Dodaj do ulubionych

veni, vidi...

15.02.09, 18:13
i na pierwszej stronie rozpoznaję tylko Uri i Awanturkę ;)

raz na ruski rok tu zaglądam, ale jak już, to się postanowiłam przywitać i
dawnych znajomych pozdrowić :)

toteż pozdrawiam :)

[ex-nev.] :>
Obserwuj wątek
    • awanturka Re: veni, vidi... 15.02.09, 20:16
      Witaj! Chyba nieźle się czujesz. Często tu zaglądają głównie Ci z którymi jest kiepsko....
      • canoine Re: veni, vidi... 15.02.09, 20:37
        witaj :)

        na Zachodzie bez zmian - niezmiennie zmiennie :)
        ale tutaj nie bywam i widzę, że pozmieniało się mnóstwo.

        Mam nadzieję, że u Ciebie w porządku albo chociaż znośnie Awanturko :)
        • awanturka Re: veni, vidi... 15.02.09, 21:11
          Teraz z grubsza w porządku, ale było strasznie (jestem po 14 elektrowstrząsach!)
          • canoine Re: veni, vidi... 15.02.09, 21:22
            to tym bardziej się cieszę, że teraz jak rozumiem lepiej jest i oby już tak
            strasznie nie było..

            nawet wyobrazić sobie tego nie umiem. współczuję.


            • uri_ja Re: veni, vidi... 15.02.09, 22:17
              Witaj :)))
              • canoine Re: veni, vidi... 16.02.09, 01:24
                witam Uri :)
    • loserka Re: veni, vidi... 16.02.09, 09:58
      to ja też Cie witam, Nev:)
      • canoine Re: veni, vidi... 16.02.09, 11:18
        ooo, witaj Loserko :)

        miło Cię 'widzieć'. Mam nadzieję, że w dobrych okolicznościach przyrody :)
        • naqoyaqatsi Re: veni, vidi... 16.02.09, 21:44
          o
          watek nie polecial.
          kongratulejszyn
          • canoine Re: veni, vidi... 16.02.09, 23:38
            kongratulacje przyjmuję, niemniej ze zdziwieniem gdzież by miał, po co i
            dlaczego ten wątek po-lecieć.
            • lucyna_n Re: veni, vidi... 16.02.09, 23:42
              czasy się zmieniły
              ostatnio odwilż,
              na szczurze siedzim
              • canoine Re: veni, vidi... 16.02.09, 23:46
                zmianę czasów odczułam właśnie w tej chwili nie rozumiejąc o czym wyżej napisałaś :)
                • lucyna_n Re: veni, vidi... 16.02.09, 23:53
                  no rewolucja była i musieliśmy zejść do podziemia.
                  Polecam w ramach walki z nudą wszystkie wątki zawierające słowo snajper, i fom:)
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=69731
                  • canoine Re: veni, vidi... 16.02.09, 23:58
                    o Wielki Jowiszu, ładne kwiatki :)

                    to się już całkiem pogubiłam :] na 'szczurze' to żadnego nicka z pierwszej
                    strony nie kojarzę ;) a i nuda niestety sama się zwalcza i świetnie jej to wychodzi.

                    się porobiło tu widzę :]
                    • lucyna_n Re: veni, vidi... 17.02.09, 00:01
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=84043211&a=84043211
                      tak to się zaczęło.
                    • lucyna_n Re: veni, vidi... 17.02.09, 00:02
                      a bo ludzi eniki pozmieniali
                      ale ważniejsze jak Ty się miewasz, co porabiasz?
                      • canoine Re: veni, vidi... 17.02.09, 00:12
                        podejrzewam, że te 284 wypowiedzi po wątkiem o adminowaniu tym forum mogłyby mi
                        coś rozjaśnić, ale aaaaż taaaak to mi chyba na tej jasności nie zależy ;)

                        > a bo ludzie niki pozmieniali

                        :)
                        trochę obco :]

                        > ale ważniejsze jak Ty się miewasz, co porabiasz?

                        ja się miewam całkiem, choć to zmienne :) ale od dwóch lat żyję bez leków i
                        psychiatrów i jakoś sobie z tym sama radzę. chociaż w sumie nie tak znowu sama.
                        dawno mnie tu nie było - to by była chyba długa odpowiedź na Twoje pytanie :)
                        ogólnie to żyję, jakoś brnę do przodu i czasem nawet udaję, że chce mi się żyć,
                        a czasem nawet zapominam, że mi się nie chce :) w sumie to chyba na plus :]
                        • lucyna_n Re: veni, vidi... 17.02.09, 00:40
                          no właśnie przez dwa lata to się dzieje tak dużo drobnych rzeczy że nie wiadomo
                          jak się zabrać za opisywanie, bo co opowiedzieć a co pominąć, wszystko równie
                          ważne i równie nieważne.
                          Włosy ściełam, krótkie mam zupełnie, za to mój syn ma długie.
                          • canoine Re: veni, vidi... 17.02.09, 00:50
                            hehe, też ścięłam i też na całkiem krótko :) ale Twoich to żal, bo piękne
                            miałaś! ciekawam jak w tych krótkich wyglądasz :) natomiast sprawdza się widzę,
                            że nic w przyrodzie nie ginie, skoro latorośl kudły zapuściła ;)

                            a co do opisywania, to też trochę w ogólniki uciekłam, by na szerokich wodach
                            forum zbyt szczegółowo nie pisać, bo nie do końca chyba mam na to ochotę. choć
                            przyznam, że zebrać ten czas od mojej tu ostatniej bytności i zamknąć w ramki
                            jakoś w miarę strawnego długościowo maila, to rzeczywiście wymagałoby pewnej
                            ekwilibrystyki z udziałem priorytetowo wartościujących nożyczek :)

                            tymczasem spokojnej nocki Ci życzę Lucy :)

    • lucyna_n Re: veni, vidi... 16.02.09, 21:52
      ale niespodzianka:)
      oczom nie wierzę
      :)))))))
      • canoine Re: veni, vidi... 16.02.09, 23:43
        właściwie tak przechodziłam i postanowiłam zajrzeć się przywitać, pozdrowić :)

        cieszę się, że Cię też tu widzę Lucy :)

        i sygnaturka jakoś nawet znajomo brzmi :]

        czai mi się w mózgoczaszce taka nieśmiała sugestia, byś mi może maila skrobnęła
        co u Ciebie słychać :) mam nadzieję, że dobrze jest :*
        • lucyna_n Re: veni, vidi... 16.02.09, 23:45
          nie jest źle
          :)
          jak się zbiorę to może napiszę, chociaż z pisaniem maili u mnie kiepskawo. No i
          tak po prawdzie wiele się nie zmieniło.
          • canoine Re: veni, vidi... 16.02.09, 23:47
            będzie mi miło, nie ukrywam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka