ferka
08.06.07, 22:30
Bardzo mnie denerwuje ze znalazlo się wielu teoretykow depresantów.
Wkurza jak "wszyscy maja depresje" nie majac pojecia co to znaczy. Albo
"jesienna depresja" "zimowa depresja" depresja poporodowa" " depresja
zaparcia" "depresja na skutek braku slonca" ----> w tych przypadkach polecam
DEPRIM, tak jak GRIPEX na grypę.
To doprawdy żałosne że tak się nadużywa tego pojęcia. Gdyby nie to, może
ludzie przestali by opowiadać, że tę chorobę się sobie WMAWIA I TAK NAPRAWDę
TO JEJ NIE MA, tylko my sobie wyobrażamy że jest.
Jak masz zły humor i stan melancholii to masz ZłY HUMOR I STAN MELANCHOLII A
NIE DEPRESJę!
Uczucia towarzyszące stanom depresyjnym są tak uciążliwnie i straszne, że nie
da się ich opisać! Smutne leżenie w łóżku nie jest żadnym wyborem, tylko
następstwem ogromnego marazmu. Taki człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, że
leży i nic nie robi, marzy tylko aby choć na chwilę "odpuścił" ten stan
beznadziejności. Poczucie bezsensu jest wszechobecne i się je "czuje" w każdej
części ciała, a nie tylko o nim myśli.
Często stan zły stan psychiczny jest odczuwalny wręcz fizycznie. Ja czułam się
jak w "bańce mydlanej". Ludzie różnie to opisują. Chodzi o stan
nienamacolności, nie czujesz swojego ciała, głosy docierają jakby z daleka,
wszystko się rozmywa.
Prawie w ogóle nie mogłam spać, budziłam się po 5-6 razy w nocy i nie mogłam
już zasnąć.
Opisane przyczyny są widocznymi zmianami w mózgu, to że się nie dostaje
wiocznej wysypki, nie znaczy, że pod mikroskopem nie widać zmian.
Potem następuje długi okres leczenia farmakologicznego i psychologicznego, a
psychotropy mają bardzo wiele skutków ubocznych.
TO WŁAŚNIE JEST DEPRSAJA
NIE MYLCIE TEG POJĘcia i nie nadużywajcie go,tylko o to proszę.
Aha i nie mówcie nigdy choremu, że sobie coś wmawia. Depresja, jak każda
choroba jest niezależna od naszej woli.