Dodaj do ulubionych

o klusce w gardle

19.08.08, 00:21
ma ktos czasami? pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • prawdziwy_suchot Re: o klusce w gardle 19.08.08, 00:22
      miewałm za czasów nerwicy-trudno czasami też mi było oddychać-już od 4 msc nie
      mam żadnych objawów choroby somatycznych
      • carla.bruni Re: o klusce w gardle 19.08.08, 00:24
        prawdziwy_suchot napisał:

        > miewałm za czasów nerwicy-trudno czasami też mi było oddychać-już
        od 4 msc nie
        > mam żadnych objawów choroby somatycznych
        ale to pewnie przez dzialanie lekow Ci przeszlo, tak? lekow juz nie
        chce brac. pozdrawiam serdecznie.
        • prawdziwy_suchot Re: o klusce w gardle 19.08.08, 00:25
          musialem dlugo brac i odpowiedni lek aby przeszlo-4 lata prawie inne leki nic
          nie dawaly.a teraz biorę lexapro 2.5 mg a minimalna dawka to 5mg
          • carla.bruni Re: o klusce w gardle 19.08.08, 00:31
            prawdziwy_suchot napisał:

            > musialem dlugo brac i odpowiedni lek aby przeszlo-4 lata prawie
            inne leki nic
            > nie dawaly.a teraz biorę lexapro 2.5 mg a minimalna dawka to 5mg
            a ja chce ta kluske zniszczyc bez leku, bo generalnie jest dobrze,
            tylko ta kluska..:). pozdrawiam serdecznie.
            • prawdziwy_suchot Re: o klusce w gardle 19.08.08, 00:32
              jak si wkurzysz i powiesz sobie-kluski nie ma lub jak bedzie i ją zaczniesz
              olewać to może przejść-serio nie martw się nią
              • carla.bruni Re: o klusce w gardle 19.08.08, 00:39
                prawdziwy_suchot napisał:

                > jak si wkurzysz i powiesz sobie-kluski nie ma lub jak bedzie i ją
                zaczniesz
                > olewać to może przejść-serio nie martw się nią
                staram sie nie martwic, choc czasami jest taka, ze mam lzy w oczach
                mimo, ze plakac mi sie nie chce.:)
                • prawdziwy_suchot Re: o klusce w gardle 19.08.08, 00:40
                  oj znam to-to taki ucisk jakby się zaczynalo ryczeć nie? oj taaak to jest
                  okropne.a facet nie pomaga?;d
                  • aidka Re: o klusce w gardle 19.08.08, 01:46
                    miałam wiele razy.
                    wtedy nie mogę jeść, jak teraz , od paru tygodni.
                    ale łapię momenty,że udaje się zwalczyć chęć rzygania.
                    wtedy sobie spokojnie patrzę na jedzenie.
                    a nawet je wącham.
                    • carla.bruni Re: o klusce w gardle 19.08.08, 10:37
                      aidka napisała:

                      > miałam wiele razy.
                      > wtedy nie mogę jeść, jak teraz , od paru tygodni.
                      > ale łapię momenty,że udaje się zwalczyć chęć rzygania.
                      > wtedy sobie spokojnie patrzę na jedzenie.
                      > a nawet je wącham.
                      masz jadlowstret wtedy? myslalam, ze jdlowstret mozna miec, ale od nie ktorych lekow antydepresyjnych. pozdrawiam serdecznie.
    • mskaiq Re: o klusce w gardle 19.08.08, 12:11
      Mozesz to pokonac bez lekow. Ignoruj to, ale rowniez dbaj o higiene
      gardla, postaraj sie jesc cebule, bardzo oczyszcza, niszczy bakterie
      ktore wywoluje taka kluche.
      Czasem plukalem gardlo sola, pomaga utrzymac higiene gardla rowniez.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • prawdziwy_suchot Re: o klusce w gardle 19.08.08, 12:41
        jedz cebulę-2 dni Ci wtedy będzie jechało z buzi;d
        • aidka Re: o klusce w gardle 19.08.08, 14:14
          Carla - tak. jadłowstręt.
          teraz znów jestem chuda jak szczapa.
          ale mi się to podoba, bo jakieś tendencje anoretyczne mam.
          tylko zawsze mnie wkurza, że słabnę i to mnie mobilizuje do prób
          jedzenia.
          kiedyś tak mnie zablokowało, że po dwóch miesiącach , w domu,
          kroplówę mi podłączono. odblokował mnie lekarz, ktory zrobił mi
          zastrzyk - nie wiem, co mi podał. powiedział zabawnie, że to
          zastrzyk pobudzająco-rozluźniający. i gula zaczęła ustępować,
          zjadłam najpierw troskę kaszy manny, sok pomidorowy etc. i jakoś się
          rozkręciło.
          a od antydepresjaków, to zwykle tyłam, choć nie jadłam wiele.
          ja też pozdrawiam
          • carla.bruni Re: o klusce w gardle 19.08.08, 14:36
            aidka napisała:

            > Carla - tak. jadłowstręt.
            > teraz znów jestem chuda jak szczapa.
            > ale mi się to podoba, bo jakieś tendencje anoretyczne mam.
            > tylko zawsze mnie wkurza, że słabnę i to mnie mobilizuje do prób
            > jedzenia.
            > kiedyś tak mnie zablokowało, że po dwóch miesiącach , w domu,
            > kroplówę mi podłączono. odblokował mnie lekarz, ktory zrobił mi
            > zastrzyk - nie wiem, co mi podał. powiedział zabawnie, że to
            > zastrzyk pobudzająco-rozluźniający. i gula zaczęła ustępować,
            > zjadłam najpierw troskę kaszy manny, sok pomidorowy etc. i jakoś się
            > rozkręciło.
            > a od antydepresjaków, to zwykle tyłam, choć nie jadłam wiele.
            > ja też pozdrawiam
            ojej to ja az takiej kluski nie mam. wygladam szczuplo, ale jednak dosc fajnie;). mam nadzieje, ze Ci to przejdzie i jedz choc troche, bo chociasz zoladek jesc nie wola, to jednak nasz organizm w jakis sposob sie domaga. pozdrawiam serdecznie;).
      • carla.bruni Re: o klusce w gardle 19.08.08, 14:29
        mskaiq napisał:

        > Mozesz to pokonac bez lekow. Ignoruj to, ale rowniez dbaj o higiene
        > gardla, postaraj sie jesc cebule, bardzo oczyszcza, niszczy bakterie
        > ktore wywoluje taka kluche.
        > Czasem plukalem gardlo sola, pomaga utrzymac higiene gardla rowniez.
        > Serdeczne pozdrowienia.
        staram sie to ignorowac;). nie jest zle;). wlasnie zabieram sobie laptopa na trawke i ide rozkoszowac sie sloncem;). bede do Was pisac z mojego pieknego trawniczka;). pozdrawiam serdecznie;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka