do snoznawców:) 29.10.05, 04:03
                        galanka napisała:

                        > Jejku, jakie to trudne.
                        Sama się nakręcasz na Straszny Dwór. Nieraz w życiu skakałam przez poprzeczkę,
                        spadła mi czasem na łeb, ale bywało, że brałam wysokość ze sporym zapasem. Sama
                        sie potem dziwilam, jak ja to zrobiłam. Skoro jest coś do zrobienia, to trzeba
                        to tak potraktować. To co za nami, nie straszy, a sam lęk jest grą wyobraźni
                        takich co się boją, a często w istocie rzeczy nie mają czego. Może być tylko
                        lepiej, a zatem można uznać, że to już jest wystarczająco. Mądra jestem wielce,
                        nie? Chyba zaczne nauczać. To mi przychodzi łatwiej.
                        >
                        >
                        >

      • lucyna_n Re: Pytanie do snoznawców:) 28.10.05, 15:32
        czyżby znowu nowy nick E(ufo)?
        • sennick Re: Pytanie do snoznawców:) 28.10.05, 16:44
          Bo co? Bo pisze, jakbym sie urwał z kosmosu? o co ci chodzi lucyna_n?
          • lucyna_n Re: Pytanie do snoznawców:) 28.10.05, 19:38
            o nicka
            ale to jednak nie Ty
            momentami podobnie brzmiało
    • lucyna_n Re: Pytanie do snoznawców:) 28.10.05, 15:31
      Pytanie zabrzmialo bardzo serio, mam nadzieję że nie poszlaś z tym do wróżki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka