kyuss23
11.12.07, 02:26
Bo ja nie moge. Myslalam ,ze po 9 latach wyroslam z tego dziecinnego ryczenie
w poduszke, uzalania sie nad swoim losem i proszenia o smierc Hahaha! Coz,
widac, ze nadal jestem gowniara! Od wakacji nie zdarzylo mi sie tak ryczec.
TAK. Bo w wakacje plakalam z innego powodu, rzucil mnie facet dla ktorego
roznica miedzy mna, a gumowa lala polegala na tym,ze moja ci..pka jest goroca
i wilgotna haha!!;) W wakacje bralam sobie valerinke i bylo w porzadku, no ale
z drugiej strony jak nie moglo,codziennie bylam nawalona. Nie macie czasem
takich mysli, ze gdyby umarl wam ktos bliski moglibyscie spokojnie olac
prace/studia czy co tam i zrzucic to na karb zaloby? Oczywiscie nie chce tego,
ale takie mysli przynosza ulge, mysli o tym, ze gdyby w polsce latwiej byloby
dostac bron, mozna bylo wyjac ja z biurka ojca i se palnac w ten zakuty
leb.Achhh nie chce mi sie kuzwa zyc. Znudzilo mi sie to w podstawowce, ale
nadal jakos mi jest. Czasem euforia plany, ale gdy dopada ten zalosny smutek
jest troche ciezko. Wam pewnie tez, wiec trzymajcie sie moi drodzy:)