iii10
12.03.06, 14:42
Tak bardzo chciałabym żeby było jak pół roku temu. Bez depresji bez lęków,
normalne fajne życie.
Mam już dość tych dołów które mnie nachodzą i towarzyszących im lęków,
strachów itp.
Męczę sie już od pół riku, raz jest lepiej a raz gorzej. Najpierw przez 2,5 m-
ca brałam lexapro nie pomogło, zmieniłam lekarza a ten zmienił lek na
lerivon, biore go od 2 m-cy jest trochę lepiej, ale jak nadejdzie taki zły
dzień to wracają myśli pt. co by tu robić żeby z sobą skończyć i myśle np.
ile to mam w domu tabl. uspakajających, ale wiem że tego nie zrobie bo mam
wspaniałego męża i rodzine która mnie kocha.
Jest we mnie strach i lęk nie wiem przed czym, chwilami myśle że zwarjuje
(jak najdzie mnie taki dziwny lęk - odechciewa mi sie w jednej małej chwili
wszystkiego, całego tego życia), co mam robić znowu zmieniać lek i co dalej
czekać na normalność, która nie chce przyjść???