Dodaj do ulubionych

rispolept?

16.01.06, 15:42
zna ktoś?
co to za cwaniak?
Obserwuj wątek
    • tristezza Re: rispolept? 16.01.06, 16:12
      bardzo przyzwoity neuroleptyk nowej generacji,skuteczny!
      pozdrawiam
      t.
      • dorcia1974 Re: rispolept? 16.01.06, 16:17
        dostałas rispolept? mój mąż go bierze,nawet skuteczny
        • nevada_blue Re: rispolept? 16.01.06, 16:58
          od jutra mam dostawać.
          i z tego, co poczytałam o nim, to raczej miły się wydaje..
          i działa lekko antydepresyjnie ponoć..
          oby!
          • suchyxxx Re: rispolept? 16.01.06, 17:24
            No i nareszcie dostałaś inny lek i dobrze.Oby Ci pomógł.To dobry lek-chociaż
            objawy uboczne są ale najważniejsze że jest dobry i świetnie stabilizuje
            nastrój.oja babcia brała to na omamy wzrokowe i słuchowe i pomagał
            świetnie.Jednak była też trochę spowolniona po tym no i miała probklemy z
            chodzeniem.Nie martw si-jeżeli będziesz brała jak lekarz kazał to na 100% będzie
            dobrze.Cieszę si że zdecydowałaś się na inny lek a nie ciągle tę depakinę.Zdrówka
            • nevada_blue Re: rispolept? 16.01.06, 17:40
              o matko, jaki Ty miły, aż dziwnie :)
              iiiii, noooo, eeeee, będę miała depakine + rispolept (zamiast pernazyny)
              ugh. zobaczymy co z tego wyniknie..
              a jakie skutki uboczne, np. mogą być?
              (tak tylko pytam, bo reguły i tak nie ma)
              • suchyxxx Re: rispolept? 16.01.06, 17:46
                No zesztywnienie ciała co utrudnia chodzenie ale to raczej w wielkich dawkach
                rispoleptu.No i oczywiście lekkie spowolnienie czyli taka mniejsza świadomość
                ale to nie zawsze-u babci tak było bo ona brała max dawkę prawie no i stara była
                • nevada_blue Re: rispolept? 16.01.06, 18:03
                  a to o czym piszesz moze występować przy każdym neuroleptyku i w dużych
                  dawkach. ja zacznę od malutkich i będą powoli zwiększane do odpowiedniego
                  poziomu. poza tym mój organizm jest już dość przyzwyczajony do neuroleptyków i
                  nie działają one już na mnie tak bardzo spowalniająco. do tego wyczytałam już
                  gdzieś, że rispolept ma nawet lekkie działanie antydepresyjne - oby! - i ma
                  mniej skutków ubocznych niż zolafren - a tamten już kiedyś brałam. nie powinno
                  być chyba tak źle.. zobaczymy.. (mam alergię na to słówko u lekarzy..)
                  • insignificant Re: rispolept? 16.01.06, 18:11
                    dlaczego mi leki nie pomagają?
                    • nevada_blue Re: rispolept? 16.01.06, 18:12
                      nie wiem, mi na razie też nie. to moze być kwestia nie tych leków, źle
                      dobranych albo złych dawek czy proporcji.. albo nie wiem czego.. trudno
                      powiedzieć, ale jeśli nie działają, to współczuję Ins i całuję w czółko :*
                  • haohmaru Re: rispolept? 17.01.06, 19:22
                    ja brałam, i wysypka na całym ciele, a potem hospitalizacja. ale to chyba
                    odosobniony przypadek ;) z tego, co słyszałam, lek jest świetny i ma faktycznie
                    niesamowitą skuteczność.
        • rzeznia_nr_5 Re: rispolept? 19.01.06, 16:33
          > dostałas rispolept? mój mąż go bierze,nawet skuteczny


          to oszczędźcie chociaż dziecko
      • nevada_blue Re: rispolept? 16.01.06, 19:53
        tristezza napisała:

        > pozdrawiam

        ech, Mamuś.. :)
        mail :*
    • rzeznia_nr_5 Re: rispolept? 16.01.06, 18:23
      To taki neuroleptyk-pacyfikator-udupiacz.Dla niegrzecznych ludzi co mają fiu-
      bździu w głowie i gupawe pomysły.Wyhamowuje to owe ale niestety nieselektywnie
      czyli ogólnie wszelkie pomysły.Czyli jak trzeba kogoś przymulić żeby nie myślał
      za dużo albo wogóle to jest w sam raz.Głównie stosowany do leczenia psychoz.
      • nevada_blue Re: rispolept? 16.01.06, 18:36
        lubisz neuroleptyki nie? :)
        to będzie piąty, jaki będę żreć.
        ponoć najlepszy z nich wszystkich.
        a nie ukrywajmy - neuroleptyki są dość wskazane, bo bez nich zdarza mi się
        wpadać w stany urojeniowo-omamowe i tzw. elementy paranoiczne ;/

        w ogóle to pozdrawiam Cie ciepło, coś rzadko bywasz ostatnio, mam nadzieję, ze
        to dlatego, że u Ciebie lepiej i szkoda Ci czasu na forum :)
        • insignificant Re: rispolept? 16.01.06, 22:06
          ...
          • jagoda16 Re: rispolept? 16.01.06, 22:37
            ja choc jestem stara wyjadaczka lekow i mam niekwestionowany chad to do tej
            pory mialam przyjemnosc brac z neuroleptykow tylko dorywczo chlorprotixen i
            sulpiryd jakies 2 miesiace. Sulpiryd zalatwil mnie hormonalnie bardzo szybko
            zatrzymal mis ie okres.
            Ale Ty Nev z Twoja diagnoza "cyklotymia " i neuroleptyki ??? Ciekawe! Plus
            zespoly urojeniowe itp, ja chyba czegos tu nie rozumiem, Ty chyba cos
            konfabulujesz w swoich zeznaniach na forum. ;-))) ., albo lekarze co Cie lecza
            mowia jedno a robia drugie. To sie nijak kupy nie trzyma.
            • nevada_blue Re: rispolept? 16.01.06, 23:12
              ekhm, juz prostuję. poza szpitalem leczyło mnie dwóch wcześniej lekarzy i tam
              mam wpisaną diagnozę CHAD. w szpitalu na zamkniętym, więc tym samym na
              dziennym - wpisano mi łagodniej: cyklotymię, żeby - cytuję: nie stygmatyzować
              za młodu :) neuroleptykami jestem leczona niemal bez przerwy od początku
              leczenia, czyli od dwóch lat - to będzie już piąty. ponoć na początk właśnie
              m.in. na zespół urojeniowo-omamowy jak mi poweidziała kiedyś pierwsza lekarka,
              która przed wystąpieniem pierwszej wyraźniejszej (hipo)manii zdiagnozowała mi w
              ogóle schizo ;> i..nie wszystkim się też lekarzom chwalę muszę przyznać - jak
              np. tym, że przy odstawieniu neuroleptyka ostatnio byłam przekonana, że wszyscy
              się ze mnie śmieją, że wiedzą coś, co dotyczyło mnie, o czym ja nie wiedziałam
              i nikt nie chciał mi tego powiedzieć zgrywając głupa, ze niby nic nie wiedzą. i
              tym podobne. takie moje paranoje z dość silną agresją i niepokojem, które
              ustąpiły po ponownym podaniu neuroleptyka. ja w sumie tak nie do końca wiadomo,
              co mam. na pewno zaburzenia nastroju i być może nakładające się na to
              zaburzenia osobowości. a naprawdę to nie wiem. ale diagnozy to raczej
              chad/cyklotymia. w tym wypadku rispolept ma stłumić niepokój i impulsywne
              tendencje autoagresywne, a że ponoć działa też trochę antydepresyjnie, to może
              doły będą łagodniejsze, bo samego antydepresanta boją się mi przepisać - za
              szybko mi się te "fazy" zmieniają, tak że ciężko było by potem z jakąś
              interwencją jakby to się jeszcze bardziej rozchwiało.

              jasniej już nieco? bo chyba troszkę namotałam, ale mam lekki chaos we łbie :)
              pozdrawiam Jagódko :)
              • jagoda16 Re: rispolept? 16.01.06, 23:49
                No to trzymaj sie, dobrze ze Ci ten rispolet pomaga na te urojenia , bo nie
                brzmi to ciekawie, ja nigdy takich objawow nie mialam. Moze jednak ten lit
                bylby dla Ciebie niezly - napisalm Ci cos o tym na chadowym forum

                spokojnej nocki zycze

                • nevada_blue Re: rispolept? 17.01.06, 00:24
                  ha, nie wiem czy mi pomaga, bo dopiero jutro zjem go pierwszy raz :) się
                  zobaczy :)
              • santafelicia Re: rispolept? 17.01.06, 00:05
                Cześć,jestem tu nowa ale stara stażem chorobowym.Też mam CHAD i mam to w deudu.
                Z jakiego miasta jesteś?
                • jagoda16 Re: rispolept? 17.01.06, 00:09
                  z Warszawy, sorry gdzie to masz? bo ja czemus nie moge sie od tego
                  zdystansowac. stara stazem tez jestem
                  • santafelicia Re: rispolept? 17.01.06, 00:33
                    Mam to w d.u.p.i.e.Już się od wszystkiego zdystansowałam.Też jestem z
                    Warszawy.Pozdrawiam serdecznie.
                • nevada_blue Re: rispolept? 17.01.06, 00:26
                  Szczecin.
                  • santafelicia Re: rispolept? 17.01.06, 00:38
                    To nie dobrze, że aż tak daleko od Warszawy.Kurczę blade jestem na bardzo
                    niskiej rencie i nie migę się przemieszczać.Czasami taka bezpośrednia rozmowa
                    dużo da - bardziej niż lek.
                    • nevada_blue Re: rispolept? 17.01.06, 00:48
                      a ja w Wawie to raczej rzadko bywam, bo też kasy nie mam ;/
                      cóż, trudno. może kiedyś..
                      • santafelicia Re: rispolept? 17.01.06, 02:12
                        Może to idiotyczne ale odpowiem ci czarnym humorem.Mam rodzinę w Szczecinie.Jak
                        będę na pogrzebie ciotki czy wujka to się spotkamy. Podróż nic mnie nie będzie
                        kosztować bo załapię się na tak zwany krzywy ryj.
                        • suchyxxx Re: rispolept? 17.01.06, 11:08
                          Noto rispolept chyba będzie dobry na nevadę.Bo skoro ma urojenia-nie słuchowe i
                          nie wzrokowe ale takie psychiczne że jej się wydaje np. że każdy sie śmieje i
                          coś ukrywa to rispolept napewno Cię nevado uspokoi i nie powinno być już więcej
                          takich urojeń.Mam nadzieję że przywróci Cię ten lek do równowagi i pozwoli
                          odpocząć po niemiłych okresach życia.Trzymaj się i spaceruj dużo nad morzem:)
                          Dla mnie może zawsze było czymś antydepresyjnym-ten zapach jodu i sosen:)
                          • suchyxxx Re: rispolept? 17.01.06, 11:09
                            *morze a nie może;p
                          • nevada_blue Re: rispolept? 17.01.06, 14:58
                            dzięki. a tak w ogóle to Szczecin nie leży nad morzem ;)
                            • suchyxxx Re: rispolept? 17.01.06, 19:08
                              No ale jest blisko,naprawdę blisko.Jeździj tam autobusem/autokarem;p
      • sneeper Re: rispolept? 18.01.06, 19:57
        oj rzezna rzeznia , pewnie brales 20 razy więkrzą dawkę niz potrzebował organizm
        • sneeper Re: rispolept? 18.01.06, 20:01
          małem powiedziec- dostaleś od lekarza 20 razy więkrzą dawkę
    • zoltanek Re: rispolept? 18.01.06, 15:09
      dostałem kiedys od grety kilka tabletek. dobry, gdy masz dosyć wszystkiego i
      jedyne czego pragniesz to wyłączyć mózg. tak, Rispolept wyłącza mózg i nie
      czujesz już nic.
      • zoltanek Re: rispolept? 18.01.06, 15:14
        Przy większych dawkach, nie takich znowu wiekszych - wystarczy dwie tabletki po
        2mg pojawiają się niezwykle realistyczne CEV'y(Close Eyed Visualisations) o
        bardzo pozytywnym rysie.

        have fun
        • suchyxxx Re: rispolept? 18.01.06, 15:18
          Zupełnie jak po trawce zdarza się że ma się vizualizacje przy zamkniętych oczach;p
          • suchyxxx Re: rispolept? 18.01.06, 15:25
            To będzie trzeba sprubować tego leku;p mówisz że już 2 tabletki wystarczają?;p
            • looserka Re: rispolept? 18.01.06, 15:35
              Suchy, to nie jest forum dla ćpunów.
              • suchyxxx Re: rispolept? 18.01.06, 15:39
                a wy na żartach się nie znacie tylko odrazu "ćpun" i nie ma rozmowy.Ładnie to tak?
                • zoltanek Re: rispolept? 18.01.06, 18:42
                  no ja to zeżarłem z czysto ćpuńskich pobudek. ale właściwie to mi nie wstyd
                  • suchyxxx Re: rispolept? 18.01.06, 18:56
                    Tak alkohol to Twój wróg więc lej go w mordę;p
                    • zoltanek Re: rispolept? 18.01.06, 19:41
                      tak :d papierosy też, więc je spal
                      • suchyxxx Re: rispolept? 18.01.06, 19:43
                        Ta ja odstawiłem papierosy a tak mi się we łbie kręci jak przy największej
                        migrenie;p
    • nevada_blue Re: rispolept? 23.01.06, 15:50
      już się trochę poznaliśmy z Panem R. i całkiem dobrze się ta znajomość rozwija.
      jestem z niej całkiem zadowolona :) coś jakby się lepiej zrobiło :)
      • lucyna_n Re: rispolept? 23.01.06, 16:26
        to dobrze, trochę się martwilam ale nie chciałam Cię nachalnie wypytywać.
        • nevada_blue Re: rispolept? 23.01.06, 16:28
          nie chcę zapeszać, ale dobrze jest :)
          i trzymam kciuki za Twoje cukiereczki - przeczekaj i zobacz, może akurat..
          mocno ściskam i cmokam :) :*
          • lucyna_n Re: rispolept? 23.01.06, 16:33
            no staram się, staram, może akurat
            na razie jedyny efekt to to że od czasu do czasu mam ochotę komuś nawrzucać hehe;))

            może jakoś wespół wzespól i będzie dobrze.
            • nevada_blue Re: rispolept? 23.01.06, 16:44
              to wrzucaj ile wlezie - byleby dobrze było :]
              mocno trzymam kciuki! :*
              • lucyna_n Re: rispolept? 23.01.06, 16:48
                hyhy, no byloby od razu żywiej na forumie;))
                póki co staram się spożytkować na zalegle zlecenia, idę jak burza,
                • nevada_blue Re: rispolept? 23.01.06, 16:59
                  wiosenniej :)
                  to znaczy co? - do roboty?
                  bo ja też znad pracy zaliczeniowej o siatkach kartograficznych :)
                  lepiej = pracowicie
                  (bo jak gorzej się zrobi to znów ugrzęznę z zaległościami jak stąd na Alaskę)

                  :))
                  • lucyna_n Re: rispolept? 23.01.06, 17:05
                    znaczy się do roboty i bez zbytniego zastanawiania się nad sensem i celem, oraz skutkami ubocznymi,
                    dosyć ma dzień dzisiejszy swojej biedy, a jutro niech samo zatroszczy się o siebie
                    • nevada_blue Re: rispolept? 23.01.06, 17:23
                      o! :)
    • larry4 Re: rispolept? 23.01.06, 18:37
      Witam!

      Ile bierzecie tego rispoleptu?
      Kiedys brałem w małych dawkach przy depresji zamiast np. pernazynki, ale bardzo
      tyłem choć działanie było ok. Wyciszenie negatywnych myśli, stałem się jakby
      spokojniejszy, nastawiony bardziej pozytywnie... Teraz ma Mobemid 600mg i
      Lamitrin 50md dziennie. Mam wrażenie,że chyba moclo coś przestaje działać...
      pozdr
      • nevada_blue Re: rispolept? 23.01.06, 18:56
        malutko. 2x1mg.
        i w przeciwieństwie do pernazyny nie chce mi się po tym jeść.
        więc liczę, że może nawet trochę schudnę :)
        • insignificant Re: rispolept? 24.01.06, 00:52
          :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka