Dodaj do ulubionych

2 pytanie psychoterapia sens czy bezsens?

28.04.06, 22:39
Bardzo chciałabym uchronić siebie i moją rodzinę przed moimi nawrotami
choroby.
Czy ktoś uodpornił sie na depresje dzięki psychoterapii lub zna taki
przypadek?
Osobiście b. wątpie, ale jak przeczytam coś pozytywnego to może spróbuję
Obserwuj wątek
    • uhu_an Re: 2 pytanie psychoterapia sens czy bezsens? 28.04.06, 23:27
      tak ja- nie to, ze wogole nie mam dolow, ale jakos zupelnie inaczej patrze na
      swiat. jakos pozytywniej. wydaje mi sie kolorowszy. ale powodzenie
      psychoterapii zalezy od wielu czynnikow- jak ty bedziesz chciala sie na nia
      otworzyc. i nie jest to w gruncie rzeczy przyjemna sprawa. to ciezka harowa.
      sama nie przypuszczalam, ze az tak ciezka. bywa tak, ze po rozpoczeciu wpadasz
      w ogromny dol, jestes drazliwa, wszelkie emocje, mile i niestety te niemile sa
      bardziej odczuwalne- lęki, ale oplaca sie. takie jest moje zdanie. ja widze
      zmiane, a wsciekla bylam na poczatku, ze to nic nie da itd.a jednak.
      • luba9 pytanie priv 28.04.06, 23:48
        czy psychoterapia pozwoliła Ci całkowicie zrezygnować z prochów?
        • uhu_an Re: pytanie priv 29.04.06, 00:09
          ja prochów wogóle nie chciałam łykać. początkowo nawet co prawda mi
          proponowali, ale bylam twarda i się niezgodziłam(byc moze dlatego, ze x-lat
          temu mialam spory problem z odstawieniem tab.uspokajajacych). po rozpoczeciu
          psychot. jak stalam sie drazliwsza, peklam zaczelam brac uspokajacze, ale
          przyrzeklam sobie, ze nie- brac nie bede- musze miec 'czysty umysl'- to troche
          moze brzmi jak szarlatanstwo, ale mnie uspokajacze strasznie otepiały. jakas
          taka przymulona chodzilam. Szalenie mnie korcilo by wziac, bo naprawde doly i
          lęki- moje emocje to jak zapis EKG;o), ataki paniki tak dawaly mi w skóre- ale
          co ja bede pisac. czasem sie przelamywalam, czasem nie. niemniej jednak od 4
          miesiecy nie biorę nic i nie czuję potrzeby. choć niie. jakis czas temu wzielam
          xanax, ale raz jedyny.(nosze zawsze ze sobą, ale chyba nie dlugo sie
          przeterminuja). W chwili obecnej prochów nie biore, nastrój sie ustabilizował i
          co wazne, zaczelam wyrażać emocje i mowic o nich(widzialam watki, o niemoznosci
          wyrazania zlosci, uczuć itd.- terapia mnie tego 'nauczyla', a wlasciwie to
          odblokowala).
          • uhu_an Re: pytanie priv 29.04.06, 00:22
            i jeszcze jedno: psychoterapia to głownie praca ze sobą i nad sobą. Ciężka
            sprawa. ale nie znaczy to, ze musisz rezygnować musowo z prochów- robisz to co
            uważasz, za słuszne. Nikt cie do niczego nie zmusza- przynajmniej nie powinien-
            tak uważam.
          • luba9 no nieźle, nieźle 29.04.06, 00:23
            ja mogę nie brać ok. roku, noszenie czegoś przterminowanego przy sobie
            znam :))) moje paproszki z portfela przeterminowały się jakieś 4 lata temu i
            zaczynają się wysypywać, a tak przy okazji polecam jeszcze noszenie łusek
            wigilijnego karpia w portfelu, świetnie działają
            • sneeper Re: no nieźle, nieźle 29.04.06, 00:48
              na co ja -czyli sneeper tak na prawde choruje ,jak myślicie ,pewnie macie jakieś
              doswiadczenia zyciowe ,
              • 1lemon Re: no nieźle, nieźle 29.04.06, 10:37
                Psychoterapia na depresje ? Terapia bardziej jest skuteczna w nerwicach
                i zaburzeniach osobowości no i w depresjach ezogennych czyli takich słabych i
                umiarkowanych.
                • uhu_an Re: no nieźle, nieźle 29.04.06, 10:49
                  psychoterapia daje doskonale rezultaty- w leczeniu depresji, gdy jest polaczona
                  z farmakoterapia(niz mialy być stos. oddzielnie)- przynajmniej tak badania
                  wykazuja. a ponadto myslisz, ze jak ktos ma zab. osob. to nie ma depresji?
                  owszem, czesto wspolwystepuje.;o) razem z probami sam.- a to chyba nie
                  subdep.;o)
                • uhu_an przynajmniej ja jestem zadowolona.:o) 29.04.06, 10:50
                  • sneeper Re: przynajmniej ja jestem zadowolona.:o) 29.04.06, 14:52
                    farmaKOTedrapia ?

                    patrz koty www.szalonykowboj wstawiałem ten link do wgladu

                    hospitalizacja ? -co to ?
                    bylem hospitalizowany....
                    a moze farakoterapochospitalizowany ?
                    nie psychofarkoterapiochositalizowany ,tak z językiem u mnie niedobrze,
                    porozglądam się
                    • sneeper Re: leki psycholeptyczne 29.04.06, 14:58
                      troszke polska nazwa
                      neoroleptyczne -zmienili chyba ,zeby ukryc,że glownym mechanizmem ich
                      jest KATALEPSJA czyli soiawy objaw schizofreni katatonicznej,
                      ktorej praktycznie żaden neuroleptyk nie leczy.Przeważnie kończy sę
                      elektrowstrząsami.Objawy katatoniczne są osią każdej schizofrenii.

                      Czyli neuroleptyki zmmieniają tylko profil objawów, i to w niezbyt korzystnym
                      kierunku. Tak ,rzeczywiście , po dokładnym poznaniu tych leków trzeba bylo
                      zmienic nazwę, w końcu nie choroba sie liczy ,ale niektore objawy.[w morde jeża]
    • bialeoko sens -n/txt 29.04.06, 21:27

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka