Dodaj do ulubionych

czy to normalne że lekarz nie chce powiedzieć...

24.03.06, 07:40
Czy to normalne że lekarz nie chce podać diagnozy ?
Chodzę do niego co 2 tygodnie od 2 miesięcy i nic.
Jak mu zaczynam sugerować że mam książkowe objawy depresji to się wścieka.
Ostatnio wręcz powiedział stanowczo że nie mam depresji. Wcześniej coś
"przebąknął" o zaburzeniach osobowości. I tak sobie myśle że powiedział to na
przekór. No bo "po jakiego grzyba" przepisał mi Coaxil. Dla jaj? Może dlatego
tak się zachowuje abym się na tym nie koncentrował za bardzo.
Ale czy to normalne. Jakoś mi się to nie podoba. Mam już dość bo po 8
tygodniach Coaxilu dalej jest do dupy. Chce mi się wyć z tej beznadziejności !!!
Obserwuj wątek
    • karolinak12 Re: czy to normalne że lekarz nie chce powiedzieć 24.03.06, 08:37
      U mnie tez z diagnoza ciezko.Ciagle tylko: jeszcze mam za malo danych( bylam
      juz okolo 5 - 6 razy ) Podobno mam cos na pograniczu nerwicy i zaburzen
      osobowosci-ok,tylko jakich zaburzen? ( jest ich wiele )Dalej nie wiem.
    • zoltanek Re: czy to normalne że lekarz nie chce powiedzieć 24.03.06, 09:19
      Coaxil przepisuje się "naodwalsię", chociarz psychiatrzy upierają się nad jego
      niezwykłą skutecznością.

      Gdybym był lekarzem, też na pewno nie formułowałbym jednoznacznej diagnozy.
      Zawsze trzeba zostawić sobie pole do manewru.
      moje diagnozy brzmiały tak:
      1. objawy wskazują na fobie społeczną, hmmmmmm, hmmmmmm, i może implikują stany
      depresyjne, hmmmmm, hmmmmmm
      2. stany depresyjne, hmmmmm, hmmmm, z podwyższonym poziomem lęku, hmmm, hmmm
      3. depresja, hmmmmmm, a może źle ukształtowana osobowość, hmmm, hmmmmmm
      4. nie, nie masz depresji, zrozum to wreszcie, jesteś przecież uzależniony od
      narkotyków, hmmmmm, hmmmmm
      5. jesteś po prostu niedojżały emocjonalnie, hmmmmm, hmmmmm ("daj mi wreszcie
      spokój" (przekazane przez znaki pozawerbalne)).


      Generalnie biega o to, że diagnoza jest zupełnie nie ważna. Nie zależnie bowiem,
      od rodzaju defektu dostaje się SSRI,a gdy SSRI zaczyna działać, dostaje się
      Depakine i to wszystko, całą teoria.
      Schody zaczynają się dopiero, gdy przychodzi "Mężczyzna, który pomylił swoją
      żonę z kapeluszem".
      • bambomurzynzafryko Re: czy to normalne że lekarz nie chce powiedzieć 24.03.06, 09:42
        Myslę, ze zoltanek - jak zwykle - ma rację. Gdybys była w szpitalku, jakieś
        rozpoznanie by ci w kartę wstawili, bo szpitalek to szpitalek, bez powodu sie
        tam ludzi nie trzyma. A tak, "ambulatoryjnie", to i ludzie bez powodu chodzą,
        więc z rozpoznaniem ciężka sprawa. Jeśli jednak bardzo, bardzo chcesz zzmusić
        swego psychiatrę do radosnej twórczości, poproś go o zwolnienie. Kiedyś w
        ossolineum powstanie antologia takich zwolnień. Bo czego oni tam nie
        nawypisują...
      • ooptymistka do zoltanek 24.03.06, 11:27
        Czy Ty na pewno nie jesteś psychiatrą ? :-) Dawno sie tak nie uśmiałam. Pieknie
        napisane diagnozy jakbym słyszała kilku orłów do których swojego czasu trafiłam
        gdy odbywałam podróż po tytułem: "Prosze o diagnozę" :-)
        • tristezza Re: do zoltanek 24.03.06, 12:27
          Zoltanek na pewno nie jest psychiatra. To mlody geniusz matematyczny obdarzony
          dodatkowo talentem literackim


          a do autora watku:
          to calkiem normalne, a nawet pozadane. jak psychiatra stawia diagnoze na
          zyczenie pacjenta, albo na dzien dobry to jest jest jak iluzjonista wyciagajacy
          krolika z kapelusza.
    • zombi19 Re: czy to normalne że lekarz nie chce powiedzieć 24.03.06, 11:27
      Myśle że normalne, ale jak dla nich. W każdym razie jak byłem u okulisty to
      lekarz powiedział że mam asatygmatyzm, jak byłem u internisty to miałem grypę,
      ale psychiatra ci oczywiście nie powie. Tak naprawdę myślę ze to oni mają
      zaburzenia osobowości, postrzegają świat poprzez swoje wyłuzdane kompłeksy - w
      końcu kto normalny zostałby psychiatrą. Ech tak to w życiu niestety jest że po
      pomoc trzeba zwracać się do nieudaczników:(.
      • bialeoko Re: czy to normalne że lekarz nie chce powiedzieć 24.03.06, 12:52
        zombi19 napisał:


        > postrzegają świat poprzez swoje wyłuzdane kompłeksy - w
        > końcu kto normalny zostałby psychiatrą. Ech tak to w życiu niestety jest że
        > po pomoc trzeba zwracać się do nieudaczników:(.

        Dobrze, że chociaż Ty się łudałeś :))
    • uhu_an Re: czy to normalne że lekarz nie chce powiedzieć 24.03.06, 12:34
      u mnie tez bylo ciezko z diagnoza- choc moze nie bylam u psychiatry, ale u
      psychologa. narzekalam na depresje- i to stwierdzono, ale dopiero po dluzszym
      czasie dowiedzialam sie co mi jest tak naprawde. zaburzenie osobowosci(a do
      tego czesto przylacza sie deprecha, nerwica)
    • bialeoko Re: czy to normalne że lekarz nie chce powiedzieć 24.03.06, 12:39
      iso1 napisał:

      > Czy to normalne że lekarz nie chce podać diagnozy ?
      > Chodzę do niego co 2 tygodnie od 2 miesięcy i nic.
      > Jak mu zaczynam sugerować że mam książkowe objawy depresji to się wścieka.
      > Ostatnio wręcz powiedział stanowczo że nie mam depresji. Wcześniej coś
      > "przebąknął" o zaburzeniach osobowości.

      1. normalne, sugestie go dodatkowo wk..wiają
      2. objawy książkowe depresji być może masz teraz, a jak jest 'ogólnie'...? on
      nie wie. No i może po prostu... cóż - macie na ten temat rozbieżne opinie.
      3. najfajniej byłoby gdybyś miał do dyspozycji współpracujących ze sobą
      psychiatrę i psychologa
      4. tak naprawdę (wcale nie mówię, że to akurat Ty) przez gabinety
      psychiatryczne przewija się gros ludzi z zaburzeniami nerwicowymi, którzy
      uciekają w deprę itp. nie radząc sobie z jakimiś problemami, które tak naprawdę
      rozwiązałaby tylko terapia, a leki to doraźna sprawa. Najwygodniej dla nich by
      loby usłyszeć 'cierpisz na straszną depresję/cyklofrenię, tak już będzie do
      końca życia' (zamiast: musisz iść na terapię, rozwiązać jakiś-tam-problem w
      swoim życiorysie itp itp).
      Rzecz polega na tym, że kitel najwyraźniej dopatruje się czegoś takiego u
      Ciebie, a w objawach lęków/niepokoju / nie wiem co Cię tam jeszcze dręczy -
      próbuje Ci ulżyć Coaxilem.
      5. a jeszcze sobie myślę, że jeśli bardzo Cię to wk..wia, to możesz pójść do
      jakiegoś innego fartucha, nic nie wspominając o tym pierwszym i sprawdzić, co
      on na to.


      Wiesz, ja to opieram na własnych subiektywnych doświadczeniach, więc
      oczywiście nie oczekuję że potraktujesz poważnie moje zdanie.
      I trzymam kciuki za ostateczne wyjaśnienie sprawy oraz szybkie uzdrowienie ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka