Dodaj do ulubionych

zwolnienie lekarskie

03.03.06, 20:14
Witajcie,
chciałabym się Was poradzić...
Czy zdarzyło Wam się przynieść do pracy zwolnienie lekarskie z pieczątką
psychiatry? Jaka była reakcja szefa, kadrowej? Czy ludzie w pracy nie
patrzyli na Was od tego momentu jakoś "dziwnie"? Czy sprawa się "rozniosła"?
Jak to przetrwaliście?
I czy psychiatra wystawiając zwolnienie MUSI na nim przybić pieczątkę
określającą specjalizację, czy może np. skorzystać z takiej ogólnej, gdzie
jest napisane po prostu: lekarz?
Będę wdzięczna za wszystkie odpowiedzi.
Choruję na depresję od kilku lat. W dużej mierze "zawdzięczam" to niestety
pracy (w znaczeniu: miejsce, szef, mobbing). Ostatnio jest tak koszmarnie, że
mimo leków, objawy bardzo się nasiliły. Czuję się okropnie, zwyczajnie brak
mi sił do życia.
Chciałabym odpocząć, uciec na trochę...
Obserwuj wątek
    • mogra1 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 20:20
      Nie przynosiłam nigdy i chyba bym nie ryzykowała. Moja kadrowa to największy
      plociuch w pracy i na świecie i tego samego dnia wszyscy by wiedzieli że
      jestem "nieteges". Jeśli się źle czuję to wolę iść do lekarza pierwszego
      kontaktu. Zawsze coś można wymyślić - chociażby przemęczenie. A odnośnie
      pieczątek to nie wiem. Trzeba by zapytać lekarza, może ma dwie pieczątki ?
      • another_story Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 20:43
        Ludzie, jak możemy wymagać od innych tolerancji dla tej choroby, skoro sami się
        jej wstydzimy?
        Dlaczego pieczątka psychiatry jest bardziej obciachowa niż np. internisty?
        Staram się zrozumieć ten punkt widzenia, ale mi nie wychodzi.
        Sama próbuję od półtora miesiąca załatwić urlop zdrowotny na uczelni, a fakt,
        że na wszelakich świstkach widnieje hasło "psychiatra", to dla mnie akurat
        najmniejszy problem. O wiele bardzoej irytuje mnie rodzima biurokracja.
        • mogra1 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 21:26
          Ludzie, jak możemy wymagać od innych tolerancji dla tej choroby, skoro sami się
          >
          > jej wstydzimy?


          Ja nie wstydzę się swojej choroby. Ale po co cała firma ma o tym trąbić i to
          jeszcze pewnie za moimi plecami (bo w twarz nikt mi tego nie wygarnie -
          przecież z głupkami trzeba uważać :)). A jak dojdzie do redukcji etatów to
          pierwsza wylecę z pracy. Nie mam chęci włóczyć się później po sądach i obwiniać
          firmy za dyskryminację. Niestety nie każdy rozumie ten rodzaj choroby - nawet w
          dobie internetu.
          • another_story Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 21:40
            > Ale po co cała firma ma o tym trąbić

            A myślisz, że ludzie z tej firmy nigdy nie spotkali jednostki chorej
            psychicznie? Czy oni żyją na jakiejś obcej planecie, na której żadne depresje
            nikomu się nie trafiają? Zbiorowa hipomania ;).

            > Niestety nie każdy rozumie ten rodzaj choroby - nawet w
            > dobie internetu.

            I to się nigdy nie zmieni, jeśli ludzie z depresją będą udawać w pracy, że mają
            chore nerki.
            • mogra1 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 21:49
              Pracuję w państwowej firmie gdzie przedział wiekowy to 40-50 lat. A głównie to
              panie , które przez cały dzień przekładają papierki i obgadują ludzi:) Ich
              najwyżej bolą korzonki (jak za szeroko otworzę okno) albo łapie grypa. Depresja
              czy lęki to dla nich objaw leserstwa i nic więcej.Może i znają takich ludzi a
              nawet mogą mieć w rodzinie ale po co przyznawać się do takich znajomości. Nie
              zaryzykuję przyznania się do mojej choroby (bynajmniej im ) :)
        • decadence_33 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 21:46
          Wiesz another, ja od ludzi w mojej pracy w ogóle niewiele mogę wymagać.
          Tym bardziej więc NIE ODWAŻĘ SIĘ wymagać od nich wrażliwości i zrozumienia dla
          mojej choroby. Zależy mi po prostu na odrobinie spokoju, a nie robieniu z
          siebie żywej pochodni w obronie praw depresantów.
          A tak na marginesie - to myślę sobie, że na uczelni można sobie pozwolić na
          większą swobodę w tej kwestii, niż w służbowym, dość hermetycznym i sztywnym
          środowisku, gdzie od skinienia czyjegoś palca może zależeć twój los...
          • mogra1 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 21:54
            Popieram Decadence. Wiem że są ludzie odważni i nie wstydzą się pokazywać
            takich zwolnień. Jeśli już nie będę miała żadnego wyboru to dam takie
            zwolnienie, ale dopóki lekarz internista nie będzie sprawiał trudności to
            wszelkie zwolnienia wolę brać od niego lub chociażby ginekologa :)Zawsze można
            mieć jakieś dolegliwości kobiece :) Może menopauza przedwczesna ? :)
            • decadence_33 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 21:59
              Fajnie, że masz poczucie humoru, mogra, i jakiś taki dystansik do tych spraw.
              Mnie się to wszystko dziś popsuło mocno :/
              Ale chyba powolutku się naprawia :)
              • mogra1 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 22:07
                Ogólnie jestem typem wesołka. Ale mam górki i dołki. Teraz jest całkiem dobrze
                i mogę się śmiać. Jak przyjdą złe dni będę płakać. Cieszę się dniem
                dzisiejszym, mam lody czekoladowe Zielonej Budki na kolację, podpatruję trochę
                na Matrixa i jest ok. Dzisiaj byłam na solarium - może pomogło :)
        • awanturka popieram zdanie another_story 03.03.06, 23:55
          another_story napisała:

          > Ludzie, jak możemy wymagać od innych tolerancji dla tej choroby, skoro sami się jej wstydzimy?
          > Dlaczego pieczątka psychiatry jest bardziej obciachowa niż np. internisty?

          Ja przyznaję się do depresji i do tego, że leczę się u psychiatry dla własnej higieny psychicznej. Przyznawanie się do tego przed innymi pozwaliło mi samej uwierzyć, że to choroba, której nie należy się wstydzić. I czuję się z tym dużo lepiej niż wtedy gdy dawałam przepisywać zwolnienie od psychiatry lekarzowi pierwszego kontaktu.

          Tak to już jest, że nie tylko nasze myśli wpływają na to co robimy. Jest też na odwrót TO CO ROBIMY WPŁYWA NA NASZE MYŚLI.

          Ukrywanie leczenia się u psychiatry umacnia w nas przekonanie, że tego faktu należy się wstydzić!

          aha!

          Żeby było jasne, nikogo nie namawiam do ujawniania tego faktu, gdy ma silne przed tym opory. Do tego się dojrzewa, powoli, nieraz przez wiele lat. Ale jak się już dojrzeje, to jest w "ujawnieniu" się coś oczyszczającego i wyzwalającego.

          awanturka



      • decadence_33 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 21:16
        Dzięki mogra!
        Mam dziś taki dzień, że bałam się, że nawet tu wszyscy mnie oleją i nikt nic
        nie napisze. Buziaczek za to, że rozłożyłaś na łopatki tego stracha ;)
        Ja się chyba też nie odważę pokazać zwolnienia od psychiatry. I bez tego jest
        mi ciężko, i jestem słaba... Nie wyobrażam sobie, że mogłyby do tego jeszcze
        dojść złośliwe uśmieszki, znaczące spojrzenia, uwagi wobec których czułabym
        się kompletnie bezbronna... :(
        • another_story Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 21:35
          > Nie wyobrażam sobie, że mogłyby do tego jeszcze
          > dojść złośliwe uśmieszki, znaczące spojrzenia, uwagi wobec których czułabym
          > się kompletnie bezbronna... :(

          Czy Ty pracujesz z dziećmi? Jeśli tak, to rzeczywiście istnieje pewne "ryzyko
          zawodowe" w wypadku odkrycia przez nie Twoich problemów zdrowotnych. Ale jeżeli
          obracasz się wśród tzw. "dorosłych" - nie rozumiem, skąd ten strach. To
          znaczy... staram się nie rozumieć. Naiwnie wierzę w ludzki rozsądek. Ciągle.
          • tristezza Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 21:56
            Another, Twoja postawa jest szalenie awangardowa, chyba zdajesz sobie z tego
            sprawe.
            autorka watku nie pracuje pewnie z dziecmi,to zreszta bez znaczenia.
            wystarczy,ze zyje w kraju, w ktorym leczenie sie u psychiatry dla ok.70%
            spoleczenstwa jest sprawa wstydliwa.
            nie sadze, zeby osoby chore musialy koniecznie edukowac ludzi zdrowych,
            zwlaszcza jak nie maja na to ochoty.

            slyszalam, ze mozna poprosic interniste o przepisanie zwolnienia psychiatry,
            ale nigdy tego nie robilam
            • mogra1 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 22:03
              wystarczy,ze zyje w kraju, w ktorym leczenie sie u psychiatry dla ok.70%
              > spoleczenstwa jest sprawa wstydliwa


              Jak idę do psychiatry to nie raz czekam w kolejce i widzę jak ludzie panicznie
              wstydzą się tego że tam siedzą. Do innych lekarzy ludzie się kłócą,
              rozmawiają ...a tu cisza, spokój, konsternacja. W mojej przychodni lekarz
              psychiatra przyjmuje w takim oddzielonym korytarzu. Nie wiem czy to dla
              intymności pacjentów czekających do psychiatry czy zabezpieczenie dla
              pozostałych przed psychicznymi :)
            • decadence_33 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 22:22
              Dzięki tristezzo!
              I za nazwanie istoty problemu, i za pomysł z przepisaniem zwolnienia.
              Chyba gdzieś kiedyś nawet o tym słyszałam, ale nie sądziłam, że może mi się to
              kiedykolwiek przydać... A pamięć selektywna zrobiła porządki ;)
              Buziaki wielkie! :)

              PS. Jak to dobrze, że jest takie forum, i że Wy jesteście!
              • tristezza Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 22:42
                alez nie ma za co :-)
                napisz potem czy nie mialas problemow z przepisaniem, takie informacje moga sie
                zawsze komus przydac
                odwazajemniam buziaki
                t.
                • decadence_33 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 23:02
                  napiszę wszyściutko! :)
                  jakem decadence! ;)
            • dance_macabre Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 23:25
              Jest to jak najbardziej możliwe, psychiatra pisze informację dla ogólnego,
              ogólny wspisuje na L4 kod F33 (zaburzenia depresyjne) i ma prawo dać wtedy
              bardzo długie zwolnienie. Informacja o kodzie choroby jest tylko na egzemplarzu
              dla ZUSu, a do miejsca pracy zanosisz zwolnienie z pieczątką lekarza pierwszego
              kontaktu.
              • piosenka_33 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 23:50
                Dzięki dance! :)
                Widzę, że dokładnie znasz temat. Do tego co napisałeś nasunęło mi się jeszcze
                pytanie, pewnie będziesz wiedział: kto ustala długość zwolnienia - psychiatra
                czy lekarz ogólny?

          • betka-b Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 21:56
            Pewnie zrozumiesz jak sama bedziesz w takiej sytuacji w pracy i nie wiem czemu
            sie dziwisz-przeciez jest brak tolerancji dla chorych psychicznie ,a jak
            powinno byc -to tak jak piszesz-swieta racja , tylko tak nie jest i nie wiem
            czy bedzie ,moze kiedys?
            • decadence_33 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 23:22
              Betko-B!
              Jak się już tu wszyscy wzajem wzmocnimy, to ułożymy wspólnie jakiś protest-
              song. A potem skrzykniemy własny "marsz wolności" albo choćby manifestacyjkę
              uświadamiającą ;)
              Another zaangażujemy do malowania transparentów i wyszywania proporca.
              I to będzie nasza mała rewolucja depresyjno-wyzwoleńcza, i powieje wiatr
              mentalnej odnowy... :) Uda się, zobaczysz!

              Ale się nakręciłam :P To przez te dziewczyny od "przepisywania" zwolnień! :D
              Zresztą - chyba dzięki Wam wszystkim... :)
    • luba9 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 22:26
      o ile wiem to można zażyczyć sobie "przepisania" zwolnienia psychiatrycznego
      przez lekarza 1kontaktu, dowiedz się u psychiatry w pracy nie muszą strzępić
      sobie ozorów na Tobie, a wiadomo w robocie nudno i taki temat wywołałby
      poruszenie bez mała takie jak pojawienie się nlp pln
      • decadence_33 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 22:56
        Dzięki luba! :)
        Skoro już dwie osoby o tym wiedzą (Ty i Tristezza), a trzeciej (czyli mnie) coś
        świta ;) - musi być taka możliwość!
        Wielka ulga na samą myśl... I wreszcie światełko w tunelu.
        Buziaki!
    • luba9 Re: zwolnienie lekarskie 03.03.06, 23:15
      właśnie, tylko na tym forum jest trochę normalnych, życzliwych ludzi, buziaki
    • decadence_33 Re: zwolnienie lekarskie 11.03.06, 01:35
      Dla uzupełnienia wątku wklejam odpowiedź, jaką dziś otrzymałam od swojego
      psychiatry.
      Co o tym myślicie?
      Może znajdzie się ktoś, kto miał podobny problem?
      Będę wdzięczna za wszystkie posty na ten temat. Może też posłużą jeszcze
      komuś... - nie dziś, to w przyszłości...
      Pozdrawiam
      D.

      "Nie ma takiej procedury "przepisania" zwolnienia.
      Jeśli jeden z lekarzy wypisał zwolnienie czyli tzw. orzeczenie o
      niezdolności do pracy to ono juz jest i koniec.
      I nielogiczne jest, aby jakiś inny lekarz wystawiał (duplikował to
      orzeczenie), byloby to nieprawidlowe.
      Dlatego decyzję do jakiego lekarza zwrócić się po zwolnienie każdy musi
      podjąc sam.
      Rady nie będę udzelał: po prostu dla jednych pracodawców zwolnienie od
      psychiatry to żaden problem a inny spojrzy na to wyraźnie krzywo i trzeba to
      samodzielnie ocenić.
      Z drugiej strony, jak już wynika z mojego poprzedniego listu, jeśli
      przyczyną zwolenienia jest faktycznie depresja to prawidłowe jest, aby
      zwolnienie wystawiał lekrza leczacy depresję, jeśli leczy psychiatra to
      psychiatra, jeśli zdarzy się, że leczy lekarz rodzinny to wystawia
      lekarz rodzinny.
      Jeśli natomiast lekarz rodzinny nie leczy, to podkreślam, że zdarza się
      czasem, że się go da namówić na zwolnienie, ale nie jest to jego
      obowiązkiem i może odmówić.
      Jednak przepisy w ścisły sposób nie zabraniają mu tego zrobić
      praktycznie, ze swojego doświadczenia, spodziewalbym się raczej, że
      jakieś krótkie zwolnienie np. rzędu 2 tygodni chyba bez większego trudu
      (?) udałoby się dostać u lekarza pierwszego kontaktu."


      • luba9 Re: zwolnienie lekarskie 11.03.06, 12:13
        muszę to sprawdzić, może jest jakaś mniej formalna "procedura"albo pani doktor
        o niej nie wie, bo w niektórych profesjach przedstawienie papieru na chorobe
        psychiczną (wolę politycznie poprawne określenie chorobę mózgową)oznacza
        zwyczajnie KONIEC kariery np u księży
      • tristezza Re: zwolnienie lekarskie 11.03.06, 13:01
        jakis cholernie logiczny psychiatra Ci sie trafil:-)
        zamiast tyle truc mogl Ci po prostu powiedziec, ze lekarz I kontaktu moze, ale
        nie musi Ci jego zwolnienia przepisac. pewnie istotnie takiego obowiazku nie
        ma, decyduje zwykla ludzka zyczliwosc. najbardziej oblatany w tej sprawie byl w
        tym watku Dance_macabre wiec poczekaj na jego komentarz.
        pozdrawiam
        t.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka