rhodeisland
30.03.09, 23:53
Wyjscie poza wlasne mysli, robienie czegos fizycznego (np. sport,
takze hobby zajmujace rece), pomoc innym. To sa rzeczy, ktore mi
pomagaja. Ludzie cierpiacy na depresje sa bardzo skoncentrowani na
swoich uczuciach, nie widza tego, co dzieje sie wokol nich.
Mnie pomoglo zupelne uniezaleznienie sie finansowe, odciecie sie od
toksycznych osob. Wyjazd do innego kraju, takie rzucenie sie na
gleboka wode, ktore mnie przerazalo, ale okazalo sie, ze daje sobie
rade, moze dlatego, bo musze, a moze nie zdawalam sobie sprawy z
tego, ile jest we mnie sily.
Wychodze z zalozenia, ze zycie nie ma sensu, po prostu jest, nie
chce go analizowac, ale przezyc jak najlepiej, nie bede go skracac.
Moze przynajmniej pomoge innym? Moze znajde wiecej szczesliwych
momentow.
Na tym forum jest pelno cierpienia i nie odbierajcie to, co
napisalam jako bagatelizowanie go.