Gość: sarenka
IP: ns1:* / 192.168.3.*
09.01.03, 20:34
Witam,
Coś zdarzyło się w moim życiu że próbowałam targnąc się na swoje życie.
Zostałam oszukana, zdradzona i poniżona.
Trwało to przez jakieś 3 tyg. stan w którym doświdczałam upokożenia.
Związek w którym trwałam miał 7 lat za sobą.(szczęsliwy)
Do momentu kiedy dowiedział się ze osobą którą bezgranicznie kocham i ufam i
polegam prowadzi podwójne życie.
Zaczeły sie obiecanki, które nie były dotrzymywane, kłamstwa i oszustwa.
W koncu nie wytrzymałam z bólem i rozpaczą w sercu, chciałam sobie pomóc i
podciełam sobie żyły.
Próbowałam dwa razy ale na szczęście krew mi szybko krzepła.
Nie moge wybaczyć tego co zrobiłam sobie.
Nie mogę funkcjonować, jeśc i spać.
Mam 23 lata i straciłam energie do życia.
Czuje się jak dzikie zranione zwierze które ucieka w popłochu...
już umówiłams ię na wizyte do specjalisty ale czy jest on w stanie mi pomóc
czy macie jakiś doświadczenia w tym zakresie?
Pozdrawiam