08.02.09, 14:30
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ignorujesz posty dla siebie niewygodne.

Tutaj są linki do moich postów.

Jeden - to post odpowiadający na Twoje twierdzenie, że moja depresja była spowodowana problemami z pracą:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=90789021&a=90975607
Drugi, to próba dojścia do jakichś wspólnych wniosków (ciągle próbuję, choć już właściwie straciłam nadzieję :(

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=90789021&a=90976230
Pomyśl! szczególnie nad ostatnim postem.
Obserwuj wątek
    • nie_mam_nic_do_zaoferowania Re: Maskaiq! 08.02.09, 18:35
      toczy sie walka o uznanie. czy mask nas uzna? niebardzo bo ma mus wybrac dobre
      mysli, a do tego ma sie prawo do swoich mysli takze na temat innych, a ze te
      mysli wku...aja i sie protestuje, to nietolerancja z czlowieka wychodzi. metryka
      wskazuje ze moglby uznac, niestety toczy wlasna walke. ja to juz chyba dam
      swiatu odetchnac, bo metryka wskazuje ze pora. w pewnym momencie juz chyba mozna
      odpuscic i byc "biala kartka" dla innych zeby mogli wstac z kolan. odejsc i nie
      popadac w depresje z powodu odchodzenia.

      "Jest taki dowcip: Pijany człowiek biega wokół słupa ogłoszeniowego bijąc weń
      pięściami i rozpaczliwie krzyczy: Wypuśćcie mnie stąd! Wypuśćcie!''"

      www.swistak.pl/a2890095,-Pomoz-sobie-daj-swiatu-odetchnac-W-Eichelberger.html
      • nie_mam_nic_do_zaoferowania Re: Maskaiq! 08.02.09, 18:38
        ksiazki nie reklamuje, nie czytalem jej jakby co, ale ktos rzucil tytul i mi
        odpowiada
    • mskaiq Re: Maskaiq! 09.02.09, 09:15
      Depresja wedlug mnie zawsze ma swoja przyczyne. Zwykle jest to brak
      umiejetnosci rozwiazywania problemow, nieodpornosc na stresy,
      strach, zal, zlosc, brak tolerancji, wyrzuty sumienia i wiele
      innych.
      Ty uwazasz ze depresja ma podloze biologiczne, nie zgadzam sie z tym
      bo taki punkt widzenia odbiera nadzieje na to ze ta chorobe mozna
      pokonac bo leki nie reperuja biologicznego zniszczenia mozgu.
      Jesli chodzi o elektrowstrzasy to zgadzam sie z tym stwierdzeniem
      >Psychiatra Lee Coleman mówi: zmiany, jakie widzi się podczas
      >stosowania wstrząsów elektrycznych, są identyczne ze skutkami
      >każdego silnego uszkodzenia mózgu, takiego, jakie może na przykład
      >wywołać uderzenie młotkiem w głowę (…) Mózg przez jakiś czas
      >pozostaje uszkodzony, a zatem pacjent nie wie, ani nie pamięta, co
      >go martwi. Niestety, kiedy zaczyna dochodzić do siebie problemy
      >zwykle wracają, ponieważ elektryczność nie zrobiła nic w celu ich
      >rozwiązania.
      W jednym z postow napisalas ze nadal masz depresje, a wiec w jaki
      sposob pomogly elektrowstrzasy? Napisalas rowniez ze obecnie jestes
      o wiele bardziej odporna psychicznie. Dla mnie odpornosc psychiczna
      wiaze sie ze zrozumieniem ze nie nalezy nakrecac siebie, ze nie
      nalezy wywolywac w sobie zlosci, zalu albo strachu bo wtedy tracimy
      kontrole nad soba.
      Jesli chodzi o Twoja opinie to szanuje ja chociaz sie z nia nie
      zgadzam. Dla mnie to zaden problem ze masz inna opinie, nie probuje
      jej zmieniac, prezentuje tylko moj punkt widzenia.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • nienill Re: Maskaiq! 09.02.09, 09:21
        mskaiq napisał:

        > Depresja wedlug mnie zawsze ma swoja przyczyne. Zwykle jest to brak
        > umiejetnosci rozwiazywania problemow, nieodpornosc na stresy,
        > strach, zal, zlosc, brak tolerancji, wyrzuty sumienia i wiele
        > innych.

        najpierw napisac cos oczywistego


        > Ty uwazasz ze depresja ma podloze biologiczne, nie zgadzam sie z tym
        > bo taki punkt widzenia odbiera nadzieje na to ze ta chorobe mozna
        > pokonac

        potem, ze jakby komus noge urwalo, to on nie moze uzac, ze mu ją urwalo, bo to
        by odebralo mu na dzieje na to, ze ona odrosnie

        bo leki nie reperuja biologicznego zniszczenia mozgu.
        > Jesli chodzi o elektrowstrzasy to zgadzam sie z tym stwierdzeniem
        > >Psychiatra Lee Coleman mówi: zmiany, jakie widzi się podczas
        > >stosowania wstrząsów elektrycznych, są identyczne ze skutkami
        > >każdego silnego uszkodzenia mózgu, takiego, jakie może na przykład
        > >wywołać uderzenie młotkiem w głowę (…)

        potem znowu mgiełka
        na dodatek podparta autorytetem

        Mózg przez jakiś czas
        > >pozostaje uszkodzony, a zatem pacjent nie wie, ani nie pamięta, co
        > >go martwi. Niestety, kiedy zaczyna dochodzić do siebie problemy
        > >zwykle wracają, ponieważ elektryczność nie zrobiła nic w celu ich
        > >rozwiązania.
        > W jednym z postow napisalas ze nadal masz depresje, a wiec w jaki
        > sposob pomogly elektrowstrzasy?

        potem zmanipulowac to co ktos wczesniej napisal

        Napisalas rowniez ze obecnie jestes
        > o wiele bardziej odporna psychicznie. Dla mnie odpornosc psychiczna
        > wiaze sie ze zrozumieniem ze nie nalezy nakrecac siebie, ze nie
        > nalezy wywolywac w sobie zlosci, zalu albo strachu bo wtedy tracimy
        > kontrole nad soba.

        wrzucic ziarenko, z ktorego mzoe wykielkowac poczucie winy

        > Jesli chodzi o Twoja opinie to szanuje ja chociaz sie z nia nie
        > zgadzam. Dla mnie to zaden problem ze masz inna opinie, nie probuje
        > jej zmieniac, prezentuje tylko moj punkt widzenia.
        > Serdeczne pozdrowienia.

        i przykryc wszystko cukrem, zeby syfu spod spodu widac nie bylo



        serdecznie pozdrawiam
      • loserka Re: Maskaiq! 09.02.09, 09:48
        > W jednym z postow napisalas ze nadal masz depresje, a wiec w jaki
        > sposob pomogly elektrowstrzasy?

        "uwielbiam" sposób, w jaki manipulujesz ludźmi, Mask.
        A propos - czy dla ciebie alkoholik, który zachowuje trzeźwość przestał być
        alkoholikiem?
      • awanturka Re: Maskaiq! 09.02.09, 10:46
        Już pisałam. Obecnie czuję się dobrze, nie mam depresji. Nie ma we mnie ani strachu, ani żalu, mam dobre relacje z ludźmi i jestem do nich bardzo życzliwie nastawiona.
      • awanturka Re: Maskaiq! 09.02.09, 10:59
        Absolutnia nie jestem zwolenniczką psychiatrii biologicznej! Uważam, że człowiek stanowi całość psychofizyczną i jedne czynniki wpływają bna drugie. Tzn. czynniki psychologiczne wpływają na funkcje mózgu i funkcje mózgu wpływają na emocje i zachowanie. Tego nie da się rozdzielić.

        Są depresje za które czynniki psycholologiczne odpowiedzialne są niemal w 100% tutaj praca nad sobą i psychoterapia może zdziałać cuda, a leki (jeżeli juz bardzo trzeba je zastosować) pełnią funkcję pomocniczą.

        Z drugiej strony są depresje w których element biologiczny jest bardzo silny. Tutaj bez leków ani rusz, a praca nad sobą i psychoterapia to nie są sprawy, które można sobie odpuścić, ale stosowane bez leków na niewiele się zdadzą.

        No i oczywiście są formy pośrednie depresji

        Proszę, ustosunkuj się do mojego postu, nie usztywniaj swojego stanowiska, nie powtarzaj, "ja rak uważa" (w domyśle - "i nic tego nie zmieni". Proszę, potraktuj poważnie to co napisałam, pomyśl nad tym trochę.

        A tak uzupełniając poprzedni post - depresji nie mam od czsu elektrowstrząsów czyli od od kwietnia ubiegłego roku czyli już 10 miesięcy! I mam zamiar nie mieć jej dalej ;)
        • lucyna_n Re: Maskaiq! 09.02.09, 12:03
          Awanturko, jeżeli przez mskaiq zmarnujesz swoją remisję to osobiście przyjadę i
          dam ci kopa w tyłek.
          proszę się cieszyć zdrowiem i nie marnować czasu na pukaniem czołem o ścianę.
          • dala.tata chetnie pomoge :-) n/t 09.02.09, 12:12

        • dala.tata Re: Maskaiq! 09.02.09, 12:12
          no ale co on biedaczyna ma napisac, skoro nie uwaza ze depresja ma podloze
          biologiczne. na dodatek, twardych dowodow na to ze ma takie podloze za cholere
          nie ma.

          z tym podlozem biologicznym to sprawa jest ciekawa, bo cala masa ludzi z
          depresja woli myslec ze im serotonina spadla. to mniej stygmatyzujace niz
          'chorba psychiczna' nie?
        • mskaiq Re: Maskaiq! 09.02.09, 12:32
          Wedlug mnie jedynym sposobem trwalego pozbycia sie depresji i to
          kazdego rodzaju depresji to opanowanie emocji a nastepnie zmiany
          psychologiczne.
          Czy nieustanna zlosc, zal, strach maja wplyw na nasze cialo. Wedlug
          mnie tak. Osoby ktore nie panuja nad emocjami, bardzo latwo ulegaja
          im. Nauczenie nie reagowania, agresja, zloscia, nienawiscia,
          rozpacza, czy strachem szczegolnie na poczatku jest bardzo trudne.
          Jest bardzo duza sklonnosc do wybuchania zloscia, placzu, agresji,
          rozpaczy, strachu.
          Praca nad soba powoduje ze te emocje staja sie slabsze, traci sie
          sklonnosc do wybuchu, do negatywnych emocji i z czasem panowanie nad
          soba przychodzi coraz latwiej. Kiedy zaczynamy panowac nad soba
          zaczynamy panowac nad naszym nastrojem.

          W depresji rowniez pojawiaja sie zmiany w sposobie myslenia, osoba
          tworzy negatywna filozofia zycia, zwykle taka depresje nazywa sie
          endogenna, zwana kiedys melancholia. Wszystko jest niemozliwe,
          dominuje strach i lek jest czescia filozofii, nie wierzy sie nikomu,
          wszystko musi zakonczyc sie zle, zycie jest cierpieniem, wszyscy
          oszukuja albo prawie wszyscy, itp. Ta filozofia prowadzi do
          biologicznego rozregulowania i zakłócenie wielu funkcji życiowych,
          procesów psychicznych i ruchowych oraz rytmów biologicznych, a
          zwłaszcza snu.
          Tutaj trzeba zmienic sposob myslenia, filozofie zycia, trzeba
          przywrocic wiare w zycie, przekonac do ludzi, nauczyc wybaczenia,
          milosci, pozbyc sie strachu, nienawisci, itp.
          Piszesz o depresji w ktorych element biologiczny jest bardzo silny.
          O jakich depresjach piszesz ? Jakich objawow depresji nie da sie
          pokonac za pomoca psychologii i kontrolowania emocji ?
          Serdeczne pozdrowienia.

          • zdazyc_przed_panem_prezesem Re: Maskaiq! 09.02.09, 16:00
            Jakich objawow depresji nie da sie
            > pokonac za pomoca psychologi

            bardzo ciekawa logia tej psyche sprowadzajaca sie do zaprzeczania
          • beatrix-kiddo Re: Maskaiq! 09.02.09, 16:01
            Mskaiq, a dlaczego nie odpowiadasz bezpośrednio na pytania zadane przez
            Awanturkę w pierwszym poście? Tylko tłuczesz wciąż te same swoje teksty? Czy jej
            pytania są zbyt trudne? Czy nie masz argumentów? Czy jej pytania są niewygodne?
            Dlaczego "rżniesz głupa"? Czy uważasz, że powtarzanie w kółko tego samego to
            jest metoda?
            Zaciekawiona Beatrix.
            • ollaboga77 Re: Maskaiq! 09.02.09, 16:35
              Dlaczego "rżniesz głupa"?

              A nie zauważyłaś, że Ci co właśnie rżna głupa sa najzdrowsi !!!! To
              forma ochrony psychicznej ochrony samego siebie. nie ma sensu robić
              za cel tam gdzie w Ciebie celuja ani wogóle !

              Tylko spokój może nas uratować :DDDDDDDDD
              • beatrix-kiddo Re: Maskaiq! 09.02.09, 16:38
                ollaboga77 napisała:

                >
                > A nie zauważyłaś, że Ci co właśnie rżna głupa sa najzdrowsi !!!! To
                > forma ochrony psychicznej ochrony samego siebie. nie ma sensu robić
                > za cel tam gdzie w Ciebie celuja ani wogóle !

                To już rozumiem, dlaczego ktoś kiedyś powiedział, że "rząd rżnie głupa" (to nie
                o aktualnym było, ale chyba o wszystkich rządach się sprawdza).
                Wielka mądrość ludowa. Hm.
              • ollaboga77 Re: Maskaiq! 09.02.09, 16:48
                Im bardziej żyje sie w zgodzie ze sobą. Im bardziej zaspokajasz
                swoje potrzeby i robisz sobie dobrze bym wzmacniasz się od środka
                dodajesz mocy i wygrywasz !

                Grunt to trzeba żyć jak komu pasuje i robić wszystko by był
                samodzielnym bo to daje wolność i szczęście !

                Koscioł katolicki ze swoim traktowaniem człowieka jakby był
                nędznikiem robi z człowieka narzedzie, szarą masę. Kurde ale żeby
                zobaczyć pewne rzeczy naprawde trzeba myśleć, bo jest to dość
                subtelne, zachodzi na poziomie ducha i umysłu.
          • awanturka Re: Maskaiq! 09.02.09, 20:15
            maskaiq napisał:

            >Jakich objawow depresji nie da sie
            > pokonac za pomoca psychologii i kontrolowania emocji ?

            Bardzo proste, nadmiernej senności, spowolnienia psychoruchowego, roztargnienia uniemożliwiającego wykonywanie nawet najprostszych czynności, lęku "bez tematu", napięcia "bez tematu".

            Przeszłam w swoim życiu wiele psychoterapi, odwaliłam ogrom pracy nad swoim sposobem myślenia i emocjami. Uważam, że pozbyłam się wszystkich problemów, które potencjalnie mogły wywoływać depresję.

            Jestem pogodzona ze światem, życzliwie nastawiona do ludzi, nie obawiam się przyszłości (no, może mam obawy przed nawrotem depresji). Nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić aby zabezpieczyć się przed nawrotem.

            Cały czas jestem w kontakcie z psychoterapeutą, rozmawiamy o bierzących sprawach, które niesie życie (nieraz trudnych)ale psychoterapeutka też nie widzi u mnie większych problemów psychologicznych.

            A traz proszę lucyn_nę i dala.tatę o kopa w tyłek ;) ;) należy mi się !


            • lucyna_n Re: Maskaiq! 09.02.09, 20:59
              należy Ci się bo marnujesz czas i cierpliwość która mogłaby sie przydać komuś
              naprawdę potrzebującemu a nie temu trutniowi złotoustemu.
              • awanturka Re: Maskaiq! 09.02.09, 21:18
                Wiesz, chcę mieć pewność, absolutną pewność, że wyczerpałam wszystkie możliwości perswazji. I już jestem tej pewności bliska...
                • lucyna_n Re: Maskaiq! 10.02.09, 00:06
                  jest to jakby naturalna kolej rzeczy na fd, wiele osób przechodziło tutaj
                  podobny proces, najpierw szczera chęć dialogu, następnie narastająca frustracja
                  związana z niemożnościa otrzymania jakiejkowliek sensownej odpowiedzi na
                  pytania, próby wyjaśnienia i uporczywe odkręcanie tego co mask przekręcił, próba
                  udowodnienia że się nie jest wielbłądem bo w międzyczasie mask przypnie ci
                  stosowną łatkę ułatwiającą manipulację, np "alkoholizm" "lekomania" oraz za
                  każdym razem podkreśli jakąś Twoją konkretną słabość, nawet jeżeli ona ustąpiła
                  potraktuje ją jak rzecz aktualną, celem oslabienia Twojej pozycji przetargowej.
                  Kolejnym etapem jest arastający wkurw i atak furii, potem już tylko czas jeszcze
                  walenie głową w mur do zasapania się, a następnie coś na kształt ostrożnej
                  irytacji z pełną świadomością bezsilności a więc i bez rzetelnego wkurwu. W
                  końcu już tylko raz po raz rzucasz wpisy korygujące żeby jakoś tam uspokoić
                  sumienie że nowi się może nie złapią na maskowy haczyk i tyle. Ile to
                  szarpaniny, zdrowia, nerwów ludzie potracili. Normalnie, krew pot i łzy, a mask
                  niewzruszony jak ten głaz.
            • loserka Re: Maskaiq! 09.02.09, 21:48
              awanturka napisała:

              > maskaiq napisał:
              >
              > >Jakich objawow depresji nie da sie
              > > pokonac za pomoca psychologii i kontrolowania emocji ?
              >
              > Bardzo proste, nadmiernej senności, spowolnienia psychoruchowego, roztargnienia
              > uniemożliwiającego wykonywanie nawet najprostszych czynności, lęku "bez tematu
              > ", napięcia "bez tematu".
              >

              Awanturko, idę o zakład, że jutro pojawi się post Mskaiq o tym jak to on
              pokonywał nadmierną senność, spowolnienie psychoruchowe i roztargnienie siłą
              woli (te teksty pojawiały się już wielokrotnie) oraz że nie istnieje lek "bez
              tematu" i napięcie "bez tematu", bo wszystko ma swoja przyczynę.
              Lucyna ma racje, to bicie głową w mur, bardzo twardy mur;)
      • zdazyc_przed_panem_prezesem Re: Maskaiq! 09.02.09, 15:55
        mskaiq napisał:

        > Ty uwazasz ze depresja ma podloze biologiczne, nie zgadzam sie z tym
        > bo taki punkt widzenia odbiera nadzieje na to ze ta chorobe mozna
        > pokonac bo leki nie reperuja biologicznego zniszczenia mozgu.

        czyli kryterium prawdziwosci przyczyny jest to czy punkt widzenia budzi nadzieje.
    • mskaiq Re: Maskaiq! 10.02.09, 08:57
      Awanturka napisala
      > Bardzo proste, nadmiernej senności, spowolnienia psychoruchowego,
      > roztargnienia uniemożliwiającego wykonywanie nawet najprostszych
      > czynności, lęku "bez tematu", napięcia "bez tematu".
      Piszesz o nadmiernej sennosci, pojawia sie bardzo czesto jako
      rezultat obojetnosci, zniechecenia, negatywnosci, braku ruchu. U
      mnie pojawilo sie chroniczne zmeczenie. Bardzo wazna jest praca,
      utrzymywanie sie w ruchu, aktywnosc. To pomoglo nie tylko mi, to
      pomoglo wielu osobom.

      Zwolnienie psychoruchowe, mozna tego uniknac przez wprowadzenie
      cwiczen fizycznych, zdrowej diety. O tym pisze od samego poczatku.

      Roztargnienie ma podloze emocjonalne, pojawiaja sie emocje a za nimi
      mysli ktore odwracaja uwage od tego co robimy. Wtedy zaczynamy sie
      gubic, popelniac bledy.
      Roztargnienie prawie kosztowalo mnie utrate pracy, na szczescie
      zrozumialem proces wywolujacy roztargnienie. Czesto mimo wysilkow
      nie potrafilem zachowac uwagi, wtedy sprawdzalem dwa razy, pomoglo,
      bledy zniknely.

      Napiecie bez tematu, mysle ze piszesz o napieciu ktore pojawiaja sie
      bez przyczyny. Na poczatku probowalem pozbywac sie ich za pomoca
      cwiczen, pozniej ignorowalem je, to znaczy skupialem sie na tym co
      robie a nie na odczuciach. Traktowalem je jak odczucia somatyczne o
      podlozu nerwicowym.

      Uczucie leku wystarczy je ignorowac, byc aktywnym skupic sie na
      dzialaniu, wtedy uczucie leku znika, nie wywoluja zadnej szkody.

      Piszesz ze masz obawy przed powrotem depresji. Nie rozwijaj tego
      strachu, kiedy sie pojawia wystarczy zajac sie czyms co odwroci
      uwage od tych mysli. Nakrecajac je mozna przezyc stres, epizod
      depresyjny.
      Ja wiem ze do mnie depresja nie wroci bo pozbylem sie wszystkiego co
      mogloby ja wywolac. Czesto spotykam ludzi ktorzy nie sa nastawieni
      do mnie przyjaznie, ale umiem sobie z tym radzic, bronie mojego
      dobrego samopoczucia. Na agresje nie odpowiadam agresja, na zlosc
      zloscia, na nienawisc nienawiscia, itp.
      Wiem ze zrobilas wielka prace, bo widze jej rezultaty, jestes
      wspanialym czlowiekiem Awanturko.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka