mam100problemow
04.12.06, 12:09
Właśnie się umówiłam do poradni zdrowia psychicznego. Czuję się jakbym poniosła największą klęskę w swoim życiu. Boję się tam pójść, boję się też nie pójść. Wstydzę się przed samą sobą.
Zawiodłam już wszystkich bliskich. Mąż już we mnie nie wierzy, dzieci boją się moich wybuchów...Jestem już totalnym dnem...
Nie potrafię sobie radzić z negatywnymi emocjami, złoszczę się , wpadam w histerie, ciągle stwarzam nowe problemy, we wszystkim i wszystkich widzę coś złego.
Mam wrażenie, że mnie już nie da się zmienić...
Wiecie co jest najgorsze, że już niekomu nie jestem taka potrzebna. Mój mąż wczoraj powiedział, że gdyby mnie nie było to ze wszystkim by sobie dał radę.
Tak strasznie kocham swoją rodzinę... to dla nich jeszcze chcę walczyć, choć czasem myślę, że może rzeczywiście byłoby lepiej żeby mnie nie było.
Boję się...