Dodaj do ulubionych

jazgot trzech kół.

02.07.08, 20:03
Tym bardziej go chcę im bardziej go nie chcę. Życia.
Fazy życia beztroskiego. Znowu się faszeruję lekami. Miewam dość.
Jezzzzzzzzu
Nie mogę ze sobą wytrzymać...
Obserwuj wątek
    • graffffi Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 20:14
      witaj w klubie. Ja wytrzymałam całe 2 miesiace bez leków i znów spadam do lekarza.
      • czekolada_z_orzechami Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 20:21
        A ja 5 dni.
        :-(
    • bertrada Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 20:33
      Pomyśl, że gorsze rzeczy się ludziom przytrafiają niż konieczność zażywania
      leków. Cała masa osób chętnie by się z tobą zamieniła miejscami.
      • czekolada_z_orzechami Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 20:41
        Tu nie chodzi o leki:(
        • bertrada Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 20:46
          A o co? Jak zaczną działać to poczujesz się lepiej i zaczniesz żyć jak wszyscy.
          • czekolada_z_orzechami Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 20:46
            Wyjaśniłam niżej:-(
          • lucyna_n Re: jazgot trzech kół. 03.07.08, 09:34
            znowu zaczynasz?
            ile można
            jakbyś byla mlodsza, ewentualnie tak rewelacyjnie żyła na lekach to byłoby to
            sensowne, ale to wygląda jak zemsta za to że Ty się nie wyleczyłaś, więc niech
            inni też się bujają z prochami cale życie.
            Ja nie śpię inni niech też wstaną.
      • dolor Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 20:57
        bertrada napisała:

        > Pomyśl, że gorsze rzeczy się ludziom przytrafiają niż konieczność zażywania
        > leków. Cała masa osób chętnie by się z tobą zamieniła miejscami.

        I jeszcze można spotkać boga.
        kopalniawiedzy.pl/psylocybina-magiczne-grzybki-dzialanie-efekty-dlugotrwale-5157.html
        • theoutsider Re: jazgot trzech kół. 08.07.08, 21:51
          Wydaje mi się że widziałem coś takiego w książce o grzybach w
          rozdziale "grzyby trujące". Czyżby w książce kłamali? Na wszelki
          wypadek nie spróbuję.
    • czekolada_z_orzechami Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 20:46
      Znowu wróciłam do kompulsywnego objadania się. To reakcja na niezaspokojone potrzeby uczuciowe, deficyt miłości
      Całe napięcie kieruję przeciw sobie- objadając się.
      • bertrada Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 20:53
        Z tym bym polemizowała. Objadanie się według mnie nie ma nic wspólnego z
        deficytem uczuć. To zwykła reakcja nerwicowa, podobnie jak nałogowa masturbacja,
        palenie papierosów czy mycie rąk. Leczy się to albo serotoninowcami albo lekami
        przeciwlękowymi. Im szybciej rozpoczniesz terapię tym leczenie będzie szybsze i
        skuteczniejsze.

        ps. jak tam twoja sesja i relacje z chłopakiem?
        • czekolada_z_orzechami Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 20:59
          Co tydzień chodze na terapię i roztrząsam sprawy objadania się:(
          Sesja zdana..nie znam jeszcze jednego wyniku. Z chłopakiem różnie, rzadziej się odzywa, dużo pracuje. Strasznie mi smutno...........
          • bertrada Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 21:16
            Może jednak spróbuj z psychiatrą pogadać o zmianie leków. Roztrząsanie problemów
            naprawdę nic nie da. Wbrew temu co niektórzy sądzą.
            • czekolada_z_orzechami Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 21:20
              Brałam fluoksetyne, obecnie biorę seroxat.
              Może po tabletkach anty tyję?
              Ale nie wierzę bo brałam wcześniej i było okej.
              :/
              • bertrada Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 21:22
                Anty, czyli antydepresyjne czy antykoncepcyjne?
                • czekolada_z_orzechami Re: jazgot trzech kół. 03.07.08, 08:08
                  Abtykoncepcyjne.
                  • bertrada Re: jazgot trzech kół. 03.07.08, 08:50
                    Może pomyśl o zmianie tabletek antykoncepcyjnych na inne. Jak są źle dobrane
                    mogą zwiększać apetyt. Mogą również wpływać na nastrój. To, że kiedyś je
                    zażywałaś i było dobrze, nie znaczy, że teraz będzie tak samo. W twoim wieku
                    możesz mieć jeszcze nie wyregulowany układ hormonalny i być może coś się
                    zmieniło i teraz wymagasz pigułek o innym składzie hormonów. Dobranie tabletek
                    antykoncepcyjnych bywa trudniejsze od dobrania tabletek antydepresyjnych. ;)
                    Poza tym do pigułek organizm przyzwyczaja się niekiedy 2 lub 3 cykle a potem już
                    jest wszystko w porządku.
            • micaela Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 22:35
              bertrada napisała:

              > Może jednak spróbuj z psychiatrą pogadać o zmianie leków. Roztrząsanie problemó
              > w
              > naprawdę nic nie da. Wbrew temu co niektórzy sądzą.

              ty ujrzalas prawde, wbrew temu co inni sadza, a roztrzasal ktos twoje problemy?
              ozdrowialas juz od lekow?
        • nienill Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 21:08
          bertrada napisała:
          Im szybciej rozpoczniesz terapię tym leczenie będzie szybsze i
          > skuteczniejsze.
          napisalabym, ze chrzanisz, ale znowu mi post wykasują

          czekolada brala fluoksetyne z tego co pamietam i wlasnie widzimy jak
          ją to skutecznie wyleczyło
          • czekolada_z_orzechami Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 21:18
            Brałam prawie rok:/
        • micaela Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 22:34
          bertrada napisała:

          > Z tym bym polemizowała. Objadanie się według mnie nie ma nic wspólnego z
          > deficytem uczuć. To zwykła reakcja nerwicowa, podobnie jak nałogowa masturbacja
          > ,
          > palenie papierosów czy mycie rąk. Leczy się to albo serotoninowcami albo lekami
          > przeciwlękowymi. Im szybciej rozpoczniesz terapię tym leczenie będzie szybsze i
          > skuteczniejsze.

          skuteczniejsza jest lobotomia, nerwica nie ma zadnych szans.
      • dolor Re: jazgot trzech kół. 02.07.08, 20:53
        kopalniawiedzy.pl/mysl-smierc-wlasna-przejadanie-konsumpcja-samoocena-samoswiadomosc-5124.html
      • theoutsider Re: jazgot trzech kół. 08.07.08, 21:50
        > Znowu wróciłam do kompulsywnego objadania się. To reakcja na
        niezaspokojone pot
        > rzeby uczuciowe, deficyt miłości
        > Całe napięcie kieruję przeciw sobie- objadając się.

        Ponoć spożywanie kalorycznych posiłków poprawia nastrój...
    • mskaiq Re: jazgot trzech kół. 03.07.08, 04:27
      czekolada_z_orzechami napisała:
      >Znowu wróciłam do kompulsywnego objadania się. To reakcja na
      >niezaspokojone potrzeby uczuciowe, deficyt miłości
      >Całe napięcie kieruję przeciw sobie- objadając się.
      Kiedy kochasz wtedy nie ma deficytu milosci. Mozna kochac chlopaka
      nawet kiedy nie ma Go z Toba. Kiedy odczuwasz milosc wtedy jest
      spokoj, znika kompulsywne objadanie sie.
      Kompulsywne objadanie zwykle bierze sie z niepokoju.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: jazgot trzech kół. 03.07.08, 09:56
        tak, zwłaszcza kompulsywne objadanie się marchewką.
      • only_isabelle Re: jazgot trzech kół. 03.07.08, 09:58
        czekolada, proponuję zmianę terapii na psychodynamiczną, bardziej
        otwiera oczy, sama dochodzisz do swoich prawd, terapeuta nic nie
        sugeruje,
        www.chomikuj.pl/Chomik.aspx?id=dda
        • lucyna_n Re: jazgot trzech kół. 03.07.08, 11:01
          to już lepiej niech wyda kasę na jakiś masaż albo spa.
        • aurelia_aurita Re: jazgot trzech kół. 03.07.08, 11:15
          only_isabelle napisała:

          > czekolada, proponuję zmianę terapii na psychodynamiczną, bardziej
          > otwiera oczy, sama dochodzisz do swoich prawd, terapeuta nic nie
          > sugeruje,

          hmm... nie neguję tego, że niektórym może i pomaga taka terapia...
          ale ogólnie terapia psychodynamiczna (czyli w ramach jednej z tysiąca szkół
          po-frojdowskich) polega na tym, że pacjent mówi, mówi, mówi, terapeuta słucha,
          słucha słucha - i dzieje się to tak długo, dopóki pacjent - przy pomocy
          wszelkich niewerbalnych środków stosowanych przez terapeutę (przewracanie
          oczami, wzdychanie, znaczące spojrzenia itp.) - nie dojdzie do takiego
          spostrzegania świata, jakie ma terapeuta.
          a psychoanalitycy są MOCNO spaczeni. żyją w swoim własnym świecie, poruszają się
          pomiędzy dziwacznymi konstruktami, które nie mają nic wspólnego z
          rzeczywistością, ale które DLA NICH zastępują rzeczywistość. dla psychoanalityka
          nie istnieje coś takiego jak np. spóźnienie na terapię z powodu korków. pacjent
          się spóźnił bo Z PEWNOśCIą tak zadecydowała jego 'podświadomość' - widać, że
          ciężko mu z problemami poruszanymi na terapii.
          żenada.
          w większości psychoanalitycy bardziej szkodzą niż pomagają.
          • only_isabelle Re: jazgot trzech kół. 03.07.08, 11:29
            > hmm... nie neguję tego, że niektórym może i pomaga taka terapia...
            mi pomaga,

            polega na tym, że pacjent mówi, mówi, mówi, terapeuta słucha,
            > słucha słucha - i dzieje się to tak długo, dopóki pacjent - przy
            pomocy
            > wszelkich niewerbalnych środków stosowanych przez terapeutę
            (przewracanie
            > oczami, wzdychanie, znaczące spojrzenia itp.) - nie dojdzie do
            takiego
            > spostrzegania świata, jakie ma terapeuta.
            chyba lepiej, gdy klient mówi, mówi, mówi, to jest bezpieczne moim
            zdaniem, nikt nikomu nic nie sugeruje, ma to też na celu odkrywanie
            siebie, uświadamianie sobie pewnych prawd, naukę niezależnego
            myślenia, ja jestem w dialogu z t., żartujemy, jest normalny kontakt,
            miałam fazę buntu, ale przekonałam się, że kobieta zna się na tym,
            co robi i dostrzegam analogie do problemów z dzieciństwa, widzę
            potrzebę zmianę nawyków w myśleniu, mimo, że terapia nasiliła objawy
            na maksa, tylko, że teraz jestem o tyle mądrzejsza, że znam te
            przyczyny i chcę nad nimi pracować

            > nie istnieje coś takiego jak np. spóźnienie na terapię z powodu
            korków. pacjent
            > się spóźnił bo Z PEWNOśCIą tak zadecydowała jego 'podświadomość' -
            widać, że
            > ciężko mu z problemami poruszanymi na terapii.
            > żenada.

            kwestia zasad, granic, to jest działalność poniekąd usługowa, sama
            wiem z doświadczenia, że ludzie lubią wchodzim innym na głowę ;-),
            moja t. daje możliwość odwołania sesji odpowiedni wcześniej, sama
            też, jak musi - odwołuje, wyjaśnia przyczynę,

            Ps. ja też nie lubię kolegów/koleżanek po fachu :=)))
            • gazdziikowa Re: zanalazłam w sieci 03.07.08, 18:02

              open_art.fm.interia.pl/esenc2.htm
              Gazety druga i czwarta od góry:
              open_art.fm.interia.pl/pisali.htm
              Co o tym sądzicie?
              • bertrada Re: zanalazłam w sieci 03.07.08, 18:19
                Naciąganie naiwnych na koszty.
    • ex.post Re: jazgot trzech kół. 04.07.08, 10:20
      czekolada_z_orzechami napisała:

      > Tym bardziej go chcę im bardziej go nie chcę. Życia.
      > Fazy życia beztroskiego.

      nie ma beztroskiego
      jest znój
    • theoutsider Re: jazgot trzech kół. 08.07.08, 21:54
      A o co w ogóle chodzi z tymi trzema kołami?
      • zoltanek Re: jazgot trzech kół. 08.07.08, 22:10
        chodzi o 3 kolo u roweru i o przyczepke na bagaz, chodzi o
        trojkolowy rower dla tych co jeszcze sie nie nauczyli jezdzic i o to
        ze jak sie wkurzysz na swoj trojkolowiec 3 kola nie masz czym kopnac
        bo masz tylko 2 nogi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka