Dodaj do ulubionych

pomóżcie psychologowi

06.12.06, 21:42
Witam serdecznie!

Mam do Was pytanie, można to też potraktować jako prośbę o pomoc czy radę.

Otóż jestem psychologiem - od prawie dwóch lat pracuję w zawodzie, wciąż
kształcę się na specjalistycznych kursach i szkoleniach, aby moja praca
przynosila jak najlepsze rezultaty. Staram się też o certyfikat
psychoterapeuty. To kolejny krok w moim życiu zawodowym.

Pytanie dotyczy mojej ostatniej decyzji. Otóż postanowiłem otworzyć swój
wlasny gabinet w Warszawie. Niestety, nie mam zbyt dużo zasobów finansowych,
aby go rozreklamować.

Drodzy Forumowicze! Poradźcie. Jak podejść do tego przedsięwzięcia?

Prawda jest taka, że nie zupełnie nie mam glowy do marketingu czy promocji, a
najlepiej czuję się w gabinecie podczas kolejnych sesji…

Pozdrawiam Was serdecznie.

MK

PS. W związku ze staraniami o uzyskanie certyfikatu mam też do Was jeszcze
jedno pytanie. Moja praca jest poddana superwizji, czyli konsultacji bardziej
doświadczonego specjalisty, dzięki czemu uzyskuję informację zwrotną na temat
mojej pracy terapeutycznej. Wskazówki mogę zastosować podczas kolejnych
spotkań, to oczywiście jest bardzo ważne dla obu stron. Taka sesja musi być
nagrana na dyktafon. Zapis rozmowy jest używany jedynie do celów szkolenia.
Zapewniona jest anonimowość i dyskrecja.

Może znacie kogoś, kto chciałby porozmawiać z psychologiem i wyraża zgodę na
zapis spotkania?

Takiej osobie mogę zaproponować bezpłatne spotkania…

Proszę jedynie o kontakt.

e-mail: psycholog.warszawa@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • suchyxxx2 Re: pomóżcie psychologowi 06.12.06, 21:47
      szkoda że mi psycholog już niepotrzebny bo właśnie zakończyłem psychoterapię
      sukcesem.szkoda bo bym się zgłosił a takto co można robić ze zdrowym:/
      • suchyxxx2 Re: pomóżcie psychologowi 06.12.06, 21:50
        ale polecam euforyjkę bądź jokkera5 bo oni potrzebują natychmiastowej
        pomocy-napisz do nich
    • j215 [...] 06.12.06, 22:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • abasia471 [...] 06.12.06, 22:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • suchyxxx2 Re: pomóżcie psychologowi 06.12.06, 22:23
          euforyjka naprawdę myślisz że jak zmienisz nick to nie będę wiedział że to ty?:)
    • tluscioch_z_wawy Re: pomóżcie psychologowi 06.12.06, 22:31
      > Prawda jest taka, że nie zupełnie nie mam glowy do marketingu czy promocji, a
      > najlepiej czuję się w gabinecie podczas kolejnych sesji…

      zapisz sie na kurs asertywnosci
      • tluscioch_z_wawy Re: pomóżcie psychologowi 06.12.06, 22:34
        > Pozdrawiam Was serdecznie.

        ale ty chyba juz sie na inny kurs zapisales
    • tristezza Re: pomóżcie psychologowi 06.12.06, 22:58
      przychodzi psycholog do wariatow po pomoc i rade, podoba mi sie taka zamiana
      rol:-)

      chetnie przyjde na bezplatna rozmowe
      • tluscioch_z_wawy Re: pomóżcie psychologowi 06.12.06, 23:04
        zamiana rol to by byla jakby zaplacil za to. a tak w normie : wykorzystac
        psychicznego. jak nie po to zeby zdobyc kase to po to zeby awansowac.
        • j215 Re: pomóżcie psychologowi 06.12.06, 23:31
          Tłuścioch,jeszcze pięć lat i cię polubię....
          • tluscioch_z_wawy Re: pomóżcie psychologowi 07.12.06, 05:31
            > i cię polubię....

            na szczescie to jest calkowicie niezależne odemnie, wiec spac moge spokojnie
          • tristezza Re: pomóżcie psychologowi 07.12.06, 11:17
            Tłuścioch,jeszcze pięć lat i cię polubię....

            lubic nie musisz, wystarczy jak w reke pocalujesz i odszczekasz.
            nie wiem czy zauwazyles, ze to wlasnie ten twoj wyimaginowany wrog zaciekle
            broni twojego prawa do bluzgow.
            • j215 Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 13:10
              Tristezza,to co tu napisałaś jest prawdą.Ale prawdą widzianą
              Twoimi "oczami".Jest to tylko prawda powierzchowna człowieka patrzącego z
              boku.Powiem Ci co faktcznie kieruje moimi działaniami wobec gościa z W-wy.Nigdy
              go w rękę nie pocałuję,nigdy niczego nie odszczekam i nie jest on moim
              wyimaginowanym wrogiem.Gdy wszedłem na to forum,wiesz z jakim przesłaniem.On i
              jeszcze druga osoba najbardziej zawzięcie mnie zaatakowali.Atakowali jak głupcy
              nie mający pojęcia o sprawie.Nie przeżyli tego co ja.Pomyśl,że jeśli ja mam
              rację, to jak wielka liczba ludzi mogłaby się pozbyć depresji,fobii.Ale
              najbardziej "nosi" mnie jak pomyślę o tych tysiącach ludzi w Polsce co roku
              odbierajacych sobie życie z powodu depresji.Pomyśl,jak ja mam rację to
              większość tych ludzi można by uratować, tak banalnym sposobem.Jakby tak było -
              to jak nazwiesz człowieka,który temu złośliwie przeszkadzał, broniąc
              egoistycznie swoich pseudoracji.Ja dokładnie tak go widzę.To nie jest więc mój
              wyimaginowany wróg.Jak się na forum odnoszę do niego i jemu bardzo podobnych-to
              właśnie przez pryzmat całej tej sytuacji,inaczej przeciez nie
              potrafię,zwłaszcza gdy non stop czytam na tym forum o cierpieniach,chęci
              śmieci,samej śmierci.Będąc dokładnie na moim miejscu czyniła byś tak samo.
              Widzisz więc -jak w moich oczach - wielkim szkodnikiem jest ten
              człowiek.Ustalić prawdę w tym sporze- można tylko w jeden sposób.Może -chocby
              przez chwilę- pomyśl,że ja mogę mieć rację.
              • tristezza do jokkera 08.12.06, 14:38
                widze, ze sie rozwijasz. zamiast spodziewanych bluzgow takie wyznanie wiary
                wypakowales: zaniemowilam z wrazenia. dostrzeglam w tobie skrzyzowanie
                sw.franciszka z asyzu z ignacym loyola i matka teresa, albo i lepiej. masz
                misje do spelnienia, wiesz jak uwolnic ludzkosc od plagi depresji? nie trac
                cennego czasu na opluwanie goscia z wawy i paru innych osob. pracuj nad
                tym.walnij artykul do the american (ew.the british) journal of psychiatry na
                poczatek. jesli masz racje zgarniesz nobla na bank. trzymam kciuki!
                • j215 Re: do jokkera 08.12.06, 14:56
                  Wielka ignorancja od Ciebie tryska,dlatego Ci tak blisko do tego człowieka z W-
                  wy.To moja osoba Cię "interesuje", a nie temat.Nie dorosłaś do rozmowy na
                  poziomie.Jakbyś czytała te periodyki, to wiedziała bys,że tam już dawno na ten
                  temat pisano,jednakże takie informacje docierają tylko do ludzi z wielką
                  wyobraznią.A jak powiada jeden z najbogatszych polaków-"Bariera wyobrażni jest
                  bariera możliwosci człowieka".Ty w temacie jeszcze tej bariery nie pokonałaś, a
                  ja nie myślę się tu "produkować", aby tę sytuację w Twoim mózgu zmienić.Dalszą
                  dyskusję z Tobą uważam za zbyteczną.
                  • abasia471 Re: do jokkera 08.12.06, 15:06
                    Już się dałam nabrać, że jokuś może mieć coś do powiedzenia oprócz opluwania
                    innych, a tu koniec, znowu wrócił na stare tory.

                    Nie dorosłaś do rozmowy na
                    > poziomie.Jakbyś czytała te periodyki, to wiedziała bys,że tam już dawno na
                    ten temat pisano,jednakże takie informacje docierają tylko do ludzi z wielką
                    > wyobraznią.

                    Faktycznie poziom i wyobraźnia jokkera są tej próby, że na szczęście dla siebie
                    wiele osób nie dorasta.
                  • tristezza Re: do jokkera 08.12.06, 15:17
                    jokker, zeby zamknac ten nasz drobny flirt
                    jestem koszmarna ignorantka, bo nawet nie wiem o co ci chodzi. zadnych
                    periodykow ani ksiazek nie czytam, nawet "zycie na goraco" jest dla mnie zbyt
                    ambitne.
                    nie znam i nie chce znac historii waszego konfliktu. chcialam ci tylko zwrocic
                    uwage pierwszym adresowanym do ciebie postem, ze ten gosc jako jedyny uwaza, ze
                    Twoje bluzgi na tym forum maja racje bytu.
                    poza tym dosc mi do niego daleko, bo mieszka na drugim koncu miasta, skonczyl
                    wyjatkowo wyrafinowane studia i w ogole jest suuuuper, a ja niestety z przyczyn
                    roznych nie mam u niego zadnych szans:(
                    no to by bylo na tyle
                    • j215 Re: do jokkera 08.12.06, 15:41
                      Tristezza, a moim kumplem jest człowiek,który swego czasu był uznany najlepszym
                      studentem w Polsce- "Primus inter pares".Dostał nawet za to nowiutki
                      samochod,marki nie wspomnę.
                      • looserka Re: do jokkera 08.12.06, 15:45
                        To fajnie. Ale co z tego wynika???
                        • j215 Re: do jokkera 08.12.06, 15:47
                          A o to zapytaj Tristezzę.
                          • tristezza Re: do jokkera 08.12.06, 15:59
                            > A o to zapytaj Tristezzę.
                            mnie?
                            ja sie nie chwale przeciez kumplami
                            opisalam ci tylko pokrotce twojego wirtualnego interlokutora
                            • j215 Re: do jokkera 08.12.06, 16:03
                              A ja się chwalę.Zabawiłem się tylko w lokalnego dzinnikarza.
                      • j215 Re: do jokkera 08.12.06, 16:01
                        Kliknąłem w google na primus inter pares, a tam czytam informacj,że dnia 8
                        grudnia 2006r. o godz.13.00. rozstrzygnie się tegoroczna edycja konkursu.Co
                        zbieg okoliczności.
                  • looserka Re: do jokkera 08.12.06, 15:19
                    Jokker, czy Ty kiedykolwiek dopuściłeś do swej świadomości fakt, że oprócz
                    Twoich racji/poglądów/ istnieją też racje/poglądy/ innych ludzi? I że
                    można/należy/ je również uszanować?
                    • j215 Re: do jokkera 08.12.06, 15:36
                      Miłe Panie,szanuję Wasze racje/poglądy,ale nie zamierzam ich zmieniać.Działam
                      tam gdzie wyobraznia podpowiada mi osiągnięcie sukcesu.
                    • farma_zony Re: do jokkera 08.12.06, 17:06
                      looserka napisała:

                      > Jokker, czy Ty kiedykolwiek dopuściłeś do swej świadomości

                      urojenia charakteryzuje brak krytycyzmu
            • farma_zony Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 16:56
              ze to wlasnie ten twoj wyimaginowany wrog zaciekle
              > broni twojego prawa do bluzgow.

              to nie chodzi o prawa do bluzgania, tylko o to ze forum moze byc ziemia niczyja,
              poza prawem, i nie ma potrzeby obwarowywac ja prawami, tu nikomu krzywda sie nie
              stanie.
              • farma_zony Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 17:15
                forum jest oderwany od rzeczywistosci, sa tylko nicki, sama abstrakcja i dlatego
                mowie :" wolny forum ". w zyciu realnym pewnie bylbym po drugiej stronie czasami
                i to bardziej niz inni, bo tam slowa sa takze forma dzialania i nierzadko
                powolywanie sie na wolnosc slowa np. przez prase jest naduzyciem wedlug mnie.

                - -

                rywin tez moglby sie powolac na wolnosc slowa w sadzie, gdy zostal skazany przez
                nagranie.
                • j215 Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 17:23
                  Nie wysilaj się smutny pseudointelektualisto.
                  • farma_zony Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 17:23
                    pokaz fote bohaterze
                    • j215 Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 17:28
                      Przyjdzie czas,że uświadomisz sobie co zrobiłeś, to taka deprecha cię złapie.
                      • abasia471 Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 18:32
                        j215 napisał:
                        >Nie wysilaj się smutny pseudointelektualisto, bo mi w byciu
                        pseudointelektualistą nikt nie dorówna.

                        Z tym się zgadzam.
                        • j215 Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 18:44
                          Udowodniła @,że umie małpować.
                          • abasia471 Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 20:04
                            j215 napisał:
                            > Udowodniła @,że umie małpować.

                            Nie to, że brak Ci inteligencji, to jeszcze pamięć Cię zawodzi. Ty pierwszy
                            zrzynałeś ze mnie, wiec się nie nadymaj, bo pękniesz. Dziwi mnie, że odpuściłeś
                            epitety w stylu stara baba, czyżbyś zrozumiał, co może być obraźliwe. Małpa też
                            mnie nie obraża, więc musisz wysilić swój rozumek, ale wątpię, czy Ci się uda
                            mnie zdenerwować. Najlepiej zrobisz jak od razu zrezygnujesz.



                            • j215 Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 20:20
                              Baśka,ty masz tego drugiego męża?.Coś mi się wydaje,że blefujesz-bo jakaś
                              niedopieszczona jesteś.
                              • abasia471 Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 21:07
                                j215 napisał:
                                > Baśka,ty masz tego drugiego męża?.Coś mi się wydaje,że blefujesz-bo jakaś
                                > niedopieszczona jesteś.

                                Nie projektuj na mnie swoich frustracji seksualnych, bo masz jakieś urojenia.
                                Od 26 lat męża mam ciagle tego samego, a to, co sobie wymyślasz jest żałosne.
                                Lepiej znormalniej, mimo wszystko tego ci życzę.
                                • j215 Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 21:10
                                  Tyle lat, to on już chyba zapomniał,że jest twoim mężem.A masz kogoś w zanadrzu?
                                  • abasia471 Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 21:17
                                    Mój facet jest najlepszy, więc nikt inny nie wchodzi w grę, ale to chyba jednak
                                    nie Twoja sprawa.
                                    • j215 Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 21:20
                                      Pamiętaj, aby się z tego kłamstwa wyspowiadać.
    • cassandra Re: pomóżcie psychologowi 06.12.06, 23:00
      tez moge przyjsc
      • dywersanepid Re: pomóżcie psychologowi.. 07.12.06, 10:40
        czytam te GW czytam i stwierdzam ze jest gazeta humorystyczna

        ja mialem depresje przez 4 lata i dopiero awansowałem...
    • cassandra Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 11:17
      czyzby pana skrzynka nie wytrzymala lawiny zgloszen?

      a moze tylko oferty ze zdjeciami w kostiumach kapielowych pan rozpatruje?
      • anatemka Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 11:46
        ależ wy jesteście niewdzięczni!! psychologowie zyły sobie dla was wypruwają a
        wy <tu zabrakło mi słowa, jestem na odmóżdżających lekach> !!
        • nei_xl_c [...] 08.12.06, 15:15
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • farma_zony ############ 08.12.06, 17:03
            mowilem ze sneeper bedzie ciety jak przyjdzie admin
    • lucyna_n Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 17:14
      no to już jest bezczelność, za darmola sie wyslugiwać depresyjnymi, odwalać rękami chorych kwestię
      poszukiwania pacjentow i reklamy, a przy tym jeszcze wspiąć się po ich darmowych plecach na wyższy
      szczebel kariery.
      ps.
      ja mogę się dać spsychoterapeutyzować i nawet może mnie szanowny superwizor mieć nagraną na
      kasecie pod warunkiem że dostanę za fatygę tyle ile zwyczajowo za fatygę dostaje psychoterapeuta,
      skoro zamieniamy się rolami i to ja mam się wykazać inwencją i pomagać terapeucie:)
      • j215 Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 17:18
        Jest wielu chętnych,ma być ogłoszony casting, a więc zacznij się już pindrować.
        • nei_xl_c Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 19:05
          czekam na deszcz, gorąco w jesieni i prawie w zimie
          a MOCLOXIL sie kończy

          jak czytać daty na lekach ?
          do tyłu ?
          --
          widok z okna
          www.guggenheimcollection.org/images/lists/work/35_2_lg.jpg
          • oililio Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 20:22
            > czekam na deszcz, gorąco w jesieni i prawie w zimie
            > a MOCLOXIL sie kończy

            i zaczyna MeMoVIwIt
        • lucyna_n Re: pomóżcie psychologowi 08.12.06, 19:06
          "pindrzyć" nie "pindrować"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka