Dodaj do ulubionych

Pomozcie !!

04.06.07, 13:53
Mam kochającego mnie i wspaniałego chłopaka. Planowaliśmy ślub.. było
cudownie, przede mną jawiła się perspektywa przygotowań, przeprowadzki. To
najlepszy człowiek jakiego w życiu udało mi się spotkać, nigdy mnie nie
zawiódł, nigdy nie sprawił przykrosci.. wiem, ze kogos takiego nigdy juz nie
poznam. I tu zaczyna sie cala historia. Caly czas bylam najszczesliwsza
kobieta na swiecie, az pewnego dnia obudzilam sie z mysla, czy ja Go kocham w
ogole... Bylo to miesiac temu... Potworny stres, brak apetytu, bezsennosc,
scisk w zoladku i chec drapania scian.. Liczne rozmowy z psychologiem co sie
moglo stac, co we mnie peklo, ze przesztalam Go chciec. Przeciez nic, ale to
kompletnie nic nie spowodowalo, ze moglam zwatpic... Trwalo to trzy tygodnie,
poszlam do psychiatry.. Moj Narzeczony razem ze mna. Psychiatra przepisal
leki, powiedzial, ze moze przygniotla mnie perspektywa zmian i wpadlam w
dol.. a moze to tez uwarunkowanie genetyczne, bowiem moja mama chorowala
dlugo na depresje. Moj Narzeczony przytulil mnie i powiedzial, ze nigdy nie
zostawi, kocha i zawsze bedzie przy mnie trwal. A ja nie potrafie sie
przelamac. On cierpi, ja jeszcze bardziej. Wiem, ze nie spotkam nigdy niekogo
lepszego, jesli odejde to nigdy nie chce sie juz z nikim wiazac..Ale nie chce
Go unieszczesliwiac... Bo jesli nie zlamie tego chlodu.. tego skurczu w sercu
na mysl o slubie z Nim?? Byc moze to depresja, rodzice zalamani mowia, ze mam
nie podejmowac teraz zadnej pochopnej decyzji... Narzeczony smutny i
przybity, a ja cierpiaca jeszcze bardziej. Nie moge patrzec jak cierpi bo
zasluzyl sobie na szczescie jak nikt inny, a ja cierpie bo tak bardzo chce Go
pokochac znowu... Co robic?? Nie chce mi sie juz zyc z tym bolem i
bezsilnoscia................
Obserwuj wątek
    • lucerka Re: Pomozcie !! 04.06.07, 13:57
      Wlasnie pisze Ci cos na priv.
      • martusia19802 Re: Pomozcie !! 04.06.07, 14:05
        Dziekuje... czekam.
    • lucyna_n Re: Pomozcie !! 04.06.07, 13:57
      myślę że rodzice mają rację , że powinnaś dać sobi czas i nie podejmować teraz żadnych decyzji.
      Może to rzeczywiście tylko jakiś przejściowy stan spowodowany stresem, lęk przed tak dużą zmianą w
      życiu i minie za jakiś czas.
      Dobrze że starasz się szukać fachowej pomocy, wierzę że wyjdziesz szybko na prostą.
      • lucerka Re: Pomozcie !! 04.06.07, 14:13
        Dokladnie. Tak jak pisze lucyna, lepiej odczekac ze wszelkimi decyzjami. A to
        czy go znowu pokochasz pokaze czas.
        • martusia19802 Re: Pomozcie !! 04.06.07, 14:19
          Jestem przerazona mysla, ze moglabym Go nie pokochac... ze moglabym bez Niego
          zyc, ze moglabym od Niego odejsc :((( On jest dokladnie takim Mezczyzna, o
          jakim zawsze marzylam...
          • lucyna_n Re: Pomozcie !! 04.06.07, 14:32
            jak tak piszesz to wychodzi na to że wciąż kochasz go bardzo, i pewnie dlatego ten strach tak Cię mocno
            sparaliżował.
            Nie grymaś bo na stare lata sama zostaniesz:)) a coś z tym życiem robić trzeba, do wspólnego raz dwa
            przywykniesz, nie ma czego się bać.
            • martusia19802 Re: Pomozcie !! 04.06.07, 14:36
              Tylko dlaczego nie potrafie sie przelamac? Nie cieszy mnie perspektywa slubu,
              posiadania z Nim dzieci... nie czuje juz takiej bliskosci. A z drugiej strony
              nie chce bez Niego --paranoja !!!!:(((
              • lucyna_n Re: Pomozcie !! 04.06.07, 14:43
                Nie wiem, jaka jest tego przyczyna, bo jakaś pewnie jest , napotkalaś wewnętrzną blokadę i trudno
                powiedzić co to za blokada, psycholog nie mial na ten temat żadnego pomysłu?
                Może i być że to epizod depresyjny, duży stres , mimo że związany z pozytywnym wydarzeniem mógł
                go wywołać.
                Wydaje mi się też że przed ślubem większość ludzi dopadają wątpliwości, i że w pewnym sensie to
                normalne. Nie wiem natomiast na ile to co odczuwasz jest nasilone, od określenia tego czy to jeszcze w
                normie czy już nie za bardzo jest lekarz, psycholog.
                W sumie to nie wiem, ja akurat nie odczuwałam czegoś takiego, więc tylko tak teoretycznie mogę się
                próbować wczuć, może inne dziewczyny coś podpowiedzą.
                Ja mogę tylko powiedzieć żebyś sprobowala nei podchodzić do tej sytuacji zbyt dramatycznei i nie
                popadała w czarną rozpacz bo to jeszcze bardziej zamydli Ci rozeznanie swoich uczć.
                • sneeper_1 Re: Pomozcie !! 04.06.07, 14:57
                  aby nie popadac w czarna rozpacz lucyna_n proponuje sie nie myć
    • mskaiq Re: Pomozcie !! 04.06.07, 15:11
      Mysle ze mysl czy Go kochasz obudzila w Tobie strach. Im bardziej Go kochalas
      tym strach byl wiekszy.
      Kiedy pojawia sie strach znika milosc. Te dwa uczucia nie moga istniec razem,
      albo milosc albo strach.
      Jesli chcesz z nim byc musisz przelamac ten strach, to on Cie zatrzymuje.
      Przede wszystkim nie mysl czy Go kochasz bo ta mysl nieustannie wywoluje strach
      i blokuje Ciebie.
      Po prostu przytul sie do Niego, zacznij rozmawiac ale nie o milosci i strachu
      tylko gdzie chcialabys wujechac na wakacje, o pracy, o znajomych. Nie myslac o
      tym czy Go kochasz pozbedziesz sie strachu i wtedy milosc wroci, poczujesz ja
      znow w Sobie.
      Serdeczne pozdrowiemia.

    • martusia19802 Re: Pomozcie !! 05.06.07, 09:42
      Pomóżcie... zanim się totalnie wykończę :((
      • lucyna_n Re: Pomozcie !! 05.06.07, 10:00
        zdaje się że zwykle słowa pociechy niewiele tu mogą zdziałać,
        zaparłaś się w sobie na mur.
        Może idż jeszcze raz do psychiatry?
        • sneeper_1 Re: Pomozcie !! 05.06.07, 10:39
          pomóżcie, ja nie maeudze,
          ja zwyczajnie się nudze, kurka
          • sneeper_1 Re: Pomozcie !! 05.06.07, 10:55
            prawdopodobnie do tego nie dojdzie,bo czuje sie nienajlepiej,
            chociaż zdarzają się nieoczekiwane poprawy ,a
            wtedy... obiecuje,że wam

            nogi z dupy powyrywam.
    • boneym1 Re: Pomozcie !! 05.06.07, 10:54
      Witaj Martusia 19802

      Moim zdaniem Twoje obecne przemyslenia są spowodowane depresją.W chwili obecnej
      nie jesteś w stanie realistycznie ocenić sytuacji.Twoi rodzice mają rację ,że w
      tym czasie nie powinnaś podejmować zyciowych decyzji /to jest jedna z głównych
      zasad leczenia depresji/Myslę ,że było to spowodowane ciążącym na Tobie stresie
      zwiazanym z Twoimi planami.
      Powinnaś brać leki może nawet mocniejsze!!!One Cię ''podniosą''Jak
      najszybciej ,ponieważ stan ten nie leczony może doprowadzić Cię do
      poważniejszych konsekwencji.Mówię to z doświadczenia.Sam miałem depresję 3,5
      roku.U mnie chodziło o rozwód.
      Teraz Twój lekarz musi ''trafić'' w lek dla Ciebie,a Ty nie stawiaj sobie na
      razie zbyt ambitnych celów i bądż CIERPLIWA /to są niestety miesiące/
      Życze szczęścia i powrotu do zdrowia.pzdr
      • sneeper_1 Re: Pomozcie !! 05.06.07, 10:56
        uciekaj...uciekaj..
      • martusia19802 Re: Pomozcie !! 05.06.07, 10:59
        A ja się zastanawiam czy aby depresja nie została spowodowana nagłą
        watpliwością :(
        • lucyna_n Re: Pomozcie !! 05.06.07, 11:09
          problemem jest że Ty się za dużo zastanawiasz.
    • ocki2 Re: Pomozcie !! 05.06.07, 11:06
      Ja mam trochę inną teorię w tym temacie. Jako facet po ślubie i rozwodzie muszę
      zauważyć, że jest to całkiem normalny objaw. Pierwsze zafascynowanie czy
      zakochanie minęło jest to stan w którym jesteśmy jak pod wpływem narkotyków
      widzimy świat w różowych barwach ale ten stan dla mózgu nie może trwać
      wiecznie. Mózg też musi odpocząć od chormonów szczęścia. Ty jesteś już w drugim
      etapie tego procesu czyli prawdziwej miłości i nie przejmuj się, że tak się
      czujesz zakochanie nie trwa wiecznie a już kilka lat po ślubie jak pojawią się
      dzieci i problemy to już nie jest sielanka. Dobrze, że to wystąpiło u ciebie
      przed ślubem teraz możesz przemyśleć to na trzeźwo i jeżeli dostrzegasz jest
      jest to ten partner o którym marzyłaś to doskonale. Nie martw się tym, że w tej
      chwili tak się czujesz zakochasz się w nim jeszcze nie raz ale daj odpocząć
      hormonom. Pamiętaj zakochanie to nie jest normalna miłość to zauroczenie,
      miłość to jest to co przychodzi później bądź cierpliwa i nie pakuj się w leki.
      Ty chcesz ten stan przywrócić lekami a tego nie da się zrobić. Ta równowaga
      wróci sama lekami się tylko zmulisz i odsuniesz to w czasie. Powodzenia.
      • martusia19802 Re: Pomozcie !! 05.06.07, 14:23
        Ale dlaczego mam blokade przed nim? Dlaczego nie potrafie sie cieszyc tym, ze
        np przyjedzie??
        • gilgacz Wiem... 06.06.07, 06:12
          A może on jest z PIS-u, a Ty z Platformy Obywatelskiej ? :)
        • eulogete Re: Pomozcie !! 06.06.07, 12:15
          bo się czegoś boisz
          rozczarowania
          zmiany na gorsze - bo znasz może "zły przykład" rozpadu małżeństwa
          może jakieś cechy twojego narzeczonego cię jednak niepokoją
          nie wiem
          czasem psycholog może pomóc znależć przyczynę
          • martusia19802 Re: Pomozcie !! 06.06.07, 14:14
            Mój nie pomaga :((
            • lucyna_n Re: Pomozcie !! 06.06.07, 14:22
              Martusia, a kiedy ten ślub?
              sukienkę już masz?
              • martusia19802 Re: Pomozcie !! 06.06.07, 14:51
                20 pazdziernik. Sukienka zaczela sie szyc - zaliczka wplacona, a ja nie wiem
                czy nie odpuscic tej zaliczki:(
                • sneeper_1 Re: poniewaz to fakt można tylko 06.06.07, 15:01
                  zastanowić się jak ustawić się wobec faktu, bo faktu juz nie zmienisz

                  łykal pan perazinum ?
                  łykałem, to dlaczego się godze na ten lek,skoro wiem,że nie bedę się czuł dobrze,
                  nie umiem czegoś lepszego wynegocjować ? Pewnie ciesze sie ,że mogło być gorzej
                  i dostałbym fenactil,albo leponex,

                  czasem miewałem tak gdy robiłem jakies mniej istotne zakupy,

                  pewnie dlatego,że istotniejsze jest wydostanie się ze szpitala, niz to jaki lek
                  biore
                  • sneeper_1 Re: poniewaz to fakt można tylko 06.06.07, 15:03
                    czujesz się uwięziona przez jakąś sytuację obyczajową
                • lucyna_n Re: Pomozcie !! 06.06.07, 15:22
                  to jeszcze kęs czasu.
                  Uszyj koniecznie tą sukienkę, nawet jeżeli ostatecznie miałabyś się rozmyślić, ja bym chciala żebyś
                  zanim się rozmyślisz chociaż raz ją założyła.
                  a ślub? jaki miał być kameralny czy z pompą?
                  mieszkanie własne czy przy rodzinie ?
                  Długo się znacie z delikwentem?
                  napisz coś jeśli możesz, może jak zaczniesz o tym wszystkim pisać to sama wpadniesz na to gdzie
                  jest problem? Bo wiesz, o emocjach, o wrażeniu to można dużo, a tu trzeba spojrzeć na siebie i na
                  fakty z dystansu żeby cokolwiek wykoncypować.
                  • martusia19802 Re: Pomozcie !! 06.06.07, 15:38
                    Chce Go!! Naprawde chce Go... Ale nie potrafie sie przemóc :(. Dziwne to,
                    prawda??
                    Wesele miało być raczej z pompą, choc nie za duza, mieszkac mielismy sami - moj
                    Narzeczony kupil segment. Znamy sie rok, Boze... tak mi trudno o tym pisac.
                    Chce Go kochac, nie chce Go tracic, ale mysl o slubie, o tym, ze mam z Nim zyc
                    powoduje uklucie w sercu. Chce Go chciec jak dawniej :(( Ale mam blokade...
                    jakby ktos zalozyl mi blokade na serce...
                    • lucyna_n Re: Pomozcie !! 06.06.07, 16:20
                      wszystko niby wydaje się być ładnie poukladane, nie ma się do czego przypiąć
                      nie wiem czy Ty trochę nie pomyliłaś pierwszego zauroczenia, kiedy mózg jedzie jak na narkotykach z
                      miłością, która ma swoje różne barwy, czasem czlowiek sam nie wie co czuje, mija jakiś czas i wszystko
                      się klaruje. Bardzo mocno skupilaś sie na sobie, na swoich odczuciach, i tak się nakręcilaś że
                      wystraszylaś się samej siebie. Może wyobrażenia o tym co powinna czuć narzeczona trochę były na
                      wyrost? W końcu życie to nie film.
                      Taka myśl przyszla mi do głowy.
                      Może zrób sobie kilka dni urlopu, wyjedź gdzieś, sama, zastanów się ze spokojem, zdystansuj do
                      siebie, rodziny, konwenansow i oczekiwań, bo może być tak że ciężar oczekiwan ze strony rodziny
                      przytloczył Cię. W samotności i ciszy czlowiek najprędzej może siebie odnaleźć. Jeżeli jesteś wierząca
                      może pomyśl o kilkudniowych rekolekcjach z dala od domu, pracy, to wielu ludziom pomaga poukładać
                      uczucia i emocje.
                      • martusia19802 Re: Pomozcie !! 06.06.07, 16:46
                        Dziekuje za te slowa.
                        Wlasnie po rekolekcjach pojawil sie niepokoj... Bylam na takich 5-cio dniowych
                        w milczeniu, tam bardzo za Nim tesknilam. Niepokoj pojawil sie ostatniego dnia.
                        Myslisz, ze to moglo byc tylko zauroczenie? Ze milosci tu nie ma? Ze nie mam
                        szans Go pokochac??
                      • martusia19802 Re: Pomozcie !! 06.06.07, 16:51
                        Aha, no i boje sie, ze jak gdzies wyjade to i tak bede nakrecac siebie, ze Go
                        chce... bo nie chce Go tracic...
                        • lucyna_n Re: Pomozcie !! 06.06.07, 17:03
                          Ostatnia deska ratunku.
                          wybierzcie się razem na 10 dniową pieszą pielgrzymkę do Częstochowy, jak tam pomimo zmęczenia,
                          upału, deszczu, niewyspania, i ogólnego sponiewierania fizycznego, oraz potarganej fryzury będziecie
                          w stanie ze sobą przebywać to ja w zasadzie po takiej próbie byłabym pewna, że do siebie pasujecie:)
                          Jeżeli nie, to wyjdzie na jaw jak nic!
                          No i pamiętaj, że nie ma musu, nic na siłę. Ślub zawsze można przełożyć. Nie jest ważne co kto myśli,
                          ważne co Ty myślisz, co obydwoje myślicie.
                          Jeśli o mnie chodzi no to tyle w tym temacie, więcej pomyslów nie mam. Życzę szybkiego powrotu do
                          rownowagi.
                          • martusia19802 Re: Pomozcie !! 06.06.07, 17:29
                            Dziękuję serdecznie.
                            Możesz mi tylko odpowiedziec jeszcze na jedno? Myslisz, ze moglo to byc
                            zauroczenie? Ze wcale nie musialam Go kochac? Mozna tak? Ze konczy sie na
                            zauroczeniu i nie wkracza sie w milosc?
                            • ocki2 Re: Pomozcie !! 06.06.07, 23:09
                              Jeżeli masz wątpliwości to lepiej wstrzymaj się ze ślubem bo potem możesz
                              żałować. Łatwo wziąć ślub ale znacznie trudniej jest się rozwieść nie wspomnę
                              już o emocjach i dołach które temu toważyszą. To jedna z najważniejszych
                              decyzji w życiu i lepiej 100 razy się zastanowić zanim się to zrobi.
                            • inneska30 Re: Pomozcie !! 07.06.07, 20:38
                              Moja koleżanka miała podobną sytuację: ślub zaplanowany na " za 3 miesiące " ,
                              wszystko zapięte na ostatni guzik, terminy zaklepane, facet super-byli ze soba
                              2 lata, kochali się bardzo i nagle dziewczyna, do tej pory nie mająca
                              najmniejszych wątpliwości ( co do słuszności swojego wyboru :) zaczęła się
                              wahać i... wycofywać. Po miesiącu było już bardzo źle, rodzice zaciągnęli ją do
                              psychiatry, rozpoznanie - depresja. Oczywiście ślub odłożyli i moim zdaniem to
                              był bardzo dobry pomysł. Dzisiaj są po ślubie 3 lata, są bardzo szczęśliwi.
                              Nie wiem, dlaczego u Ciebie tak to wygląda, mogę tylko napisać co pomogło
                              tamtej dziewczynie- przełożenie ślubu na bliżej nieokreśloną przyszłość :). Ona
                              zwyczajnie się przestraszyła, chociaż nie chciała się do tego przyznać nawet
                              przed sobą: sporych zmian w życiu, odpowiedzialności. Nie była gotowa, ta
                              ustalona data ślubu ją paraliżowała kompletnie, stres ogromny, no i zwyczajnie
                              uciekła. W depresję. Więc jeśli mogę coś doradzić, to poczekaj jeszcze, poznaj
                              lepiej tego człowieka i swoje uczucia do niego, a gdy będziesz pewna że to nie
                              zauroczenie tylko miłość, wyślij nam zaproszenia ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka