14.06.06, 09:42
Czy są na forum osoby ktorym udalo sie wyjsc z fobii ale bez stosowania leków?
Cierpie na fobię ktora objawia sie głównie drżeniem rak w niektorych
sytuacjach np jedzenie w miejscu publicznym, w wiekszym gronie znajomych osob,
podpisywanie sie w miejscach publicznych np w banku.
Obserwuj wątek
    • abrakadabra11 Re: wyleczeni 14.06.06, 10:06
      witam!
      tak, udało mi się. oczywiście lekarze wciskali mi lekarstwa, bo tak rozumieją
      swoja rolę, ale one mi nie pomagały, w końcu zdecydowałem sie nie brać ich w
      ogóle. może małym wyjatkiem jest malutka dawka hydroxyzyny w chwilach
      szczególnego napięcia, które zdarzaja sie bardzo rzadko. właściwą formą leczenia
      wszelkich fobii jest oczywiście psychoterapia. przekonali mnie do tego terapeuci
      z sobieskiego 112 w wawie. spróbowałem i okazało sie, że mają rację. psychotropy
      pozwalają czasami uzyskac szybki efekt, ale na dłuzszą metę zaciemniaja jedynie
      prawdziwy stan rzeczy. aby uzyskać trwałe rezultaty, trzeba przyjrzec sie sobie
      w trakcie psychoterapii, wychwycić możliwie najwięcej fałszywych przekonań, z
      którymi żyjemy i dokonać potrzebnych zmian. to może trwac bardzo długo, może
      kosztowac wiele wysiłku i kasy, ale przy maxymalnym zaangażowaniu efekty są
      murowane! pzdr
      • lamarta Re: wyleczeni 14.06.06, 11:10
        Abrakadabra, z jednej strony masz rację - psychoterapia to bardzo ważna sprawa,
        dzięki niej można wyleczyc się całkowicie, przepracowując różne problemy,
        błędne myslenie, blokady itp., ale jak ktos jest w bardzo złym stanie, to leki
        pomagają stanąć na nogi w poczatkowej fazie leczenia. A najlepsze rezultaty
        daje połączenie tych dwóch metod - leki + psychoterapia. Jesli leki sa dobrze
        dobrane, to wspomagają początkowy proces zdrowienia, utrwalają pewne nowe
        zachowania, a potem mozna je stopniowo odstawiać i przejmować tę część "ich
        roboty", próbując samemu wychodzić na prostą.
        Tak naprawdę - ilu ludzi, tyle doświadczeń, ale pamiętajmy, że to co piszemy,
        niektórzy biorą sobie głęboko do serca, a więc nie zamykajmy im drogi do
        leczenia farmakologicznego - wszystko z umiarem:)
        • sajder86 Re: wyleczeni 14.06.06, 11:34
          Ja tam jestem dość sceptyczny do tych psychoterapii i pogawędek z psychologiem.
          • depresyjka4 Re: wyleczeni 17.06.06, 16:49
            ja też...
            • nowa76 Re: wyleczeni 17.06.06, 17:25
              Depresyjko to jak sobie radzisz z fobia ?
    • farfocea Re: wyleczeni - jest ich tak niewielu ? 15.04.07, 17:33
      Ja jestem w trakcie leczenia, ale może, mam nadzieję niedługo będę mogła się
      wypowiedzieć. Narazie pozdrawiam
    • ivon211 Re: wyleczeni 17.04.07, 19:14
      Witam!
      Nie probowalam lekow i twirdze ze nie ma sensu - przynajmniej dopoki sie nie wpadnie w depresje. Studiuje farmacje i wiem jak poważne sa skutki anksjolityków (leki na lęk)
      Dla mnie najlepsza terapia jest życie, studia "zmuszaja" mnie do stawiania czoła sytuacją w których mam wrażenie że umrę albo spalę sie ze wstydu. Co jakis czas mam jakiś referat - tydzien przed o nim mysle,ale gdy sie uda to nabieram pewnosci siebie. Zauwazyłam, że sukcesy mnie budują przynajmniej na jakis czas. Czasem jestem z siebie "taka dumna" że się już nie boję kupować w supermarkecie lub rozmawiać z obcymi.
      Nie bede ukrywać,że zdażają się mi nawroty -dni kiedy cieżko mi komuś patrzeć w oczy...Obawiam się że to jest choroba na całe życie.
      Mam takich kilka sytuacji może 10 kiedy moje ciało odmawia mi posłuszeństwa i mimo że są dla innych banalne dla mnie są nie do zniesienia. Paradoks - bo jestem odważna - nie boje sie ciemności,dentysty,robali,dalekich podróży itd.

      na koniec mam do was pytanie: Czy mimo FS nie czujecia sie bezpieczni w dużym mieście, w tłumie obcych przechodniów, bo ja właśnie odnalazłam spkój w anonimowości, gdy jade do rodziców to jestem spieta, że na ulicy spotkam kogoś znajomego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka