Dodaj do ulubionych

Depresja - a może tarczyca??

29.03.06, 00:28
Czytałam,że często przyczyną mogą być problemy z tarczycą.
Byłam u 4 psychiatrów i zaden nie zasugerował mi badania tarczycy! Upomniałam sie o to sama. Teraz czekam na wyniki.Będę je miała w przyszłym tygodniu. Czy nie lepiej zrobic pacjentowi najpierw badania a dopiero potem faszerować psychotropami??
Obserwuj wątek
    • miriam11 Re: Depresja - a może tarczyca?? 29.03.06, 07:23
      Oczywiście że lepiej, ale słyszałam tylko o jednym, słownie jednym, psychiatrze,
      który tak postąpił. Mnie nikt nigdy o tarczycę nie pytał, teraz już sama zeznaję
      bez pytania, że mam niedoczynność i biorę hormon tarczycy.
      • anika15 Re: Depresja - a może tarczyca?? 30.03.06, 02:45
        Zanim trafiłam do psychiatry przeszłam wszystkie możliwe badania,
        no ale też miałam objawy wszelkich niewydolności i nadczynności :))
        Tak więc zanim dostałam receptę od psychiatry przejrzał on pokaźny plik wyników,
        włącznie z badaniami na nadczynność tarczycy.
    • truskaweczki Re: Depresja - a może tarczyca?? 03.04.06, 23:44
      Odebrałam dzisiaj wyniki tarczycy i mam mega niedoczynność:(
      Jutro endokrynolog i zobaczymy co dalej. A szkoda,że nikt przez prawie rok brałam może niepotrzebnie cholerne psychotropy i leki nasenne i przeciwlękowe...
      Mam teraz tylko nadzieję,że endokrynolog trafi mi sie "normalny";) i nie będę musiała mu sugerować co i jak ma mi leczyć...
      • zombi19 Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 00:57
        Właśnie jak jest z tą tarczycą, jakie objawy sugeruja chorobę tarczycy.
        • truskaweczki Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 10:32
          zombi19 napisał:

          > Właśnie jak jest z tą tarczycą, jakie objawy sugeruja chorobę tarczycy.

          U mnie to było nadmierne tycie.Mimo,że objawów jest zdecydowanie więcej ten tylko miałam .Poprosiłam o skierowanie bo czytałam juz w kilku miejscach o tym,że częstym powodem problemów psychicznych i nerwowości jest właśnie chora tarczyca.
      • lucyna_n Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 11:56
        dostaniesz hormon tarczycy i powinnaś za jakiś czas odżyć

      • gwen6 Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 12:01
        to dobrze że sprawa się wyjaśniła
        czy można wiedzieć jakie dokładnie badania robiłaś? czy tylko TSH?
        warto również dla spokoju przed leczeniem zrobić również FT3 i FT4,
        przeciwciała anty-TG i anty-TPO i USG tym bardziej że już wiesz że to tarczyca
        • lucyna_n Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 12:04
          bez tych badań to nie warto wogóle wydawać kasy na wizytę u endokrynologa, i tak każe je zrobić.
          • truskaweczki Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 12:07
            Dlaczego mam wydawać kasę na endo? idę na ubezpieczalnie. Nie po to płacę składki,żeby chodzić prywatnie. Jest możliwość iść bez czekania miesiącami to nawet nie myślę o leczeniu prywatnie:)
            • lucyna_n Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 13:17
              nie wiem skąd jesteś, ale w Poznaniu najbliższy termin na jaki mnie zapisano (w marcu) to był grudzień,
              stąd mówię o wywalaniu kasy na prywatną wizytę.
              • truskaweczki Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 13:31
                Przychodnia lekarza rodzinnego - który wystawia mi skierowania do endokrynologa ma podpisane umowy z innymi specjalistami i ośrodkami. Wybrałam wizytę w takiej przychodni gdzie bez problemu rejestruję się z dnia na dzień. Wczoraj zarejestrowałam sie na dzisiaj. Właściwie moge się nawet zarejestrować przez net:)) www.cmsanitas.pl/
                • lucyna_n Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 13:36
                  ja nie mam takiej możliwości w mojej przychodni, a lekarza rodzinnego nie chcę zmieniać, bo to
                  przyzwoita kobieta jest.
                  Zresztą nie wiem czy na NFZ bez dodatkowych opłat jest w Poznaniu taka możliwość, niezbyt często
                  chodzę po lekarzach do ktorych potrzebne jest skierowanie, może dlatego nie jestem zorientowana.
        • truskaweczki Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 12:06
          Robiłam TSH, FT3 i FT4,
          TSH norma 0,35-4,94 ja mam 98.095!!!
          ft3 mam 1.00 a norma jest 2,3-4,2
          ft4 mam 0.40 a norma jest 0,89-1,76

          Resztę badań już będę robiła przez skierowanie od endokrynologa bo dzisiaj idę.
          • gwen6 Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 12:14
            no to faktycznie sporo
            koniecznie zrób te przeciwciała, nie daj się spławić
            jeżeli czegoś nie przekręcam to chyba i Twoja mama powinna się przebadać i na
            razie nie zachodz w ciążę
            tu jest fajne forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24776
            tytuł to Hashimoto ale warto poczytać albo nawet napisać bo dziewczyny zęby
            zjadły na chorobach tarczycy
          • gwen6 Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 12:17
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24712
            tu jest ogólnie o chorobach tarczycy ale mniej się dzieje
    • zombi19 Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 12:24
      A właśnie ta niedoczynność jest wykrywalna podczas rutynowych badań
      lekarskich ??
      • truskaweczki Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 12:29
        Niestety:( Ja podczas rutynowych badań miałam tylko niską hemoglobinę i lekką anemię co nie ma chyba żadnego związku z tarczycą. Badanie hormonów czyli TSH pokazuje tylko nieprawidłowości w pracy tarczycy.
        • gwen6 Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 12:37
          niestety chora tarczyca ma wpływ na zmniejszone wchłanianie żelaza z żołądka
          czasami też TSH może być w "normie" (podawane przez laboratorium normy są ZA
          SZEROKIE!, żeby czuć się dobrze TSH musi znajdować się w okolicach
          wartości "1"), często lekarze na odczepnego dają skierowanie tylko na ten jeden
          hormon a to stanowczo za mało, jest to hormon przysadki, który o samej tarczycy
          nie wiele mówi

        • gwen6 Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 12:44
          wklejam z www.pomagamy.pl/forum/down.php (w tej chwili forum nie działa)


          Podwyższone TSH może wystepowac zarówno w niedoczynności jak i nadczynności
          tarczycy!!!Trzeba sobie zdać sprawę że określenie: nadczynność i niedoczynność
          tarczycy oznacza pewien zespół objawów a nie jest to jednostka
          chorobowa,nadczynność to po prostu podwyższony poziom hormonów tarczycy -FT3 i
          FT4 oraz związane z tym objawy,podobnie niedoczynność oznacza ich obniżony
          poziom.Pojęcia te nie odnoszą sie do TSH!!! Przy szukaniu przyczyny
          podwyższonego TSH decydujące znaczenie ma poziom hormonów samej tarczycy - FT3
          i FT4 (TSH jest hormonem przysadki mózgowej który pobudza wydzielanie hormonów
          gruczołu tarczowego).Podwyższone TSH może być SKUTKIEM pierwotnej
          niedoczynności tarczycy (tzn niedoczynności której przyczyna tkwi w samej
          tarczycy jak np w chorobie Hashimoto ktora jest pewną odmianą zapalenia tego
          gruczolu).W takiej sytuacji tarczyca dotknieta chorobą produkuje mniej FT3 i
          FT4.Obniżony poziom tych hormonów we krwi powoduje pobudzenie przysadki i ta
          wydziela wiecej TSH aby zwiększyć wydzielanie FT3 i FT4 w tarczycy.Tarczyca
          jest jednak chora i na niewiele się to zdaje dlatego w pierwotnej
          niedoczynności tarczycy jest WYSOKIE TSH przy OBNIŻONYCH FT3 i FT4. Jak już
          napisałem wcześniej wysokie TSH może występować także niekiedy w nadczynności
          tarczycy.Jest wtedy jej PRZYCZYNĄ.Taki stan nazywa się wtórną nadczynnością
          tarczycy tzn.nadczynność tego gruczołu jest stanem wtórnym,następstwem w
          stosunku do pierwotnej zmiany jaką jest zbyt duża ilość TSH we krwi.Przyczyną
          zbyt dużej ilości TSH we krwi jest z kolei jego nadmierne wydzielanie przez
          chorą przysadkę (najczęściej guz przysadki,ewentualnie choroba podwzgórza) lub
          jego wydzielanie ektopowe (tzn przez tkanki które normalnie go nie wydzielają -
          najczęściej nowotwory).W takiej sytuacji sama tarczyca jest zdrowa ,jest tylko
          ciagle pobudzana przez wysoki poziom TSH i dlatego wydziela duże ilości FT3 i
          FT4,tak więc we wtórnej nadczynności tarczycy mamy WYSOKIE TSH przy równiez
          WYSOKICH FT3 i FT4. Widać więc że do diagnostyki chorób tarczycy nie wystarczy
          sam poziom TSH,trzeba co najmniej oznaczyć jeszcze FT3 (jest "ważniejszy" niż
          FT4),często wymaga to także wielu innych badań np tomografii czy rezonansu
          glowy w diagnostyce guzow przysadki Ufff,mam nadzieje że ktoś to
          zrozumie,starałem się najprościej jak mogłem.Pozdrawiam i życze zdrowia
          Anonimka -
          juz dostalas pare odpowiedzi. Ja bym radzila Ci zrobic przeciwciala TPO. Troche
          mi Twoj opis przypomina moje Hashimoto.
          Jesli chodzi o usg to zeby cokolwiek cokolwiek w tarczycy "widziec" na poczatku
          Hashimoto - potrzeba dobrego lekarza i sprzetu. Ja mialam juz Hashimoto
          stwierdzone na podstawie niedoczynnosci i przeciwcial a na usg lekarz
          pisal "tarczyca bez zmian". Na szczescie pozniej trafilam do lekarza z lepszym
          sprzetem i on sie tylko dziwil jak rok temu lekarz mogl na usg nic nie widziec.
          Poza tym zanim wpadnie sie w typowa niedoczynnosc - poprzedza to okres gdy jest
          wysokie TSH ale hormony tarczycy sa w normie. Oznacza to tyle, ze hormonow
          tarczycy jest za malo dla organizmu (mimo ze moga miescic sie w normach
          laboratoryjnych) i organizm zmusza tarczyce do bardziej intensywnej pracy -
          podnoszac TSH. Normy sa dosc szerokie i wazne czy ma sie objawy niedoczynnosci.
          Jesli objawy sa wyrazne oraz jest wysokie TSH to juz jest podstawa zeby zaczac
          suplementacje T4, zwlaszcza u mlodej kobiety ktora stara sie zajsc w ciaze.
        • gwen6 Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 12:46
          z www.nasz-bocian.pl/modules.php?
          name=Forums&file=viewtopic&t=5753&postdays=0&postorder=asc&start=825

          Z tym sprzezeniem TSH i hormonow tarczycy czesto zapomina sie o jednym -
          hormony tarczycy reaguja z opoznieniem na zmiane TSH. Dlatego moze sie zdarzyc,
          ze TSH i hormony sie zmieniaja "w tym samym kierunku".


          I. TSH nn poniżej normy + jednocześnie
          a FT4 nn => wtórna lub trzeciorzędowa niedoczynność tarczycy
          b FT 4 n + T3 pn => zespół niskiej T3 (sick euthyroid s.)
          c FT 4 n + T3 n => podejrzenie subklinicznej nadczynnośći tarczycy
          d FT 4 n + T3 wn => T3 – toksykoza
          e FT4 wn => nadczynność tarczycy

          II. TSH pn powyżej normy + jednocześnie
          a FT4 nn => pierwotna niedoczynność tarczycy
          b FT 4 n /w dolnym przedziale normy/=> subkliniczna niedoczynność tarczycy
          c FT 4 pn /w razie klinicznej eutyreozy lub hipotyreozy/=> uogólniona odporność
          na HT
          d FT 4 pn /w razie klinicznej hipertyreozy/=> odporność przysadki na HT lub
          gruczolak przysadki
          III. TSH pn w normie + jednocześnie
          a FT4 nn /w razie klinicznej hipotyreozy/=> wtórna lub trzeciorzędowa
          niedoczynność tarczycy
          b FT 4 nn /w razie klinicznej eutyreozy / + T3 pn => zespół niskiej T3 i T 4
          (sick euthyroid s.)
          c FT 4 nn /w razie klinicznej eutyreozy / + T3n lub T3 wn => niedobór jodu
          d FT 4 n /w razie klinicznej eutyreozy / => funkcja tarczycy prawidłowa
          e FT 4 wn /w razie klinicznej eutyreozy lub hipotyreozy/=> uogólniona odporność
          na HT lub rodzinna dysalbuminemia z hipertyroksynemią
          f FT4 wn /w razie klinicznej hipertyreozy/ => gruczolak przysadki lub odporność
          przysadki na HT
          hipotyreoza niedoczynność
          hipertyreoza nadczynność
          eutyreoza normalna czynność
          FT3, FT4 albo można badać T3,T4
          Kliniczne – można obserwować objawy
        • gwen6 Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 12:48

          Objawy u pacjentów: str. 13
          1. Pobudliwość nerwowa
          Hipertyreoza:nadpobudliwość, zwiększona drażliwość, skłonność do wygórowanych
          reakcji, do płaczu, gonitwa myśli, zwiększona ruchliwość.
          Hipotyreoza:Narastające spowolnienie, ociężałośc,depresje, często ochrypły
          głos.
          2. Tolerancja temperatury otoczenia:
          Hipertyreoza:złe znoszenie wysokich temepratur, stałe uczucie ciepła.
          Hipotyreoza:duża wrażlwiość na chłód i nietolerancja zimna.
          3. Masa ciała
          Hipertyreoza:zmniejszanie masy ciała lub brak przybierania na wadze.
          Hipotyreoza:na ogół zwiększanie masy ciała
          4. Skóra i potliwość
          Hipertyreoza:skóra ciepła, różowa, aksamitna, wilgotna, zwiększona
          potliwość.Niekiedy łzawienie powiek.
          Hipotyreoza:Skóra sucha, blada , zimna, często szorstka na kolanach i łokciach,
          zmniejszona potliwość, łamliwość paznokci, wypadanie wlosów.
          5. Czynność serca
          Hipertyreoza:przyspieszona czynność serca często z uczuciem stałego kołatania
          Hipotyreoza:skłonność do bradykardii,wzrost ciśnienia tętniczego
          6. Wypróżnienia
          Hipertyreoza:częste
          Hipotyreoza:skłonność do zaparć
          7. Napięcie mięśniowe
          Hipertyreoza:miastenia, dotycząca głównie mięśni prostowników (np. wchodzenie
          po schodach, do autobusu)
          Hipotyreoza:zwiększone napięcie mięśniowe, zesztywnienie mięśni
          8. Drżenia
          Hipertyreoza:często uczcuie wewnętrznego rozedrgania, drżenie rąk, czasem
          całego ciała.
          Hipotyreoza:brak informacji
          8. Miesiączkowanie
          Hipertyreoza:skąpe
          Hipotyreoza:obfite
          Symptomatologia str. 130
          Niedoczynność tarczycy: W układzie endokrynnym na skutek zaburzeń przetwarzania
          prekursorów estrogenów do estrogenów zmniejsza się wydzielanie FSH i LH, co
          prowadzi do cyklów bezowulacyjnych i bezpłodności (poronień i porodów
          przedwczesnych). U mężczyzn spada stężenie testosteronu. Popęd płciowy zostaje
          osłabiony.
          Nadczynność tarczycy str. 208: Nadczynność tarczycy nie upośledza w sposób
          istotny płodności kobiet.
          Ja miałam wyniki III c, a więc niedobór jodu. I kupę objawów niedoczynności,
          szczególnie ciągłe marznięcie (po domu zawsze chodziłam w skarpetkach, nawet w
          lecie)i nie tycie, pomimo , że dużo jem, a szczególnie objadam się słodyczami.

          informacje znajdujące się na stronach dotyczących chorób tarczycy. Dlatego
          wklejam:

          Osłabienie, zmęczenie

          · Senność (powyżej 9-10 godzin snu dziennie)

          · Suchość i szorstkość skóry

          · Powolność mowy

          · Częste infekcje

          · Obrzęk powiek

          · Stałe odczuwanie zimna

          · Zmniejszona potliwość

          · Zimna skóra

          · Obrzęk twarzy

          · Osłabienie pamięci

          · Zaparcie

          · Przyrost masy ciała

          · Wypadanie włosów

          · Cienkie włosy i łamliwe paznokcie

          · Bladość warg

          · Zadyszka

          · Ochrypły głos

          · Nerwowość

          · Zaburzenia miesiączkowania

          · Osłabienie słuchu lub szum w uszach (dotyczy około 2/3 chorych)

          · Kołatanie serca

          · Osłabienie mięśni oraz bóle mięśni i stawów

          · Parestezje

          · Nadwrażliwość na zmienną temperaturę

          · Ociężałość psychiczna

          · Bóle głowy (w tym migreny)

          · Drożdżyca

          · Choroby skóry (np. czyraki)

          · Powolność ruchów

          · Depresja

          · Wzrost poziomu cholesterolu (Wchodzi w skład błon komórkowych i
          otoczek mielinowych komórek nerwowych. Prekursor w syntezie kwasów
          żółciowych.)


          Skróty:
          (k) - kobiety; (m) - mężczyźni
          u - mikro (w jednostkach - ug, ul)
          mg/dl = mg%
          • truskaweczki Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 13:07
            Dla mnie to wszystko to jeszcze na razie czarna magia...
            Z objawów tak ogólnie to jednak mnie dotyczy Hipotyreoza.
            W necie jest olbrzymia kopalnia wiedzy. Tylko dla mnie przy moim spowolnionym i otępiałym depresyjnie mysleniu to wszystko jakoś nie do pojęcia jest...
            Po jakim czasie mogę się spodziewać ,że coś się zmieni jeśli zacznę leczyć tarczycę? Antydepresantów na razie sama nie odstawiłam. Wolę zaczekac na decyzję lekarza.
            Dzisiaj o 16 mam wizytę u endo. Zobaczymy co mi powie:) Napisze wam wieczorkiem co i jak .
            • zombi19 Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 14:59
              A właśnie wy co mieliście chorą tarczycę to jak reagowaliście na leczenie
              psychiatryczne, i jak tzw leki tarczycowe wam pomogły?
              • kamila305 Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 19:34
                Leki tarczycowe dosc dobrze wspolgraja z antydepresantami.Tak sie sklada ,ze
                bralam jedne i drugie razem.Mam wrazenie ,ze hormony tarczycowe nasilaja
                antydepresyjne dzialanie lekow.
                • truskaweczki Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 19:52
                  Byłam u endo. Popatrzył na wyniki, pomacał mi szyję , wysłuchał .
                  Powiedział,że to od czego musimy zacząć to zbijanie TSH,
                  Przepisał mi euthyrox.Mam zacząć od 25 po tygodniu 50 a po dwóch 75.Jak będę się źle czuła to mam odstawić i przyjść do niego wczesniej, Po 3 tygodniach mam zrobić wszystkie hormony tarczycy od nowa i przyjść na wizytę(wypisał mi od razu skierowanie)wtedy zrobi mi USG i bedziemy walczyć dalej.
                  Powiedział,że powinnam dojść do dawki 150. Na razie tyle.
                  Co do antydepresantów to kazał mi konsultować odstawienie z psychiatrą. Bo problem z tarczycą może , ale nie musi być powiązany z depresją i nerwicą.
                  Nie wspominał nic o innych badaniach.Powiedział,że na razie musimy zobaczyć czy tabletki zbiją chociaż trochę a jak będzie widział efekty leczenia to znaczy,że nie ma się czego czepiac tylko leczyć.
                  Niby troszkę mi lżej, ale dalej mam doła zdrowotnego. Jak nigdy nie brałam żadnych leków tak teraz mam aptekę w brzuchu:( I to nie z powodu brania nadmiaru witaminek:(
                  Czuję chyba,że się starzeję...
                  • kamila305 Re: Depresja - a może tarczyca?? 04.04.06, 20:05
                    Powinnas odczuc teraz niesamowita poprawe po tych lekach,bo w twoim przypadku
                    tarczyca byla chyba glownym powodem tego ,ze zachorowalas na depresje.Bardzo
                    czesto nieleczona niedoczynnosc tarczycy powoduje depresje.W moim przypadku
                    bylo nieco inaczej,dlatego bralam i hormony i antydepresant.Zreszta hormony
                    musze lykac do dzis.To dobrze,ze wreszcie ktos postawil ci prawidlowa diagnoze.
    • truskaweczki Re: Depresja - a może tarczyca?? 12.04.06, 00:35
      Po tygodniu leczenia najmniejszą dawką leków na tarczycę zaczynam wreszcie odżywać! Nie ,żeby to juz był raj na ziemi, ale jest naprawdę dobrze!! Nie boję sie już odebrac telefonu, wychodze z domu, śpię jak zabita.Uśmiecham się !! Żebym jeszcze zgubiła ze 20 kilogramów...;)Ponoć to własnie problem z tarczycą powoduje takie straszne tycie i problem ze zgubieniem kilogramów!:(
      Oby do przodu!:)))))))
      • lucyna_n Re: Depresja - a może tarczyca?? 12.04.06, 13:09
        no to super!
        tak sie nawet zastanawialam jak tam sie czujesz na tych hormonach:)
        bardzo sie cieszę że jest lepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka