ciiekawa
23.10.02, 10:16
Czuje sie tak juz od 10tego roku zycia. Wszystko w porzadku fizycznie, to
lekarze wtedy mi mowia ze to psychiczne, ze mam depresje. No i probuja
tabletki: cala ich game, by znalezc te wlasciwe. Ale wyglada na to ze
tabletki mi zabieraja energie jeszcze bardziej.
Moge zniesc wszystko: brak partnera, czy pracy odpowiedniej czy finansowa
biede; ale chociaz chcialabym miec normalna energie, zeby jakos przejsc
przez zycie. Czy to jest az takie duze wymaganie??? Los (Bog?) jest taki
okrutny!
Jestem tak strasznie zmeczona, ze najchetniej bym sie polozyla do grobu by
odpoczac na zawsze. :-(((((((