kukielka7
09.04.09, 14:40
nie wiem sama co sie ze mna dzieje...czasami potrafie tak poprostu
wziasc sie w garsc a czasami zupelnie nie moge funkcjonowac
najgorzej jest rano tak do 15 pozniej wszystko mija i ukladam plany
na nastepny dzien...ale w koljeny dzien znowu mnie cos
dopada...niech mnie to cholerstwo zostawi w spokoju...chce znowu
normalnie zyc..cieszyc sie kazda chwila i normalnie
funkcjonowac...czy odrzucenie hormonow(bralam przez 7 lat)moze byc
glowna przyczyna??rowniez powrot z emigracji w tym samym czasie i
poczatek diety?prosze poradzcie..bo czasami sama ze soba nie daje
rady!!!