tarja30 13.05.08, 12:21 Bardzo łatwo sprowokować u mnie wyrzuty sumienia męczy mnie to cholernie Nie czuje sie winna danej sytuacji a jestem traktowana jak główny winowajca źle mi z tym Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
only_isabelle Re: wyrzuty sumienia 13.05.08, 12:24 brak miłosci, uwagi w dzieciństwie, sprawy rodziców brałąś na siebie, czułaś się winna? powielasz schemat? Odpowiedz Link Zgłoś
tot13 Re: wyrzuty sumienia 13.05.08, 12:42 To nie ma nic wspólnego ze schematami Odpowiedz Link Zgłoś
only_isabelle Re: wyrzuty sumienia 13.05.08, 12:46 jak są konflikty w rodzinie, to dla dziecka walka z wiatrakami, czego by nie próbowało naprawiać, brać za coś odpowiedzialność i tak zakończy się fiaskiem/katastrofą/ nie potrafi/nie naprawi starych/nie jest doskonałe = wyrzut <kropka> Odpowiedz Link Zgłoś
ludojady Re: wyrzuty sumienia 13.05.08, 12:58 > Nie czuje sie winna danej sytuacj to czujesz sie winna czy nie czujesz. na forum wygladasz raczej na taka co innych obwini niz siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 13.05.08, 13:00 ludojady napisał: > > Nie czuje sie winna danej sytuacj > > to czujesz sie winna czy nie czujesz. na forum wygladasz raczej na taka co > innych obwini niz siebie. czytaj ze zrozumieniem Odpowiedz Link Zgłoś
ludojady Re: wyrzuty sumienia 13.05.08, 13:06 no czytam i nie wiem o co chodzi. schizofrenie masz jakas ( czujesz sie winna ale nie czujesz sie winna) ? czy uwazasz ze inni zbyt czesto chca cie obwinic mimo ze nie zasluzylas? Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 13.05.08, 13:11 ludojady napisał: > no czytam i nie wiem o co chodzi. schizofrenie masz jakas ( czujesz sie winna > ale nie czujesz sie winna) ? czy uwazasz ze inni zbyt czesto chca cie obwinic > mimo ze nie zasluzylas? nie jestem winna danej sytuacji a jestem o nia obwiniana i zaczynam czuc sie winna pomimo ze nie powinnam Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 13.05.08, 13:14 Przyklad: mąż robi mi jazdy,obraża mnie,poniża znosze to ale jak on zrobi ta swoja minkę takiego poszkodowanego to ja czuje sie winna! mysle...pewnie ma racje i trzeba mnie ponizac i obrazac widac zasluzylam na to Odpowiedz Link Zgłoś
ludojady Re: wyrzuty sumienia 13.05.08, 13:36 tarja trudno wyczuc, ja juz srednio wierze w ta opowiesc twoja o mezu kacie i tobie ofierze bezbronnej. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 13.05.08, 14:47 ludojady napisał: > tarja trudno wyczuc, ja juz srednio wierze w ta opowiesc twoja o mezu kacie i > tobie ofierze bezbronnej. ale mnie malo obchodzi w co ty wierzysz Odpowiedz Link Zgłoś
graffffi Re: wyrzuty sumienia 13.05.08, 14:14 a mnie zawsze męczą wyrzuty sumienia jak coś zjem. Odpowiedz Link Zgłoś
tot13 Re: wyrzuty sumienia 13.05.08, 14:25 graffffi napisała: > a mnie zawsze męczą wyrzuty sumienia jak coś zjem. A dlaczego masz wyrzuty? Odpowiedz Link Zgłoś
graffffi Re: wyrzuty sumienia 13.05.08, 14:33 tot13 napisała: > A dlaczego masz wyrzuty? boje sie że przytyje Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: wyrzuty sumienia 13.05.08, 13:40 ja nie uważam że powinnaś mieć poczucie winy, bo to jest destrukcyjne i nic dobrego z tego wyniknąć nie może. ale uważam że w pewne sytuacje niejako samodzielnie się pakujesz, i po prostu trudno mi zrozumieć, bo to wygląda patrząc z boku tak jakbyś skakała do studni mówiąc, oj jak ja nie lubię tego skakania. Postępujesz jak osoba brawurowo odważna, i silna a piszesz że jesteś bezsilna, że czujesz się slaba, niesamodzielna. To trochę tak jakbyś skakala na zlamanej nodze i płakala że Cię boli. Nie wiem jak to wytłumaczyć, no po prostu trudno mi zrozumieć motywy jakimi się kierujesz, bo Twoj forumowy obraz wewnętrzny jaki stworzyłaś po prostu przestał pasować do życiorysu:) Pewnie masz swoje powody i robisz tak jak Ci się wydaje najlepiej, nie wiem co Ci powiedzieć, chyba życzyć żeby wybory życiowe obrociły sie dla Ciebie na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 10:50 Zwykle kiedy pojawiaja sie wyrzuty sumienia to oznacza ze robimy cos zle albo nie potrafimy obronic tego co robimy przed samym soba. Z tego co pisalas wczesniej mam wrazenie ze masz poczucie winy w niektorych sprawach zwiazanych z Twoim Mezem. Mysle ze czujesz sie winna ze to Ty jestes osoba ktora rozbija malzenstwo a takze ze jestes ta osoba ktora zdradzila Meza a nie On Ciebie. To moga byc przyczyny wyrzutow sumienia. Mysle ze masz wiele waznych powodow dla ktorych chcesz opuscic Swojego Meza, pisalas ze nie widzisz z Nim zycia ani dla Siebie ani dziecka. Ty wiesz lepiej co powinnas zrobic bo wiele lat bylas w tym malzenstwie. Musisz bronic Swojej decyzji, a wszystkie przyczyny Twoich wyrzutow sumienia musisz wybaczyc sobie. Kiedy wybaczysz Sobie wtedy wyrzuty sumienia znikna. Serdeczne pozdrowienia. U Ciebie pojawia sie zal Twojego obecnego Meza i automatycznie pojawiaja sie wyrzuty sumienia. Mysle ze jest Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 12:52 nie nie nie mój syn sie rwie żeby sie stad wynieść i juz na mnie krzyczy ze obiecuje i nie robie tego ciężko mi rozdzielić ojca z synem bardzo ciężko ja mówie do M że chce zeby codziennie sie widywali,zeby wozil go do szkoly i bral codziennie kiedy tylko chce to M odpowiada: NIE MAM CZASU!!! i ja mam moralniaka głupie to wiem Odpowiedz Link Zgłoś
tot13 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 12:56 To dobrze robisz że chcesz żeby się spotykali. Zwykle rodzice nastawiają dzieci przeciwko sobie nawzajem. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceks20 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 12:56 zczekuje swoja poczte bo mail tam stygnie Odpowiedz Link Zgłoś
eizo111 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:01 i co chcesz zmuszać go do widywania syna nawet jeśli ani on syn nie chcą i to jest powód żeby się nie rozejść? Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:04 eizo111 napisał: > i co chcesz zmuszać go do widywania syna nawet jeśli ani on syn nie chcą > > i to jest powód żeby się nie rozejść? on chyba mi na zlosc mowi,ze nie bedzie mial czasu zebym czula sie winna bo w domu jest inaczej graja ze soba w gry itp chce zeby tak bylo nadal zeby robili sobie wycieczki i widywali tak czesto jak sie da > > Odpowiedz Link Zgłoś
only_isabelle Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:05 tarja30 napisała: > nie nie nie > mój syn sie rwie żeby sie stad wynieść i juz na mnie krzyczy ze > obiecuje i nie robie tego > > ciężko mi rozdzielić ojca z synem > bardzo ciężko > ja mówie do M że chce zeby codziennie sie widywali,zeby wozil go do > szkoly i bral codziennie kiedy tylko chce to M odpowiada: NIE MAM > CZASU!!! > i ja mam moralniaka > głupie to wiem > zapodaj dziecku już teraz psychologa, dobrze radzę Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:10 only_isabelle napisała: > zapodaj dziecku już teraz psychologa, dobrze radzę a to z jakiego powodu? syn mi sie zwierza z kazdego problemu wiem co w nim siedzi jest ze mna bardzo blisko to naprawde radosny dzieciak dla mnie on jest najwazniejszy i nie przeocze problemu jesli taki bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
only_isabelle Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:28 a to z jakiego powodu? > syn mi sie zwierza z kazdego problemu > wiem co w nim siedzi > jest ze mna bardzo blisko > to naprawde radosny dzieciak > dla mnie on jest najwazniejszy i nie przeocze problemu jesli taki > bedzie > > narazie to dzieciak włącza swoje mechanizmy obronne na przetrwanie, plony zbierzesz za kilka<naście> lat ... (oby nie), Odpowiedz Link Zgłoś
tot13 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:03 Syn ma pretensje do ojca bo się rodzina rozpadła, a ojciec do syna bo odchodzi z matką. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:06 tot13 napisała: > Syn ma pretensje do ojca bo się rodzina rozpadła, a ojciec do syna > bo odchodzi z matką. syn od malego ma dziwne podejscie do niego niby sa za soba i wogole ale slowa "tato" nie wypowie:/ Odpowiedz Link Zgłoś
jaceks20 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:09 joj po imieniu mowi, tarja turonen mailik-to pilne nooo Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:12 a ty faktycznie jesteś jakiś natrętny trochę to jest żenujące że tak za nią łazisz po tym forum. Jakby chciala twoje maile czytać i toby czytala , po co te glupie nagabywania. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceks20 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:14 co najwyzej marudny hehe patrz w swoj talerz i nie zagladaj do nie swojej zupy Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:15 to jest moja zupa, a ty do niej zaglądasz, na tym forum to ty jesteś intruzem kotek. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceks20 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:17 a kto tutaj rozdziela role, twoj wewnetrzny glos powiedzial ze jestes u siebie a ja gosciem? nie zaczynaj dyskusji bo nie masz szans Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:19 jaceks20 napisał: > a kto tutaj rozdziela role, twoj wewnetrzny glos powiedzial ze > jestes u siebie a ja gosciem? > nie zaczynaj dyskusji bo nie masz szans odpisalam i cicho juz > Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:20 a on chociaż jest przystojny skoro taki bezczelny? Odpowiedz Link Zgłoś
jaceks20 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:20 hmm no niech i tak bedzie, spinki netowe to strata czasu, a poza tym nie widze tu godnych siebie przeciwnikow,z toba bym podyskutowal ostro ale nie mam szans w dyskusjach z toba:P Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:19 a ty przestań ludziom mówić co mają robić, znalazł sie władca forum. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:12 tot13 napisała: > A jak o nim mówi? "majster" ot takie przezwisko co jakis czas zmieniane nie tato i nie po imieniu Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:14 bez względu na wzystko, nie widzę powodu do tego poczucia winy z powodu rozdzielenia z ojcem, skoro nie masz zamiaru w żaden sposób ograniczać ich kontaktu. czy to nie jest aby pretekst dla Ciebie do zostania bo boisz się wyprowadzki? Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:16 lucyna_n napisała: > bez względu na wzystko, nie widzę powodu do tego poczucia winy z powodu > rozdzielenia z ojcem, skoro nie masz zamiaru w żaden sposób ograniczać ich > kontaktu. > czy to nie jest aby pretekst dla Ciebie do zostania bo boisz się wyprowadzki? boje sie M i tu tkwi problem Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:17 i boje sie jego rodziny tego,ze moga mnie straszyc i nagabywac jak tylko stad sie wyprowadze Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:19 zawsze mogą to robić jeśli zechcą, niestety, tkwienie w tym mieszkaniu razem z mężem będzie z dnia na dzień coraz bardziej chore i niezręczne, no chyba że macie takie palace że się nie widujecie. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:26 chcialabym byc wredna i olewac wszystko sa na to jakies kursy? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:29 asertywności wcale nei trzeba być wrednym żeby móc powiedzieć nie i zrobić to co uważa się za najlepsze dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:31 lucyna_n napisała: > asertywności > wcale nei trzeba być wrednym żeby móc powiedzieć nie i zrobić to co uważa się z > a > najlepsze dla siebie. sa dni,ze mowie NIE gdy slysze,ze jestem dziwka gdy slysze,ze mam wylaczyc komp bo nie place za prąd a potem on zgrywa niewiniatko i wszystko wraca Odpowiedz Link Zgłoś
rain.dog Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:32 A mnie się wydaje, Tarja, że to nie strach przed mężem czy jego rodziną, ale przed odpowiedzialnością - że trzeba teraz to wszystko wziąć na klatę i nikt tego za Ciebie nie zrobi. Zachowujesz sie tak, jakbyś chciała mieć ciastko i zjeść ciastko. Nie da się. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:36 rain.dog napisała: > A mnie się wydaje, Tarja, że to nie strach przed mężem czy jego > rodziną, ale przed odpowiedzialnością - że trzeba teraz to wszystko > wziąć na klatę i nikt tego za Ciebie nie zrobi. Zachowujesz sie tak, > jakbyś chciała mieć ciastko i zjeść ciastko. > Nie da się. nie to raczej nie to nie boje sie odpowiedzialnosci M kilka lat nie pracowal i to ja dbalam o to zeby bylo na chleb i oplaty pomimo chorobska,malego dziecka dalam rade nie boje sie tego > > Odpowiedz Link Zgłoś
rain.dog Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:52 Nie miałam na myśli odpowidzialności w sensie samodzielności - poradzenia sobie z trudami codziennego życia (rachunki, jedzenie, praca itp.). Chodziło mi o odpowiedzialność przed samą sobą za decyzje odnośnie własnego życia, za radykalne jego zmiany, za konsekwencje tych decyzji w przyszłości, których nie sposób do końca przewidzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 14:06 rain.dog napisała: > Nie miałam na myśli odpowidzialności w sensie samodzielności - > poradzenia sobie z trudami codziennego życia (rachunki, jedzenie, > praca itp.). Chodziło mi o odpowiedzialność przed samą sobą za > decyzje odnośnie własnego życia, za radykalne jego zmiany, za > konsekwencje tych decyzji w przyszłości, których nie sposób do końca > przewidzieć. tu gdzie teraz mieszkam...mieszkam od ok.25 lat a nawet ponad przywyklam do tych murow ale zostaje tu moj M ja nie chce nie moge jesli chce zaczac zycie musze od nowa > > Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:34 pamietam jak jeszcze bylam grzeczna i posluszna Tomek mial jakos 3 latka... M powiedzial do mnie ty szmato dziecko to podlapalo i tez tak powiedzialo do dzis to boli bylam szmata nawet jak siedzialam w domu,z nikim nie rozmawialam Odpowiedz Link Zgłoś
tot13 Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 13:42 Nie ma co się nim przejmować. On się twoim stanem nie przejmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: wyrzuty sumienia 14.05.08, 14:08 zostalas zaprogramowana w dziecinstwie na bycie winna. Pewnie nie bardzo rodzice sie cieszyli z Twojego przyjscia na swiat i potem dla emocjonalnej wygody zwalali wszystkie swoje problemy "winne" dziecko. Nie jestes niczemu winna - czas sie przeprogramowac i zrozumiec, ze winni byli dorosli, ktorzy nie dorosli do bycia rodzicami. Teraz nie czas rozdrapywac ran - tylko czas na zdrowy egoizm, milosc wlasna, asertywnosc. Trudno sie tego nauczyc w doroslym zyciu, bo te cechy normalnie zdobywamy bedac kochanym dzieckiem. Ale nie masz wyjscia ;) musisz zapanowac nad bezsensownym poczuciem winy, bo to nie Twoj program na zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
abasia471 Re: wyrzuty sumienia 17.05.08, 13:45 Tarja, rada żeby syn skorzystał z pomocy psychologa jest dobra, bo ty ze swoim zamotaniem chyba jesteś średnio pomocna w tej trudnej sytuacji. Ile razy czytam twoje wątki to odnoszę wrażenie, że ty wprost delektujesz się tym jak bardzo popaprane masz życie. Wyrzuty sumienia mogą się do czegoś przydać, jeżeli człowiek wyciąga konstruktywne wnioski i coś z tym robi. Ty ograniczasz się do przeżywania kolejnej niesprawiedliwości jaka cię spotyka – teoretycznie nie zawiniłaś a czujesz się winna. Wybacz, ale średnio wierzę, że naprawdę czujesz się winna, ty raczej mówisz o swojej winie a wewnętrznie czujesz się usprawiedliwiona. Jesteś jak niedojrzała nastolatka, która zachowuje się nieodpowiedzialnie i ma pretensje, że nabija sobie guzy. Lucyna ma rację, po raz kolejny skaczesz głową w dół, po to żeby za chwilę narzekać, że się poobijałaś. Weź pod uwagę, że za którymś razem możesz skręcić kark. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: wyrzuty sumienia 18.05.08, 02:44 Napisalas ze wyrzuty sumienia moga sie do czegos przydac. Tak sie dzieje tylko kiedy jest nasza wina i nie wiemy o tym. Czesto jednak wemy ze zrobilismy zle a mysli o tym co zrobilismy zle pojawiaja sie nieustannie. Czesto rowniez nie jestesmy wcale winni a pojawiaja sie w nas mysli ze jestesmy winni. Te mysli powoduja ze zaczynany wierzyc w nasza wine i wtedy pojawiaja sie watpliwosc i trudno jest podjac racjonalna decyzje. Mysli ktore przynosza mi poczucie winy ignoruje. Jesli jestem winny to wybaczam sobie, jesli nie jestem winny to nie uwierze w moja wine dlatego ze wyrzuty sumienia mnie obciazaja. Mysli ktore tworza wyrzuty sumienia sa iskra ktora rozpalaja nasza emocjonalnosc i przynosza bol i cierpienie. Poza tym napisalas >Wybacz, ale średnio wierzę, że naprawdę czujesz się winna, ty >raczej mówisz o swojej winie a wewnętrznie czujesz się >usprawiedliwiona. Na jakiej podstawie to piszesz ? Bardzo czesto spotykam sie z opiniami ludzi ktorzy wiedza lepiej o drugiej osobie niz ta osoba. Takie twierdzenia sa urojeniami, nie sa oparte na faktach a na Twoich uczuciach albo myslach. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
judojady Re: wyrzuty sumienia 18.05.08, 09:44 Bardzo czesto spotykam sie z > opiniami ludzi ktorzy wiedza lepiej o drugiej osobie niz ta osoba. buhaha, tak jak ty na forum? przeciez ty wszystko wiesz o innych co im dolega bo jak napisales "rozumiejac siebie rozumiesz innych" Takie twierdzenia sa urojeniami, nie sa oparte na faktach a na > Twoich uczuciach albo myslach. zamiast pisac o innych zacznij pisac o sobie, to moze napiszesz choc raz cos prawdziwego, po prostu pozmienijaj zaimki w swoich zdaniach Odpowiedz Link Zgłoś
abasia471 Re: wyrzuty sumienia 18.05.08, 22:49 Masku, już ci kiedyś pisałam, że stanowczo nie dorastam do twojej wydumanej psychologii. Jeżeli chodzi o „urojenia, że wiem lepiej”, które twoim zdaniem mam, to spoko, z pewnością nie jestem w stanie ci dorównać. Owszem napisałam, że nie wierzę do końca w poczucie winy Tarji, bo jak na osobę z poczuciem winy, to ona za bardzo zwala na innych odpowiedzialność za wszystko, co się dzieje w jej życiu. Dość chętnie przyznaje się do błędów, ale za tym kompletnie nic nie idzie. Mówi, że głupio coś robi i robi to dalej. Po lekturze jej postów mam wrażenie, że ona pławi się w swoim nieszczęściu i całkiem nieźle się z tym czuje. Każdy człowiek filtruje przez siebie różne sytuacje i informacje, więc ja robię to również. Z tego właśnie powodu mam takie a nie inne wrażenia. Ja, jeżeli czułabym się winna, to konsekwencją poczucia winy byłoby dążenie do zadośćuczynienia i chęć unikania takich destrukcyjnych sytuacji. Gadanie, że coś jest złe i brnięcie w to z uporem maniaka może świadczyć o tym, że mało się tym złem przejmujemy. Tarja chętnie obarcza winą męża, partnera, okoliczności a sama ogranicza się do rozważania jak to ona głupio robi i jak szlachetnie cierpi z powodu poczucia winy. A co komu po tym?- pytam. Czy od tego, że maceruje się w sosie beznadziejności, wyrzutów, bylejakości, będzie komuś lepiej? Sądzę, że stanowczo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: wyrzuty sumienia 19.05.08, 13:24 Napisalas Abasiu ze Ona za bardzo zwala odpowiedzialnosc na innych, ze plawi sie w swoim nieszczesciu i ze sie z tym calkiem niezle czuje. Ty patrzysz na to co pisze Tarja bez emocji, Ona to przezywa,odczuwa bol, zlosc, zal i bardzo cierpi. Stad bierze sie roznica w interpretacji. Ona nie plawi sie w nieszczesciu, Ona nie potrafi Sobie z tym nieszczesciem poradzic i przezywa go wielokrotnie. Ty nie przezywasz nieszczescia i dlatego Jej reakcje wydaja sie byc niepotrzebne. Napisalas >Gadanie, że coś jest złe i brnięcie w to z uporem maniaka może >świadczyć o tym, że mało się tym złem przejmujemy. To nie znaczy ze malo sie tym przejmujemy, to oznacza ze nie kontrolujemy naszych emocji, ze dzialamy wbrew naszej inteligencji, bo emocje nie pozwalaja jej wykorzystac. Pod wplywem wysokich emocji nastepuje cos w rodzaju utraty poczytalnosci. Nie potrafimy ocenic racjonalnie tego co robimy i brniemy w zlo z uporem maniaka. Czlowiek ktory nie ulega emocjom widzi problemy zupelnie inaczej niz osoba ktora je gleboko przezywa. Zwykle na forum pisze o zmiejszaniu emocjonalnosci, regularnych cwiczeniach, odzyskiwaniu kontroli nad emocjami. Kiedy zmiejszamy nasz emocjonalnosc wszystko wyglada zupelnie inaczej, wtedy jestesmy w stanie dzialac racjonalnie, rozwiazywac problemy. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
abasia471 Re: wyrzuty sumienia 19.05.08, 18:59 Masku, ja nie znam się na tym, co ty nazywasz emocjonalnością. Nie jestem cyborgiem i też mam uczucia, ale staram się robić użytek z rozumu. Narzucenie sobie samemu pewnych wymagań może nas ustrzec przed cierpieniem. Moim zdaniem najbardziej cierpią ci, którzy całą swoją energię wkładają w unikanie zmierzenia się z rzeczywistością. Zamiast pogodzić się, że życie często jest dalekie od naszych oczekiwań szukają łatwiejszych, mniej uciążliwych i przyjemniejszych rozwiązań. Skutek jest taki, że ciągle popełniają te same błędy. To, co powiem jest mało popularne, ale jestem zdania, że każda nawet najbardziej destrukcyjna sytuacja może mieć jakieś plusy, więc jeżeli w niej tkwimy, to znaczy, że ona coś nam daje. Człowiek z reguły robi rzeczy, które w jakimś sensie mu odpowiadają i brak wyboru też jest jakimś wyborem. Tarja ma wyjątkowy dar do komplikowania sobie życia. Nie piszę tego, żeby jej dokuczyć, ale pokazać, że patrząc na jej sytuację z boku, trudno zrozumieć, dlaczego dorosła kobieta postępuje tak niedojrzale. Zasłanianie się wyrzutami sumienia jest bez sensu. Czy chcemy, czy nie, to każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje życie i powinien szukać do niego klucza a nie posługiwać się wytrychem. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: wyrzuty sumienia 20.05.08, 04:33 Nie tak latwo zrobic uzytek z rozumu kiedy zycie przynosi bardzo trudne sprawy wywolujace zal, zlosc i strach. Kiedy nie ma emocji a u Ciebie ich nie ma wtedy latwo rozwiazywac cudze problemy i krytykowac. Gdybys przechodzila przez podobne problemy jak Tarja i potrafila zachowac spokoj i korzystac ze Swojego rozsadku wtedy rozumialabys Tarje. Ja przechodzilem przez takie emocje i wiem ze wtedy trudno o rozsadek, dziala sie na oslep, pojawia sie rodzaj utraty poczytalnosci. Aby moc dzialac rozsadnie kiedy pojawia sie w nas wiele zalu, zlosci czy strachu wtedy trzeba kontrolowac emocje. Ja to umiem bo musialem sie tego nauczyc aby moc przetrwac, aby nie dzialac przeciwko sobie. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
abasia471 Re: wyrzuty sumienia 20.05.08, 17:35 mskaiq napisał: > Nie tak latwo zrobic uzytek z rozumu kiedy zycie przynosi bardzo > trudne sprawy wywolujace zal, zlosc i strach. Nie mówiłam, że to łatwe, ale słuszne. > Kiedy nie ma emocji a u Ciebie ich nie ma wtedy latwo rozwiazywac > cudze problemy i krytykowac. Dlatego warto słuchać co mówią ludzie patrzący z boku, bo ich spojrzenie jest bardziej obiektywne. > Gdybys przechodzila przez podobne problemy jak Tarja i potrafila > zachowac spokoj i korzystac ze Swojego rozsadku wtedy rozumialabys > Tarje. Nie przechodzę podobnych problemów, bo ja kieruję swoim życiem i nie popełniam ciągle tych samych błędów. Nie rozumiem ludzi, którzy ciągle komplikują sobie życie a zamiast coś zmienić na lepsze ograniczają się wyłącznie do narzekania. > Ja przechodzilem przez takie emocje i wiem ze wtedy trudno o > rozsadek, dziala sie na oslep, pojawia sie rodzaj utraty > poczytalnosci. Nie jestem pozbawiona emocji, ale nie robię z nich usprawiedliwienia dla swoich kiepskich wyborów. Mam trudną sytuację życiową, ale radzę sobie z nią dobrze, bo czuję się odpowiedzialna za swoje życie. > Aby moc dzialac rozsadnie kiedy pojawia sie w nas wiele zalu, zlosci czy strachu wtedy trzeba kontrolowac emocje. Powiedziałabym inaczej. Nie kontrolować, ale pracować z emocjami. Pozwolić im wybrzmieć, ale postępować pragmatycznie. >Ja to umiem bo musialem > sie tego nauczyc aby moc przetrwac, aby nie dzialac przeciwko sobie. A czy Tarja jest gorsza od ciebie i nie może tego zrobić? Moim zdaniem też może. Każdy może, jeżeli się postara. > Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: wyrzuty sumienia 21.05.08, 14:03 Abasia napisala > Dlatego warto słuchać co mówią ludzie patrzący z boku, bo ich > spojrzenie jest bardziej obiektywne. Kiedy sa silne emocje czlowiek nie slucha ani siebie ani innych. Nie pozwala na to wysoki stan emocjonalny, rozsadek jest zbyt slaby aby oprzec sie emocjom. Kiedy emocje opadna, kiedy sie uspokoimy wtedy powoli wraca rozsadek i mozna zaczac myslec racjonalnie. Niestety ten powrot rozsadku moze byc krotkotrwaly bo moga pojawic sie znow wyrzuty sumienia i znow pojawia sie silne emocje. Napisalas rowniez > Nie przechodzę podobnych problemów, bo ja kieruję swoim życiem i > nie popełniam ciągle tych samych błędów. Nie rozumiem ludzi, > którzy ciągle komplikują sobie życie a zamiast coś zmienić na > lepsze ograniczają się wyłącznie do narzekania. Nie przechodzisz przez podobne problemy bo zycie w obecnym momencie nie przynosi Ci sytuacji ktore wywoluja silne emocje. Masz Meza, Dziecko ktorzy pomagaja Ci zachowac kontrole nad Soba i ktorzy wspieraja Ciebie. Gdyby sie to zmienilo, gdyby nagle zycie przyniosly Ci podobne problemy jak u Tarji, rozpadla sie Twoja Rodzina wtedy nie byloby tak latwo zachowac Ci spokoj i panowac nad zalem, zloscia czy strachem. Mysle ze Twoje dzialania stalyby sie bardzo chaotyczne, podobne do dzialan Tarji. Sztuka polega na tym aby umiec zachowac kontrole nad soba kiedy dzieje sie zle, kiedy pojawiaja sie powazne problemy. Napisalas rowniez > Powiedziałabym inaczej. Nie kontrolować, ale pracować z emocjami. > Pozwolić im wybrzmieć, ale postępować pragmatycznie. Piszesz ze pozwolilabys sie wybrzmiec emocjom. Jesli pozwalamy dzialac emocjom to nie zmiejszaja sie a narastaja. Jesli zaczynasz sie klocic sie z kims to jesli nie przerwiesz tego to emocje moga wzrosnac do takich rozmiarow ze mozemy zaatakowac druga osobe albo siebie. Podobnie dzieje sie ze strachem. Bardzo wiele osob bierze silne uspokajacze aby przerwac narastajacy strach. Te uspokajacze zmieniaja czlowieka w zombie ale przerywaja strach. Napisalas rowniez > A czy Tarja jest gorsza od ciebie i nie może tego zrobić? Moim > zdaniem też może. Każdy może, jeżeli się postara. Nie jest gorsza ode mnie, moze kontrolowac emocje ale nie przychodzi to za darmo. Trzeba cwiczyc fizycznie, zwrocic uwage na odzywianie i nie pozwalac na rozwoj negatywnych emocji. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 21.05.08, 15:49 fajnie tak o sobie poczytac:)) Kochani kazdy z nas jest inny ja popelnilam i popelniam wiele bledow bledem bylo wyjscie za maz w wieku 18 lat i staranie sie pomimo,ze czulam sie jak dzieciak...gotowalam,pralam,sprzatalam.Gleboka woda za szybko.Maz przychodzil z pracy albo trzezwy albo pijany ale ja wierzylam ze bedzie ok pomimo ciaglej krytyki w moja strone...wierzylam w wieku 19 lat urodzilam dziecko ktoro umarlo nie bylo wsparcia tylko policzek od meza i oskarzenia od tesciowej wtedy wlasnie zaczelam sie bac ale kurde nadal sie staralam im przypodobac bo ciagle myslalam,ze oni maja racje a ja jestem ta niedobra po 2 latach zalamanie,depresja i koniec życia doslownie Moje bledy to to,ze zawsze sie staralam pomimo ponizania staralam sie Ostatnio mąż powiedzial,ze zmarnowalam mu zycie dodam,ze jest on starszy ode mnie o 6 lat i wierzylam wychodzac za niego ze bedzie mi oparciem przekonywalam go ze to on zmarnowal moje ale co tam on zawsze mnie przekrzyczy i obarczy winą powiedzial,ze jak baba podskakuje to musi dostac w pysk i tyle wiele lat cierpienia,zamkniecia ale zawsze wierzylam,ze moze byc lepiej bywalo dobrze ale zawsze przychodzil krach i znowu ponizanie mnie moje uczucia wygasly wiele lat temu mysle ze blisko po slubie ja chcialam tylko spokojnego domu jak zaszlam w ciaze i mielismy isc do lekarza tak sie cieszylam z obiadkiem czekalam na meza i nie moglam sie doczekac kiedy pojdziemy a tu dupaaa czar prysl maz wrocil z pracy pijany i poszedl spac poszlam sama Glupie to wiem ale ja sie boje tych ludzi tj.meza i tesciowej wchodze w nowy zwiazek ale wlaczaja mi sie mechanizmy obronne i atakuje partnera,jego mame boje sie powtorki i tego,ze ktos znowu moze miec nade mna wladze. Bronie sie pomimo,ze nikt mnie nie atakuje,nie oskarża jest we mnie lęk sa wyrzuty sumienia nie wiem czemu zawsze wierzylam,ze za maz wychodzi sie raz i razem sie starzeje i moglabym tu zostac i zyc jak zylam pewnie wiekszosc kobiet tak robi ze strachu mi duzo nie brakuje ale nie chce no chce zyc inaczej tylko jak?jak zaczac? Tak abasiu patrzec z boku jest latwo ale tkwic w czyms takim 17 lat juz nie i wierz mi mozna sie motać i bać się kazdego kroku Kiedys myslalam,ze to normalne,ze tak wyglada zycie ze facet moze czasami przylozyc i dlugo zylam w tym przekonaniu dla rodziny rozwod to wstyd,nie mam oparcia od lutego jestem bez lekow a bralam leki 12 lat terapia... owszem zaczelam bo potrzebowalam tego ale tam slyszalam tylko jazdy co to za rodzina,ze mi nikt nie pomogl i ze lubie byc kopana po dupie a to nie tak bo nikt tego nie lubi ja bylam zastraszona nie wierzylam w siebie bo przez te lata slyszalam jaka to jestem beznadziejna i ze sama zgine teraz tez to slysze i dlaczego on placze za mna???? obraza za chwile placze mam mlyn w glowie dobra spadam Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: wyrzuty sumienia 21.05.08, 15:53 ale tarju kochana, ten życiorys nie jest kompletny:) dobre, trzyma się i nie denerwuj na tyle na ile to możliwe, życie na straty to niech chociaż dzieciaki mają lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 21.05.08, 16:05 staralam sie pisac to o czym jeszcze nie pisalam a caly zyciorys to hohoho nie mam tyle czasu bo jade do lekarza ogladac dzidzie i badac dzidziowe serduszko boje sie ale wierze ze jest ok aaa jade autem jako kierowca i dziwne bo tego sie nie boje juz;) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: wyrzuty sumienia 21.05.08, 16:35 nawet nie wiesz jak Ci zazdoszę tego prawka i tej samodzielności w poruszaniu się, a jednocześnie bardzosię cieszę że dajesz radę, to super sprawa. Trzymam kciuki za zdrowie Twoje i dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
quicki Re: wyrzuty sumienia 22.05.08, 00:40 Co ty tu Lucyna wypisujesz,że życie na straty.Przecież to młoda i piękna (zapewne-po adoratorach sądząc) kobieta.I na mojego nosa to Tarja jest z tych, co zawsze na powierzchni się utrzymają, bo instynkt życia ma nad wyraz silny. A tego jeżdżenia samochodem, no i przełamania lęku przed tym gratuluję i zazdroszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: wyrzuty sumienia 23.05.08, 01:45 Napisalas Tarju >i moglabym tu zostac i zyc jak zylam pewnie wiekszosc kobiet tak >robi ze strachu mi duzo nie brakuje ale nie chce nochce zyc inaczej >tylko jak?jak zaczac? Mysle ze musisz odpowiedziec Sobie na pytanie kogo kochasz. Nie mozesz miec zadnych watpliwosci z ktorym mezczyzna chcesz zostac. Wiem ze przeszkadza strach ze podwaza Twoj wybor, to strach przed bolem ktory moze znow ktos zadac, przed powtorka. Nie musi byc powtorki. To zalezy od tego czy druga osoba potrafi kochac, czy potrafi powiedziec ze kocha, czy potrafi przytulic i byc z Toba dlatego ze jestes. Kiedys tez nie wiedzialem co mam zrobic. Co jest wazniejsze, malzenstwo czy milosc. Dzisiaj wiem ze milosc. Nie mozna byc z druga osoba bez milosci, bo wtedy nie ma nic do zaoferowania, tworzy mienawisc. Zadalas pytanie > dlaczego on placze za mna???? >obraza za chwile placze mam mlyn w glowie To zal Tarju i to zal do Ciebie. Silny zal przynosi lzy, to nie wynika z milosci bo milosc nigdy nie placze, nigdy nie jest przeciwko osobie ktora kocha. Dlaczego masz wyrzuty sumienia? Widzisz Jego lzy, nie rozumiesz skad sie biora i czujesz sie winna. Uwazasz rowniez ze malzenstwo jest na cale zycie i czujesz sie winna ze je rozbijasz. Poczucie winy przynosi wyrzuty sumienia, ktore torpeduja dzialania ktore moglyby nam pomoc. Sprobuj rowniez kontrolowac emocje, postaraj sie codziennie znalesc troche czasu dla Siebie. Sprobuj biegac, moze byc rower, czy inne cwiczenia fizyczne. Potrzebujesz tego aby moc odzyskac kontrole nad Soba, nad strachem, zalem i zloscia. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: wyrzuty sumienia 23.05.08, 19:46 mskaiq napisał: To zalezy od tego czy druga osoba potrafi kochac, czy > potrafi powiedziec ze kocha, czy potrafi przytulic i byc z Toba > dlatego ze jestes. > Kiedys tez nie wiedzialem co mam zrobic. Co jest wazniejsze, > malzenstwo czy milosc. Dzisiaj wiem ze milosc. Nie mozna byc z druga > osoba bez milosci, bo wtedy nie ma nic do zaoferowania, tworzy > mienawisc. W zyciu nie slyszalam tyle razy slowa kocham i nie czulam go tak Odpowiedz Link Zgłoś
bezkrolewie322 Re: wyrzuty sumienia 23.05.08, 20:11 wqyonanizuje sie i wyleje ten hormon na dywan, lepsze niz rozpuszczalnik tree, cala radosc w tym ze obecnie wszystkie narzedzia do stwierdzania paranoi sa zlamane, niemozna jej stwierdzicv, mozna natomiast pojezdzic kamera termowizyjna po jedzeniu, jakis czas to potrwa okazalo sie jakiej zbrojowni pilnowali psychiatrzy, jesli cie gwalca -naucz sie to mowic i przejdzie Odpowiedz Link Zgłoś
bezkrolewie322 plyw inwigilacji nazdrowie psychiczne dziecka piln 23.05.08, 20:13 Odpowiedz Link Zgłoś