medusse 17.04.06, 00:45 przed smiercia, bo nie mozemy jej zobaczyc, strach przed nieistnieniem czy przed bolem tuz przed nią???, strach przed ciemnoscia - sezonowe deprechy jak wy to czujecie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ogrom Re: strach przed smiercią 17.04.06, 00:51 Medusa......... co TY chcesz zobaczyc smierc? przeciez to proces!!!!! Jakim znowu nieistnieniem!!!! Schodzimy tu by być dla innych,a tam nas z tego rozliczą czyli tam sie spotkamy z tymi z którymi tutaj żyjemy!! czemu ma być ból? własnie nie mui być ból. wszytsko zalezy od Twojego stanu umysłu i tylko od niego.... i doznań płynących ze swiata zew i jak na nie reagujesz. Tak to czuje.... starta czasu jest my.slenie o śmierci.... kompletna... życie jest piękne ......... jeśli ja chce pieknie życ i tak żyje to moze znajdzie się ktoś komu też to sie spodoba i bedzie zył ze mną.... czy obok ale podobnie... i tak łańcuszek może się rozwinąc nawet na cały świat wierze w to że wszytsko na ziemi zmierza do tego, że kiedyś bedziemy żyć jako osoby duchowe i nie beda nam potrzebne ciała... i wszędzie będzie pięknie i szczesliwie PEłNA HARMONIA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
medusse Re: strach przed smiercią 17.04.06, 01:10 wiesz, juz jako mala dziewczynka mialam takie lęki prze smiercia, najpierw byly to lęki, ze umra wszyscy najblizsi a ja zostane sama, a teraz sama boje sie umrzec, boje sie, ze cos mi bedzie i chyba jestem niewierzaca, bo hakos racjonalniej do mnie przemawia fakt, ze po smierci nie ma nas...nigdzie (jak wieczny sen) i tego stanu sie boje Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Re: strach przed smiercią 17.04.06, 07:08 Mozesz być niewierząca. Ja nie wierze raczej w Boga osobowego.Człowiek musiał stworzyc sobie taka teorie bo nie mozna by było inaczej. A tam na górze jest jakaś siła... jakies jądro zasilania tak sadze,... jakieś wielkie swiatło!!! My jesteśmy świadomościami ktore schodza na ziemie i czegoś się tu uczymy. I wracamy za jakis czas by znowu sie czegos nauczyć. Tyle:))))))))))) fajne no nie:))))))))) wiec widzisz tylko TY wybierasz to co Ci pasuje.... niejako sercem wtedy jest najlepiej, bo wybierzesz dobrze. Czego Ci meduso zyczę!!!! Wyjdziesz z tego tylko ciutke się postaraj nie wierzyc w same leki ale w potęge swojego umysłu. Że to jest nasze centum dowodzenia i trzeba o nie dbać.!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamedulka Re: strach przed smiercią 17.04.06, 10:20 "Jakaś siła... jakies jądro zasilania" co Ty za bzdury wypisujesz...? Nie ma Boga tylko "jądro", ale się uśmiałam! Ludzie Pan prawdziwie Zmartwychwstał a Wy piszecie o "jądrze"? Żal mi Was, w takim razie nie dziwię się, że czujecie ogromny strach przed śmiercią :-( Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: strach przed smiercią 17.04.06, 12:11 dlaczego wypowiedz jednej osoby traktujesz w liczbie mnogiej "czujecie" "żal mi Was" itd to trochę dziwaczne Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: strach przed smiercią 17.04.06, 12:49 a mi się bardzo spodobało wyobrażenie Ogroma o zaświatach. jądro zasilające wszechświat, czyż to nie zajefajne? a ty jesli nie jesteś nędznym prowokatorem to jesteś skamieniałym dziadkiem kościelnym. w jednym i drugim wypadku sram na ciebie...hahhahahahha Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Re: strach przed smiercią 17.04.06, 12:53 a mój nick nie dośc, że wynika z imienia i nazwiska to jeszscze mówi o ogromie uczuć we mnie buzujących, które uwielbiam:))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: strach przed smiercią 17.04.06, 12:56 ...i wzbudza respekt patrz zoltanek - OGROM kto wygrywa? OGROM anatemka - OGROM miażdżysz! albo to malutki.plak - OGROM hehhehe, lepiej nie mówić Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Re: strach przed smiercią 17.04.06, 13:02 hahaaaaaaaaaaaaa o zoltanek jestes boski.......... zoltanek brzmi bardzo humorystycznie......... czd poprostu czad:)))))))) TO CI JA MóWIE WIELKI OGROM UCZUć:))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: strach przed smiercią 17.04.06, 13:06 fajnie :)))))))))))))) czy w tym ogromnym ogromie uczuć mój szlachetny ogromie uczuć znajdzie się kilka miłych uczuć w kierunku zoltanka skierowanych? ogrom moim nowym nierealnym przyjacielem :D Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom zaproszenie dla tych którzy wychodza lub juz wyszl 17.04.06, 13:05 KUrde potrzeba mi ludzi zadowolnych zżycia!!! Ale to takich na maxa......... śmiech na całęgo i bieganie w ścietej trawie kto ma ochote??? ale tam gdzie nie bedzie kup psich:)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: zaproszenie dla tych którzy wychodza lub juz 17.04.06, 13:08 ja się nadaje. umiem tak samo silnie się dołować jak i cieszyć z życia. gdybyś widziała jak potrafie cieszyć się z małych chwil, biegać w deszczu po trawie i wskakiwać w ubraniu do basenu krzycząc co sił do matki natury, och jestem depresyjny, ale z życia to ja jestem zadowolony :D Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Re: zaproszenie dla tych którzy wychodza lub juz 17.04.06, 13:13 Zoltanek mozesz liczyć na moje dobre uczucia względem Ciebie !!!!! OGROMNE oczywiście!!!!! Jakby co możemy kiedyś isc na jakąs dyskoteke....... oczywiscie z resztą ludzików..... żeby nie było niedomówień......... hahaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.................. ach jak ja KOcham Cię zycie..... Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek tak! 17.04.06, 13:26 ale ja mieszkam w Warszawie. mieszkasz gdzieś niedaleko? szkoda, że la madame zamknięto, tak bym poszedł najchętniej :( to mój ulubiony klubik był :( Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Re: tak! 17.04.06, 13:33 a ja to gdzie niby mam mieszkac ? pod kanalem La manche:)))))) tez wawa:))))))) miłego - Olla ========================================== ...życie jest takie jaki jest stan naszego umysłu... Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: tak! 17.04.06, 13:40 a skąd wiedziałaś, że ja w wawce mieszkam. znowu mam wrażenie, że wszyscy wiedzą o mnie wiecej niż ja o nich. ja wiem o Tobie tylko tyle, ze pragniesz faceta jakich mało na tym świecie. a jesteś w wieku imprezowym 20-30 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Re: tak! 17.04.06, 13:42 Oj Zoltanek jestem starsza od Ciebie ..... troche .... a skąd wiedziałaś, że ja w wawce mieszkam. znowu mam wrażenie, że wszyscy wiedz > ą > o mnie wiecej niż ja o nich. - to jakis żart? z Twojej strony? ja pragnę faceta... pragnę zyć po swojemu...... i to od dawna ale gdzies mi się to wczesniej popier..... miłego - Olla ========================================== ...życie jest takie jaki jest stan naszego umysłu... Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: tak! 17.04.06, 13:45 a miałaś kiedyś faceta, przy którym czułaś się wolna? i skąd wiesz ile mam lat. czy ja po pijaku piszę na forum, a potem zapominam? Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Re: tak! 17.04.06, 13:48 NO własnie ostatni był ok.... 5lat bycia ze sobą, ale do konca nie czuła sie wolna, ale on wie czemu ...... bo olewał moje potrzeby........ wystarczy Cię poczytać.... juz nawet wiem który rocznik:))))))))) Nie Zoltanek ale ja mam doskonałą pamięć:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Zoltanek jest z 84 roku!!!! 17.04.06, 13:49 ;))))))))))))))))))))))))) OJ Zoltan ja jestem starsza kurna molek:)))))))))))))))))))) ale niewazne zycie to nie wiek zycie to nasze potrzeby......... :)))))))))))))) miłego - Olla ========================================== ...życie jest takie jaki jest stan naszego umysłu... Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: Zoltanek jest z 84 roku!!!! 17.04.06, 13:58 I fajnie :D. I właśnie za to kocham to forum. Tylko dzięki niemu mam okazję poznać bliżej ludzi trochę strszych i dojżalszych ode mnie. W prawdziwym życiu to sie nie zdarza. Ludzie w realu dzielą się na kasty młodych, młodszych, trochę starszych, starych. Nie mam okazji wyjść na piwo z 30 kilkulatkiem, no bo niby jak. A dzięki forum mogłem pogadać w realu z Lucyną trzydziestolatką, z Gretą potrzydziestolatką. Moi rówieśnicy są z reguły do dupy :D hiehie. Zadam Ci trochę głupie pytanie. Jaki powinien być Twój ukochany? Tylko nie mów, że musi mieć "TOCOŚ". Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Re: Zoltanek jest z 84 roku!!!! 17.04.06, 14:08 Zoltanek ........ masz i tak ode mnie ogrom uczuć!!! ot tak jak to zwykle człowiek może przekazac człowiekowi:))))))))) Lubię jak ludzie się cieszą !!! No ja 30 to nie mam ale niedługo mi walnie w kalendarz......tyle, że ja chce mieć zawsze 25.... właśnie wtedy gdy było nie najlepiej chce to zmienić.... w obecnym czasie... Zoltan... jaki ma być? szczery, kochany, milusiński, umiejący mi doradzić np w sprawie ubrania, wiec moze miec gust, ale nie musi... wiedzący co znaczy termin "zdrowe życie", no i nie migający się od życia!!! silny psychicznie facet i zrównoważony!!!! ale to sie nie wyklucza z chęcia zabawy od czasu do czasu:)))))))))) chyba tyle....... to coś? hm........ nie wiem co znaczy to cos:))) ta teoria juz u mnie nie działa!!! miłego - Olla ========================================== ...życie jest takie jaki jest stan naszego umysłu... Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: Zoltanek jest z 84 roku!!!! 17.04.06, 14:13 Widzę, że nie jest tak źle. Jest kilku facetów w warszawie spełniających Twoje wymagania. Najtrudniej będzie zapewne z rozumieniem terminu "zdrowe życie". Niestety większość facetów, którzy chcą prowadzić zdrowy tryb życia to cioty albo narcyzy. Naprawdę chciałabyś żyby Twój facet pił w pubie sok marchewkowy, uprawiał z Tobą aerobik i jadł wedłyg tabeli kalorii mówiąc ciągle, ojejku chyba znowu przytyłem 0,5 kilo? Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Re: Zoltanek jest z 84 roku!!!! 17.04.06, 14:18 NO nie, nie ot o idzie!!! - jeżdził na wyprawy rowerowe!! uprawiał sport napewno - tak pił sok marchewkowy ktory sobie wspolnie rano przygotujemy zamiast obrzydliwej kawy!!! - silny psychicznie gośc!!! wiec wiesz chyba co to znaczy? - kochał psy!!!!!! i dzieci zwykły normlany gość!!! i lubił sex!!!! miłego - Olla ========================================== ...życie jest takie jaki jest stan naszego umysłu... Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: Zoltanek jest z 84 roku!!!! 17.04.06, 14:22 Zwykły gość: -tak, uwielbia sex!! Och sex jest wspaniały, ale tylko z ukochaną. Oj, jak chciałbym się dzisiaj pokochać - to tak na marginesie. -tak, uwielbia dzieci, ale tylko swoje! -nie, na pewno nie uwielbia psów -nie, nie będzie pił soku z marchewki zamiast kawy -tak, jeździć na wyprawy rowerowe, tak uprawiać sport Twoje wyobrażenie nie do końca pasuje do zwykłego gościa. Chciałabyś chyba mieć jednocześnie faceta i psiapsiułke w jednym. Tak się nie da :d Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Re: Zoltanek jest z 84 roku!!!! 17.04.06, 14:24 Zoltan jestes rewelacyjny!!! się usmialam jak to czytałam:))))))))))))) niezłeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee widzisz jakie ja mam wymagania:))))))))))))))) ale gosc musi luibic sie pieścic!!! bo ja to uwielbiam ......... mase uczuć bardzo bardzooooooooo pozytywnych!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: Zoltanek jest z 84 roku!!!! 17.04.06, 14:27 no, ok. sprawa nie będzie łatwa, ale podzwonie po kolegach i zobacze co się da zrobić. najtrudniej będzie z tą marchewką, bo z tego co wiem z facetów tylko ja lubie sok z marchwi, no i Rudolf, królik mojej dziewczyny. zrobie co w mojej mocy! Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Re: Zoltanek jest z 84 roku!!!! 17.04.06, 14:37 I jeszcze jendo musi wiedziec o czym mówi!!!! nie moze byc 2 wersji...... w stylu wiesz lubie sok z marchwi a potem, że go nie lubi.... i to od zawsze go nie lubił;P Poza tym pozdrów dziewczynę :)))))))))))) zoltankową ;))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zombi19 Re: Zoltanek jest z 84 roku!!!! 17.04.06, 17:25 Takie rzeczy to tylko w erze. O tak pewnie żeby miał jeszcze pole marchewkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Re: Zoltanek jest z 84 roku!!!! 17.04.06, 14:20 I to nie ma byc gosc ktory bedzie chciał prowadzic zdrowy tryb on ma juz go prowadzić:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: Zoltanek jest z 84 roku!!!! 17.04.06, 14:22 o Boże :d tzn. że nie może sobie wieczorkiem machnąć 2 browary? Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Do Kamedułki 17.04.06, 12:52 ja pierwsze jaki Pan? ŻAl mi Ciebie że czytasz i nie łapiesz kto i co pisze. Kazdy mój post świadczy o tym, że nie boję się smierci. Ale w nich wyraziłam to jak teraz pojmuje świat za kurtyną:)))))))) Poza tym nie czuje strachu.... nigdy nie czułam strachu w życiu. Ale ja nie bede zmieniała światopoglądu innym ludziom. Jest niebezpieczenstwo, że słabym jednostkom to pomiesza życie. to tyle na teraz.... Olla Odpowiedz Link Zgłoś
eizo1 Re: strach przed smiercią 17.04.06, 01:16 raczei instynkt samozachoawczy + strach przed bólem + strach że mnie coś ominie, nie doświadcze tego co tu bym doświadczyl jak bym został i żył Odpowiedz Link Zgłoś
medusse Re: strach przed smiercią 17.04.06, 01:25 mysle jednak, ze swiadome przejscie z jednego stanu w drugi, nieodwracalnie Odpowiedz Link Zgłoś
medusse Re: strach przed smiercią 17.04.06, 01:38 :) dokonczenie zawarte powyzej:) chodzi o to, ze umieranie to nieodwracalne przejscie z jednego stanu w drugi...no way out sama mysl o niej jest chyba zrodlem lęku Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Re: strach przed smiercią 17.04.06, 06:50 chyba przesadzacie ...... szkoda, że nie mieszmay gdzieś w rejonach wschodnich tam ludzie żyja a nie martwią się ........ po co sie martwic tym co bedzie potem ??? Skoro nasza przyszłość jest uzalezniona od tu i teraz...... Musisz Medusa sama do tego dojśc i być moze zmieni Ci się totalnie świadomość, ale warto..... Dla mnie śmierć to jakby temat nie na ten moment. Pomysle o tym może za jakies 50-60 lat. Ale nie sądze bym się nia martwiła. A co bede myslec teraz tego nie wiem........ pozdrówka Olla Serio szkoda, że nie żyjemy gdzieś w Indiach czy cóś.... biednie tam, ale ..... religia jest uzdrawiająca a nie tłamsząca jak KK. I jeszcze jedno Vipassane moze stosowac kazdy niezaleznie od wyznania. Jest uniwersalna jest głęboka psychologia o psychice ludzkiej. Zainteresuj się, jest duża szansa, że Cię z depresji wyciagnie..... Jesli znasz eng to gdzies chyba sa texty Goenki(nauczyciela) skad sie bierze depresja!!! Czy ktoś z Was od urodzenia mial depresje? Ja nie i nigdy sie niezanosiło!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Nie złamie trzciny nadłamanej 17.04.06, 12:16 Ja jestem katoliczką i mnie jakoś wiara nie tłamsi. Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: Nie złamie trzciny nadłamanej 17.04.06, 13:11 moja mama jest katoliczką, tata prawosławny, siostra wierzy w karierę, a ja wierzę w życie zgodne z samym sobą. i żadna wiara mnie nie tłamsi. hej Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom Re: Nie złamie trzciny nadłamanej 17.04.06, 13:15 Też Zoltanek wierzę w życie zgodne z samym sobą. TYlko tak mozna życ... Znaczy ja jestem celem, a nie jakas kariera czy inne bzdety!!! a juz napewno nie wciągne sie w wyscig szczurów ktore po pewnym czasie same sie wygryzaja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: Nie złamie trzciny nadłamanej 17.04.06, 13:37 dokłanie :D po co się napinać i wydymać jak balon? dla pieniędzy? przewaliłem już 2 lata studiów, wszystko wskazuje na to, że zawale i trzeci. Ale nie martwię sie tym. Nie uważam jak niektórzy tych lat za stracone, to były piękne lata. Gdzie mam się spieszyć? z kim mam się ścigać. Teraz wiem, że elitarne studia nie są dla mnie. Nie umiem zapie..ć, umiem żyć powoli i na luzie. A pieniądze? Zależy mi na nich i to bardzo, bo dają wolność. I tak będe je miał. Wierzę w swoje zdolności, w swój umysł i motywację(bez desperacji). Lubie jak pieprzeni karierowicze na moejej uczelni patrzą z niezrozumiałą pogardą i jednocześnie niższością w moje oczy, i zazdoszczą, że mi nie zależy. Bo to prawda, zależy mi tylko na pasji, pasji miłości, i na celach, które są w moim sercu. hej Odpowiedz Link Zgłoś
ogrom buddyzm i vipassana 17.04.06, 06:59 tzeba zrozumieć jedna rzecz w buddyźmie. tam nie ma kogos takiego jak Bóg i nie ma duszy. Jest tylko umysł. Ten umysł jest zwykłym umysłem. czyli jeśli ktoś widzi duchy i zjawy itd. to jest to jego doświadczenie!!! Ale to nie istnieje rzeczywiście. W buddyźmie osoba musi sama doświadczać życia, a nie brać na wiarę tego co mówią czy piszą inni!! Ale jest nauczyciel, który jakby prowadzi człowieka czyli jest rodzajem lustra jak psycholog troche. Buddysta opowiada to co np. widział w czasie medytacji a nauczyciel odpowiada co z tego wynika. Zwykle kończy się, że to minie. Bo faktycznie wszysztko płynie i przemija. Annica. A Vipassana jest metodą buddyjską, ale stosujący nie musi być buddystą wogole. Nawet o buddyźmie nie musiał nigdy słyszeć. jest to uniwersalne bo mówiące o psychice ludzkiej jak funkcjonuje. Ba w sumie to jest najlepsze, bo skupia się na tym by z podswiadomości wychodził czyli rozpływały się zanieczyszczenia. I tak sie dzieje. Przeszłam to. BYło niezbyt miło!!!!! to tyle na teraz info jak ktos cche niech szuka w necie! Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: strach przed smiercią 17.04.06, 07:19 Duzo myslisz o smierci, takie mysli odbieraja sens zycia. Kiedy myslisz o smierci promujesz strach. Mozesz spowodowac ze bedziesz bala sie przejsc przez ulice bo mozesz zginac, mozesz przestac wychodzic z domu bo ktos Cie napadnie i zginiesz, itp. Nie mozna myslec o smierci, trzeba myslec o zyciu. To prawda ze mysli naplywaja do glowy same, ale mozna je kontrolowac. Kiedy pojawia sie ponownie zajmnij sie czyms, aktywnosc blokuje mysli ktorych nie chcemy. Strach zwykle przynosi depresje, stad Twoje sezonowe depresje, musisz unikac wszystkiego co wywoluje strach, musisz przestac myslec o smierci. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
pluto84 Re: strach przed smiercią 17.04.06, 13:39 Medusse..ja mam tak samo..od dziecka...paniczny lęk przed smiercia...najgorsze ze nie umiem sobie smierci wytlumaczyc..przeraza mnie to ze mnie robaki zjedza..ze codziennie na to czekam..i ze dniu uplywaja a to jest coraz blizej. Ogarnia mnie panika jak ide spac bo mam wrazenie ze juz sie nigdy nie obudze...dostaje szalu jak mam wziac nowy lek ktory nie wiem jak zadziala na mnie...wydaje mi sie ze nawet po cwiarteczce umre...tabletka rozplywa mi sie w dloni ..mpdle sie do niej ale lęk i tak zwycieza i ostatecznie mecze sie cala noc. Mskaiq napisala prawde...trzeba o tym nie myslec...ale to jest szalenie trudne. To wszystko samo przychodzi..a jak juz przyjdzie to zwala z nog. Ostatnio dostawalam swira jak mialam wyscj z domu bo bylam pewna ze mnie cos zabije w drode na uczelnie. Nie robie prawa jazdy bo wiem ze gdzies sie tym samochodem zabije... Moze psychoterapia by na to pomogla..nie wiem..nie probowalam... Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: strach przed smiercią 17.04.06, 13:44 Cześć mój równolatku. Lęk przed śmiercią to normalna sprawa u dzieci. Chyba każdy, wrażliwy dzieciak poci się na myśl o śmierci swoich bliskich, zdając sobie wreszcie sprawę, że ten wielki i wspaniały tatuś i mięciutka i słodka mamusia nie są wieczni i niezwyciężeni. Z biegiem czasu uczucia te powinny jednak wygasnąć. Jednym o objawów dorastania jest właśnie oswojenie śmierci. Coś chyba poszło nie tak w waszym procesie dorastania i wciąż na poziomie emocjonalnym siedzicie w kołysce. Musicie oswoić ten lęk. Takie życie przypomina horror. Odpowiedz Link Zgłoś
pluto84 Re: strach przed smiercią 17.04.06, 13:47 Latwo powiedziec Zoltanek.... istny horror zgadza sie :( Odpowiedz Link Zgłoś
ida37 Re: strach przed smiercią 17.04.06, 17:42 u mnie schiza ze śmiercią zaczęła się dokładnie rok temu w momencie śmierci Papieża, najpierw były lęki, później depresja...ale problem rzeczywiście ma podłoże już w dziciństwie - ja zawsze się bałam o bliskich, o siebie. Lęk potęguje dodatkowo poczucie niemocy i bezsilności wobec tego, co mnie czeka. Założyłam nawet również taki wątek, ale rozmowa zeszła na inne tory i mało osób się wypowiedziało na temat tego lęku. Pozdrawiam pluto84 - witaj w klubie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
pluto84 Re: strach przed smiercią 17.04.06, 19:36 hej Ida...to milo ze nie jestem sama z takim lękiem. A jak sobie z tym radzisz ?? tzn...mowilas o tym lęku psychiatrze..bo mnie sie wydaje ze jest to jeden z lęków które trudno bedzie wyleczyc...bo i tak wiemy ze w koncu nas ta smierc spotka. to takie czekanie na nia i trudno o tym nie myslec..a jak juz myslec to pozytywnie. ja biore xanax jak jest zle. i tyle w sumie. Odpowiedz Link Zgłoś
ida37 Re: strach przed smiercią 17.04.06, 19:54 staram się nie myśleć, ale czasami to niezależne od nas:( jak mam stresa, to wtedy jest źle i różne myśli ogarniają człowieka:)Jak coś, to popiszemy na priva. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś