Dodaj do ulubionych

1. fototerapia Wrocław; 2. deprywacja snu

03.01.06, 22:49
Pytan kilka, po pierwsze - nie o efekty a o miejsce - chodzi o fototerapię
we Wrocławiu - czy ktoś wie gdzie jest i w jakich mniej wiecej cenach?
Google było, ale poza lampami nic nie wynalazłem.

No a drugie - deprywacja snu - ktoś próbował? Gdzieś wyczytałem, że stosowana
jest w przypadku depresji taka 36godzinna deprywacja, inaczej: jedna noc na
tydzień bez snu. Ciekaw jestem, czy komuś pomogło, przynajmniej na chwilę.
Obserwuj wątek
    • bambomurzynzafryko Re: 1. fototerapia Wrocław; 2. deprywacja snu 03.01.06, 23:17
      To może być genialny trop! Otóż u mnie mniej więcej tak działa efectin,tj.
      deprywuje ze snu.
      Może to nie żaden inhibibi zwrotototo, tylko zwyczajny snu deprywant. I stąd
      jego efectiwność?
      Należy sprawdzić.
    • dorcia1974 Re: 1. fototerapia Wrocław; 2. deprywacja snu 04.01.06, 00:16
      nie miałabym z tym problemu,bo w ogóle spac mi się nie chce i to przewaznie
      nocą,ale w czym miałoby mi to pomóc?w zwalczeniu depresji?
      • bambomurzynzafryko Vilcacora na depresję 04.01.06, 00:31
        Może vilcacora ci na te głowe pomoże - powiedziała moja ciotka.
        Ja jej wierzę.
        5 lat temu wypisała sie z onkologii i dotąd żyje
        • dorcia1974 Re: Vilcacora na depresję 04.01.06, 00:33
          co to jest vilcacora,oswiec mnie bo pierwszy raz to słowo słyszę
          • bambomurzynzafryko Re: Vilcacora na depresję 04.01.06, 00:42
            dorcia1974 napisała:

            > co to jest vilcacora,oswiec mnie bo pierwszy raz to słowo słyszę

            Nemenemetekel więcej by ci rzeknoł.
            Ale chwała Bogu.
            Znaczy że ty z onkologio dawno styku nie miała.
            To po peruwiańskim zbawcy ojczyzny naszej i peruwiańskiej muzyce pienknej,
            trzeci taki cud, co do nas z peru przyszedł. Lek z kłoncza liany - leśnej
            rusałki - pendzony, po którego zażyciu rak uchodzi tyłem jak niepyszny.
            Tym bardziej musi sanowobyć - ta deprecja odejdzie
        • bambomurzynzafryko Albo opalanie lnem 04.01.06, 00:37
          Też dobry sposób. Kto spod Bielska Podlaskiego ten wie, gdzie jest Orla. A w
          Orlej baby opalają lnem na wszystkie choróbska. I przechodzą. Sama Kwaśniewska
          przyjeżdżała. To autentyk. Tam daczę (i rodzinę) ma poseł SLD Czykwin. I do
          niego Kwaśniewska przyjeżdżała, a tak naprawdę do takiej jednej "babki", lnem
          kurzajkę opalać.
          Losy kurzajki nieznane.
          Ale jak z krowy urok kusego zdjąć umie, to depresja dla takiej baby pikuś
          • dorcia1974 Re: Albo opalanie lnem 04.01.06, 00:46
            hhahahahaha!!!! bambo udało ci się starą depresyjną w dodatku o tej porze
            rozsmieszyc do łez :)))
            • bambomurzynzafryko Re: Albo opalanie lnem 04.01.06, 00:53
              dorcia1974 napisała:

              > hhahahahaha!!!! bambo udało ci się starą depresyjną w dodatku o tej porze
              > rozsmieszyc do łez :)))

              Prawda jest zawsze bardzo śmieszna. Gdybyśmy znali więcej prawdy, nikt by sie
              nie smucił, nikt nie miałby deprecji. Wszyscy by sie rechotali i w zgodzie żyli.
              Dobranoc. Idę głaskać żone pojsnej główce, bo jakoś usnąć nie może. Snu życzę i
              jeszcze żeby był kolorowy. Pa!
              • dorcia1974 Re: Albo opalanie lnem 04.01.06, 01:00
                ja tez ide ale niesforne dziecko usypiac!bierze przykład z mamy i nie spi po
                nocach.Dzieki za kolorowe i papatki.Częsciej powinienes na forum prawde
                pisac :)))
    • nemefitid Re: 1. fototerapia Wrocław; 2. deprywacja snu 04.01.06, 03:39
      belpo napisał:

      > Pytan kilka, po pierwsze - nie o efekty a o miejsce - chodzi o fototerapię
      > we Wrocławiu - czy ktoś wie gdzie jest i w jakich mniej wiecej cenach?
      > Google było, ale poza lampami nic nie wynalazłem.
      >
      > No a drugie - deprywacja snu - ktoś próbował? Gdzieś wyczytałem, że stosowana
      > jest w przypadku depresji taka 36godzinna deprywacja, inaczej: jedna noc na
      > tydzień bez snu. Ciekaw jestem, czy komuś pomogło, przynajmniej na chwilę.
      >
      >
      deprywacja snu jest w pełni uznaną,
      jedną z 3 w 100% pewną ( obok dodania litu lub T3)
      metodą potencjalizacji farmakologicznego leczenia depresji.

      Czyli "uwrażliwia" na działanie leków
      i może znacznie przyspieszyć ich dziłanie.

      Skuteczność co do lepszego samopoczucia
      w 1-2 dobie po deprywacji praktycznie 100%.

      Niestety efekt jest nie trwały i mija po przespaniu kolejnej nocy.

      A sposkaliście się już z hipotezą, że sen działa
      depresjogennie ?
      A w zbyt dużych "dawkach" toxycznie na mózg ?
    • nemefitid właśnie robię sobię deprywację snu... 04.01.06, 03:45
      belpo napisał:

      > Pytan kilka, po pierwsze - nie o efekty a o miejsce - chodzi o fototerapię
      > we Wrocławiu - czy ktoś wie gdzie jest i w jakich mniej wiecej cenach?
      > Google było, ale poza lampami nic nie wynalazłem.
      >
      > No a drugie - deprywacja snu - ktoś próbował? Gdzieś wyczytałem, że stosowana
      > jest w przypadku depresji taka 36godzinna deprywacja, inaczej: jedna noc na
      > tydzień bez snu. Ciekaw jestem, czy komuś pomogło, przynajmniej na chwilę.

      od 3 dni mam "ciąg" i gram w taką jedną strategię...

      Nie chcę się chwalić, ale jakieś 5-6 lat temu
      mój najdluższy "ciąg" grania wynosił ok 10 dni
      bez snu, praktycznie bez jedzenia, golenia się itp.



      • hasanet Re: właśnie robię sobię deprywację snu... 04.01.06, 07:18
        nemefitid napisał:

        > Nie chcę się chwalić, ale jakieś 5-6 lat temu
        > mój najdluższy "ciąg" grania wynosił ok 10 dni
        > bez snu, praktycznie bez jedzenia, golenia się itp.
        Szkoda, że tak krótko, bo taka zgrywa do czegoś prowadzi. Jest stan znośniejszy
        od zombi. Wystarczy nie wierzyć i pokonać strach.
      • belpo Re: właśnie robię sobię deprywację snu... 04.01.06, 23:59
        10 dni? No to niezły wynik, gdzieś tam wyczytałem, że to już dawka niemalże
        śmiertelna..
    • anatemka Re: 1. fototerapia Wrocław; 2. deprywacja snu 04.01.06, 09:34
      deprywację snu to ja mam 7 razy w miesiącu od ośmiu lat, zdążyłam w tym czasie
      popaść w depresję, więc raczej mi deprywacja nie pomaga.
    • lucyna_n Re: 1. fototerapia Wrocław; 2. deprywacja snu 04.01.06, 13:37
      Witaj Belpo!!
      kope lat!

      • belpo Re: 1. fototerapia Wrocław; 2. deprywacja snu 05.01.06, 00:01
        Witaj Lucynko :)
        Wiem wiem, dawno mnie tu nie było.
        Ale już wróciłem do "świata żywych".

        Pozdrawiam serdecznie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka