19.02.06, 23:30
Coraz częściej jest mi nie dobrze. Boję się dalej brać leki i kontynuować
terapii. Boje się, że we wtorek zadzwonię do lekarki i powiem jej. że
odstawiam coaxil, ponieważ jest mi coraz częściej nie dobrze, że boję się ,
że dłużej nie wytrzymamm i, że powiem jej też wtedy , że wszytko nawet
szpital, ale nie to żeby było mi niedobrze i,że boję się, że nie wytrzymam
do najbliższej wizytytzn do 15 marca i, że nie wiem co się dzieje i nie wiem
co robić, żeby tak nie było. Boję się, że zawiode lekarke i, że wtedy pokaże
jej, że nie jestem konsekwentna. a tego nie chce.
Obserwuj wątek
    • edytunia86 Re: Boję się 19.02.06, 23:51
      Tak poza tym schudłam mimo, że nie jestem na żadnej drakońskiej diecie. Mimo,
      że wzięłam Hydroxyzinum to nie udało mi się jeszcze zasnąć, ale przestało mi
      chyba być niedobrze. Boję się, że dzieje się ze mną coę niedobrego.
      Tylko nie rozumiem co i boję się, że mi leki nie pomogą. Najchętniej bym się
      poddało i przespałabym cały najbloższy dzień. Zupełnie nie wiem co robić.
      • tarja30 Re: Boję się 19.02.06, 23:58


        zadzwon do lekarki i powiedz jej poprostu jak sie czujesz
    • mskaiq Re: Boję 20.02.06, 09:13
      Strach Edytunku to depresja. Trzeba wierzyc ze lekarz wie co robi, bez takiej
      wiary podwarzysz kazde dzialanie ktore moze Ci pomoc.
      Przestalas uwierzyc i widzisz co sie stalo, panika, utrata nadziei, poddanie
      sie i rezygnacja.
      Nie rezygnuj, wszystko bedzie dobrze ale musisz wierzyc, bez wiary nic Ci nie
      pomoze bo w ten sposob jestes pelna strachu i watpliwosci.
      Zamiast do lozka idz na dlugi spacer i upewniaj sie caly czas ze wierzysz ze
      nie stracilas wiary.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • edytunia86 Re: Boję 20.02.06, 10:03
      Tylko, że ja się boję zadzwonić do lekarki i jej o tym powiedzieć. Tym
      bardziej, że dzisiaj jak na razie już mi nie jest niedobrze. Nie chciałabym
      rozczarować lekarki i udowodnić jej , że nie jestem konsekwentna.
    • edytunia86 Re: Boję 20.02.06, 10:05
      Tylko, że ja się boję zadzwonić do lekarki i jej o tym powiedzieć. Tym
      bardziej, że dzisiaj jak na razie już mi nie jest niedobrze. Nie chciałabym
      rozczarować lekarki i udowodnić jej , że nie jestem konsekwentna.
      Mnie to wszystko przeraża.
      • sick_man Re: Boję 20.02.06, 10:12
        edytunia86 napisała:

        > Tylko, że ja się boję zadzwonić do lekarki i jej o tym powiedzieć. Tym
        > bardziej, że dzisiaj jak na razie już mi nie jest niedobrze. Nie chciałabym
        > rozczarować lekarki i udowodnić jej , że nie jestem konsekwentna.
        > Mnie to wszystko przeraża.

        Może poproś lekarkę o środek działający doraźnie (xanax, cloranxen, etc.).
        Możesz go wziąść kiedy jest bardzo źle i wydaje Ci się że nie wytrzymasz.

        sick_man
        • edytunia86 Re: Boję 20.02.06, 11:31
          Tylko ja się boję, że się uzależnie od leków, a tego nie chce.
          Myślę, że ja się już poprostu boję brać jakie kolwiek leki, które nie są lekami
          ziołowymi.
          • sick_man Re: Boję 20.02.06, 11:53
            edytunia86 napisała:

            > Tylko ja się boję, że się uzależnie od leków, a tego nie chce.
            > Myślę, że ja się już poprostu boję brać jakie kolwiek leki, które nie są lekami
            > ziołowymi.

            Owszem te leki uzależniają, ale pod warunkiem że stosujesz je regularnie dzień w
            dzień przez odpowiednio długi okres czasu (miesiąc, dwa).
            Jeżeli będziesz stosowała je doraźnie nic złego nie powinno się stać.
            Sam staram się unikać nadmiaru leków, ale czasem zwyczajnie muszę się wyłączyć -
            do tego celu cloranxen nadaje się najlepiej.

            sick_man




            • mamusia1999 Re: Boję 21.02.06, 12:03
              ha, a moj psych mowi dokladnie na odwrot
              to branie leku doraznie, w razie potrzeby szybko uruchamia sciezke "jest zle-
              tabletka-jest dobrze"
              wiec na poczatek paroksetyny kazal mi brac lek antylekowy zawsze, niezaleznie
              od nastroju a potem schodzic z niego powoli, w miare wzrostu dzialania
              paroksetyny
              juz raz tak robilam, pelna dawka 2 tygodnie, potem co dwa tygodnie 1/6 dawki
              mniej. mam nadzieje, ze i tym razem pojdzie gladko.
              • sick_man Re: Boję 21.02.06, 12:32
                mamusia1999 napisała:

                > ha, a moj psych mowi dokladnie na odwrot
                > to branie leku doraznie, w razie potrzeby szybko uruchamia sciezke "jest zle-
                > tabletka-jest dobrze"
                > wiec na poczatek paroksetyny kazal mi brac lek antylekowy zawsze, niezaleznie
                > od nastroju a potem schodzic z niego powoli, w miare wzrostu dzialania
                > paroksetyny
                > juz raz tak robilam, pelna dawka 2 tygodnie, potem co dwa tygodnie 1/6 dawki
                > mniej. mam nadzieje, ze i tym razem pojdzie gladko.

                Mnie lekarz mówi dokładnie tak samo, powiedział że w początkowej fazie choroby
                mogę brać nawet po dwie tabletki (rano i wieczorem), ale stopniowo powinienem
                się ograniczać.
                W rzeczywistości nigdy nie musiałem brać leku częściej niż raz na kilka dni.
                Wszystko zależy od tego w jakiej kondycji się znajdujesz.

                sick_man
    • edytunia86 Re: Boję 20.02.06, 14:54
      Tylko, że ja nie chce brać leków, które uzależniają.
      • sick_man Re: Boję 20.02.06, 15:02
        edytunia86 napisała:

        > Tylko, że ja nie chce brać leków, które uzależniają.

        Edytko, ale Ty nie czytasz tego co ja piszę. Jeżeli weźmiesz jedną tabletkę tego
        leku na tydzień nie uzależnisz się!
        Natomiast uspokoisz się, pozbędziesz lęków, a może nawet prześpisz kilka godzinek.

        sick_man
        • sick_man Re: Boję 20.02.06, 15:05
          sick_man napisał:

          > edytunia86 napisała:
          >
          > > Tylko, że ja nie chce brać leków, które uzależniają.

          Z resztą to jest tylko moja propozycja. Decyzja należy do Ciebie :)

          3maj się
          sick_man [ale mnie głowa dzisiaj boli...]
    • edytunia86 Re: Boję 20.02.06, 16:13
      Domyślam się, że to była propzycja
    • mskaiq Re: Boję 21.02.06, 07:47
      Tylko Ty Edytunku mozesz decydowac o Sobie. Jesli chcesz wybrac leki ziolowe,
      to powiedz Swojej lekarce. Musisz jednak w nie wierzyc, bo inaczej znow
      pozbedziesz sie ich. Mozesz w taki sposob zaprzestac calkowicie leczenia bo
      przestaniesz wierzyc w jego skutki.
      Wtedy wybierzesz spanie, ucieczke przed wszystkim co moze Ci przyniesc ulge,
      bedziesz bala sie zrobic jakikolwiek ruch aby pomoc Sobie. Bedzie tego coraz
      wiecej, a wiary ze pozbedziesz sie depresji coraz mniej.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • edytunia86 Re: Boję 21.02.06, 10:31
      Ja już chyba straciłam nadzieje na to, że leki i terapią mogą mi pomóc.
      Beznadzieja.
      • sick_man Re: Boję 21.02.06, 10:41
        edytunia86 napisała:

        > Ja już chyba straciłam nadzieje na to, że leki i terapią mogą mi pomóc.
        > Beznadzieja.

        Hm, wiem co czujesz mnie od wczoraj tak głowa boli, że też wszystkigo mi się
        odechciewa. Ale nie ma wyjścia, trzeba walczyć :)

        sick_man
    • edytunia86 Re: Boję 21.02.06, 11:22
      Tylko, że ja już mam dosyć tej walki.
      • mskaiq Re: Boję 21.02.06, 13:30
        Masz dosyc walki bo przestalas wierzyc. Zacznij wierzyc, poradzisz Sobie,
        Edytunku. Nie wolno sie poddac, nie wolno isc do lozka.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • looserka Re: Boję 21.02.06, 13:34
          mskaiq napisał:

          > nie wolno isc do lozka


          no, zależy z kim
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka