Gość: RR
IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl
24.11.02, 20:49
moj problem polega na tym,ze moich rodzicow nie bylo stac na moje studia.
Troche nie bylo stac, a troche zrobili mi na zlosc. Za kare, ze nie chcialam
pracowac na wsi (pochodze z rolniczej rodziny) to na studia nie poszlam. Bo
niby z jakiej racji mieli mi dac na studia skoro nic nie robilam. Gotowanie
dla kilkunastu osob przez cale wakacje sie nie liczylo-bo jaksie siedzi w
domu, to sie przeciez nic nie robi. Po maturze musialam sobie poradzic sama.
Teraz jestem na 5 roku studiow zaocznych (mam 26 lat) i mimo, ze bardzo sie z
tego ciesze to do placzu doprowadzaja mnie uwagi w stylu "zaoczne to nie
studia". Wydaje sie mi w takim momencie, ze cale szarpanie sie nie mialo
sensu. Mam nadzieje, ze forumowicze potrafia sobie wyobrazic ile nerwow
kosztuje utrzymanie (mieszkanko,oplaty, studia,zycie). Nie wspomne o czasie,
ktorego i tak poswieca sie wiecej na prace. Studiowanie to juz luksus przy
tym wszystkim. Jednak sie mi udalo i jest super. Przykro mi, ze na czytanie
ciagle brakuje mi czasu ale ciesze sie z tego, ktory znajduje.
Poplakalam sie ostatnio, kiedy szukajac pracy jeden z niedoszlych pracodawcow
powiedzial, iz negatywna ocena mojej osoby wynika z niedouczenia, a to
swiadczy, iz nie bede sie wystarczjaco angazowala w prace. Na rozmowie
przepytal mnie z mojego kierunku studiow, chociaz nie mialo to wiekszego
zwiazku z niedoszla praca. Rozmawialo sie bardzo milo, usmiechnelam sie jak
poprosil o podanie definicji z I roku. Nie potraktowalam tego pytania
powaznie, odpowiedzialam ogolnie. Potem uslyszalam to, co uslyszalam.
Czy fakt niepamietania szczegolowej definicji naprawde jest czyms co
przekresla moja racje bytu? Czy student studiow dziennych jest naprawde
lepszy i pamieta kazda formulke?
Wiem, ze na to stanowiko zostala przyjeta osoba z wyksztalceniem wyzszym i
polrocznym doświadczeniem zawodowym. Moje szescioletnie doswiadczenie okazalo
sie nic nie warte.
Czy naprawde powinnam zaakceptowac fakt, ze lepsi sa ci, ktorych stac na to,
zeby bylo im lepiej? dzieki czemu maja tez pozniej lepsze profity bo sa
lepsi. Maja lepsze wyksztalcenie, sa lepiej ubrani etc. Dzieki swiadomosci
swojego lepszego bytu sa bardziej asertywni, lepiej sie prezentuja i
automaycznie osiagaja wiecej.