08.07.06, 18:18
Powietrze wydaje się być oleistą mazią, przez którą muszę się przedzierać.
Jedzenie, mówienie, chodzenie...to wszystko sprawia fizyczny ból.
Znowu się tak potwornie męczę sam ze sobą.
Jak przetrwać ten atak? To już trzeci dzień, jak ponownie franca powróciła :/
Obserwuj wątek
    • lucyna_n łykać łykać 08.07.06, 18:50

    • luba9 Re: znowu... 09.07.06, 00:16
      nie daj się! pewnie to dlatego że zaczęły się wakacje
      • bambomurzynzafryko Re: znowu... 09.07.06, 01:22
        luba9 napisała:

        > nie daj się! pewnie to dlatego że zaczęły się wakacje


        To jest wlasnie dziwne. Zawsze szkola nienawidzila mnie szczerze. Deliberowano
        nad obsadzeniem, relegowaniem, oblaniem, wlosow obcinaniem, starych wzywaniem.
        A mimo to wakacje zawsze rzecza okropna mi sie zdawaly. Moze po prostu nigdy
        sobie na nie porzadnie nie zapracowalem?
    • mskaiq Re: znowu... 09.07.06, 05:34
      Musisz jesc, musisz mowic i chodzic, przetrwasz to. Nie mozesz sie temu poddac,
      to tylko kwestia czasu i odejdzie znowu.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • oskar53 Re: znowu... 11.07.06, 03:44
      Dance, wciąż powtarzamy te same błędy...Do lekarza po tablety, ale już!
      • sneeper Re: znowu... 11.07.06, 04:03
        ja przeważnie łykam jedna tabletkę, i takie ciekawe teksty po niej wychodzą :)

        a ten nastepny proszek to mnie aż rozczula, bo cała rozfilozofowana młodość mi
        sie przypomina, a i tematy fajne. Miodzio.

        Zjazd psychiatrów polskich , dyskusje o zdrowiu omijam,
        -jakos intuicyjnie na chwile włączam się, a tam fajna gadka o filozofii...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka