Dodaj do ulubionych

samotna mama

11.06.08, 20:10
Czy zostanie samotna mamą w wieku 26 lat to tragedia??? Myślicie, że da sie jakos normalnie żyć? Będę miała 26 lat jak urodzę.Teraz jestem w 5 tygodniu ciąży.Tatusia dzidziusia poznałam niecały rok temu.Tej miłości poświęciłam wszystko co mogłam w danej chwili.Mieliśmy problemy.Namówił mnie na dziecko bo stwierdził, że dzięki temu będziemy w końcu mogli być naprawdę i jego rodzina nie będzie miała juz nic do powiedzenia.Teraz widzę że się pomyliłam. Niestety refleksja przyszła zbyt późno. Jest mi bardzo źle :(
Obserwuj wątek
    • czekolada_z_orzechami Re: samotna mama 11.06.08, 20:11
      Ja myślę że to nie tragedia
      ale ja się nie znam
      • patyczka82 Re: samotna mama 11.06.08, 20:24
        może ta ciąża nie jest najgorsza w tym wypadku... niestety przykro jest się na kimś zawieść.bardzo tęsknię za tym chłopakiem.ale może jeszcze jakoś się ułoży. kurde a zawsze byłam taka rozważna.nie wiem co mi do głowy strzeliło
        • lucyna_n Re: samotna mama 11.06.08, 20:57
          bycie samotną matką pewnei bedzie trudne, ale dlaczego ma być tragedią.
          Bycie matką to wspaniala sprawa i zobaczysz ile radości wnosi do życia taki mały
          człowiek.
          Życzę Ci dużo sil i zdrowia i życzliwych ludzi wokół Ciebie, a wszystko się ułoży.
          • nienill Re: samotna mama 11.06.08, 22:57
            lucyna_n napisała:

            > bycie samotną matką pewnei bedzie trudne, ale dlaczego ma być
            tragedią.
            bo dzecko mialo sie pojawic tylko po to, zeby rodzinka lubego
            zamknela ryja i luby mogl byc z osoba, ktora sobie wybral
            ale plan nie wypalil
            lubego nie ma, a bachor jest

            wydaje mi sie, ze to jest tragedia. tak ogolnie, jako cala sytuacja
            • graffffi Re: samotna mama 12.06.08, 07:26
              Nie martw się. Wszystko się jakoś ułoży. Ja mam dziecko i męża i też się czuję
              jak samotna matka.
            • tristezza Re: samotna mama 12.06.08, 07:50
              > wydaje mi sie, ze to jest tragedia. tak ogolnie, jako cala sytuacja


              Nienill, Slonko, lubie Cie, ale Ty chyba niewiele wiesz jeszcze o
              tragediach

              i jeszcze ten bachor! nieladnie tak sie nad smutna przyszla mama
              pastwic
              • nienill Re: samotna mama 12.06.08, 16:37
                tristezza napisała:

                > Nienill, Slonko, lubie Cie, ale Ty chyba niewiele wiesz jeszcze o
                > tragediach
                moja idolka-arwen napisalaby (na 100%!), ze to jest UMNIEJSZANIE

                > i jeszcze ten bachor! nieladnie tak sie nad smutna przyszla mama
                > pastwic
                ja do takich tematow podobno podchodze bardzo "emocjonalnie" (czy na
                tych forach to takze jest wada?), wiec jej samotnosc i ciezarnosc
                dosc srednio mnie wzrusza

                a dzieciatko jeszcze nie slyszy, nic mu sie z mojej strony nie
                stanie. nich sie bardziej rodzinki swojego tatusia obawia, bo moze
                sie od nich jeszcze wiele gorszych rzeczy o sobie dowiedzec
            • lucyna_n Re: samotna mama 12.06.08, 09:01
              nieplanowana ciąża to może być tragedia, ale nie musi, tutaj wiele zależy od
              tego czy ta dziwczyna znajdzie pomoc i wsparcie wśród bliskich, wierzę że jest
              to możliwe, i że może się ona jeszcze cieszyć swoim macierzyństwem, zwlaszcza że
              i wiek po temu odpowiedni.
              Co prawda postępowanie tego chłopaka jest po prostu nie do usprawiedliwienia i
              wierzę że w tej chwili trudno jej być nastawioną pozytywnie do świata i wizja
              przyszłości jawi się raczej w ciemnych barwach.
              • tristezza Re: samotna mama 12.06.08, 09:57
                >nieplanowana ciąża to może być tragedia,

                drogie panie, nie szafujcie tak slowem tragedia w sytuacji, ktora na
                to zupelnie nie zasluguje. tragedia wg. mnie nie bylaby nawet ciaza
                14-latki z lublina, gdyby tzw.obroncy zycia zajmowali sie czyms
                sesnowniejszym niz zaszczuwanie zdezorientowanej, przerazonej
                dziewczynki.

                nazywanie samotnego macierzynstwa tragedia, to skladanie calkiem
                niezasluzonego holdu wiadomej organizacji przestepczej, ktora masowo
                produkuje popaprancow wszelkiej masci
                • lucyna_n Re: samotna mama 12.06.08, 10:07
                  będę się upierać że może być tragedią,
                  są takie sytuacje życiowe w ktorych to dodatkowe wyzwanie może przerosnąć i
                  wtedy zaczyna się tragedia, np tego niechcianego dziecka.
                  • tristezza Re: samotna mama 12.06.08, 10:25
                    czlowieka na okraglo rozne wyzwania przerastaja. w tym sensie moge
                    nazwac tragedia caly tzw. los czlowieka, bo zycie jest generalnie
                    rzecz ujmujac do dupy

                    • lucyna_n Re: samotna mama 12.06.08, 10:46
                      to już popadanie w skrajności
    • bertrada Re: samotna mama 11.06.08, 21:05
      Popytaj na forach dla samotnych matek.
      • tristezza Re: samotna mama 11.06.08, 21:53
        nie trzeba byc samotna matka, zeby odpowiedziec na to pytanie.
        na pewno nie jest to tragedia. poza tym dziecko bedzie mialo ojca
        nawet jesli nie uda Wam sie skleic tego zwiazku
      • laurpi Re: samotna mama 11.06.08, 22:08
        Bertrado, mam nadzieję, że nikogo stąd nie wyrzucasz?
        • bertrada Re: samotna mama 11.06.08, 22:15
          Dlaczego tak sądzisz? Uważam, że na forach dla samotnych matek, autorka wątku
          dostanie pełniejsze informacje dotyczące swojego problemu. Tam wypowiadają się
          osoby, które są w podobnej sytuacji i osobiście doświadczyły tego wszystkiego co
          ją czeka. Dlatego ich porady nie będą tak oderwane od rzeczywistości jak porady
          osób, które samotnymi matkami nie są.
          • lucyna_n Re: samotna mama 11.06.08, 22:49
            robisz się po prostu nieznośna
            chyba powinnaś sobie znaleźć jakieś inne zajęcie niż przesiadywanie na forach.
            • bertrada Re: samotna mama 11.06.08, 23:33
              Kto tu jest nieznośny. Włazi na wszystkie posty i sie czepia. Jeszcze raz
              powtarzam, nie podoba ci się co piszę to nie czytaj. Moja odpowiedź była
              skierowana do autorki wątku, do nikogo innego. Skoro ona się nie czepia i nie
              wzywa pomocy to zajmij sie swoimi sprawami.
              • lucyna_n Re: samotna mama 12.06.08, 09:09
                staram się ale jeszcze mnie co jakiś czas skusi żeby przelecieć się przez wątki.
                a Ciebie będę się czepiać bo jesteś ostatnio moją ulubienicą:)
      • patyczka82 Re: samotna mama 12.06.08, 19:32
        Piszę na tym forum ponieważ nie raz już miałam problemy z depresja i odwiedzałam właśnie to forum. Wiem, że można znaleźć tu osoby, które mimo borykania sie ze swoimi problemami potrafią innych wspomóc dobrym słowem.
    • quicki Re: samotna mama 12.06.08, 00:48
      Troszkę poprę Bertradę. Wsparcie, które może być ci teraz, nie raz potrzebne, uzyskasz raczej na forum"Samodzielna mama".
      Nie daj się wciągnąć w rozżalenie, czy poczucie że się zawiodłaś.W ciąży to droga do nikąd, teraz, kiedy czasami będziesz musiała liczyć na innych ludzi.Poszukaj zawczasu wsparcia w rodzinie.
      26 lat, to, przynajmniej biologicznie, najlepszy czas na dziecko.A czy w twoim życiu to będzie odpowiedni moment, zależy tylko trochę od okoliczności a w ogromnym stopniu od ciebie.Trzymaj się!
      • tristezza Re: samotna mama 12.06.08, 07:55
        > Troszkę poprę Bertradę.

        a ja ani troszke nie popieram

        na forum dla takich matek to sobie mozna pojsc, jak sie juz ma
        gotowe dziecko

        na razie dziewczyna zadaje pytanie egzystencjalne. poza tym nie
        wyklucza, ze sie jej jeszcze z chlopakiem ulozy. i niby dlaczego
        pedzic ja do jakiegos wasko profilowanego getta?
    • lucyna_n Re: samotna mama 12.06.08, 09:08
      a tak ogólnie to czy Ty jesteś ta sama Patyczka co tu kiedyś pisała, czy tylko
      nick wydaje mi się znajomy?
      • patyczka82 Lucyno, tak juz pisałam na tym forum 12.06.08, 19:23
        • lucyna_n Re: Lucyno, tak juz pisałam na tym forum 13.06.08, 09:51
          no popatrz to jednak pamięć mnie aż tak nie zawodzi:)
    • tristezza Re: samotna mama 12.06.08, 09:59
      myslalam Funstein, ze ty masz tylko zajoba masturbacyjnego, a ty po
      prostu kawal chama jestes
      • lucyna_n Re: samotna mama 12.06.08, 10:08
        czy takiego chama naprawdę nie można wywalić z forum??
      • aurelia_aurita Re: samotna mama 12.06.08, 23:43
        funstein łazi po różnych forach i oprócz swoich 'prawd' o masturbacji, wylewa
        swoje żale i frustracje skierowane do wszystkich matek (i szerzej - do wszytkich
        kobiet) świata.
        • aurelia_aurita Re: samotna mama 12.06.08, 23:44
          o! a gdzie ten funstein? czyżby naprawdę został ostatecznie wykopany z forum? to
          chyba byłoby zbyt piękne...
          • bertrada Re: samotna mama 12.06.08, 23:55
            Chyba go wycięli, jednak jakaś administracja widać czasem się uaktywnia.
          • lucyna_n Re: samotna mama 13.06.08, 09:43
            wczoraj jak mi się foty wysyłały to z nudow poklikałam w czerwony kosz, to chyba
            jednak trochę działa.
    • bertrada Funstein szowinisto 12.06.08, 16:43
      Skąd w tobie tyle agresji. Na początku myślałam, że ty to taki biedny
      depresiaczek, który swoimi gadkami odreagowuje stresy. A ty chyba jednak jesteś
      zdrowy a przynajmniej depresja cię nie gnębi, bo ona tak się nie objawia. Czy ty
      naprawdę uważasz, że za całe zło tego świata odpowiadają kobiety i masturbacja?
      Najpierw twierdzisz, że główną rolą cywilizacji jest trzymanie kobiet za mordy,
      potem, że od masturbacji można zachorować a teraz, że kobiety są same sobie
      winne bo gnębią biednych mężczyzn. Nie myślałeś o poddaniu się jakiejś terapii?
      Wiem, że jesteś przeciwnikiem farmakoterapii, ale sam widzisz, że metody
      naturalne w twoim wypadku nie skutkują. A mały prozaczek wyłagodziłby ci
      charakter. Alternatywna propozycja to zacznij się masturbować. Bo może to od
      nierozładowanego napięcia tyle w tobie złości i agresji. ;P
    • laurpi Re: samotna mama 12.06.08, 19:44
      nikt rozsądny by nie napisał czegoś takiego. już nawet nie wymagam
      empatii, bo to czysta bzdura.
      W takiej sytuacji aż się chce powiedzieć, że to kobieta powinna mieć
      jedyne prawo do wychowania dziecka.
      Patyczka, nie słuchaj takich idiotów!
      • patyczka82 Re: samotna mama 12.06.08, 19:51
        Tak jakoś w nosie mam co on myśli o tym.Mam większe problemy na głowie.Kurde jest mi tak bardzo przykro...Zawsze w życiu miałam doły. Często brakowało mi "czegoś" co sprawi, że będę szczęśliwa. Myślałam, że w końcu znalazłam tego mężczyzne z którym będę szczęśliwa.Byłam gotowa zmienić kraj zamieszkania.Zaszłam nawet w ciążę. A tu taka porażka :( Może jeszcze będziemy razem. Tylko ja teraz znów nie wiem czego tak naprawdę chcę od życia. Jestem zmęczona ta sytuacją.
        • bertrada Re: samotna mama 12.06.08, 20:58
          A rozmawiałaś z nim o tej sytuacji. Bo jakkolwiek by to się skończyło to i tak
          należą ci się od niego alimenty. Nie tylko po urodzeniu dziecka, również i teraz
          na czas ciąży. Nawet jak nie chce z tobą być to nie może wymigiwać się od
          odpowiedzialności.
          • patyczka82 Re: samotna mama 12.06.08, 21:22
            Tak, rozmawiałam z nim o tym. Chodzi o to, że on chce ze mną być ale nie może.Za bardzo się boi. Poza tym ja nie myslę o pieniądzach. Nie jest to dla mnie w chwili obecnej taka pilna kwestia bo mam swoje pieniądze(narazie). Chodzi o to, że ja mam poczucie, że zmarnowałam sobie życie. I że nikt nie zechce już dziewczyny z dzieckiem.A co najgorsze to tęsknię za tym chłopakiem.Tęsknię bardzo.
            • bertrada Re: samotna mama 12.06.08, 22:06
              Z tego co piszesz to wynika, że to on jest jakiś dziwny i sam nie wie czego
              chce. Czegóż on się tak boi?
              • patyczka82 Re: samotna mama 12.06.08, 22:23
                Cóż, wychowany w innym kraju i trochę innej kulturze.Chodzi o to, że kilka miesięcy przed tym jak mnie poznał obiecał małżeństwo innej dziewczynie.Potem poznał mnie, zakochał się i oczywiście nic nie powiedział.Dopiero po jakimś czasie mnie poinformował. Próbowałam go zostawić ale byłam zakochana a on zawsze potrafił mnie przekonać żebyśmy byli jednak razem bo może sie tak zdarzyć, że ona znudzi sie czekaniem w swoim kraju na dokumenty i da sobie spokój.Tego, że mnie kochał nie mam wątpliwości.Potem wymyślił, że jak będziemy mieć dziecko to on po prostu zostanie tam gdzie jego dziecko.Ale i tak nie ma odwagi jej powiedzieć, że nie chce z nią być. Może to zrobić ale zostanie odrzucony przez swoja rodzinę.No i tak pokrótce przedstawia sie ta historia.Co za debilka ze mnie.A zawsze taka rozważna byłam i nie robiłam głupot.Nie mogę pojąć co ja sobie myślałam???Miłość to durna sprawa :/
                • bertrada Re: samotna mama 12.06.08, 22:35
                  Wszystko wskazuje na to, że cię wykorzystał. Pobawił się i rzucił. I wydaje mi
                  się, że raczej nie masz co liczyć na to, że on do ciebie wróci. Może jest ktoś,
                  kto miał podobne przejścia i ci coś bardziej optymistycznego powie.
                  Opisz swoją historię na forum kobieta. Tam pojawia się cała masa podobnych
                  historii. Co prawda na sensowną poradę ciężko tam trafić, ale ruch jest tam na
                  tyle spory, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że jakaś sensowna osoba wejdzie
                  na twój wątek i coś konstruktywnego ci poradzi.
                  ;))
                  • havana06 Re: samotna mama 13.06.08, 00:51
                    Patyczko, nikomu nie musisz wypisywac Swoich doznań.
                    Będziesz jeszcze szcześliwą mamą.
                  • lucyna_n Re: samotna mama 13.06.08, 09:46
                    sensowna osoba na forum kobieta?
                    waćpanna raczysz żartować?
                    to jakby z deszczu pod rynnę, lub z patelni w ogień.
                    • bertrada Re: samotna mama 13.06.08, 10:13
                      Czasem się zdarzy, że ktoś przypadkowy tam wejdzie. Odkąd jest tam logo to
                      oczywiście zmalały szanse, że takowa osoba tam zostanie, ale można próbować. ;D
                      • lucyna_n Re: samotna mama 13.06.08, 14:59
                        forum kobieta jest zbiorowiskiem największych idiotek jakie zdarzyło mi się
                        czytać, i to tylko dlatego że jakaś jeszcze większa idiotka przeflancowala tam
                        mój wątek. Normalnie taka trauma, że chyba ze dwa lata u psychoanalityka
                        powinnam odrabiać pobyt w tym idiotkowie.
                        • bertrada Re: samotna mama 13.06.08, 15:04
                          Tak to jest jak człowiekowi brakuje dystansu do siebie i świata. Nie można
                          przecież traktować wszystkiego na poważnie a zwłaszcza FK. Dla mnie siedzenie
                          tam to jak oglądanie Nagiej Broni czy Strasznych filmów. Po prostu relaksuje i
                          odpręża. Chociaż muszę przyznać, że jest tam kilka naprawdę sensownych osób.
                          • lucyna_n Re: samotna mama 13.06.08, 15:19
                            na każdym bagnie trafi się kwiatek
                            chociaż tam chyba raz na rok jak kwiat paproci.
                  • tristezza Re: samotna mama 13.06.08, 10:59
                    bertrada napisała:

                    > Wszystko wskazuje na to, że cię wykorzystał. Pobawił się i rzucił.

                    alez Ty Bertrado jestes wku..ajaca ze swoimi ekspertyzami. na
                    podstawie kliku zdan dosc skomplikowanej historii sugerujesz
                    dziewczynie, ze nie byla kochana tylko wykorzystana. idz Ty lepiej
                    na forum kobieta i tam produkuj dalej kilka tysiecy postow na
                    kwartal. czy liczysz na to, ze ilosc przechodzi w jakosc???
                    • bertrada Re: samotna mama 13.06.08, 11:30
                      Martw się o siebie i o to jakie sama smarujesz posty. Bo tego też się czytać nie da.
                      • tristezza Re: samotna mama 13.06.08, 11:44
                        nie musze sie o siebie martwic. nawet jesli i moich postow sie nie
                        da czytac, to pisze ich naprawde niewiele, w porownaniu z Twoja
                        maniakalna produkcja na skale przemyslowa
            • tristezza Re: samotna mama 13.06.08, 11:15
              >Chodzi o to,
              > że ja mam poczucie, że zmarnowałam sobie życie. I że nikt nie
              zechce już dziewc
              > zyny z dzieckiem.

              urodzenie dziecka wcale nie oznacza zmarnowania zycia. rownie dobrze
              moglabys je zmarnowac z tym facetem, o ktorym na pewno mozna
              powiedziec, ze jest kompletnie niedojrzaly. a partnerow zyciowych
              znajduja nawet wielodzietne samotne matki, chociaz czasem nie maja
              ich osoby samotne.
              nie powinnas zakladac, ze przez to dziecko cos w zyciu stracisz, bo
              to jest zalozenie falszywe

    • szyderca_i_glupawiec Re: samotna mama 13.06.08, 00:46
      witaj Patyczaku, kope lat. Życie zaskakuje. Trzymam kciuki, żeby Ci się wszystko ułożyło po myśli. Dbaj o siebie (i nie tylko).
    • crysstiano Re: samotna mama 13.06.08, 01:07
      moze znajdzies meza.skad wiesz ze bedziesz samotna?
      • patyczka82 Re: samotna mama 13.06.08, 15:59
        Może znajdę męża... Tylko, że ja chcę TEGO faceta. Kurde jak dziś z nim rozmawiałm przez telefon to od razu wszystko wydało mi się takie proste.Może znajdę siłę aby na niego poczekać. Może nie wyjdzie mu z tamtą dziewczyną. Właściwie to prawie wcale jej nie zna...Może jakoś to będzie.Na szczęście nie mam już 18 lat, skończone studia i rodzinę na którą mogę liczyć.
        • graffffi Re: samotna mama 13.06.08, 16:10
          patyczka82 napisała:

          > Może znajdę męża... Tylko, że ja chcę TEGO faceta. Kurde jak dziś z nim rozmawi
          > ałm przez telefon to od razu wszystko wydało mi się takie proste.Może znajdę si
          > łę aby na niego poczekać. Może nie wyjdzie mu z tamtą dziewczyną. Właściwie to
          > prawie wcale jej nie zna...

          Jesteś naiwna. Moze i do Ciebie wróci ale pewnie na troszkę. Ten typ tak ma.
          • quicki Re: samotna mama 13.06.08, 18:30
            Graffffi delikatnie to napisałaś.
            Zawsze się zastanawiam skąd się takie "wierzące" biorą. Jakie czekać?! Ty sobie
            teraz swoje życie powinnaś jak najsensowniej ułożyć.I napiszę to, choć wiem że
            nie dotrze: skoro pojawiła się jakaś tamta dziewczyna, to znaczy że nie ma na
            kogo czekać, bo on cię nie kocha po prostu. Czas skupić się na sobie.
            • patyczka82 Re: samotna mama 14.06.08, 12:06
              Ta inna dziewczyna się nie pojawiła, ona już była wcześniej tylko, że ja nie wiedziałam o tym. Cóż, ten facet nie grał czysto na początku.Ale teraz też cierpi.Bo chce być ze mną a na chwilę obecną nie bardzo może.Wiem, że to dziwne wszystko jak się z boku na to patrzy.Ja też innej dziewczynie bym tak radziła jak Wy mnie.Jednak w moim życiu prawie nigdy nie byłam szczęśliwa:problemy z ojcem, ciągłe doły.Nigdy żaden facet tak do końca mi nie pasował.Ilu ja ich już zostawiłam...A jak jestem z TYM chłopakiem to jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie.Jak się ułoży-pokaże życie.
          • patyczka82 Re: samotna mama 13.06.08, 18:34
            Może i masz rację. Tylko, że ta historia to nie jest typowa historia. Ten chłopak jest wychowany w bardziej archaicznej kulturze niż europejska i nie może sobie tak po prostu zostawić dziewczyny której kiedyś obiecał małżeństwo tylko z tego powodu, że zakochał się w "jakiejś Polce".
            • bertrada Re: samotna mama 13.06.08, 18:45
              Naprawdę w to wierzysz? A skąd on pochodzi, jeśli wolno zapytać?
              • patyczka82 Re: samotna mama 13.06.08, 19:04
                Tak, naprawdę w to wierzę, że jeszcze może nam się udać. Bo wiem, że jemu na mnie zależy.Nieraz zasypiał za kierownicą bo był tak zmęczony ale jednak zawsze znalazł czas aby się ze mną spotkać. Dobrze byłoby nam razem.Takie dwa popaprańce ;)Od 10 lat mieszka we włoszech ale gdzie się urodził nie powiem bo na temat tej nacji krążą różne stereotypy. A ja rasistką nie jestem...
                • bertrada Re: samotna mama 13.06.08, 19:16
                  Skoro on się zachowuje tak jak się zachowuje to nic dziwnego, że takie
                  stereotypy krążą. A może po prostu nie odciął jeszcze pępowiny. Jak żyje we
                  Włoszech to na pewno nie jest uzależniony ekonomicznie i społecznie od rodziców.
                  Nie ma najmniejszego powodu żeby się nie usamodzielnić i nie rozpocząć życia na
                  własny rachunek. W cywilizowanym, wysoko rozwiniętym kraju, takim jak Włochy
                  spokojnie można zacząć od zera. Wystarczy tylko chcieć.
                  • crysstiano Re: samotna mama 13.06.08, 20:20
                    czemu uwazacie ze niemoze sie udac nie znacie calej ich histori moze
                    to jest milosc i w koncu wszystko sie ulozy.milosc moze wszystko
                    przezwyciezyc i wlasnie b dobrze ze ona nie traci nadzieji
                    • bertrada Re: samotna mama 13.06.08, 20:26
                      Bo ja jestem urodzoną sceptyczką. Ale mimo to życzę jej żeby wszystko dobrze się
                      skończyło i żeby wszyscy żyli długo i szczęśliwie. ;))
    • hipto Re: samotna mama 30.08.14, 09:22
      Witaj a co szukasz ojca swemu maleństwo odp mój mail Robert47@poczta.onet.pl Czekam
      • lucyna_n Re: samotna mama 01.09.14, 15:02
        toś się chlopie spóźnił z ofertą, maleństwo już do szkoly idzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka