Dodaj do ulubionych

Chyba mam depresję

09.03.08, 10:19
Mój stan już za długo trwa i się nie poprawia. Przeczytałam na czym polegają
objawy depresji i zgadza mi się depresja reaktywna, mam 90% objawów. Trwa to
już ponad 2 tygodnie. Co robić? Zaczęłam chodzić na psychoterapię ale
terapeuta uważa że mam stan depresyjny. Nie daję sobie rady, potrzebuję
jakichś leków. Jestem tak potwornie zmęczona.. Chciałabym zasnąć na jakiś
miesiąc. Czy są jakieś sposoby aby się ratowac samemu? Leki ziołowe bez
recepty kompletnie na mnie nie działają, Nervomix czy Valerin Forte to jakbym
brałą witaminki, moge wziąć 1 dnia cały listek i nic. Jeśli chodzi o lekarzy
muszę doczekac poniedziałku.
Pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Chyba mam depresję 09.03.08, 10:45
      Depresja reaktywna lub nerwicowa, to taka, gdzie wyraźny jest
      związek między silnym stresującym lub tragicznym wydarzeniem, a
      przygnębieniem - jako reakcją na to wydarzenie.
      Sprobuj codziennie cwiczyc fizycznie bo cwiczenia fizyczne zmiejsza
      stres. Moze byc codzienny bieg, rower, plywanie, itp. Poza tym
      musisz rozwiazac problemy ktore wywoluja stres bo inaczej ten stres
      bedzie nieustannie powracal powodujac coraz dluzsze stany depresyjne.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • nieuczesaana Re: Chyba mam depresję 09.03.08, 11:22
        Ja wiem, moja depresja jest reakcją na konkretne zdarzeenie - nagły rozpad
        związku. (po raz enty)
        Nie mam sił na cwiczenia, zmuszam sie w ogóle do wstania z łóżka, jakiekolwiek
        działania.
        Problemu nie jestem w stanie rozwiązać bo on nie wróci, ani mnie nie pocieszy,
        ani nie dostanę od niego już nic czego potrzebuję (jest z inną). Zresztą nie
        chciałabym aby wracał.
        Bardzo martwię się bo mam wrażenie że za chwilę się albo uduszę albo rozpadnę na
        kawałki.
        • ta82 Re: Chyba mam depresję 09.03.08, 14:46
          Hej, jesli chcesz to mozemy sie razem wspierac, ewentualnie poużalac
          chociaz to chyba nie jest za zdrowe. Nie jestes sama.
          Podobno nie ma sytuacji nie do rozwiązania i dla kazdego po
          glebokich dolach zaswieci slonce, trzeba tylko cierpliwosci.
          Jestem w podobnym stanie, potwornie zmeczona, w ciagu dnia lapią
          mnie takie stany, ze az mi sie rece trzęsą zeby sobie cos zrobic,
          ale wytrzymuję. Najgorszy byl pierwszy tydzien, cos we mnie peklo i
          przeplakalam 7 dni prawie bez przerwy. Nie mialam ochoty isc do
          pracy, ogladac tv, jesc, nic. Wygladam jak troll, sila zmuszam sie
          do mycia i czesania. Jest mi bardzo ciezko, momentami mam wrazenie
          jakby mnie cos sciskalo i dusilo ale to odchodzi. Drugi tydzien byl
          lepszy, rzadziej mnie łapalo, teraz zaczyna sie trzeci. Bylam dwa
          razy u psychiatry, powiedzial ze nie widzi koniecznosci dana lekow -
          przesypiam spokojnie noce, od srody zaczynam psychoterapię.
          Znam zrodlo stresu, poki co pozostaje nierozwiązane, bo brakuje mi
          odwagi, ale wiem ze dni takiego stanu sa policzone, bo po prostu nie
          dam dluzej rady, musze postawic wszystko na jedną karte, albo
          zniszcze sie do reszty.
          Te zle, lapiace chwile trzeba przeczekac, tlumaczyc sobie ze to
          przejdzie, wychodzic na swieze powietrze i gleboko oddychac,
          ewentualnie brac dluga, ciepla kapiel - na mnie to dziala.
          Biore deprim, ale nie wiem czy dziala i w chwilach tluczenia serce
          biore valerin forte i troche mnie uspokaja.
          • nieuczesaana Re: Chyba mam depresję 09.03.08, 17:27
            Hej, dzięki za odpowiedź. Tak generalnie to ja wsparcia mam bardzo dużo. Dużo
            rozmawiam z przyjaciólmi, radzą mi, pomagają, chyba juz zaczęłam ich zamęczac bo
            to za długo trwa i wzięłam na wstrzymanie bo i przyjaciele zwieją ..:) Także
            teraz próbuję sobie radzić sama. Najgorzej czuję się rano, w ciągu dnia ku
            wieczorowi trochę lepiej. Wieczorem też czasami mogę sobie wypić piwo dla
            znieczulenia, trochę pomaga. Najgorzej że nie mogę normalnie spac, śpię po 5
            godzin i budzę się w nocy po 5-6 razy i zasypiam na chwile. I znów. Ale w ciągu
            dnia nie śpię.
            Kurcze dziwię się że w twoim stanie psychiatra nie dał ci leków, chyba przegiął.
            Po co się męczyć? Najgorsze jest to że ten stan uniemożliwia normalne
            funkcjonowanie a przeciez trzeba chodzić do pracy, ja mam jeszcze studia, jakieś
            sprawy, codzienne życie. I choćby dlatego powinien dac leki. Ja się uprę i
            zarządam bo mam dość.
            Tak wiem, ja sobie tłumaczę, to musi minąć czas. Na pewno kiedyś mi przejdzie.
            Nie wiem tylko jakie tego będa konswkwencje, już chyba nigdy nikomu nie zaufam..
            Ja teraz już nawet nie płaczę, jestem w takiej apatii i smutku i rezygnacji.
            Chciałabym znów cieszyć się życiem..taka ładna wiosna się robi..
            • mondrian4 Re: Chyba mam depresję 10.03.08, 11:21
              > Hej, dzięki za odpowiedź. Tak generalnie to ja wsparcia mam bardzo dużo. Dużo
              > rozmawiam z przyjaciólmi, radzą mi, pomagają, chyba juz zaczęłam ich zamęczac b
              > o
              > to za długo trwa i wzięłam na wstrzymanie bo i przyjaciele zwieją ..:)


              O już sensownie myśłisz. Nie obarczaj ich za bardzo swymi problemami bo ludzie
              tego nei lubią. nawet pryjaciele tak naprawdę. Nie wiem czy masz depresję czy
              nie ale byłem w bardzo podobnej sytuacji z tym że trochę poważniejszej bo
              jeszcze są problemy czysto zdrowotne. Niestety wpadlem w jakiś stan apatii,
              straciłem znajomych, przyjaciół, rozwaliło mi się życie zawodowe i generalnie
              skończyłem z łapą w nocniku. dlatego warto robić coś żeby nie zwariować, ale nie
              wiem co w twoim przypadku bo psychologiem nie jestem
            • agusia1812 Re: Chyba mam depresję 10.03.08, 13:19
              haj wiesz ja tez mam podobnie rano budze sie i zaraz dopada mnie straszny stres
              seduch zaczyna walic i poce sie okropnie i niewiem od czego zaczac najlepiej bym
              spala caly dzien ale zas nie umiem ulezec bo strs mnie chce rozwalic na kawalki
              nic mnie nie cieszy tylko ze ja mam do tego skoki cisnienia i paniczny lek ze
              cos mi sie stanie,,,,,,masz cos podonego prosze odpisz
      • babetschka Re: Chyba mam depresję 09.03.08, 12:37
        mskaiq napisał:

        Poza tym
        > musisz rozwiazac problemy ktore wywoluja stres bo inaczej ten
        stres
        > bedzie nieustannie powracal powodujac coraz dluzsze stany
        depresyjne.
        >

        chce rozwiazac problem ktory wywoluje u mnie stres:
        chce by mask juz nie pisal postów
        • stanislaw1954 Re: Chyba mam depresję 09.03.08, 14:58
          Prosisz o pomoc ; to zrozumiałe że człowiek źle sie majacy szuka
          jej.Ja powiem Ci tak ; tutaj znajdziesz co najwyżej dobre lub złe
          rady a pomocy może ci udzielic tylko specjalista a w przypadku
          depresji to jest psychiatra. Jeśli wpakowałaś sie juz w depresje co
          dopiero może stwierdzic lekarz to z pewnościa dostaniesz leki a będą
          to antydepresanty.Sam choruje na depresje już 2 lata a leki biore
          1,5 roku i przechodziłem tak samo przez to co opisujesz. Teraz jest
          zdecydowanie lepiej ale niemniej jeszcze mam wachania depresji i
          nadal musze pozostawać na lekach.Tą chorobe łapie sie w miare
          szybko ; lecz wychodzenie z niej trwa znacznie dłużej. Pamiętaj że
          nie jesteś odosobniona w tej chorobie ....jest nas znacznie więcej
          niz możesz przypuszczać. Bądź jednak dobrej myśli i rozpocznij
          leczenie jak najszybciej to i powrót do zdrowia tez będzie
          szybszy.Pozdrawiam.
      • czarna_wolga Re: Chyba mam depresję 09.03.08, 14:51
        misiaq dziala na zasadzie automatycznej sekretarki ma juz gotowe
        szablonowe recepty (odpowiedzi) na watki.
    • mskaiq Re: Chyba mam depresję 10.03.08, 11:40
      Musisz wybaczyc Mezowi. Bez wybaczenia bedzie sie pojawiala
      nienawisc, zal i zlosc do Niego. Te uczucia rania Ciebie i przynosza
      depresje.
      Kiedy wybaczysz to zapomisz i znikna negatywne uczucia ktore
      przynosza Ci tyle szkody.
      Jesli nie mozesz biegac, sprobuj codziennie robic dlugi spacer,
      zmiejsza sile emocji ktora jest baedzo wysoka u Ciebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • demole Re: Chyba mam depresję 10.03.08, 13:20
        nisza ekologiczna ponizej poziomu abor. gwarantuje zmniejszone szanse na przezycie.
        Matka jest siodmym dzieckiem w rodzinie,ojciec szostym.
        Czyli ja jestem 42.
        Zony ojciec jest pierwszy i matka pierwsza a ona trzecia,slownie 3.

        Pocieszajace,albo niepocieszajace,ze jesliby rodzice zony mieli dzieci przed 18
        tym rz. na przyklad w 14 rz. wtedy matka rodzi silniejsze dzieci.I od Tescia,i
        od zony i od moich rodzicow -a jednak ich szaqnse na przezycie sa mniejsze od moich.
      • nieuczesaana Mam pytanie ogólne 11.03.08, 08:28
        Hmm, czyli aby pozbyć sie depresji reaktywnej trzeba pozbyć się negatywnych
        emocji?? A ja mam odwrotnie, zauwazyłam że mi lepiej gdy stwierdziłam że ten
        człowiek mnie chyba (nie mam pewności ale dużo przesłanek) okłamuje i to w żywe
        oczy. Ze to coś z nim jest nie halo. O wiele gorzej było mi mysląc że to on jest
        w porządku a ja jestem gorsza czy też to moja wina, że się rozstaliśmy.
        Czyli negatywne emocje i złość na niego oraz poczucie że jest kłamcą i oszustem
        mi trochę pomaga. Gdybym miała tą pewność myślę że bym się zupełnie uwolniła!
    • myska_7 Re: Chyba mam depresję 10.03.08, 19:59
      Ja muszę czekać równo miesiąc na swoją pierwszą wizytę...!! Takie są
      kolejki w poradni. Nie wiem jak dam radę przez ten miesiąc, coraz
      gorzej się czuję. Ziołowe środki z apteki już dawno przestały
      pomagać. Nie wiem jak przetrwać ten miesiąc czekania :(
      • nieuczesaana Re: Chyba mam depresję 11.03.08, 08:24
        Idź prywatnie! To twoje zdrowie, przez miesiąc to można się wykończyc.
        • lucyna_n Re: Chyba mam depresję 11.03.08, 10:58
          prywatnie za to można się wykończyć finansowo, a żeby klepnąć po
          recepcie coś na chybił trafił to byle konował wystarczy.
          Proszę porzucić zludzenia co do subtelnego doboru antydepresantów,
          bo coś takiego nie istnieje. Dostaniesz to co akurat ostatnio
          zachwalal przedstawiciel firmy farmaceutycznej, albo to co dany
          lekarz akurat osobiście uważa za okej.
          Co do autorki wątku, Tobie antyderesanty na nic, bo biochemię mózgu
          masz w porządku, tylko Ci się życiowo nie poukladało. Nie palilabym
          się zbytnio do brania psychotropów,jeżeli wiesz w czym problem to
          lepiej poukladać sobie w głowie samodzielnie. No chyba że
          doprowadzilaś się do stanu wyczerpania fizycznego i psychicznego,
          ale nie sądzę, bo piszesz z niezwykłą energią. Dasz sobie radę, uszy
          do góry, lewa noga, prawa noga i wyłazisz z dołka.
      • lucyna_n Re: Chyba mam depresję 11.03.08, 11:00
        Idź do rodzinnego nich Ci wypisze hydroxyzynę
        to też jest słabe ale mocniejsze od ziołowego placebo.
        Może Ci też wypisać inne uspokajacze, ale musisz wiedzieć że to trzeba
        brać tylko doraźnie, nie codziennie i wogóle ostrożnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka