Dodaj do ulubionych

posmęcimy

06.06.06, 14:21
Kraków jeszcze nigdy tak jak dziś
Nie miał w sobie takiej siły i
Może to ten deszcz, może przez tę mgłę
Może to mój nastrój
Ale w każdej twarzy ciągle
Widzę Cię
W uśmiechach turystów rynek tonie znów
Ktoś zakrzyknął głośno, błysnął flesz
Na Gołębiej Twój płaszcz zaczepił mnie
W wystawowym oknie
W autobusie
W tłumie gdzieś
Widzę Cię, tak wiem
Nie zrobię więcej zdjęć
Tak wiem, nie będę prosił lecz
Tak wiem, to przecież żaden grzech
Tak wiem
Kraków hejnał gra, tak wita mnie
Patrzy na mnie jakby wiedział że
Wracam po to by choć na kilka chwil
Zamknąć oczy i móc uwierzyć że
Znów widzę Cię, tak wiem
Nie zrobię więcej zdjęć
Tak wiem, nie będę prosił lecz
Tak wiem, to przecież żaden grzech
Tak wiem
Obserwuj wątek
    • frida2 Re: posmęcimy 06.06.06, 14:26
      Jeszcze tak kilka miechów wstecz by mnie ruszyło i posmęciłabym też, ale teraz
      już nie smile
      • tooo-tiki Re: posmęcimy 06.06.06, 14:29
        u mnie już ponad rok minął, a czasem jeszcze ruszatongue_out
        • frida2 Re: posmęcimy 06.06.06, 14:59
          tooo-tiki napisała:

          > u mnie już ponad rok minął, a czasem jeszcze ruszatongue_out

          Porusza porusza i przestanie tongue_out
          • skiela1 Re: posmęcimy 06.06.06, 22:19
            frida2 napisała:

            > tooo-tiki napisała:
            >
            > > u mnie już ponad rok minął, a czasem jeszcze ruszatongue_out
            >
            > Porusza porusza i przestanie tongue_out

            Phiiii..
            smile))
            • frida2 Re: posmęcimy 06.06.06, 22:23
              skiela1 napisała:

              > Phiiii.. smile))

              Teraz to cwana jestem, co? smile)
              • skiela1 Re: posmęcimy 06.06.06, 22:25
                frida2 napisała:

                > skiela1 napisała:
                >
                > > Phiiii.. smile))
                >
                > Teraz to cwana jestem, co? smile)

                Az sie w jezyk oparzylamtongue_out
                • frida2 Re: posmęcimy 06.06.06, 22:27
                  skiela1 napisała:

                  > Az sie w jezyk oparzylamtongue_out

                  Ojej, czym? smile
    • tooo-tiki i jeszcze (choć pora jeszcze nie ta) 06.06.06, 14:27
      Twej tabakierze dziś
      Jak przyjaciółce drogiej
      Powierzam moje łzy
      Choć noc nie śpimy obie
      Już wtorek odszedł gdzieś
      Za oknem środa rano
      Jak dawniej wszystko jest
      Choć nie tak samo

      (Hej) tabakiero czas
      na sen lecz nim odfrunę
      ty papierosa daj
      jak jego pocałunek
      zaśnij i niczego
      na dzisiaj już nie żałuj
      masz znak na sobie jego
      inicjałów

      Tę tabakierę chociaż taką ciebie część
      Te tabakierę mogę dziś przy sobie mieć
      Tę tabakierę jak znak miłości twojej
      Niech truje to mniej boli
      Tę tabakierę tylko taką ciebie część
      Tę tabakierę mogę dziś przy sobie mieć
      Na zawsze zostaw jak znak miłości twojej
      Niech truje mnie powoli

      Już wtorek odszedł gdzieś
      Za oknem środa rano
      Siedzimy tu we dwie
      I wspominamy
      Tabakiero czas
      Na sen lecz nim odfrunę
      Ty papierosa daj
      Jak jego pocałunek
      Raz jeszcze się popieszczę
      Wdychając dym pomału
      Po sercu z piętnem jego
      Inicjałów

      Tę tabakierę chociaż taką ciebie część
      Te tabakierę mogę dziś przy sobie mieć
      Tę tabakierę jak znak miłości twojej
      Niech truje to mniej boli
      Tę tabakierę tylko taką ciebie część
      Tę tabakierę mogę dziś przy sobie mieć
      Na zawsze zostaw jak znak miłości twojej
      Niech truje mnie powoli
      • dimanche Re: i jeszcze (choć pora jeszcze nie ta) 06.06.06, 23:22
        Podoba mi się ten kawałek o tabakierze...
        • tooo-tiki Re: i jeszcze (choć pora jeszcze nie ta) 06.06.06, 23:24
          pora pasuje idealnie, wtoreksmile
          i do tego zaczęłam popalać z żalu
          ale w domu przed kompem nie mogę
          a do piwnicy nie zejdę, brrrrrrrr
          • towita Choć ta pora już minęła, 07.06.06, 10:47
            to pozwolę sobie podzielić się z Wami moją ulubioną piosenką:

            Słodka Bazylia - tak się nazywa bar.
            Zamknięty, bo minęła już dwunasta.
            Tak ciepło tu. Wychodzić trochę żal.
            Ostatnie szklanki chowa barman.
            Dopijam piwo, sięgam już po płaszcz.
            W kieszeni mam monetę dla pianisty.
            Nad klawiaturą widzę smutną twarz
            na piramidzie nut - szklankę whisky.
            On mówi: - Proszę, powiedz jak to jest,
            dlaczego wszystko trzeba chować na tym świecie?
            Ja tu co noc na dwa, na trzy, na sześć,
            a to jest przecież całe moje życie.
            Dziś rano zostawiła mnie dziewczyna,
            bo jednej rzeczy ukryć nie umiałem:
            że w chwili kiedy siadam do pianina
            zapominam, że mam duszę i mam ciało.
            Przerwał i spojrzał gdzieś w mrok pustej sali,
            a ja monetę obracałem w palcach...
            - Przepraszam, powiedziałem, pan zapali?
            I czy pan mógłby zagrać jeszcze tego walca...
            Patrzyliśmy na siebie dobrą chwilę.
            Barman ponuro patrzył na zegarek.
            Więc wyszperałem parę groszy na napiwek
            i ruszyłem w stronę drzwi, przez pustą salę.
            Idąc myślałem, stary, widzisz, tak to jest.
            To co mówiłeś jest mi jakby skądś znajome.
            To piwo i ty... i na ulicy deszcz...
            I każdy z parasolem w swoją stronę...
            Na pewno wkrótce znajdzie się dziewczyna,
            Co myśli, czuje, kocha i potrafi...
            Więc zanim znowu siądziesz jutro do pianina,
            Wyrzuć tych kilka niepotrzebnych fotografii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka