od czego zacząć?

11.02.06, 14:39
witam,

Fachowo tu wszyscy piszecie, wymieniacie marki/terapie, sypiecie pharmindexem
z pamięci aż strach. Dziś zaglądam tu po raz pierwszy, po pomoc, choć zawsze
myslaem, ze dam rade sam. "czlowiek sukcesu", kariera, wykształcony, 33 lata,
zdrowy, bez nalogów. Brak pracy od paru miesiecy. Oprócz tego seria, prawdziwa
i trudna do uwierzenia SERIA wydarzeń losowych. Niestety, nie były to wygrane
w Lotto.

Dzis juz, po lekturze Waszych postow, mam pewność, że musze poszukac pomocy.
Wszyscy wokół mają mnie za świra, choć jeszcze pół roku temu byłem osią
wydarzeń. Uroczy i podobnie wyksztalceni odwrócili się, coż, pewnie nie miałem
dla nich dykteryjek do opowiadania, rkordzsci mówią mi, że oddzwonią już od 8
miesięcy. Trochę problemów osobistych, pewnie jak u wszystkich, kiedy nie
wszystko idzie ku lepszemu. Że Narzeczona idzie w świat, bo: "zasługuje na
zwycięzcę?" - czy to nie było przypadkiem w "American Beauty"?

Wiec skoro już się odważyłem, to od czego mam zacząć? Nie chcę psychologa, nie
wierzę. Leki? zawsze dawałm sobie radę bez takich rzeczy. Co zrobić najpierw?
Znajomi, widząc mnie ostatnio, stasznie nalegali, żebym poszedł po poradę, ale
do kogo, co cholery? Ja nawet nie mam tej ksazeczki do lekarza.

m
    • miriam11 Re: od czego zacząć? 11.02.06, 15:01
      Wiesz co, no chyba jednak zacznij od psychiatry. Książeczką zdrowia się nie
      przejmuj, jeśli masz możliwość to idź prywatnie. Krócej się czeka i jednak
      lekarz ma więcej czasu dla pacjenta. Zajrzyj sobie do wątku "biała lista" u góry
      i poszukaj jakiegoś poleconego doktora. Powodzenia.
    • lucyna_n Re: od czego zacząć? 11.02.06, 15:01
      weż dowod osobisty i idź do psychiatry,
      ale jak nie chcesz ani lekow ani psychoterapii to co Ty wlaściwie chcesz?
      • chotomow72 Re: od czego zacząć? 11.02.06, 18:02
        witam,

        Chcę poprawy, tylko nie wiem, jak to zacząć. Z jenej strony wizyta u
        psychologa, któremu jakoś nie wierzę, z drugiej psychiara, którego konotacje w
        głowie mam jednoznacznie złe. Ale dziękuję.

        Marcin
    • mapima Re: od czego zacząć? 11.02.06, 15:14
      Z tego co się orientuję to dużo ludzi na tym forum jest wykształconych po studiach min.ja. Musisz zapomnieć o tej osobie którą byłeś kiedyś i póki co powiedzieć sobie jasno, że jestem chory i muszę się wyleczyć (np. antydepresantami i psychoterapią)
    • wojtow Re: od czego zacząć? 11.02.06, 15:16
      przeraża mnie to wypisanie środków framaceutycznych
    • bambomurzynzafryko Re: od czego zacząć? 11.02.06, 17:52
      Twoją obawę przed psychiatrią i psychoterapią rozumiem doskonale. Dotąd mam do
      psychologów mniejsze zaufanie niż do spirytystycznych mediów i to sie chyba nie
      zmieni nigdy.
      Jesli więc dasz sobie bez tego radę, będziesz zuch!
      Ale ja z konieczności w to wszedłem i muszę powiedzieć, że mimo wszystko nie
      żałuję. Niezależnie od tego, co sądzę o rzetelności tych dziedzin wiedzy,
      kuracja postawiła mnie na nogi. Pokazała mi wiele interesujących mechanizmów,
      wzbudziła we mnie ciekawość. Jesli przyjmiesz taką postawę, postawę badacza,
      postawę człowieka, którego ciekawi psychiatra, psychoterapeuta i jego metody,
      twój podmiotowy honor zostanie ocalony. A jak zaczniesz brac antydepresanty,
      juz za tydzień będziesz strzelał nazwami leków jak wszyscy tutaj. Pozdrawiam.
      • chotomow72 Re: od czego zacząć? 11.02.06, 17:59
        witam,

        Wszystkim bardzo dziękuję. Musze sie przespać z myślą, że mam iśc do
        psychiatry, tu, na forum doświadczenia z tej pierwszej wizyty są zwykle
        opłakane...

        pozdrawiam,

        m

        • dance_macabre Re: od czego zacząć? 11.02.06, 18:04
          Ja po pierwszej wizycie czułem się znakomicie. Przy każdej kolejnej było już
          coraz gorzej.
        • kamila305 Re: od czego zacząć? 11.02.06, 18:10
          Nie nastawiaj sie z gory pesymistycznie.Fakt,ze nie tak latwo trafic na dobrego
          lekarza psychiatre.Ale nie oznacza to,ze to wlasnie tobie sie nie uda.Sprobuj
          pojsc do kogos kto ma dobra opinie.Jak ci absolutnie nie bedzie pasowal
          zrezygnujesz.Ja szukalam uparcie dobrego dla mnie specjalisty i znalazlam w
          koncu,ale byl to ktorys z kolei lekarz psychiatra.I nie zaluje.
        • miriam11 Re: od czego zacząć? 11.02.06, 18:19
          chotomow72 napisał:

          > Wszystkim bardzo dziękuję. Musze sie przespać z myślą, że mam iśc do
          > psychiatry, tu, na forum doświadczenia z tej pierwszej wizyty są zwykle
          > opłakane...

          Psychiatra też człowiek, są lepsi i gorsi. I stada pędzących imadeł też. Ja
          miałam szczęście bo dobrze trafiłam, to dlaczego Ty masz nie mieć? Prześpij się
          z myślą, a potem do lekarza naprzód marsz.
          • oskar53 Re: od czego zacząć? 11.02.06, 19:02
            Eeetam, ja od razu trafiłem na dobrego psychiatrę i wyszedłem z tej pierwszej
            wizyty o tonę lżejszy i zadowolony. Nie zawsze sie trafia na konowałów.
    • anjakarenina Re: od czego zacząć? 12.02.06, 12:37
      a swoją drogą to bardzo ciekawe, że człowiek, który przedstawia siebie jako
      osobę wyksztalconą i jakoś tak obeznaną w świecie, ma pojęcie o psychiatrach i
      psychologach jak rolnicy z głuchej wsi (bez obrazy).
      • chotomow72 Re: od czego zacząć? 12.02.06, 23:02
        witam,

        Z głuchej wsi to teraz ja jestem. Jak na innym frum napisałem, że
        jestem "wsiurem", to się użytownicy rzucili mi do gardła, że obrażam innych.

        Ad rem: moje pojęcie nie jest złe, tylko nie mam go wcale. Trochę się obawiam,
        a przede wszystkim - nie wiem. To, że ludzie boją się dentysty, to nie znaczy,
        że mają "złe pojęcie". Ja.. ja po prostu jeszcze nie wiem, czy wizyta u
        psychiatry to jest to, czego potrzebuje, choć już wiem, że sam nie potrafię
        sobie sam pomóc. I jeszcze jedno - to, że przedstawiam się jako
        osoba "wykształcona i jakoś tak obeznana" jeszcze nie oznacza, że jestem
        rozsądny :)

        pozdrawiam,

        Marcin

        M
        • anjakarenina Re: od czego zacząć? 12.02.06, 23:23
          cześć Marcin, odnosiłam się do tego: "Z jenej strony wizyta u
          psychologa, któremu jakoś nie wierzę, z drugiej psychiara, którego konotacje w
          głowie mam jednoznacznie złe"
          psychologowi (dobremu) naprawdę warto uwierzyć, a co najmniej warto uwierzyć w
          jego umijętność pomagania.
          psychiatra to lekarz jak każdy inny.
          życzę wyjścia na prostą:)
          • chotomow72 Re: od czego zacząć? 13.02.06, 00:04
            witam,

            wiem :) pewnie są psychologowie i tacy, i tacy. Tylko, nie majac żadnego
            doświadczenia, jak odróznić jednych od drugich? Z psychiatrami - to samo plus
            wrażenie, pewnie bez podstaw, że psychiatra to już poważne problemy. Porówanie
            pewnie grubiańskie, ale jeśli nie znam się na samochodach, to brak ufności do
            mechaników jest nawet uzasadniony.

            pozdrawiam,

            Marcin
            • anjakarenina Re: od czego zacząć? 13.02.06, 00:08
              a więc skorzystaj z białej listy psychologów. to są osoby sprawdzone i polecane:)
            • lucyna_n Re: od czego zacząć? 13.02.06, 10:14
              jeśli nie znasz się na samochodach, to sam sobie silnika nie naprawisz
              to chyba logiczne.
      • haohmaru Re: od czego zacząć? 13.02.06, 00:50
        Psychiatra prawie obowiązkowy. Poza tym naprawdę lepiej się poczujesz, może nie
        od razu, ale z czasem - bardzo prawdopodobnie.
    • patyczka82 Re: od czego zacząć? 13.02.06, 01:08
      witaj!
      Wiem, że nie wierzysz w psychologów i leków nigdy nie brałeś ale myślę sobie, że jednak powinieneś wziąć to pod uwagę.Sama choruję od dziecka.Raz przeszłam terapię po której rzeczywiście było mi lepiej ale powinnam była chyba dłużej na nią uczęszczać bo po 1.5 roku znów byłam smutna... Miałam już kilka nawrotów i myślę sobie, że gdybym depresję raz porządnie wyleczyła to miałabym to z głowy.Tobie też radzę wybrać się jednak do lekarza.
Pełna wersja