Dodaj do ulubionych

po co żyć?

24.06.03, 14:11
właściwie, to chyba to forum mi nie pomoże. Bo i po co? Skoro i tak nie chcę
już żyć.
Nikt mi już nie pomoże, bo nie chcę niczyjej pomocy.

Chcę wam tylko powiedziec, że przychodzi taki moment, kiedy widzisz tylko
jedno wyjście i zrobisz wszystko, żeby tam dotrzeć!

Czy lepiej żyć i być nieszczęśliwym samotnym , czy umrzeć i zaznać spokój?
Obserwuj wątek
    • dr_zombie Re: po co żyć? 24.06.03, 14:25
      Ja tez jestem samotny i nie chce mi sie zyc, ale nie poddam się tak łatwo. Juz
      rok lece na antydepresantach i nic.........Zabic sie? Tez nieraz mi przychodza
      do głowy takie myśli, ale jakos sie nie odwazylem na ten krok. Cos mnie tu
      trzyma na tej ziemi......to chyba nadzieja ,ze bedzie lepiej....a moze nie
      bedzie?
      Pozdrawiam.I WALCZ!!!!!!!!
    • mysterious Re: po co żyć? 24.06.03, 15:47
      mk333 napisała:

      > właściwie, to chyba to forum mi nie pomoże. Bo i po co? Skoro i tak nie chcę
      > już żyć.
      > Nikt mi już nie pomoże, bo nie chcę niczyjej pomocy.
      >
      > Chcę wam tylko powiedziec, że przychodzi taki moment, kiedy widzisz tylko
      > jedno wyjście i zrobisz wszystko, żeby tam dotrzeć!
      >
      > Czy lepiej żyć i być nieszczęśliwym samotnym , czy umrzeć i zaznać spokój?

      odpoweidz jest bardzo prosta ;lepiej zyc bo zawsze jest jakas szansa ze
      bedziesz szczesliwa ze przyjdzie ten dzien ,a jak umrzesz to sie nie dowiesz a
      kiedys i tak umrzesz wiec po co przyspieszac
    • e_english Re: po co żyć? 24.06.03, 20:10
      Znam to uczucie, kiedy wszystko wydaje się pozbawione sensu, nie możesz
      wytrzymać z samym sobą, boisz się własnych myśli, nic nie cieszy, wszystko
      boli. Wtedy bardzo trudno dopuścić do siebie myśl, że będzie lepiej. Ale trzeba
      to zrobić. Za wszelką cenę. Bo zawsze w końcu pojawi się nadzieja. Nikt nie
      wie, kiedy to będzie, ale dla tej chwili warto poczekać... Odejść można zawsze,
      po co się spieszyć?
    • izabela.zmigrodzka Re: po co żyć? 27.06.03, 20:01
      Treść Pani/Pana listu sugeruje, że może cierpieć Pan/Pani na poważne zaburzenia
      nastroju. Depresja jest chorobą, której jednym z objawów jest pojawienie się
      mysli o śmierci. Takie myślenie wynika z choroby i podpowiada falszywe
      rozwiazania. Przyjęcie profesjonalnej pomocy przynosi ulge i przywraca zdolnosc
      do pozytywnego myślenia.
      Z poważaniem Izabela Żmigrodzka
    • amik74 Re: po co żyć? 27.06.03, 20:43
      Wiesz doskonale Cie rozumię, wiem co czujesz bo mam cos podobnego. Tesz
      straciłem już sens zycia motam sie w pytaniach, które nie mają odpowiedzi.
      Jak do cholery wyjsc z tego stanu??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka