Dodaj do ulubionych

Życie przed depresją

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.01, 23:24
Można by zapytać - czy warto żyć przed depresją, skoro na jego końcu zjawi się
depresja. Otóż warto, albowiem dopiero stan depresji ukazuje prawdę o sobie i o
świecie. Żyjmy więc nadzieją na nadejście depresji, która nas oświeci. Amen.
Obserwuj wątek
    • Gość: zofia Re: Życie przed depresją i po IP: *.clmba1.mo.home.com 15.04.01, 15:31
      to prawda . kazdy bol emocjonalny jest ciezszy niz fizyczny bo na fizyczna rane
      to poloze bandaz albo wezme aspiryne i jest ok , a emocjonalny bol daje uczucie
      ze nie minie. jest tak realistycznie obezwladniajacy i ciezki ze nie jestesmy w
      stanie sobie z nim poradzic. sa mysli smaobojcze az do momentu kiedy robimy
      plan aby skanczyc z tym zyciem . i to jest cecha tej choroby dlatego jest taka
      niebezpieczna.
      kiedys chorzy na trad nie mieli lekarstw ale rowniez nie czuli bolu- mogli
      chodzic na zlamanej kosce lub zniszczonym kolanie przez dlugi czas az cala
      struktura kostna sie zniszczyla co wywolywalo inne komplikacje czasem nie do
      uratowania pacjenta.
      dlatego podpisuje sie pd twoja wypowiedzia - jak czuje bol to mowie dzieki Ci
      Boze ( Jezu, Budda, Jehowa , Krishna ...) za ten sygnal jestem gotowa aby
      zmienic to co robie albo to co mysle . on wypelnil swoja role dal mi sygnal a
      moja rola jest znalezsc co mam zmienic. zmiany sa bardzo bolesne i trzeba to
      zaakceptowac to jak zegnanie sie ze starym sposobem na ugotowanie zupy bo
      sasiadka powiedzilaa ze jest niedobra a jej przepis jest lepszy i musimy jej
      przyznac racje po wielu cierpienia naszego ego. przeszlam przez wiele zmian tak
      jak moja rodzina i musielismy sie nauczyc innego zycia. nauczenie sie nowych
      sposobow na zycie ktore sa efektywne a nie destrukcyjne to naprawde wolnosc.
      ja mialam bardzo skomplikowana sytuacje w pracy . rozwiazalam ja dzieki temu ze
      chodze na terapie i mam osoby w swojej grupie wsparcia ktore sa
      profesjonalistami / terapeutami jak rowniez dlatego ze jestem otwarta na nowe
      idee , nowe myslenie... przeszlam przez duzo cierpienia tak jak ludzie tutaj
      aby sie otworzyc.. bo jak sie cierpi to sie ma tendencje to zamkniecia w sobie
      i izolacji . musi sie naprawde mocno cierpic i poddac . co robie teraz to
      poddaje sie w kazdym momencie swojego zycia do tego co sie dzieje wokol mnie i
      robie tylko to co do mnie nalezy i jestem odpowiedzialna .nie staram sie
      wkraczac w sfery gdzie nie mam zadnej kontroli . musialam sie nauczyc nad czym
      mam kontrole a nad czym nie mam. nasza kultura jest wspaniala ale nie mamy
      zadnych granic lubimy sie wtracac w czyjes zycie z gotowa rada bez pytania ! i
      to jesst strasznie meczace dla tego co sie wtraca i dlatego do ktorego sie
      wtracamy. nie dajemy ludziom samym dojsc do wlasnych wnioskow i wlasnych
      decyzji - podajemy gotowe recepty wiec jak oni maja dojrzec i nauczyc sie robic
      te decyzje jak nie maja szans robic doswiadczen sami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka