luba9 04.03.06, 12:52 czy nie uważacie że oni się tą depresją zarażają, są zawsze tacy przygnębieni i sztywni z twarzami bez emocji, czy ktoś spotkał jakiegoś wesołego i wyluzowanego? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anatemka Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 14:49 tak, mój jest luzak:) szalenie sympatyczny, można z nim porozmawiać o opłatach notarialnych, strasznej słuzbie zdrowia i innych takich. Odpowiedz Link Zgłoś
luba9 Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 15:33 ja w końcu też trafiłam na takiego do którego idę raczej z wizytą towarzyską (no i ciągle po receptę niestety) ale poprzednicy to ponure typy Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 18:09 > ja w końcu też trafiłam na takiego do którego idę raczej z wizytą towarzyską > (no i ciągle po receptę niestety) ale poprzednicy to ponure typy Czy dobrze rozumiem, ze idziesz po recepte na leki, ktorych nie chcesz brac, a bierzesz je tylko dlatego, bo tak mowi pan w garniturze? Odpowiedz Link Zgłoś
luba9 Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 18:16 intrygujące, biorę bo należę raczej do kategorii bezterminowych, inaczej byłoby tak 6miesięcy ok, 6miesięcy deprecha, mam za dużo ciekawego do roboty, nie mam czasu na deprechy ani na wnikanie w zawiłości mojego dzieciństwa, ale może kiedyś spróbuję Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 18:27 > intrygujące, biorę bo należę raczej do kategorii bezterminowych, inaczej byłoby > tak 6miesięcy ok, 6miesięcy deprecha, mam za dużo ciekawego do roboty, nie mam > czasu na deprechy ani na wnikanie w zawiłości mojego dzieciństwa, ale może > kiedyś spróbuję Przykro mi, nadal nie rozumiem... Nie masz czasu na depreche, bo masz za duzo ciekawych rzeczy do roboty, a wierzysz temu kolesiowi, ktory faszeruje Cie prochami myslac, ze masz depresje i ze to najlepszy sposob na wyzdrowienie??? I jeszcze zastanawiasz sie czy nie sprobowac pownikac w zawilosci swojego dziecinstwa tylko po to, zeby poszukac tam powodow do depresji?? Moje pytanie brzmi: po co? Nie latwiej pozegnac sie z ta przeszloscia, podziekowac jej, pozwolic odejsc i zajac sie wazniejszymi sprawami, ktore jak sama napisalas, sa ciekawe i zajmujace? I przy okazji powiedziec temu panu w garniturze, zeby te prochy sobie wsadzil i sam zobaczyl jaki odlot daja?;) Odpowiedz Link Zgłoś
luba9 Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 18:30 kim Ty jesteś Vizionary ?, wypisz wymaluj mną sprzd kilku lat w rozmowie z pewnym depresyjnym facetem Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 18:36 Znakomicie, w takim razie wiesz, ze nie trzeba sie szprycowac gownem, zeby pozbyc sie ""depresji"", wystarczy znalezc cel i wziazc sie w garsc;) Tez mialem kiedys podobne "stany" ale w koncu zrozumialem, ze to zalezy tylko i wylacznie ode mnie co chce zrobic z moim zyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
luba9 Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 18:41 super, mogę tylko pozazdrościć, mnie "branie się w garść" nie pomaga, z ciekawości jak długo trwały te stany i czy Skosztowałeś jakiegoś "gówna"? Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 18:48 > super, mogę tylko pozazdrościć, mnie "branie się w garść" nie pomaga, z > ciekawości jak długo trwały te stany i czy Skosztowałeś jakiegoś "gówna"? A co dokladnie Cie powstrzymuje przed znalezieniem sobie celu i podazaniem za nim? "Stany" trwaly bardzo roznie i bez jakiejkolwiek reguly. Szukanie powodu dlaczego sie pojawiaja konczylo sie tylko zaglebieniem w ten stan, strategia do dupy... Jedyna droga wyjscia z tego bylo to, ze zaczalem wreszcie cos robic, czyms sie zajmowac i cieszyc z najmniejszych rzeczy. Prochow nie bralem, bo nigdy nie wierzylem nikomu innemu jak sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 18:54 > A co dokladnie Cie powstrzymuje przed znalezieniem sobie celu i podazaniem za n > im? np moze to byc totalna pustka, zachamowanie potrzeb uniemozliwiajace wyznaczenie celu, fobie ktore wyprzedzają racjonalne myślenie i kilka innych drobiazgów. jak już jest sie zdolnym do wzięcia w garść i realizować cele, to sie problemu nie ma, ani depresji. Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:05 >euforyku Rozumiem, ze wisisz sobie w tej pustce i lewitujesz ponad rzeczywistoscia nie probujac nawet zrobic nic, zeby to zmienic, a w dodatku masz swietne usprawiedliwienie na to, ze tak jest... Przeciez swiat jest zly i chce nas wszystkich zabic... I wszyscy powinnismy plakac z tego powodu... Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:07 > Rozumiem.... to źle rozumiesz ale projektuj sobie jak ci to dobrze robi Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:09 Nie robi mi to dobrze. Wyjasnij mi wiec o co chodzi, bo naprawde chce zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
luba9 Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 18:54 zdrowy, bez prochów z odpowiedzią jak się wyleczyć, co Ty robisz na tym forum, lepiej otwórz jakiś gabinecik i zbijaj kasę na depresji, która robi zawrotną karierę, klientów Ci nie zabraknie Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:02 > zdrowy, bez prochów z odpowiedzią jak się wyleczyć, co Ty robisz na tym forum, > lepiej otwórz jakiś gabinecik i zbijaj kasę na depresji, która robi zawrotną > karierę, klientów Ci nie zabraknie Informuje rownie zdrowych (chociaz zwykle uwazajacych inaczej) o tym co moga zrobic, zeby uwierzyc, ze depresja to nie zewnetrzne uwarunkowanie, a stan umyslu, w ktory sami siebie wpedzamy. Co gorsza czesto dzieje sie tak, bo sluchamy glupich pomyslow innych ludzi i pseudo-rad takich, ktorzy mysla, ze wiedza co robia. Nie wierze, ze jestes chora. Ale moge uwierzyc w to, ze masz np kiepska strategie jezeli chodzi o ustawianie celow i motywacje. Roznica jest taka, ze to 2. zalezy od Ciebie i jezeli o to nie zadbasz Twoje zycie legnie w gruzach... Zanim zaczne wywalac depresje na powaznie w gabinecie nic nie stoi na przeszkodzie, zeby porobic to na forum:) Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:06 Co gorsza czesto dzieje sie tak, bo > sluchamy glupich pomyslow innych ludzi i pseudo-rad takich, ktorzy mysla, ze > wiedza co robia. co za skromność! Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:08 Sam ocen ktora rada jest lepsza: Wersja A: "Jestes do dupy i masz depresje, bierz prochy!" Wersja B: "Wierze w Ciebie, i wierze, ze zaslugujesz na wiecej niz faszerowanie prochami" Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:10 wybieram wersje C można sie obyć bez twoich rad. ale radz skoro ci to dobrze robi Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:12 > można sie obyć bez twoich rad. wiec po co je czytasz i odpowiadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:15 czybym nie miał praw wypowiadać sie na forum publicznym? idąc za twoja logiką - po co radzisz lubie ktora stwierdziła ze twoje rady nie odnoszą sie do jej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:23 > czybym nie miał praw wypowiadać sie na forum publicznym? idąc za twoja logiką - > po co radzisz lubie ktora stwierdziła ze twoje rady nie odnoszą sie do jej sytu > acji? Owszem odnosza sie. Do Twojej tez, chociaz nie masz zamiaru nawet ich sprawdzic. Mozesz robic co chcesz, naprawde nie robi mi to roznicy, nie znam Cie. Co nie zmienia faktu, ze wiem co mozna zrobic dla siebie, zeby pozbyc sie stanu depresyjnego i moge ta wiedza komus pomoc. Ale jezeli Cie to nie interesuje to nie musisz sluchac ani odpowiadac. Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:24 > Owszem odnosza sie. Do Twojej tez, chociaz nie masz zamiaru nawet ich sprawdzic co za skromność! Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:27 > co za skromność! A gdzie jest napisane, ze mam byc skromny? Znam swoja wartosc. Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:32 ja tez.. i uwielbiam je przekraczac, jak kazde granice. Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:40 > i uwielbiam je przekraczac, jak kazde granice. to ładnie, skromność bywa w tym pomocna Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:44 wyjasnij prosze po co ta skromnosc? bo chyba nie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
luba9 Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:08 od długiego czasu jestem zdrowa jak rybka, tyle że na dawce profilaktycznej, miło było pogadać, oby jak najwięcej takich którzy nie muszą brać prochów by :) Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:11 Profilaktycznej??? Ludzkie cialo jest w stanie wytworzyc 100X wiecej substancji o wielokrotnie silniejszym dzialaniu niz leki stworzone przez ludzi. Jezeli masz cel i czujesz sie dobrze odstaw to swienstwo jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
luba9 Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:22 o to nie muszę się o nic martwić, moje zdolne ciało z pewnością zneutralizuje to świństwo, muszę kończyć, chociaż jestem b. towarzyska i lubię dyskusje nawet akademickie, wytyczone cele czekają pa :) Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:23 Super:) Trzymaj sie i odstaw to swinstwo jak najszybciej;) Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:04 > Prochow nie bralem, bo nigdy nie wierzylem nikomu innemu jak sobie. gratuluje! nie każdy miał to szczęście mocno wierzyć w siebie ( oczywiście jeśli to nie był tekst podszyty paranoją) Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:07 > gratuluje! nie każdy miał to szczęście mocno wierzyć w siebie ( oczywiście jeśl > i to nie był tekst podszyty paranoją) Nie powiedzialem, ze mialem szczescie, ani, ze wierzylem w siebie. Ani tego ani tego nie mialem. Powiedzialem, ze wierzylem sobie, a nie "madrym glowom w garniturach", ktore najchetniej podlaczylyby mnie pod linie produkcyjna jakiejs korporacji produkujacej prochy i zadowoleniem wrocily do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 19:14 Powiedzialem, ze wierzylem sobie, a nie "madrym glowom w > garniturach", ktore najchetniej podlaczylyby mnie pod linie produkcyjna jakiejs > korporacji produkujacej prochy i zadowoleniem wrocily do domu No to brzmi troche jak to drugie Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper Re: * 04.03.06, 19:18 stałe branie leków POGŁĘBItwoje zdrowie, jak i horyzont zdarzeń -- ________ _ ____ - __ -________ Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: * 04.03.06, 19:23 XanaX to jest to! Prozac - bo życie może być łatwe! Odpowiedz Link Zgłoś
nemo536 do vizionarego 04.03.06, 19:41 Przemawianie do tych osob to jak rzucanie grochem o sciane. Pare dni temu takze napisalam list,przekazujacy podobne tresci do Twoich, jednak Forumowicze zamiast rozmawiac o powaznych sprawach wola wyklocac sie np. niejakim pln'em. Zamiast przyjac do wiadomosci fakt, ze tylko oni maja kontrole nad swoim umyslem i myslami, wola wierzyc, ze sa bezradnymi zuczkami, ktorym juz nic nie pomoze. Dziwie sie tylko, ze nie szkoda im zmarnowancyh lat. Ja zmarnowalam 2.5 roku wierzac, ze jestem przegrana i wszystko jest beznadziejne i bez sensu. Nikt mi nie odda tego czasu. Forumowicze chyba mysla, ze maja jeszcze jedno zycie, wiec moga spokojnie zmarnowac obecne. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: do vizionarego 04.03.06, 19:46 > Przemawianie do tych osob to jak rzucanie grochem o sciane. pomyślał wioskowy ateista, stojąc przed kościołem Odpowiedz Link Zgłoś
nemo536 Re: do vizionarego 04.03.06, 19:49 No tak, najlepiej napisac cos bezwartosciowego, jak sie nie ma nic do powiedzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: do vizionarego 04.03.06, 19:53 A ja wierze, ze jednak cos trafia i cos zostaje:) Czasem wystarczy zasiac ziarno niepewnosci... Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: do vizionarego 04.03.06, 19:52 Wiesz... nawet jak 1 osobie przekreci sie 1 kolko zembate w glowce i zmieni sie jej spojrzenie na swiat to wysilek moj, pln'a i nam podobnych bedzie wart zachodu. Wiadomo, ze jezeli ktos wybiera opcje "ja wole moja depresje i kosmiczne cukierki" niezaleznie jaki powod na to poda, to nic na sile sie nie zrobi. Ale wiekszosc z tych ludzi nie zdaje sobie po prostu sprawy, ze depresja jest efektem tego co robia. To nie jest jakas sila Boska, uwarunkowanie genetyczne czy wplyw zlego swiata. To ich wlasny sposob postrzegania sprawia, ze czuja sie zle i nazywaja to depresja. Ale masz racje, nikt tego czasu nie odda. Jezeli ktos chce stracic swoje zycie mowiac sobie i innym, ze ma depresje (a raczej depresjonuje sie) to jest to ich wybor i ich zycie i nam nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: do vizionarego 04.03.06, 19:56 vizionary napisał: > Wiesz... nawet jak 1 osobie przekreci sie 1 kolko zembate w glowce i zmieni sie > jej spojrzenie na swiat to wysilek moj, pln'a i nam podobnych bedzie wart > zachodu. wspaniałe chłopaki z "drużyny A", dzielnie sie wpisuuja jak kamienie rzucane na szaniec. Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: do vizionarego 04.03.06, 20:02 Masz racje, zycie jest zbyt smutne, zeby moc sie smiac i czuc dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: do vizionarego 04.03.06, 20:06 vizy, no co ty, nie łam sie chlopie, kościół pęka ze smiechu, ale przecież oni nie z ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: do vizionarego 04.03.06, 20:07 a co takiego mozna zrobic, zeby poprawic sobie humor? Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: do vizionarego 04.03.06, 20:11 • Re: do nlp_pln zielony.zet 04.03.06, 13:58 + odpowiedz a chcesz miec? poza tym co one by ci daly? Autor: nlp_pln Data: 02.03.06, 20:55 >wrócił mi dobry nastrój i optymizm - > na krótko jak zawsze Co moglabys zrobic, zeby wrocil na dluzej? ---------------------- Macie jakieś broszurki " jak postepowac z sepresyjnym"? Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: do vizionarego 04.03.06, 20:15 co w tym dziwnego, ze pytam co mozna zrobic, zeby poprawic sobie humor, bo nie rozumiem? nigdy tego nie robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: do vizionarego 04.03.06, 20:17 vizionary napisał: > co w tym dziwnego nic zdziwienia we mnie nie wywolujesz, jestes dosc przewidywalny Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: do vizionarego 04.03.06, 20:22 przepowiednia zostala wypowiedziana i nie moze sie juz spelnic. Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: do vizionarego 04.03.06, 20:35 vizionary napisał: > niezupelnie to mialem na mysli... ale ja za to wiedzialem coś w tym stylu powiesz teraz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
chee Re: do vizionarego 05.03.06, 01:37 euforyk napisał: > wspaniałe chłopaki z "drużyny A", uwielbiam Drużynę A Odpowiedz Link Zgłoś
bialeoko Re: a psychiatrzy? 04.03.06, 20:46 luba9 napisała: > czy nie uważacie że oni się tą depresją zarażają, Jak wiadomo ogólnie, każdy zawód niesie z sobą pewne ryzyko. W związku z nim profesjonalni lekarze... no, niektórzy (ok, jest to coraz bardziej popularna forma zapobiegania) szczepią się profilaktycznie na choroby przenoszone drogą umysłową, a poznać to można po tym, że w czasie waszych pogaduszek w gabinecie masz wrażenie, że chociaż wzrok Twojego interlokutora skierowany jest prosto w Twoje obłąkane źrenice, jego myśli zdają się błądzić oddalone od Ciebie o miliony lat świetlnych. jednakże czy to obydwoje po Twojej sugestii, czy samemu w myślach rozsądnie stwierdzasz, że to tylko Twoje urojenie, wymysł chorej wyobrźni... Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper Re: standaryzacja #@45$5768 05.03.06, 00:30 dokąd zmierzam, jesli na przymus każą zrec haloperidol, jesli się buntuje to zdwajają dawkę :(, a jak ruszy sumienie, albo przepisy ,zwyczaje medyczne pozwalają, dostaje non stop seroxat,żeby wyjść rzekomo z tej biedy 9oba leki są nieobojętne dla ukadu hormonów,dają też negatywne psychiczne skutki uboczne ,biologicznie skracają życie Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper Re: haloperidol na przymus 05.03.06, 00:35 seroxat "odliczany od podatku" -bzdura polecam z innego wątku : -imlant haloperidol depo (jak na alkocholizm) czas działania 12 miesięcy objawy uboczne haloperidolu: parkinsonizm, uposledzenie uwagi , stłumienie czynności poznawczych ,spowolnienie myslenia i napędu psychoruchowego ,depresja ,auyzm ,brak aktywności , stłumienie afektu Odpowiedz Link Zgłoś
bialeoko Re: standaryzacja #@45$5768 05.03.06, 00:56 to ostatnie zdanie z urojeniem miało mieć wydźwięk cokolwiek ironiczno - sarkastyczny... sens farmakoterapii depresji, w ogóle chorób psychicznych to temat - rzeka. i jeszcze ta, no.. administracja lecznictwem czy jak to nazwać (bo ja dziś parę cukierasów do żłoba zarzuciwszy) Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper Re: standaryzacja #@4 05.03.06, 01:10 a mnie to gadanie o duszy za pomocą chemicznych środków wyrazu przypomina próbe stworzenia poezjii na temat rachunku rózniczkowego, mechaniki kwantowej, albo mechaniki spychacza albo koparki -zawsze cegła w końcu na łep spadnie ,albo więcej Odpowiedz Link Zgłoś
bialeoko Re: standaryzacja #@4 05.03.06, 01:12 nie tak głośno bo wszystko spier... już tak ładnie szło Odpowiedz Link Zgłoś
vizionary Re: standaryzacja #@4 05.03.06, 09:21 Wiec dlaczego nie powiesz, zeby sobie wsadzili to swinstwo tam gdzie jego miejsce? Co Cie powstrzymuje? Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: standaryzacja #@4 05.03.06, 10:49 Belka na odchodnym powiedział, to był rząd technokratyczny, ale jeszcze gwarantuje państwu, że bedziecie tęsknić do takiego rządu. Wczoraj MSKSIQ - cyborg odpowiadacz został zastąpiony NLP - cyborg pytajnikami. Mskaiq tęsknie, ty przynajmniej jesteś samonaprawialny. Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: standaryzacja #@4 05.03.06, 10:52 sneeper plujesz na stechnicyzowaną psychiatrie, ale automaty i technika ogarneła także psychologie. to dopiero odbiera nadzieje. Odpowiedz Link Zgłoś