Dodaj do ulubionych

jestem chora.

25.03.06, 17:17
mam gorączke kaszel,, katar i chyba wszystko mnie boli, albo zaraz zacznie.
Nic niestety nie wyjdzie z moich planów. Naawet nie będe mogła pójść do de
ntysty w środe, a jestem umówiona na wizyte u dentysty na środe i bardzo
chciałabym pójść, uczestniczyć w rekolekcjach parafialnych, w których
chciałam uczestniczyćc. Jedyna osoba , której mam zaufanie od poniedziałku
ma urlo. Dzisiaj nawet nie odbiera telefonu. To nuż jest koniec. moi rodzice
nawet nie chcą wezwać do mnie lekarza. jak tak dalej pójdzie to ja chyba sama
wezwe lekarza i nawet jestem w stanie brać najsilniejszy antybiotyk z
możliwych, żeby tylko wyzdrowieć do środy. Chociaż na tyle, żeby móc pójść do
dentysty. Moja rodzina jest uparta i nawet nie chce wezwać do mnie lekarza.
Boję się, że chyba jestem bliska znienawidzenia siebie.
Obserwuj wątek
    • uhu_an Re: jestem chora. 25.03.06, 17:53
      > Boję się, że chyba jestem bliska znienawidzenia siebie.


      edytuniu, ty JUZ siebie nienawidzisz.
      • miriam11 Re: jestem chora. 25.03.06, 18:07
        uhu_an napisała:

        > edytuniu, ty JUZ siebie nienawidzisz.

        Moim zdaniem odwrotnie. Edytunia jest tak skupiona na sobie, że robi problem ze
        wszystkiego łącznie ze stanem podgorączkowym. Pieści się ze wszelkimi swoimi
        dolegliwościami. Główka, ząbek, ojejku jejku. I kaszelek. Straszne.
        • uhu_an Re: jestem chora. 25.03.06, 18:13
          to tez. jak dla mnie doprowadzone jest tpo do absurdu, ale czytajac jej
          niektore posty mozna wywnioskowac, ze ona naprawde sie nienawidzi: psala
          wielkrotnie, ze jest głupia, winna wszystkiemu- pewnie i gradobicia. uwaza, ze
          wszystko robi zle, to swiadczy, ze raczej nie jest przepelniona miloscia do
          samej siebie.
          ktos w watku 'postanowilam' napisal czemu sie tak 'piesci' i ja sie z tym
          zgadzam- jestem chora, jest mi zle,-> zaopiekuj sie mna. sadze, ze tak moze byc.
          mialam podobnie, gdy nie otrzymywalam tego czego oczekiwalam np.
          zainteresowania, milosci ze strony rodziców. popadanie w hipochondrie, czyli
          nerwice natrectw to wlasnie jest tego objaw(tez to przechodzilam, jakby kto nie
          wierzyl).
          pzdr.
          • miriam11 Re: jestem chora. 25.03.06, 18:19
            O tak, z tym się zgodzę. Wołanie o odrobinę zainteresowania. Co nie zmienia
            faktu, że czasem te posty są irytujące.
            • uhu_an Re: jestem chora. 25.03.06, 18:24
              ;o)
              owszem sa. dobrze, ze nie tylko mnie irytują. bo juz sie powoli czulam jak
              jakis kat.
              ten post to wogole jakis 'blog' albo co w tym rodzaju.;o).
              staram sie byc uprzejma, ale niestety roznie mi to wychodzi i bywam zlosliwa.
              dlatego stwierdzilam, ze w tym watku nie bede odpowiadac juz anymore!
            • uhu_an Re: jestem chora. 25.03.06, 18:27
              jeszcze jedno chcialabym dodac. moze najlepsza metoda na edytke to 'terapia
              wstrzasowa' tzn. nie piescic sie z nia jak z jajkiem- dzieckiem bo nim nie jest
              i nie nazywac ja edytunia a po prostu edytę. im bardziej my ulegamy jej
              manipulacjom i zachowaniom tym dluzej ona bedzie w tym tkila, bo bedzie miala
              od nas czerpala swoiste cieplo(jestesmy dla niej mili, interesujemy sie nia,
              dajemy jakis luz, w odroznieniu od jej toksycznej rodziny).
              • tarja30 Re: jestem chora. 25.03.06, 18:32

                zgadzam sie
              • uhu_an korekta. 25.03.06, 18:33
                jeszcze jedno chcialabym dodac. moze najlepsza metoda na edytke to 'terapia
                > wstrzasowa' tzn. nie piescic sie z nia jak z jajkiem- dzieckiem bo nim nie
                jest
                >
                > i nie nazywac ja edytunia a po prostu edytę. im bardziej my ulegamy jej
                > manipulacjom i zachowaniom tym dluzej ona bedzie w tym tkila, bo bedzie od
                nas czerpala swoiste cieplo(jestesmy dla niej mili, interesujemy sie nia,
                > dajemy jakis luz, w odroznieniu od jej toksycznej rodziny).



                • mirka68 Re: korekta. 25.03.06, 20:49
                  edytunia Ty 20 letnia dziewczyna nie umiesz do siebie wezwac lekarza
                  prosisz o to mamusie

                  czy Ty kiedys byłas zdrowa , bez drapania w gardle , bez temperatury , bez
                  bolacego łokcia lub zeba
              • euforyk Re: jestem chora. 25.03.06, 18:43
                zebrały sie dorosłe kwoki nad mlodą kaczuszką i radzą, radzą i terapie
                wstrząsową uradziły. a jak ktoś wstrząśnie niektorymi kwokami na forumie to
                lamenty na 10 wątków.
                • tarja30 Re: jestem chora. 25.03.06, 18:44
                  euforyk napisał:

                  > zebrały sie dorosłe kwoki nad mlodą kaczuszką i radzą, radzą i terapie
                  > wstrząsową uradziły. a jak ktoś wstrząśnie niektorymi kwokami na forumie to
                  > lamenty na 10 wątków.


                  a lepiej przytakiwac i traktowac ja jak chora?Litosc jeszcze nikomu nie pomogla
                  • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 12:42
                    lepiej mieć trochę bardziej otwarty umysl, i nie mierzyć wszystkich swoją miarką.
                • uhu_an Re: jestem chora. 25.03.06, 18:51
                  nie wiem jak ty, ale ja napewno juz nie mam zamiaru tlumic wlasnych emocji i
                  sie cackac. nie bede mila na sile- to jest moja terapia wstrzasowa. a ty robisz
                  jak chcesz. to tyle jesli chodzi o mnie w stosunku do edyty na forum- rzecz
                  jasna, a ty robic co chesz i mi nic do tego.
              • na_fe Re: jestem chora. 25.03.06, 18:56
                uhu_an napisała:

                > jeszcze jedno chcialabym dodac. moze najlepsza metoda na edytke to 'terapia
                > wstrzasowa' tzn. nie piescic sie z nia jak z jajkiem- dzieckiem bo nim nie jest
                >
                > i nie nazywac ja edytunia a po prostu edytę.

                * ja noszę się z tym od dawna... nie mówiłam , co o niej myślę, bo wiem, że
                potrafię być bardzo niemiła a nie chciałam, dla momentu ulgi, kogoś być może,
                śmiertelnie zranić.

                ale, od wczoraj, nabyłam przekonania, że to jest postać fikcyjna.
                dzisiaj, pod tym kątem, przejrzałam archiwum i no way!

                no, chyba, że się mylę... wtedy to: no comments.

                p.s. mój szacunek dla cierpliwości i pełni tolerancji dla niektórych.
                • uhu_an Re: jestem chora. 25.03.06, 19:00
                  ja tez. az mnie rozsadzalo od srodka, ale wytrzymywalam. a rozwalila mnie na
                  maxa ta komedia jakas z napisami. sorry, ale nie moge! PO PROSTU N I E M O G
                  E!
                  • euforyk Re: jestem chora. 25.03.06, 19:10
                    polecam wyszukiwarke i wrzucenie dowolnego nicka z forum. szansa niemal 90%, ze
                    sie odnajdzie tam posty bedace rozckliwaniem sie nad wlasnym stanem psychicznym
                    lub cielesnym.
                    • na_fe Re: jestem chora. 25.03.06, 19:12
                      szansa niemal 90%, ze
                      > sie odnajdzie tam posty bedace rozckliwaniem sie nad wlasnym stanem psychicznym
                      > lub cielesnym.

                      * zgoda, ale SKALA robi wielką różnicę, nieprawdaż?
                      • euforyk Re: jestem chora. 25.03.06, 19:18
                        > * zgoda, ale SKALA robi wielką różnicę, nieprawdaż?

                        olbrzymią, nawet tarja opowiedzia sie za terapia z glana :-O znak,ze koniec
                        swiata juz blisko.

                        --

                        najbardziej w hipochondrykach wkurza mnie to ze zamiast zajmowac sie mna,
                        zajmuja sie soba.
                        • na_fe Re: jestem chora. 25.03.06, 19:25
                          > najbardziej w hipochondrykach wkurza mnie to ze zamiast zajmowac sie mna,
                          > zajmuja sie soba.

                          * <lol> racja.
                          ale mnie chodzi, raczej, o coś innego [hipochondia to nie moja domena]
                          ja zaglądałam tutaj właśnie dla E86 i Tarii(kiedy była w szczytowej formie),
                          powaga,
                          interesują mnie pewne typy zachowań.
                          • tarja30 Re: jestem chora. 25.03.06, 19:30
                            na_fe napisała:


                            > ja zaglądałam tutaj właśnie dla E86 i Tarii(kiedy była w szczytowej formie),
                            > powaga,
                            > interesują mnie pewne typy zachowań.

                            hehe ja ciagle jestem w formie;)obiecuje nadrobic zaleglosci zebys miala co
                            czytac :))))
                        • tarja30 Re: jestem chora. 25.03.06, 19:29
                          euforyk napisał:

                          nawet tarja opowiedzia sie za terapia z glana :-O znak,ze koniec
                          > swiata juz blisko.
                          >
                          to nie tak...
                          plakalam kiedys nad czym sie dalo i wiem ze nie jest dobre takie rozkliwianie
                          sie nad soba bo pozniej jak dostalam duzego kopa od zycia to sie zalamalam\
                          Pisze to zeby Edyta wiedziala do czego moze to doprowadzic
                    • uhu_an Re: jestem chora. 25.03.06, 19:21
                      wszystko w granicach normy. Nie sadze, ze jest tu ktos ponadto, ktory by pisal
                      co godzine, ze idzie do kuchni i temperatura spadla o 2 kreski. sorry. ktos na
                      ogol tu pisze, ze go glowa boli z napiecia i co robić w zwiazku z tym?! ludzie
                      szukaja pomocy, chca cos zmienic. i to jest godne pochwaly. staraja sie
                      zrozumiec jak funkcjonuja.
                      a jak ktos pisze by pisac i nic z tego nie wynika? Mnie na przyklad sie to nie
                      podoba. nie obchodzi mnie, ze edyta szukala ksiazki na polce i nic nie
                      znalazla, albo, ze jest glodna. i to nie chodzi o sama edyte, bo uwazam, ze
                      kazdy moglby cos takiego napisac i nikogo innego by to nie interesowalo. poza
                      tym to nie jest blog a forum.
                  • na_fe Re: jestem chora. 25.03.06, 19:10
                    nio :o), ta komedia z napisami, to chyba w jakimś żarcie chodzi?
                  • miriam11 Re: jestem chora. 25.03.06, 19:10
                    Jaka komedia z napisami? Nie czaję, bo prawdę mówiąc posty Edytuni vel Edyty
                    rzadko czytam, żeby się nie wkurzać
                    • uhu_an Re: jestem chora. 25.03.06, 19:16
                      edyta na pytanie jaka komedie ogladala, odpowiedziala, ze jakąś z napisami.
                      Wkurza mnie jej zachowanie! ja tez mam jakas granice wytrzymalosci.
                    • na_fe Re: jestem chora. 25.03.06, 19:16
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=38848395&a=39141774
        • tarja30 Re: jestem chora. 25.03.06, 18:22

          Edytko moj 8 letni syn tydzien temu mial 40 stopni goraczki a po 5 dniach byl
          juz zdrowy wiec do srody nic ci nie bedzie tylko przestan wreszcie tak
          wsluchiwac sie w swoj organizm.Jestes dorosla osoba nie mozna tak.Ja rozumiem
          ze jestes wrazliwa ja bylam kiedys bardzo przewrazliwiona zdechl mi chomik to
          byla rozpacz,moj tato wyjechal za granice i jak patrzylam na jego zdjecie
          obwinialam sie ze tam jest zeby zarabiac na rodzine i plakalam plakalam z byle
          powodu.Mialam moze 14-15 lat i z wlasnego doswiadczenia wiem ze nie jest to
          dobre poniewaz jak zaczely spadac na mnie prawdziwe ciosy od zycia (nie
          zęby,katarki,kaszelki)ale tragedie zyciowe to sie zalamalam i tak choruje do
          dzis a trwa to 11 lat.Tak chcesz spedzic zycie?Na lekach,placzu?wez sie w garsc
          jeszcze katarek i kaszelek nikomu nie zaszkodzil to samo zęby czy urlop
          terapeutki.Tak nie mozna...Prawdziwe zycie dopiero przed toba i przejmowanie
          sie drobiazgami do niczego dobrego nie prowadzi.Ja przezylam smierc
          babci,dziadka,wujka,pradziadkow,dwoch braci ciotecznych...Skoro ty na goraczke
          u ojca reagujesz w taki sbosob to co bedzie jak staniesz przed prawdziwa
          zyciowa tragedia?Pomysl o tym
          • jdembowski Re: jestem chora. 25.03.06, 19:20
            Moim zdaniem Pani Edyta fajnie się bawi udając kogoś innego i pęka ze śmiechu
            jak wszyscy dają się nabrać. Już wcześciej chciałem być uszczypliwy w poście o
            ząbkach Edytuni ale szybko się z tego wycofałem widząc pełne zrozumienie,
            cierpliwość i opiekuńczość pozostałych. Zresztą nie znam tej osoby i poprostu
            jeśli naprawdę okazałaby się tak chorą osobą jak wynika z jej postów to głupio
            by mi było pisać coś złego pod jej adresem. Choć na początku posty Pani Edyty
            bardzo mnie irytowały to teraz sprawiają że się czasami śmieję się do łez.
            • uhu_an Re: jestem chora. 25.03.06, 19:22
              chyba powoli peka zmowa milczenia.
            • uhu_an Re: jestem chora. 25.03.06, 19:23
              nie wiem czy to prawda, czy tez nie- cos jednak mi sie zdaje, ze ta posoba po
              prostu taka jest, nie wiem.
              • miriam11 Re: jestem chora. 25.03.06, 19:30
                uhu_an napisała:

                > nie wiem czy to prawda, czy tez nie- cos jednak mi sie zdaje, ze ta posoba po
                > prostu taka jest, nie wiem.

                Z tego co wiem, to Edyta istnieje.
            • tarja30 Re: jestem chora. 25.03.06, 19:31
              jdembowski napisał:

              > Moim zdaniem Pani Edyta fajnie się bawi udając kogoś innego i pęka ze
              śmiechu
              > jak wszyscy dają się nabrać. Już wcześciej chciałem być uszczypliwy w poście
              o
              > ząbkach Edytuni ale szybko się z tego wycofałem widząc pełne zrozumienie,
              > cierpliwość i opiekuńczość pozostałych. Zresztą nie znam tej osoby i poprostu
              > jeśli naprawdę okazałaby się tak chorą osobą jak wynika z jej postów to
              głupio
              > by mi było pisać coś złego pod jej adresem. Choć na początku posty Pani Edyty
              > bardzo mnie irytowały to teraz sprawiają że się czasami śmieję się do łez.


              nie sadze zeby bawila sie w kogos innego
              • jdembowski Re: jestem chora. 25.03.06, 20:11
                To co napisałem to są tylko moje odczucia i mogę się mylić. Zauważyłem tylko że
                są tak naprawdę dwie osoby w zależności od sytuacji. Jeśli pisze z kimś kto
                wymaga pomocy jest w miarę normalną i dorosłą osobą. Natomiast jeśli pisze coś
                o sobie wtedy zaczyna panować chaos, wszystko jest zagmatwane pełne pomyłek i
                błędów. Styl pisania nie wygląda mi na osobę która niedawno skończyła
                liceum. Jeśli ktoś próbuje ją jednak zaatakować Edyta potrafi umiejętnie
                zmienić temat lub udać że nie wie o co chodzi.

                Zresztą obojętnie jakby nie było to życzę Edytce wydoroślenia i szybkiego
                powrotu do zdrowia.
    • tarja30 Re: jestem chora. 25.03.06, 20:33

      dziwi mnie jedno...to ze boi sie jechac 30km i zgubi sie w Poznaniu
      Nawet jesli jest osoba niesmiala i wstydzi sie podejsc do obcej osoby
      ale jest tel.komorkowy i staly kontakt
      Moim zdaniem bylby to dla niej duzy krok do przodu gdyby tylko odwazyla sie
      sama to zrobic
      Pamietam ze ja w wieku 16-17 lat podrozowalam po 300km nie wspomne ze dosc
      czesto blizej to jest 80-100km i nie bylo komorek wtedy
      Jak pisalam w watku wyzej takze bylam osoba bardzo przewrazliwiona
      Edyta zrob ten krok! odwagi!
      • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 12:45
        sama zrób ten krok mądralo
        jęczysz i rozkminiasz się nad sobą nie gorzej niż Edytunia, a ona przynajmniej ma ku temu medyczne
        wytłumaczenie, Ty nie.
        dla przykładu podam tylko "slodkie paszki"
        • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 13:23
          lucyna_n napisała:

          > sama zrób ten krok mądralo
          > jęczysz i rozkminiasz się nad sobą nie gorzej niż Edytunia, a ona
          przynajmniej
          > ma ku temu medyczne
          > wytłumaczenie, Ty nie.
          > dla przykładu podam tylko "slodkie paszki"
      • nocny.lot b.... 27.03.06, 10:13
        ....ueh*

        * (tantiemy za prawa autorskie przekazuje na konto osobiste talkzonkowi)
    • edytunia86 Re: jestem chora. 25.03.06, 20:38
      Otatni raz pisze jakim kolwiek forum . Jestem przekonana, że to forum ie jest
      miejscem na, którym kiedy kolwiek powinnam się pojawiać. Jak ktoś chce to nie
      pisze co chce, ale stwierdzam, że drażnią mnie post, w których ktoś nazywa mnie
      hipohondryczką, albo pisze, że kimś manipuluje. To jest nie prawda. Mam tego
      dosyć lepsze przynajmniej jak dla mnie jest zostanie z tym bez dzielenia się
      tym wszystkim co we mnie i ze mną się dzieje, poniewaz nikt ani tak tego
      tutataj nie jest w stanie chyba zrozumieć i to nie ma naj,mniejszego sensu i
      nigdy nie miało. Kończe raz na zawsze z pisaniem n a tym forum i nie żartuje.
      • tarja30 Re: jestem chora. 25.03.06, 20:40
        edytunia86 napisała:

        > Otatni raz pisze jakim kolwiek forum . Jestem przekonana, że to forum ie jest
        > miejscem na, którym kiedy kolwiek powinnam się pojawiać. Jak ktoś chce to nie
        > pisze co chce, ale stwierdzam, że drażnią mnie post, w których ktoś nazywa
        mnie
        >
        > hipohondryczką, albo pisze, że kimś manipuluje. To jest nie prawda. Mam tego
        > dosyć lepsze przynajmniej jak dla mnie jest zostanie z tym bez dzielenia się
        > tym wszystkim co we mnie i ze mną się dzieje, poniewaz nikt ani tak tego
        > tutataj nie jest w stanie chyba zrozumieć i to nie ma naj,mniejszego sensu i
        > nigdy nie miało. Kończe raz na zawsze z pisaniem n a tym forum i nie żartuje.


        hipochondryczka to nie jest zle ani obrazliwe okreslenie.Hipochondria to
        wczuwanie sie za bardzo w swoj organizm.Nie powinnas sie zloscic bo ludzie chca
        ci pomoc
        • mirka68 Re: jestem chora. 25.03.06, 20:45
          edytunia nikt nie bedzie sie tutaj nad Toba uzalał
          i komu zrobisz na złosc ze nie bedziesz pisała na forum ???

          edytunia odrzucasz pomoc
          lez w tym lozku , mierz ta temperaturke itp
        • uhu_an hipochondria to medyczne okreslenie 25.03.06, 23:47
          a to czy jest pozytywnie, czy negstywnie odbierane to zalezy od osoby. jest to
          zaburzeni, ktore pojawia sie w towarzystwie wielu innych zaburzen. jak
          wspomnialam np. DDD- i tak mi sie wydaje, ze masz ten syndrom. nie jest to
          choroba psychiczna,m to zaburzenie osobowosci. da sie leczy z naprawde niezlymi
          efektami.
          Hipochondria- chorobliwa koncentracja na stanie wlasnego zdrowia(Abraham
          P.Sperling- Psychologia)
          hipochondria- przesadna obawa o wlasne zdrwie, polaczona zazwyczaj z
          wyolbrzymianeim niewielkich dolegliwosci, badz tez przesadnym respektowaniem
          rozsadnych wymagan higienicznych. hipoch. jest zazwyczaj zewn. wyrazem
          podwyzszonego leku i stad wystepuje czesto w nerwicy.hipochondrycy poswiecaja
          znaczna czesc swojej energii na wedrowki od lekarza do lekarza, wykonywanie
          badan, wyszukiwaniem nowych lekow, sprawdzanie wczesniej postawionych diagnoz
          itp. zachowanie hipochondryka moze byc wyrazem nieswiadomego pragnienia
          doznawania opieki ze strony otoczenia. hipochondrii towarzyszy czesto obnizony
          nastro-> depresja.
      • na_fe Re: jestem chora. 25.03.06, 20:44
        i nie zapomnij jeszcze tupnąć nogą.
      • ogrom Re: jestem chora. 25.03.06, 21:18
        Edyta, a możesz powiedziec na co chorujesz?
        Może tak naprawdę nie jest to li tylko depresja.
        Bo zgadzam sie zz jdemobowskim. To jakby 2 osoby w jednej. Kompletny galimatias.
        • dorcia1974 Re: jestem chora. 25.03.06, 21:56
          .... i tyle ją widziano....
      • uhu_an Re: jestem chora. 25.03.06, 23:23
        > Otatni raz pisze jakim kolwiek forum .

        ojej. to jakas grozba? mam sie obrazić, czy co? przeprosić?

        przekonana, że to forum ie jest
        > miejscem na, którym kiedy kolwiek powinnam się pojawiać.

        bo co? bo ktos cie nie glaska?co to znaczy, ze nie 'powinnas'? ktos cie do
        czegos zmuszal? nierozumiem. kumam, ze jestes na nas obrazona, bo ktos jest na
        ciebie zly, niezadowolony- z tym mozna zyc. podejzewam, ze jestes uzalezniona
        od aprobaty, ale to mnie nie dziwi.ktos, kto byl wiecznie krytykowany przeZ
        rodzine, 'wymaga' wrecz potwierdzenia, ze w czyms jest dobry. napewno w czyms
        jestes dobra i doskonala. w czym ? nie wiem, bo cie nie znam. ale nie podoba mi
        sie wtoje roztkliwianie.

        że drażnią mnie post, w których ktoś nazywa mnie
        >
        > hipohondryczką, albo pisze, że kimś manipuluje.

        dobrze, masz prawo do złości i niezadowolenia, ale ja rowniez i pozwol, ze
        przystane przy swoim.

        Mam tego
        > dosyć lepsze przynajmniej jak dla mnie jest zostanie z tym bez dzielenia się
        > tym wszystkim co we mnie i ze mną się dzieje, poniewaz nikt ani tak tego
        > tutataj nie jest w stanie chyba zrozumieć

        sadze, ze to co przezywasz wiekszosc z nas rozumie, ale nie znaczy, ze ma w
        pelni sie z tym zgadzac.

        Kończe raz na zawsze z pisaniem n a tym forum i nie żartuje.


        to jakis szantaż czy co?
        robisz dziewczyno co chcesz? chcesz to piszesz, nie to nie. jasne jak slonce.
        to, ze ktos z czyms sie nie zgadza nie znaczy, ze cie w pelni odrzuca,
        paniatno? p[ogadaj o tym z terapeutką- to bez ironii, moze ci w czyms to pomoze?

        ps. tylko krowa nie zmienia pogladów.
    • uhu_an Re: jestem chora. 26.03.06, 00:20
      edyto , robisz to nie pierwszy raz.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=29613065&a=29664033
      • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 00:25
        uhu_an napisała:

        > edyto , robisz to nie pierwszy raz.
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=29613065&a=29664033


        ;)
      • miriam11 Re: jestem chora. 26.03.06, 09:30
        Gdyby to była EDYTA,to by poczytała komentarze, może się i nawet zeźliła, ale
        postarałaby się wyciągnąć konstruktywne wnioski, a tym samym sobie pomóc.
        Natomiast EDYTUNIA (vel Edytuńka, jak ją ckliwie zwie nasz naczelny forumowy
        terapeuta) obraża się jak pięcioletnie dziecko, zabiera zabawki i idzie do innej
        piaskownicy....
        • euforyk Re: jestem chora. 26.03.06, 09:43
          a post żegnający się z forum zakładała miriam czy miriamunia? tarja czy tarjunia?
          • miriam11 Re: jestem chora. 26.03.06, 12:34
            euforyk napisał:

            > a post żegnający się z forum zakładała miriam czy miriamunia? tarja czy tarjuni
            > a?

            Nie rozmawiamy o mnie ani o Tarji. Zmieniasz temat, bo brak Ci argumentów?
            I poproszę o link, gdzie określiłam się jako "miriamunia". Ciekawe!
    • mskaiq Re: jestem chora. 26.03.06, 04:30
      Edytunku, mysle ze do srody wszystko Ci przejdzie. Poczujesz sie lepiej,
      pojdziesz i do dentysty i na rekolekcje.
      Zostan na tym forum, jestes bardzo wazna tutaj. Przynosisz wiele zaufania i
      odwagi. Potrafisz otworzyc sie i zaufac, nie zawsze potrafimy docenic prostote
      i prawdziwosc. Nie jestes hipohonryczka, po prostu boisz sie a na tym forum to
      bardzo powszechne.
      Pisz Edytunku, jestes bardzo potrzebna tutaj.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • na_fe Re: jestem chora. 26.03.06, 12:04
        mskaiq napisał:

        Nie jestes hipohonryczka, po prostu boisz sie a na tym forum to
        > bardzo powszechne.

        * tia...
        no i wybrzmiała, nareszcie, forumowa mama- idealny odpowiednik tej w realu.

        tamta wmawia, że laska sobie nie da rady, Sama, Jedna w wielkim świecie, pełnym
        Zagrożeń i Nieprzewidywalnym strasznie>> potrzebuje dobrej opieki, non stop! bo
        ona jest przecia taka delikatna, nieporadna, chucherko i łatwo byłoby ja
        skrzywdzić, taka wrażliwa!

        no i wirtualna>> analogicznie: zaprzeczy, wyprze, wmówi, utwierdzi.
        od razu jak w domu.
    • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 12:47
      musialyście to zrobić, głupie, zapatrzone w siebie kwoki?

      nie bylo już kogo zaszczuć?

      normalnie jesteście głupie jak buty
      cze.
      • tristezza Re: jestem chora. 26.03.06, 12:55
        > nie bylo już kogo zaszczuć?

        buzka, Lucy!
        • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 12:57
          może ja mam i niewyparzoną gębę, ale przynajmniej przeciwnika dobieram sobie uczciwie i wedlug mojej
          wagi.
    • tristezza Re: jestem chora. 26.03.06, 12:52
      pierwszego wypedzenia Edytuni z forum dokonala jakas prosta chamka na
      goscinnych wystepach, z forum uroda chyba, bo ktos ja namierzyl.
      potem dlugo byl spokoj. nawet bląba i bląbowanie wraz z pozostala zawartoscia
      postow stomatologicznych pare tygodni nikogo nie urazily. Edytunia czasem
      postanawiala odejsc z forum, ale na zasadzie suwerennej decyzji, potem wracala
      i wszystko bylo ok.
      tym razem najbardziej przsyluzyly sie do jej odejscia dwie panie, jedna z nich
      to przyszly pedagog reso. na koniec zadala sobie nawet trud przepuszczenia
      Edytuni przez wyszukiwarke, a jak znalazla stosowny material to triumfalnie
      link podala.
      mysle ze ta pani powinna w przyszlosci zostac pedagogiem policyjnym,
      ewentualnie w sluzbach specjalnych robic.

      a tak na marginiesie: niczyjej forumowej tworczosci nie studiowalam nigdy
      rownie starannie jak Edytuni. moje spostrzezenia pozostawiam dla siebie.dawno
      temu cos w tej sprawie chlapnelam calkiem niepotrzebnie, zreszta od tego czasu
      Edytunia bardzo poszla do przodu.
      mam tylko takie pytanie, w zasadzie retoryczne: czy jak ktos ma juz
      psychoterapeute i psychiatre czyli profesjonalny fulserwis i pisze takie
      wlasnie posty, to trzeba go jeszcze koniecznie na forum terapeutyzowac,
      analizowac i musztrowac?
      t.
      • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 12:56
        i to jest wlaśni kolejny dowod na forumową "empatię" milutkich forumowiczek, to jest wlaśnie ten slawny
        ton pitu pitu, a jak przyszlo co do czego to skok na milę i takie zęby.
        Nie bylo się kogo uczepić, trzeba było się uczepić mnie
        cholera jasna
        Jestem wściekła
        • tristezza Re: jestem chora. 26.03.06, 12:58
          cholera jasna
          > Jestem wściekła

          ja tez. i smutna

          wroc Edytuniu, masz na tym forum wielu przyjaciol!!!
        • miriam11 Re: jestem chora. 26.03.06, 13:00
          lucyna_n napisała:

          > i to jest wlaśni kolejny dowod na forumową "empatię" milutkich forumowiczek, to
          > jest wlaśnie ten slawny
          > ton pitu pitu, a jak przyszlo co do czego to skok na milę i takie zęby.
          > Nie bylo się kogo uczepić, trzeba było się uczepić mnie
          > cholera jasna
          > Jestem wściekła

          Lucy, jak byłam wkurzona na Ciebie, to też Ci to napisałam. Ja tu nikogo nie
          zamierzałam zaszczuwać, ale w końcu też mam prawo do własnej opinii. Zresztą,
          każdy ma, Ty masz prawo uznać, że jestem głupia jak but, a ja mam prawo uznać,
          że Edyta się przesadnie ze sobą pieści.
          Ale spokojnie, jestem pewna, że jej przejdzie i wróci. Tak jak przeszło mnie i
          innym, którzy tu odtrąbiali swoje odejście.
      • uhu_an Re: jestem chora. 26.03.06, 13:41
        edyta sama odeszla jej decyzja, ja jej nie kazalam z tad isc.
        jej posty zaczely mnie irytowac(najwidoczniej nie tylko mnie) i dalam mupust
        swoim emocjom. w zasadzie zaluje tylko jednego: tych podanych paru linkow, bo
        bylam naiwna, ze kogos zmienie, a nie zmienie.
        reszte podtrzymuje- moje zdanie na jej temat. wyrzutow sumienia nie mam z tego
        wzgledu.
      • na_fe Re: jestem chora. 26.03.06, 14:43
        tristezza napisała:

        > mam tylko takie pytanie, w zasadzie retoryczne: czy jak ktos ma juz
        > psychoterapeute i psychiatre czyli profesjonalny fulserwis i pisze takie
        > wlasnie posty, to trzeba go jeszcze koniecznie na forum terapeutyzowac,
        > analizowac i musztrowac?

        * i to jest dobre pytanie, jak mi się zdaje. też nad tym myślałam...

        jednak, trzeba to wyraźnie podkreślić- to nie jest forum eksperckie, pisza tu
        bardzo zaburzone osoby, dlaczegoby wymagać od nich zwiększonej tolerancji??
        to jakby zapytać Lucynę, czemu woli sama stać się ofiarą i walczyć z
        ogólnoludzką agresją?? skąd pewność, że Edyta potrzebuje takiej obrony??

        każdy, kto decyduje się na otwarte wyrażenie swoich myśli[jakie by nie były],
        musi liczyć się z prawdopodobieństwem komentarza.

        a bezpośrednio:
        parafrazując myśl Junga: wszystkie doświadczenia, których nie przerobiliśmy w
        określonym czasie lub te, których nie przerobiliśmy zgodnie z ich naturą, będą
        wracać, z każdym razem boleśniej upominając nas o swoim istnieniu.
        n_f
    • tristezza Re: jestem chora. 26.03.06, 13:10
      przepisze pracowicie(nie mam niestety skanera) kawalek pani prof. Barbary Skargi
      i pojde w real

      Czlowiek jest istota niepowtarzalna i paradoskalna. Jest w nim lek przed innym,
      ale jednoczesnie pragnienie innnego.Wlasciwie nie moze zyc bez niego. Jest w
      nas takze - moze nie u wszystkich, nie mozna generalizowac - pragnienie by
      innego uczynic takim samym jak my, kims kto sie nie rozni. Lubimy przebywac
      tylko z ludzmi, ktorzy podobnie mysla, podobnie reaguja, lepiej sie z nimi
      czujemy. Ale z drugiej strony ten inny daje nam cos, czego sie nawet nie
      spodziewamy. Jest w tym dziwna dwoistosc leku, pragnienia, niecheci i
      tesknoty.Czlowiek nie jest istota prosta, to wszystko razem w nim tkwi.

      udanej niedzieli zycze
      t.
      • oskar53 Re: jestem chora. 26.03.06, 13:33
        Oooo, widzę, że jakąś potężną aferę przepuściłem...no to wypowiem się krótko
        acz treściwie- dla mnie (z czym się nigdy nie kryłem) edytunia to pełen humoru
        paszkwil człowieka tworzony przez kilka znajomych sobie osób. Nie wyobrażam
        sobie, że ktoś taki może istnieć naprawdę.
        • tarja30 tristezza,lucyna... 26.03.06, 13:55

          wy sie nudzicie?same zachowujecie sie jak kwoki
          Wypowiedzialy sie tu dziewczyny i mialy do tego prawo
          kazdy ma prawo mowic co mysli
          Edyta tez...
          ale to nie znacza ze musza jej przytakiwac
          to ich sprawa ich zdanie
          Edyta jest dorosla i powinna umiec odbierac tez te gorsze opinie
          Ja osobiscie polubilam Edyte
          i na moja rade do niej znudzona Lucynka musiala dokopac mi
          nie jestem chora od zawsze
          moj post do Edyty nie byl zlosliwy tylko szczery i napisany w dobrej wierze
          Moj krok Lucynko juz nastapil i bedzie wiele nastepnych
          Idz na spacer zamiast dogadywac...
          • lucyna_n Re: tristezza,lucyna... 26.03.06, 14:27
            mam zapalenie płuc, lekarz zabronil mi wychodzić z domu.
            • tarja30 Re: tristezza,lucyna... 26.03.06, 14:42
              lucyna_n napisała:

              > mam zapalenie płuc, lekarz zabronil mi wychodzić z domu.


              to usprawiedliwia twoja upierdliwosc
        • mariolaaa12 Re: jestem chora. 26.03.06, 14:07
          Ja siem nie dziwie! Jak tu ludziom zaófać, edytunia86 prosiła was o rade a wy
          co, tylko jom zgnembiliźcie!!
          Jak ja bym miała bląbowanego zemba to tesz bym płakala, i jeszcze z goronczko!
        • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 14:21
          kolejny co swoje urojenia bierze za pewnik
        • euforyk Re: jestem chora. 26.03.06, 14:32
          oskar53 napisał:

          > Oooo, widzę, że jakąś potężną aferę przepuściłem...no to wypowiem się krótko
          > acz treściwie- dla mnie (z czym się nigdy nie kryłem) edytunia to pełen humoru
          > paszkwil człowieka tworzony przez kilka znajomych sobie osób. Nie wyobrażam
          > sobie, że ktoś taki może istnieć naprawdę.

          ja też sobie nie wyobrażam, że taka histeryczka jak oskar jest facetem i
          istnieje naprawdę.
          • euforyk Re: jestem chora. 26.03.06, 14:33
            > histeryczka

            przepraszam, jestem szowinistyczną świnią
          • oskar53 Re: jestem chora. 26.03.06, 14:58
            euforyk napisał:
            >
            > ja też sobie nie wyobrażam, że taka histeryczka jak oskar jest facetem i
            > istnieje naprawdę.

            Obrońca uciśnionej edytuni? Rycerz w żelaznej zbroi? Tylko księżniczka nieco
            dziwnawa...
            • euforyk Re: jestem chora. 26.03.06, 15:09
              > Tylko księżniczka nieco dziwnawa...

              ty też jesteś kuriozalny
              • miriam11 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:18
                euforyk napisał:

                > > Tylko księżniczka nieco dziwnawa...
                >
                > ty też jesteś kuriozalny

                Mój drogi Euforyku, wycieczki ad personam świadczą jedynie o braku argumentów.
                • euforyk Re: jestem chora. 26.03.06, 15:21
                  Naprawde? w 76 poscie juz to dostrzeglas? w wiec chyba rzeczywiscie koniec
                  swiata juz blisko.

                  a co robicie wpisując sie tutaj na jej temat?
              • oskar53 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:21
                euforyk napisał:

                > > Tylko księżniczka nieco dziwnawa...
                >
                > ty też jesteś kuriozalny

                A ty nie?
                • euforyk Re: jestem chora. 26.03.06, 15:23
                  nie, ja jestem orginalny
                  • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:26

                    oryginalny jak juz

                    skoro lubicie tematy w stylu :jestem chora-kaslam,psikam itp

                    to ja w odpowiednim czasie zrobie taki:
                    mam okres...boli mnie brzuch,bola mnie plecy...
                    czekam na ataki;)
                    • euforyk Re: jestem chora. 26.03.06, 15:28
                      no właśnie tarja, jak tam plecy? możesz sie już ruszać? pisałaś coś, o bólach.
                      • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:29
                        euforyk napisał:

                        > no właśnie tarja, jak tam plecy? możesz sie już ruszać? pisałaś coś, o bólach.

                        milo ze pamietasz
                        plecy juz ok
                        • euforyk Re: jestem chora. 26.03.06, 15:30
                          ciesze sie
                          • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:35
                            euforyk napisał:

                            > ciesze sie


                            no ja tez sie ciesze
                            a Ty jak sie czujesz?
                    • gwen6 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:31
                      a spocone paszki to co? pies???
                      • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:34
                        gwen6 napisała:

                        > a spocone paszki to co? pies???


                        juz sie nie poca i nie tesknie za spoconymi;)
                        • gwen6 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:37
                          szkoda to byłby bardzo poczytny temat
                          • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:38
                            gwen6 napisała:

                            > szkoda to byłby bardzo poczytny temat


                            no gdyby bylo wiecej otwartych ludzi to sporo by sie czytalo o paszkach hehe
                            • gwen6 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:43
                              tak tak ludzka ignorancja i zabobony w tej materii są porażające
                              • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:51
                                gwen6 napisała:

                                > tak tak ludzka ignorancja i zabobony w tej materii są porażające

                                skad u nas ta niesmialosc,wstyd?
                                zle wychowanie... bo wszystko bylo tematem tabu
                                ubralam mini i kobieta na ulicy naplula na mnie mowiac ze wstydu nie mam
                                wstyd hmm ja sie siebie nie wstydze
                                mama sie kapala moglam wejsc do lazienki
                                kapie sie ja moje dziecko moze wejsc bo fizjologia dla mnie jest czyms
                                naturalnym
                                w krajach bardziej rozwinietych sa to rzeczy naturalne u nas wciaz budza
                                zgorszenie

    • bialeoko Re: jestem chora. 26.03.06, 14:52
      ja też byłam chora, ale
      polopiryna postawiła mnie na nogi.
    • bialeoko błagam, nie bijcie się. 26.03.06, 15:05
      Edyta osiągnęła już zamierzony cel: na forum temperatura o wiele wyższa niż
      sama by chciała, by widniała na jej termometrze.
      Stała się tematem wciąż aktywnym i budzącym wiele kontrowersji. Z
      przyjemnością zapewne czyta pojedyncze posty sprzymierzeńców, zajadle
      walczących w jej dobrym imieniu. Na pewno ma swoją chorą satysfakcję, że choć
      okupiła to masą lekceważenia (ze strony 'niewrażliwych kwok', 'chamek'
      i 'debili'), jednak ich zdobyła. Niektórych to takich, że hoho - wyrobione,
      forumowe marki...
      A teraz i ja jej 'pomogę', podbijając wątek tym postem.
      • na_fe Re: błagam, nie bijcie się. 26.03.06, 15:12
        Edyta sama w sobie jest marką,
        znajdź druga, równie ciekawą...
        • bialeoko Re: błagam, nie bijcie się. 26.03.06, 15:45
          aa widzisz... :>
          'ciekawość' to jednak wartość niemierzalna! Nie typuję... (ale czy jest
          coKolwiek pewnego?) (...)
          Próbowałam wytypować, ale jednak stwierdziłam, ze za szybko zmieniam zdanie.
          Bo co to taki chwiejak, co zagłębia się w inne...
          No dobra, wstydzę się powiedzieć.
    • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:41
      jak ja nienawidze soboty i niedzieli
      płacze i placze
      i jeszcze ta edytunia

      niech juz ten dzien sie skonczy
      • na_fe Re: jestem chora. 26.03.06, 15:44
        mirka68 napisała:

        > jak ja nienawidze soboty i niedzieli
        > płacze i placze
        > i jeszcze ta edytunia

        przez nią płaczesz?
      • oskar53 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:45
        mirka68 napisała:

        > jak ja nienawidze soboty i niedzieli
        > płacze i placze
        > i jeszcze ta edytunia
        >
        > niech juz ten dzien sie skonczy

        Mirka, Ty poważnie teraz, czy żartujesz?
        • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:53
          powaznie
          jest mi zle w sobote i niedziele

          ale chocia dobrze ze wiem dlaczego

          czuje straszna nienawisc i złosc do swojego meza
          to on sie przyczynił do tego ze depresja i leki wrociły
          poprostu katował mnie psychicznie słowami przez okolo 3 miesiace

          moge juz przezyc jak jestem poł dnia z nim ale sobota i niedziela to stanowczo
          za długo

          kiedy mi ta nienawisc przejdzie
          • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:57
            chłop sie poprawia a ja go wciaz nienawidze i jest ogrom złosci we mnie
            łazimy na ta terapie małzenska , on duzo problemow pojał i sie naprawde stara a
            ja ? sobota niedziela rycze i sie kurcze boje
      • micaela Re: jestem chora. 26.03.06, 15:56
        > płacze i placze


        i jeszcze ta edytunia
        >

        placz Mirka placz, lzy dzialaja oczyszczajco
        niezle dokopalas Edytuni, ona na pewno tez placze

        posty to byly najpiekniejsze posty w historii tego forum, niektore naprawde
        perelki

        a jak ta od paszek mysli, ze kiedykolwiek dorowna Edycie to ja wymiekam
        byla i jest tylko nudna, upierdliwa i beznadziejna
        a zdjecia to niech na jakies forum dla ekshibicjonistow sle
        • micaela Re: jestem chora. 26.03.06, 15:57
          posty Edytuni oczywiscie
        • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 15:59
          micaela napisała:


          > a jak ta od paszek mysli, ze kiedykolwiek dorowna Edycie to ja wymiekam
          > byla i jest tylko nudna, upierdliwa i beznadziejna
          > a zdjecia to niech na jakies forum dla ekshibicjonistow sle
          >


          cos cie boli???Edyte polubilam i nigdy zlego slowa na nia nie napisalam wiec po
          grzyb sie rzucasz???Obrazaj tych co jechali po niej a ode mnie wara prostaczko
        • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:00
          ja dla edytuni chciałam i chce dobrze
          moze niepotrzebnie to wszystko do niej pisałam , ale ona musi troche inaczej
          spojrzec na ten swiat
          a wkurzaja mnie jej rodzice
          • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:02
            mirka68 napisała:

            > ja dla edytuni chciałam i chce dobrze
            > moze niepotrzebnie to wszystko do niej pisałam , ale ona musi troche inaczej
            > spojrzec na ten swiat
            > a wkurzaja mnie jej rodzice


            To ze napisalas jak czujesz to nic zlego
            • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:06
              teraz nagle zaczeła sie burza na temat edytuni
              a tak to wszyscy milczeli

              ja probowałam cos zrobic a teraz wyszlo na to ze jej dokopałam

              dlaczego -
              • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:07
                mirka68 napisała:

                > teraz nagle zaczeła sie burza na temat edytuni
                > a tak to wszyscy milczeli
                >
                > ja probowałam cos zrobic a teraz wyszlo na to ze jej dokopałam
                >
                > dlaczego -
              • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:08
                taki mały koniak nieraz sie przydaje moze edytunia teraz dochodzi do wniosku ze
                wiele rzeczy powinna zmienic w swoim zyciu a przynajmniej powinna
                przedyskutowac to z psychoterapeutka
                • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:10
                  mirka68 napisała:

                  > taki mały koniak nieraz sie przydaje moze edytunia teraz dochodzi do wniosku
                  ze
                  >
                  > wiele rzeczy powinna zmienic w swoim zyciu a przynajmniej powinna
                  > przedyskutowac to z psychoterapeutka


                  a te obronczynie od siedmiu bolesci robia to tylko na pokaz bo w innych watkach
                  dokopuja gorzej
                  wiec olac to
                • uhu_an Re: jestem chora. 26.03.06, 16:15
                  niezla burza z tego wyszla. jesli chodzi o mnie to sie powtorze, to moim bledem
                  bylo w pewnym momencie 'terapeutyzowanie'(linki) edyty. za to przepraszam, bo
                  ja nie mam Bog wie jakiej mocy sprawczej.a myslalam, ze w dziwny sposob to
                  zmienie. reszte, ktora napisalam- tzn moje opinie na temat zachpowania edyty-
                  pozostawiam bez zmian. rowniez jestem zla na rodzicow edyty, bo ja ewidetnie
                  krzywdza.

                  • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:18
                    niestety ale wyszło na to ze ten kto chciał pomoc edytuni to jej dokopał

                    a ten kto na ta pomoc nie miał ochoty teraz ja broni , albo broni siebie
                    • cepelek Re: jestem chora. 26.03.06, 16:21
                      mirka68 napisała:

                      > a ten kto na ta pomoc nie miał ochoty teraz ja broni , albo broni siebie

                      jak mawia kaczka : oczywistym jest, że ten kto bedzie glosowal przeciwnie, broni
                      UKLADU.
                  • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:18

                    nie zauwazylam by w calym tym watku ktos chcial zle dla Edyty
                    a matrony sie rzucily bo sie nudza i rozpetaly burze
                    • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:19
                      a teraz zaczeło sie na dobre i na złe i wszystkie broniace znikneły
                      • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:32
                        wszystkim zrobiło sie przykro

                        lepiej tylko czytac a nic nie pisac
                      • na_fe Re: jestem chora. 26.03.06, 16:41
                        mirka68 napisała:

                        > a teraz zaczeło sie na dobre i na złe i wszystkie broniace znikneły


                        <rotfl3>
              • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:13
                na watek edytuni " POSTANOWIŁAM " nikt nie odpowiadał a teraz kurcze jak sie
                wszyscy rozpisali
                • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:13
                  mirka68 napisała:

                  > na watek edytuni " POSTANOWIŁAM " nikt nie odpowiadał a teraz kurcze jak sie
                  > wszyscy rozpisali


                  tu tak jest przyzwyczaj sie:)
        • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:04
          a dorownywac nie zamierzam nikomu
          cofnij sie do przedszkola z takimi tekstami
          obrazasz mnie bez powodu
          • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:04

            watek wyzej byl do micaeli
            • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:06

              dodam jeszcze ze ciagle glaszczenie i przytakiwanie nie jest dobre i to
              glaskanie moze jej bardziej zaszkodzic.
              Ona jest dorosla i musi nauczyc sie zycia
              • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:09
                nie koniak tylko kopniak
                • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:10
                  mirka68 napisała:

                  > nie koniak tylko kopniak


                  koniak tez by sie przydal:))
              • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:11
                i to juz najwyzszy czas aby sie tego zycia nauczyła ma 20 lat

                zyjac tak ja teraz moze byc bardzo nieszczesliwa , samotna itp
                • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:13
                  mirka68 napisała:

                  > i to juz najwyzszy czas aby sie tego zycia nauczyła ma 20 lat
                  >
                  > zyjac tak ja teraz moze byc bardzo nieszczesliwa , samotna itp



                  jest dobra dziewczyna o dobrym sercu ale jest nieszczesliwa tak mysle
                  • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:14
                    tarja przeczytaj sobie jej posty

                    jak ona ma byc szczesliwa ??????
                    • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:15
                      ona ma naprawde duzo do zrobienia
                    • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:16
                      mirka68 napisała:

                      > tarja przeczytaj sobie jej posty
                      >
                      > jak ona ma byc szczesliwa ??????


                      zawsze czytam jej posty
                      my malo mozemy zrobic niestey....Bo jak mozemy jej pomoc?
                  • cassandra tarja 26.03.06, 16:19
                    twoje umyslowe horyzonty zwalaja z nog.Kiedys napisalas,ze zamienilabys urode
                    na zdrowie.Jesli ta twoja uroda jest cos warta(nie podgladalam) to zamien ja
                    lepiej na mozg:)
                    • tarja30 Re: tarja 26.03.06, 16:22
                      cassandra napisała:

                      > twoje umyslowe horyzonty zwalaja z nog.Kiedys napisalas,ze zamienilabys urode
                      > na zdrowie.Jesli ta twoja uroda jest cos warta(nie podgladalam) to zamien ja
                      > lepiej na mozg:)


                      bo?
                      pisz jasniej a nie obrazaj
                      to jest watek nie o mnie wiec odczep sie
                      tak wam sie nudzi beze mnie?
                      nie pisze juz tak duzo bo zal mi takich cichych idiotek jak ty ktore zyja
                      napawaniem sie czytajac o mnie
    • looserka Re: jestem chora. 26.03.06, 16:23
      A gdzież podziała się owa słynna, wyjątkowa wrażliwość depresyjnych, neurotyków
      itp.itd., o której wielokrotnie tak głośno było na forum?
      Czyżby wrażliwość (nadwrażliwość) owa kończyła się jedynie na własnym "ja"?
      Czy nie sposób wyjść poza jedynie własne doświadczenia, własne widzenie świata
      i ludzi? Bo nie wszyscy ludzie na tym świecie są tacy jak wy, czy podobni do
      was, nie sposób każdego mierzyć swoją własną miarą. Ale do tego trzeba odrobinę
      wyobraźni lub wiedzy ( tu ukłon w stronę pani pedagog in spe). Wrażliwości
      właśnie, chwili refleksji - zanim zacznie sie chlapać jęzorem tylko po to, aby
      sobie ulżyć.

      Przeczytałam ten wątek i zrobiło mi się bardzo smutno. I wstyd.
      Proszę was o jedno - spróbujcie zrozumieć, że obok isynieją ludzie i n n i ,
      którym nie pomożecie na pewno stosując miarę, jaką przykładacie do podobnych
      wam.
      Różnijmy się pięknie - już nie pamiętam kto to powiedział,to nie jest ważne.
      Ważne jest, aby nie ranić tych, którzy - z róznych powodów- nie są w stanie się
      bronić. Ani zrozumieć w pełni wszystkich "dobrych intencji",którymi podobno
      wybrukowane jest piekło.
      • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:36

        wiesz uwazam ze ta wyjatkowa wrazliwosc jest i znika
        Mnie atakowano tu wiele razy i to w okresie ktory byl dla mnie bardzo ciezki
        Pisze tu juz mniej i pewnie powoli znikne
        Edyta to wyjatkowa dziewczyna kazdy na swoj sposob probowal jej pomagac
        nie sadze zeby ktos celowo chcial ja zranic
        Zaczelam pisac w tym watku i juz pojawily sie ataki na moja osobe ot tak dla
        zabawy (chwilowy zanik wrazliwosci depresyjnych?)Wiesz ja sie w jakis sposob
        tym przejmuje juz od dziecka slynelam z tego ze przejmowalam sie drobnostkami
        stad pewnie to paskudne chorobsko.Forum jest super ale nie na dlusza mete bo
        jak juz poznaja kogos blizej ( ludzie nie dopuszczajcie do tego)to wtedy sa
        ataki
        • euforyk Re: jestem chora. 26.03.06, 16:44
          o ile mniej byłoby nieszczęść na forumie gdyby wbijanie szpilek nie myliło się
          niektórym z akupunkturą.
          • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 16:47
            euforyk napisał:

            > o ile mniej byłoby nieszczęść na forumie gdyby wbijanie szpilek nie myliło się
            > niektórym z akupunkturą.


            kiedys pomimo obrazania mnie mnie bylam tu tkwilam bo potrzebowalam tego
            potrzebowalam pisania i zwierzania sie...bolalo mnie ale bycie tu bylo
            silniejsze bo bylam wsrod ludzi ktorzy po czesci rozumieli co czuje.Patrzac
            teraz z perspektywy czasu wiem ze nie mozna az tak sie otwierac...nie warto
      • miriam11 A ja nie rozumiem :-( 26.03.06, 16:48
        Tak się nad tym zastanawiam. Tyle razy na forum były różne przepychanki,
        kłótnie, ktoś komuś dokopywał, albo był posądzany o chęć dokopania. I jakoś to
        się wszystko kręciło, jakoś przeżyliśmy.
        Nie rozumiem więc, dlaczego akurat to,że kilka osób napisało, że posty E. je
        drażnią, nagle urasta do rangi straszliwej afery. Przecież E. jest na takich
        samych prawach na tym forum, jak wszyscy, może więc się zdarzyć, że ktoś się z
        nią nie zgodzi. Dlaczego w przypadku innych osób dopuszczamy krytykę, a w
        przypadku E. nie?
        Może czegoś o E. nie wiem, czegoś istotnego, co wyjaśniłoby mi tę sytuację. Na
        teraz - no nie rozumiem, czemu akurat E. ma być poza krytyką.
        Proszę, wyjaśnijcie mi to na spokojnie, bo ja naprawdę po prostu nie wiem. Nie
        kpię i się nie naśmiewam, po prostu pytam.
        • looserka Re: A ja nie rozumiem :-( 26.03.06, 16:51
          > Może czegoś o E. nie wiem, czegoś istotnego, co wyjaśniłoby mi tę sytuację

          Dokładnie tak, Miriam. Ale to nie jest sprawa do publicznego wałkowania na
          forum. Pomyśl, pokojarz, może zrozumiesz.
          • euforyk Re: A ja nie rozumiem :-( 26.03.06, 16:53
            > Dokładnie tak, Miriam. Ale to nie jest sprawa do publicznego wałkowania na
            > forum. Pomyśl, pokojarz, może zrozumiesz.

            uklad nasluchuje, trzeba być dyskretnym.
          • miriam11 Re: A ja nie rozumiem :-( 26.03.06, 17:02
            looserka napisała:

            > Dokładnie tak, Miriam. Ale to nie jest sprawa do publicznego wałkowania na
            > forum. Pomyśl, pokojarz, może zrozumiesz.

            Nie będę Cię zatem ciągnąć za język. Obawiam się, że sama nie dojdę do sedna,
            ale w takim razie się zamykam.
          • mirka68 Re: A ja nie rozumiem :-( 26.03.06, 17:16
            looserka jezeli wiedziałas o czyms o czym my nie wiemy , to mogłas troche
            wczesniej wkroczyc

            ja pisałam do edytuni poniewaz tez byłam taka inna jak ona
            i jezeli nie dostałabym porad od innych , porad ktore niekiedy były bolesne ,
            zginełabym przez ta innosc
        • euforyk Re: A ja nie rozumiem :-( 26.03.06, 16:51
          miriam11 napisała:

          > Tak się nad tym zastanawiam. Tyle razy na forum były różne przepychanki,
          > kłótnie, ktoś komuś dokopywał, albo był posądzany o chęć dokopania. I jakoś to
          > się wszystko kręciło, jakoś przeżyliśmy.

          a teraz niby umieramy?

          > Nie rozumiem więc, dlaczego akurat to,że kilka osób napisało, że posty E. je
          > drażnią, nagle urasta do rangi straszliwej afery. Przecież E. jest na takich
          > samych prawach na tym forum, jak wszyscy, może więc się zdarzyć, że ktoś się z
          > nią nie zgodzi. Dlaczego w przypadku innych osób dopuszczamy krytykę, a w
          > przypadku E. nie?

          a czemu te osoby, ktore napisały ze drażnia je posty edytuni uważają, że afera
          sie dzieje, jak ktoś napisze, że nie odpowiadają im ich posty? czyzby prawo do
          krytyki dzialalo w jedna strone?
          • miriam11 Re: A ja nie rozumiem :-( 26.03.06, 17:01
            euforyk napisał:

            > a czemu te osoby, ktore napisały ze drażnia je posty edytuni uważają, że afera
            > sie dzieje, jak ktoś napisze, że nie odpowiadają im ich posty? czyzby prawo do
            > krytyki dzialalo w jedna strone?

            Dokładnie o tym napisałam, że prawo krytyki NIE działa w jedną stronę. A
            przynajmniej nie powinno i dlatego nie rozumiem, dlaczego nagle jedna osoba jest
            spod tego prawa wyjęta.
            • euforyk Re: A ja nie rozumiem :-( 26.03.06, 19:19
              > Dokładnie o tym napisałam, że prawo krytyki NIE działa w jedną stronę. A
              > przynajmniej nie powinno i dlatego nie rozumiem, dlaczego nagle jedna osoba jes
              > t
              > spod tego prawa wyjęta.

              jak jest wyjęta? skasowano twoje posty czy co? tylko KRYTYKOWANO to co piszesz,
              tak jak ty krytykowałaś edytunie. czyli ktytykowano krytyke. dobrym pomysłem
              chyba jest żebyśmy oszczędzali sobie krytyk, skoro sami tego nie lubimy.
              • miriam11 Re: A ja nie rozumiem :-( 26.03.06, 19:29
                euforyk napisał:


                > jak jest wyjęta? skasowano twoje posty czy co? tylko KRYTYKOWANO to co piszesz,
                > tak jak ty krytykowałaś edytunie. czyli ktytykowano krytyke. dobrym pomysłem
                > chyba jest żebyśmy oszczędzali sobie krytyk, skoro sami tego nie lubimy.

                Euforyku, dokładnie mnie nie zrozumiałeś. To nie siebie uważam za osobę wyjętą
                spod prawa krytyki tylko Edytunię. Może zadam to pytanie tak: dlaczego
                wszystkich wolno krytykować, tylko jej nie. O to mi chodziło. a Euforyku pisałam
                o prawie krytyki, a ni o prawie DO krytyki. Czytanie ze zrozumieniem się kłania
                • euforyk Re: A ja nie rozumiem :-( 26.03.06, 19:49
                  > Euforyku, dokładnie mnie nie zrozumiałeś. To nie siebie uważam za osobę wyjętą
                  > spod prawa krytyki tylko Edytunię. Może zadam to pytanie tak: dlaczego
                  > wszystkich wolno krytykować, tylko jej nie. O to mi chodziło. a Euforyku pisała
                  > m
                  > o prawie krytyki, a ni o prawie DO krytyki. Czytanie ze zrozumieniem się kłania

                  jeszcze raz zapytam, jak nie mozesz jej krytykować? czy skasowano twoje posty
                  krytyczne? czy kogoś innego? chyba nie.
                  ja jestem zdania ze wogole tutaj nie powinnismy sie krytykowac, bo nasze
                  problemy po czesci z tego moga wynikac. kazdy z nas musi przejsc swoja wlasna
                  krytyke, takie rzeczy dzieja sie na psychoterapiach, ale doprawdy, oszczedzmy
                  tego tutaj sobie, i nie robmy jakis psychoterapii, bo to tylko napietnowanie
                  jest i nie pomaga. jesli o mnie chodzi krytykuje tutaj duzo, ale tych co
                  krytykuja innych.
                  • tarja30 Re: A ja nie rozumiem :-( 26.03.06, 19:55

                    nie powinnismy no masz racje
                    ale czy ty nigdy nie krytykowales euforyku moj drogi?
                  • miriam11 Re: A ja nie rozumiem :-( 26.03.06, 20:00
                    euforyk napisał:

                    > jeszcze raz zapytam, jak nie mozesz jej krytykować? czy skasowano twoje posty
                    > krytyczne? czy kogoś innego? chyba nie.
                    > ja jestem zdania ze wogole tutaj nie powinnismy sie krytykowac, bo nasze
                    > problemy po czesci z tego moga wynikac. kazdy z nas musi przejsc swoja wlasna
                    > krytyke, takie rzeczy dzieja sie na psychoterapiach, ale doprawdy, oszczedzmy
                    > tego tutaj sobie, i nie robmy jakis psychoterapii, bo to tylko napietnowanie
                    > jest i nie pomaga. jesli o mnie chodzi krytykuje tutaj duzo, ale tych co
                    > krytykuja innych.

                    Nie tylko ja. Przypomnij sobie apel Looserki. Nagle jedna osoba na forum
                    (Edytunia) jest brana pod oficjalną ochronę. Nie wolno jej krytykować i już.
                    Chodzi mi o to, że jak jeździmy po innych, to jakoś jest to przyjmowane w miarę
                    naturalnie, ot, ktoś się popsztykał. A nagle parę postów krytycznych pod adresem
                    E. wywołuje burzę i okazuje się, że ją trzeba zostawić. No więc albo można
                    krytykować każdego, albo nikogo. Jakoś nikt nie napisał ani mnie ani Tobie, że
                    nie mamy nabijać się z Maska, prawda? Ostatnio oberwała jakaś panienka chwaląca
                    się wykształceniem. Wiele innych osób by się znalazło, które czasem podlegały
                    krytyce. I nagle z potępieniem ogółnym spotyka się tylko napisanie, że E. się
                    pieści ze sobą. Czy teraz już jasno wyłożyłam?
                    Zresztą, oczywiście że ideałem byłoby, gdybyśmy się tu nie krytykowali, ale to
                    nierealne. Ludzie są tylko ludźmi. Poza tym niby dlaczego nagle wszyscy mamy
                    sobie zacząć przytakiwać?
                    • euforyk Re: A ja nie rozumiem :-( 26.03.06, 21:19
                      krytykowałem maska za to samo, za co krytykuje tutaj : za krytyke.

                      nie chodzi o to zeby sobie przytakiwać, po to piszemy zeby sie nie zgadzać. ale
                      chodzi o to zeby nie stosowac rozbudowanych argumentow AD PERSONAM. w specyfice
                      tego forum, to nie sa argumenty, ale wlasnie rozne krytyki psychologiczne i
                      psychoanlizy jakim sie innym udziela. to nie pomaga, z regolu ludzie w ten
                      sposob radzacy sami sobie radza i wyzywaja sie w ten sposob na innych. z reszta
                      jest na to punkt w regulaminie forum.

                      tak tarja zdarzalo mi sie krytykowac bez powodu, ale przepraszalem, a jak nie to
                      przepraszam.
      • tristezza pytanie do Pani Looserki 26.03.06, 17:10
        looserka napisała:

        Ale do tego trzeba odrobinę
        wyobraźni lub wiedzy ( tu ukłon w stronę pani pedagog in spe). Wrażliwości
        właśnie, chwili refleksji - zanim zacznie sie chlapać jęzorem tylko po to, aby


        czy Pani Looserka uklonila sie Pani Pedagog reso in spe niczym tow. Broniewski
        rewolucji rosyjskiej tzn. czapka do ziemi?

        prosze napisac jasniej o co chodzi z tym uklonem bo nie nadazam

        poza tym nie jestem pewna czy ta dosc niezreczna dwoistosc rol forumowiczki i
        moderatorki jakos nie powinna Pani hamowac przed wejsciem w trzecia role, tym
        razem dyrektorki przedszkola
        t.
        • looserka Re: pytanie do Pani Looserki 26.03.06, 17:18

          > czy Pani Looserka uklonila sie Pani Pedagog reso in spe niczym tow.
          Broniewski
          > rewolucji rosyjskiej tzn. czapka do ziemi?
          >
          > prosze napisac jasniej o co chodzi z tym uklonem bo nie nadazam
          >

          Podeprę się cytatem, może Pani nadąży tym razem:


          tristezza 26.03.06, 12:52 + odpowiedz


          tym razem najbardziej przsyluzyly sie do jej odejscia dwie panie, jedna z nich
          to przyszly pedagog reso. na koniec zadala sobie nawet trud przepuszczenia
          Edytuni przez wyszukiwarke, a jak znalazla stosowny material to triumfalnie
          link podala.
          mysle ze ta pani powinna w przyszlosci zostac pedagogiem policyjnym,
          ewentualnie w sluzbach specjalnych robic.

          > poza tym nie jestem pewna czy ta dosc niezreczna dwoistosc rol forumowiczki i
          > moderatorki jakos nie powinna Pani hamowac przed wejsciem w trzecia role, tym
          > razem dyrektorki przedszkola

          A tak poza wszystkim, Pani Tristezzo, to o co właściwie chodzi?

          • tristezza Re: pytanie do Pani Looserki 26.03.06, 17:25

            > A tak poza wszystkim, Pani Tristezzo, to o co właściwie chodzi?


            o ten tramwaj co nie chodzi plose Pani jak mowimy w przedszkolu naszym:-)

            uklony zalaczam
            • looserka Re: pytanie do Pani Looserki 26.03.06, 17:27
              Acha. To ja Pani z kolei polecę "Folwark zwierzęcy" Orwella - tam jest taka
              wykładnia o "równych i równiejszych".
              Pozdrawiam.
              • tristezza Re: pytanie do Pani Looserki 26.03.06, 17:32
                no i znow nie nadazam, choc o Folwarku cos slyszalam

                a ten rowniejszy w naszym przedszkolu to niby kto? a kto rowny? moze by Pani
                bez pomocy pana O. jakos te sytuacje przyblizyla?
                • tristezza Re: pytanie do Pani Looserki 26.03.06, 17:37
                  ok. przeczytalam jeszcze raz Pani expose'
                  moze za bardzo sie czepiam. przepraszam :-)

                  ---
                  bambo sie uczłowiecza, sens tkwi w wypłacie, nie w bambomacie
                  autor: Sneeper z trzeciego swiata Poppera(Euforyk)
                  • tristezza Re: pytanie do Pani Looserki 26.03.06, 18:54
                    Looserko,
                    jeszcze raz przeczytalam Twoj post, bo sprawa Edytuni od wczoraj nie daje mi
                    spokoju. chyba dla nikogo z nas to forum nie bylo tak waznym miejscem jak dla
                    niej. moze jednak wroci?
                    najbardziej zirytowalas mnie tym, ze zrobilo Ci sie wstyd. tu wszyscy sa
                    przeciez dorosli i kazdy powinien sie wstydzic za siebie. ten wstyd odebralam
                    jako nagane dla podopiecznych, a wystapienie prawie jak list pasterski.
                    mysle,ze moderator jako zwykly uzytkownik nie powinien moralizowac, bo wtedy
                    skojarzenie z przedszkolem i Kaczmarskim ma jednak pewne uzasadnienie.
                    to co napisalas Miriam:

                    Dokładnie tak, Miriam. Ale to nie jest sprawa do publicznego wałkowania na
                    forum. Pomyśl, pokojarz, może zrozumiesz.

                    zupelnie by wystarczylo

                    no to tyle. jesli Cie urazilam, to jeszcze raz przepraszam
                    pozdrawiam
                    t.
                    • tristezza Re: pytanie do Pani Looserki 26.03.06, 18:57
                      ps. oczywiscie moderator jako moderator jeszcze bardziej moralizowac nie
                      powinien :-)
                    • tarja30 Re: pytanie do Pani Looserki 26.03.06, 18:59

                      wróci
                      • dorcia1974 Re: pytanie do Pani Looserki 26.03.06, 19:01
                        kto? Edyta?
                • looserka Re: pytanie do Pani Looserki 26.03.06, 17:37
                  myślenie nie boli
                  EOT
              • na_fe Re: pytanie do Pani Looserki 26.03.06, 17:34
                i ja się zamieniam w słuch...
      • uhu_an Re: jestem chora. 26.03.06, 17:13
        dobrze, ale zanim odpowiem na ten post chcialabym sie dowiedziec jak rozumiesz
        slowow 'wrazliwosc'.dziekuje.
        • looserka Re: jestem chora. 26.03.06, 18:50
          Rozumiem, że to było do mnie?
          To może tak:

          www.forumakad.pl/archiwum/99/2/artykuly/30-wrazliwosc.htm
      • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 17:28
        looserka napisała:

        > A gdzież podziała się owa słynna, wyjątkowa wrażliwość depresyjnych,
        neurotyków
        >
        > itp.itd., o której wielokrotnie tak głośno było na forum?
        > Czyżby wrażliwość (nadwrażliwość) owa kończyła się jedynie na własnym "ja"?
        > Czy nie sposób wyjść poza jedynie własne doświadczenia, własne widzenie
        świata
        > i ludzi? Bo nie wszyscy ludzie na tym świecie są tacy jak wy, czy podobni do
        > was, nie sposób każdego mierzyć swoją własną miarą. Ale do tego trzeba
        odrobinę
        >
        > wyobraźni lub wiedzy ( tu ukłon w stronę pani pedagog in spe). Wrażliwości
        > właśnie, chwili refleksji - zanim zacznie sie chlapać jęzorem tylko po to,
        aby
        > sobie ulżyć.
        >
        > Przeczytałam ten wątek i zrobiło mi się bardzo smutno. I wstyd.
        > Proszę was o jedno - spróbujcie zrozumieć, że obok isynieją ludzie i n n i ,
        > którym nie pomożecie na pewno stosując miarę, jaką przykładacie do podobnych
        > wam.
        > Różnijmy się pięknie - już nie pamiętam kto to powiedział,to nie jest ważne.
        > Ważne jest, aby nie ranić tych, którzy - z róznych powodów- nie są w stanie
        się
        >
        > bronić. Ani zrozumieć w pełni wszystkich "dobrych intencji",którymi podobno
        > wybrukowane jest piekło.


        czy teraz po tej aferze nawet jak edytunia sie pojawi to czy ktos bedzie miał
        odwage odpisac na jej posty

        chyba tylko odpowiedzi typu
      • uhu_an Re: jestem chora. 26.03.06, 23:08
        pisanie o sobie nie swiadczy o braku wrazliwosci, czy jakims egoizmie. nie
        kloci sie to ze sobą.
        Czy zawsze trzeba wokol być 'milym', tylko po to aby drugiej strony nie urazic?
        to jest niemozliwe.
        jak napisala w innym poscie lucyna- ona nie jest winna za to, ze swiat jest
        brutalny. ja rowniez. jak nie ode mnie doznala przykrosci to od kogos innego.
        traf chcial, ze padlo na mnie. dodam, ze nie bylo to z premedytacja. ona tak
        odczula, bo kazdy ma inna wrazliwosc, ponadto jesli "znamy" sie jedynie przez
        serwer to trudno to ocenic, kto jaki jest naprawde. poza tym ja nie oceniam
        edyty jako osoby, nie mowilam, zeby sobie stad poszla. nic takiego nie padlo z
        mojej strony/

        powracajac do tematu wrazliwosci -to jest to w moim rozumieniu tego slowa
        umiejetnosc wyczuwania emocji- wszelakich, ale nie utazsamialabym to
        z 'przytakiwaniem', czy 'litoweaniem'.
        Ja również mam prawo do wyrażania wszelkich emocji i mysli. wszak to wolne
        forum. Kto się z tym niezgadza, trudno. Ok, nie musi, prawda? Grunt, ze ja
        jestem zgodna ze soba i nie przykrywam 'zlych emocji' pieknym usmiechem.
        Nie mam ochoty grać kogoś kim nie jestem. Owszem, nie wiem czy czytalas moje
        wszystkie posty- popelnilam pewien blad i do tego sie przyznalam, bo jednak
        stwierdzilam , ze nie mialam jednak do tego prawa.
        ale czy ktoś z was zwrócil uwage co tu tak naprawde sie stalo? Zobacz ile osob
        udawalo i kazdy milczal. myslisz, ze to byla zdrowa sytuacja? czy ktos wowczas
        pomyslal w tym momencie o edycie jak ona sie czuje? do tej pory
        bylo 'przytakiwanie', a teraz wychodzi 'prawdziwe ja'z niektorych osob. mogla
        sie poczuc oszukana. mogla. ja czasem odnosze wrazenie, ze hipokryzja wylewa
        sie z tego forum.

        ja jestem odpowiedzialna jedynie za sama siebie i za nikogo innego(mam na mysli
        to forum). Kazdy pisze za siebie i od siebie. i co chce. przy okazji duzo
        brudow powychodzilo, z ktorych mozna wywnioskowac, ze zadne z nas nie jest
        aniolem. a fajnie czasem o sobie tak pomyslec- ja jestem ok- to swiat jest do
        dupy.

        To chyba na tyle. Dziekuję bardzo.

        • uhu_an jeszcze jedno 26.03.06, 23:16
          bladzic jest rzeczą ludzką.
    • tristezza Kaczmarskiego na deser polecam 26.03.06, 17:17
      www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze_alfabetycznie/kaczmarskiego/p/przedszkole.php
      • mirka68 Re: Kaczmarskiego na deser polecam 26.03.06, 17:23
        czy teraz po tej aferze nawet jak edytunia sie pojawi to czy ktos bedzie miał
        odwage odpisac na jej posty

        chyba tylko odpowiedzi typu
        • kamila305 Re: Kaczmarskiego na deser polecam 26.03.06, 18:26
          Niektorzy pytaja dlaczego Edyta jest tu na specjalnych prawach?Ja moge sie
          oczywiscie mylic,ale czuje,ze ta dziewczyna ma powazne problemy zdrowotne.Nie
          chcialabym wypisywac sie tutaj na tym publicznym forum co podejrzewam,aby
          nikogo nie urazic,ale mysle ,ze na forum depresja pisza nie tylko
          depresyjni,ale rowniez ludzie z innymi problemami natury psychicznej i nie
          tylko.Napisalam byc moze zawile,ale moze ktos pojal o co mi biega.
          • tarja30 Re: Kaczmarskiego na deser polecam 26.03.06, 18:39

            mialam pewne podejrzenia ale po przeczytaniu pierwszych postow Edyty z sierpnia
            2005roku wiem ze sie mylilam.Leczenie u psychiatry zaczela jakos po
            wakacjach.Jak pisala jest wysoka blondynka byla radosna ale stres w szkole
            doprowadzil ja do takiego stanu.Przed klasowkami podskakiwalo jej cisnienie
            itp.z tego powodu tez nie podeszla do matury.A swiat jej sie zawalil po tym jak
            oblala mature probna
            • dorcia1974 Re: Kaczmarskiego na deser polecam 26.03.06, 18:50
              Edyta posiada równiez jakąś tajemnicza chorobe genetyczną,sama pisała o tym w
              swoich watkach.Nie wiem jaka bo nie smiałam pytac jak kazdy inny
            • kamila305 Re: Kaczmarskiego na deser polecam 26.03.06, 19:01
              Oj cos mi tu nie gra z ta szkola ,matura.
              • tarja30 Re: Kaczmarskiego na deser polecam 26.03.06, 19:03
                kamila305 napisała:

                > Oj cos mi tu nie gra z ta szkola ,matura.


                dlaczego?
            • kamila305 Re: Kaczmarskiego na deser polecam 26.03.06, 19:04
              Moze nie pwinnam tego pisac,ale nie moge uwierzyc w ta mature probna i szkole
              srednia.
              • dorcia1974 Re: Kaczmarskiego na deser polecam 26.03.06, 19:06
                dlaczego? pisała ze miała z obydwoma sprawami niemałe kłoploty
              • kamila305 Re: Kaczmarskiego na deser polecam 26.03.06, 19:08
                Dla mnie w gre wchodzi choroba o zupelnie innym podlozu niz depresja,a do tego
                dochodza inne wspolistniejace,ale moge sie mylic oczywiscie.
                • kamila305 Re: Kaczmarskiego na deser polecam 26.03.06, 19:12
                  Mam duzo spostrzezen w tym temacie,ale nie moge napisac tego z waznych przyczyn.
                • tristezza Apel 26.03.06, 19:13
                  sugerowalabym aby entuzjastki dalszego rozkminiania fenomenu Edytuni przeniosly
                  sie na priva, gg lub oddawaly sie tej czynnosci na wlasny rachunek
                  • dorcia1974 Re: Apel 26.03.06, 19:15
                    przeciez kamila napisała ze nic nie napisze
                    • tristezza Re: Apel 26.03.06, 19:19
                      to byl apel do wszystkich,ktorzy nie widza niczego niestosownego w wyciaganiu z
                      archiwum kolejnych rewelacji
                      • tarja30 Re: Apel 26.03.06, 19:23
                        tristezza napisała:

                        > to byl apel do wszystkich,ktorzy nie widza niczego niestosownego w wyciaganiu
                        z
                        >
                        > archiwum kolejnych rewelacji


                        rewelacje?grasz teraz wielka obronczynie a sama Edycie za skore zalazlas
                        to ze nie zawsze pisze nie znaczy ze nie czytam
                        nie lubie dwulicowosci
                        zadnych rewelacji nie wyciagam bo o tym co napisalam Edyta wspomina dosc czesto
                        • tarja30 Re: Apel 26.03.06, 19:26

                          czas zaapelowac ale do wlasnego sumienia trisstezo a nie tylko szukac winnych
                          wsrod innych
                          Ludzie pisza co chca i tego nie zmienimy
                        • tristezza Re: Apel 26.03.06, 19:38
                          pozwoli pani, pani tarjo, ze w dalszym ciagu bede pania ignorowala? prosze
                          sobie odpowiednio ustawic moje forum i raz na zawsze sie od moich wpisow
                          odczepic. tak pania nisko oceniam, ze znow moge byc przykra. naprawde nie
                          rozumiem po co pani ciagle mnie do swojego magla zaprasza
                          • tarja30 Re: Apel 26.03.06, 19:42
                            tristezza napisała:

                            > pozwoli pani, pani tarjo, ze w dalszym ciagu bede pania ignorowala? prosze
                            > sobie odpowiednio ustawic moje forum i raz na zawsze sie od moich wpisow
                            > odczepic. tak pania nisko oceniam, ze znow moge byc przykra. naprawde nie
                            > rozumiem po co pani ciagle mnie do swojego magla zaprasza
                            >


                            przykra to ty jestes bo czepiasz sie moich wpisow wiec gdzie to ignorowanie?
                            co do niskiej oceny hmm zawsze jestes o pol pkt nizej ode mnie slabo sie
                            starasz...
                            • tristezza Re: Apel 26.03.06, 19:49
                              nie przypominam sobie, zebym ostatnio jakikolwiek pani post komentowala,
                              smiertelenie mnie pani nudzi
                              zegnam, tak glupiej forumowiczki naprawde nigdy tu nie bylo
                              • tarja30 Re: Apel 26.03.06, 19:54
                                no i takiego imbecyla jak ty
                                no respect
                              • mirka68 Re: Apel 26.03.06, 19:55
                                depresja depresja , ale troche kultury to waro miec i cos reprezentowac swoja
                                osoba

                                Ale na to nie ma leku
                    • kamila305 Re: Apel 26.03.06, 19:19
                      Nigdy w zyciu nie chcialabym skrzywdzic swoimi wypowiedziami jakiejkolwiek
                      osoby,jesli napisalam ciut za duzo to sorry.Tak sie sklada,ze pracuje z ludzmi
                      w jej wieku i musialam pokusic sie ,aby napisac te pare slow.Masz racje
                      Tristezza.
    • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 19:52
      tarja daj sobie spokoj

      brak kultury -
      • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 19:54
        mirka68 napisała:

        > tarja daj sobie spokoj
        >
        > brak kultury -
        • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 19:55
          grunt żebyście Wy się dobrze czuły...
          • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 19:57

            zle myslisz
            Żeby kazdy dobrze sie czul!
        • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 19:57
          tarja30 napisała:

          > mirka68 napisała:
          >
          > > tarja daj sobie spokoj
          > >
          > > brak kultury -
          • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 19:58
            mirka68 napisała:

            >>
            > troche lepiej
            >
            > ale jak czytam wypowiedzi tej wszechwiedzacej osobki , to naprawde mi jej
            > szkoda
            >
            > kogo tu wpuszczaja na to forum
            > >
            > >
            masz racje na mnie ona siedzi juz kilka miesiecy
            a uwziela sie na mnie gdy bylam w bardzo zlym stanie...lecialy obelgi itp od
            pani wszechwiedzacej
            • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:01
              co ta za typ człowieka ta wszechwiedzaca
              nie ma gdzie wyrazac swoich uczuc , złosci itp

              niech wali piescia w poduche a nie tutaj sie wywewnetrznia
              • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:03
                mirka68 napisała:

                > co ta za typ człowieka ta wszechwiedzaca
                > nie ma gdzie wyrazac swoich uczuc , złosci itp
                >
                > niech wali piescia w poduche a nie tutaj sie wywewnetrznia


                eee szkoda czasu na nia:)
                Powiedz mi czy wychodzilas gdzies dzisiaj?
                • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 20:06
                  musisz koniecznie z każdego wątku robić ploty?
                  nie masz gg?
                  • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:08
                    lucyna_n napisała:

                    > musisz koniecznie z każdego wątku robić ploty?
                    > nie masz gg?


                    nie mam
                    a gdzie tu zabraniaja plot?
                    ty tu jestes rekordzistka w plotach
                    • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 20:16
                      nie masz gg, to sobie zainstaluj
                      • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:18
                        lucyna_n napisała:

                        > nie masz gg, to sobie zainstaluj


                        nie widze potrzeby tu mi sie lepiej rozmawia
              • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 20:05
                a może byście tak swoje klepanie po plecach przeniosly na gg?
                Mirko, mialam Cię za fajniejszą osobę, nie za kogoś kto wydaje tak pochopne i tak płytkie sądy . Czyżbym
                znowu się pomylila?
                • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:07
                  lucyna_n napisała:

                  > a może byście tak swoje klepanie po plecach przeniosly na gg?
                  > Mirko, mialam Cię za fajniejszą osobę, nie za kogoś kto wydaje tak pochopne i
                  t
                  > ak płytkie sądy . Czyżbym
                  > znowu się pomylila?

                  wiesz lucynko nie ma gg--
                  • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:10
                    mirka68 napisała:


                    >
                    > wiesz lucynko nie ma gg--
                    • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:12
                      jak lucynka sie dowie ze znam 4 jezyki obce , skonczyłam 2 fakultety i zajmuje
                      dosyc wysokie stanowisko to zaraz mnie objedzie i z grubej rury na mnie
                      • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 20:14
                        czy Ty naprawdę uważasz że to ma dla mnie jakiekolwiek znaczenie?
                        do tej pory mogłaś być niezorientowana, teraz zaczynasz być żenująca.
                  • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 20:11
                    jak chcesz to udawaj glupią, twoja sprawa.
                    • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:13
                      lucyna_n napisała:

                      > jak chcesz to udawaj glupią, twoja sprawa.


                      jak ktos udaje to po sprawie , najgorzej jak ktos jest naprawde głupi
                      • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 20:14
                        wolę myśleć że udajesz, ale skoro mowisz że nie.
                    • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:13
                      lucyna_n napisała:

                      > jak chcesz to udawaj glupią, twoja sprawa.


                      Lucynka by chciala zeby kazdy byl mily,nie osadzal itp
                      ale czas Lucynko zaczac te zmiany od siebie
                      • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 20:15
                        Tarju w moim oku widzisz źdźbło, wyjmij najpierw belkę ze swojego.
                        • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:17
                          lucyna_n napisała:

                          > Tarju w moim oku widzisz źdźbło, wyjmij najpierw belkę ze swojego.


                          źdźbło powiadasz?a jeszcze kilka tygodni temu gdy Miriam odchodzila widzialam
                          nie belkę a belę w twoim oku
                          • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 20:19
                            ciekawe co ja takiego Miriam wtedy napisalam, że co? że zasugerowalam Oskarowi że miłość do zdrowia
                            nie wystarczyla?
                            a wystarczyła?
                            • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:21
                              lucyna_n napisała:

                              > ciekawe co ja takiego Miriam wtedy napisalam, że co? że zasugerowalam
                              Oskarowi
                              > że miłość do zdrowia
                              > nie wystarczyla?
                              > a wystarczyła?


                              Poprostu zabolalo ja cos
                              sa ludzie wrazliwi na niektore sprawy
                              • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:24
                                mame 25l skasowałas pierwsza jeden post ktory zabrzmiał idz stad i poszła
                                • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 20:26
                                  zabrzmiał? i ona bidula tak od razu sczaila?
                                  rozumiem że macie tu wyłączność na sczerość osądu.
                              • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 20:24
                                toteż ją przeprosilam, jakkolwiek to nie moja wina, że życie jest brutalne i wbrew obiegowej opini
                                zakochanie nie leczy z depresji endogennej.
                                • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:29
                                  lucyna_n napisała:

                                  > toteż ją przeprosilam, jakkolwiek to nie moja wina, że życie jest brutalne i
                                  wb
                                  > rew obiegowej opini
                                  > zakochanie nie leczy z depresji endogennej.


                                  wiem ze przeprosilam z tym ze ja wiem jak twoje slowa czasem potrafia
                                  zabolec...odczulam to na wlasnej skorze
                                • rhixy Re: jestem chora. 26.03.06, 20:33
                                  lucyna_n napisała:

                                  > toteż ją przeprosilam, jakkolwiek to nie moja wina, że życie jest brutalne i wb
                                  > rew obiegowej opini
                                  > zakochanie nie leczy z depresji endogennej.

                                  a właśnie, że leczy

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=39185439&a=39197381
                • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:07
                  lucyna_n napisała:

                  > a może byście tak swoje klepanie po plecach przeniosly na gg?
                  > Mirko, mialam Cię za fajniejszą osobę, nie za kogoś kto wydaje tak pochopne i
                  t
                  > ak płytkie sądy . Czyżbym
                  > znowu się pomylila?


                  ja nie moge Lucuna odpusc sobie
                  Pisze co widzi i tyle a ty jak zwykle osadzasz po swojemu a innym juz nic nie
                  wolno
                  cholera co tu sie porobilo
                  • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 20:12
                    co tu się porobiło?
                    zadaj to pytanie sobie.
                    • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:14
                      lucyna_n napisała:

                      > co tu się porobiło?
                      > zadaj to pytanie sobie.


                      ja doskonale wiem komu mam je zadac tak wiec zadaje je tobie
                    • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:14
                      lucyna skup sie bo nie wiem do kogo piszesz

                      zrobiłas tu chaos
                      • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:16
                        lucyna przypomnij sobie jak wygoniłas z forum mame 25l
                        • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 20:18
                          jak możesz porownywać dzielną, silna i w gruncie rzeczy calkowicie zdrową osobę Mama, do Edytuni.
                          jeżeli nie widzisz rożnicy to jesteś nie tylko ślepa.
                          • tarja30 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:20
                            lucyna_n napisała:

                            > jak możesz porownywać dzielną, silna i w gruncie rzeczy calkowicie zdrową
                            osob
                            > ę Mama, do Edytuni.
                            > jeżeli nie widzisz rożnicy to jesteś nie tylko ślepa.


                            Najwazniejsze:Nikt tu nie wyganial Edyty
                            to wy matrony zrobilyscie mlyn i powstala taka glupia sensacja bo one wyrzucily
                            Edyte
                            Nikog Lucynko nie wolno wyrzucac czy to mama czy ktos inny
                            • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 20:22
                              ja nikogo nie wyrzucilam bo to nie w mojej mocy , to jest ogolnodostępne, otwarte forum.
                              Ja nie wiem jak można sobie samej wmowić taki idiotyzm i jeszcze się przy nim tak maniacko upierać.
                          • mirka68 Re: jestem chora. 26.03.06, 20:21
                            a jestes pewna ze mama25l to silna i zdrowa osoba
                            • lucyna_n Re: jestem chora. 26.03.06, 20:23
                              ocenilam ze szczegolowego kompleksowego opisu ktory dala na początku i silnym responsie jaki dala na
                              końcu.
                              • zaba267 Re: jestem chora. 26.03.06, 21:42
                                Szanowne Panie i Euforyku(mężczyzna?nigdy nie wiadomo)z kilku postów nie do
                                końca odbiegających od normy na tym forum zrobiłyście(-liście?)nawet nie magiel
                                tylko chamską chwilami pyskówkę.Gratulacje!!!Może te "zdrowe "emocje pomogą Wam
                                bardziej niż "cukierki"(tak nazywacie psychotropy,prawda?).Jak tak dalej pójdzie
                                to trzeba bedzie zmienić nazwę forum-nie depresja,tylko ruska mordownia.
                                • euforyk Re: jestem chora. 26.03.06, 23:10
                                  Dziękuje za opinie, jak i za gratulacje. Pani ocena sytuacji niezmiernie mnie
                                  ubogaciła.
    • anjaa251 Re: jestem chora. 31.07.06, 16:20
      Cześć
      Ty się chyba jednak bardzo nie lubisz i próbujesz zrobic wsystko,żeby chociaż
      inni Cię polubili, albo chociaż troszeczkę Cię pożałowali, daltego techorby są
      taaakich rozmiarów. Zeby ktoś cie kochał, lubił, czy szanował musisz najpierw
      sama w to uwieżyć. Na pewno jesteś osobą, która może dać coś wartościowego
      innym. Spróbuj tylko to odnaleść. Na pewno jesteś wspaniałą osobą, ale musisz
      wiedzieć, że nie każdy musi tak myśleć. Ważne żebyś Ty to wiedziała
      • lucyna_n mała sugestia 31.07.06, 17:32
        a może nie odgrzewaj takiej starej jajecznicy i nie oceniaj zbyt pochopnie?
    • edytunia86 anjaa251 31.07.06, 18:01
      Niestety musze się zgodzić z lucyną_n.
    • cadiz Re: jestem chora. 02.08.06, 00:17
      ja chyba też




      ale na nic, co by mi się podobało
    • edytunia86 Re: jestem chora. 02.08.06, 04:01
      Ja już mam dpsyć chorowania jak n ten rok.
    • edytunia86 Re: jestem chora. 02.08.06, 04:06
      o reszcie chyba napisze w następnym wątku. Chyba tego wątku przynajmniej jak
      dla mnie ma sesu ciągnąć. nie chce już wracać do czaegoś co już było.
      Wyjątkiem jest wracanie do czegoś pod czas wiyt u mojej terapeutki. Oczywiście
      tylko wtedy kiedy to będzie konieczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka