Dodaj do ulubionych

jak sobie pomoć

09.04.09, 14:40
nie wiem sama co sie ze mna dzieje...czasami potrafie tak poprostu
wziasc sie w garsc a czasami zupelnie nie moge funkcjonowac
najgorzej jest rano tak do 15 pozniej wszystko mija i ukladam plany
na nastepny dzien...ale w koljeny dzien znowu mnie cos
dopada...niech mnie to cholerstwo zostawi w spokoju...chce znowu
normalnie zyc..cieszyc sie kazda chwila i normalnie
funkcjonowac...czy odrzucenie hormonow(bralam przez 7 lat)moze byc
glowna przyczyna??rowniez powrot z emigracji w tym samym czasie i
poczatek diety?prosze poradzcie..bo czasami sama ze soba nie daje
rady!!!
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: jak sobie pomoć 09.04.09, 16:00
      a co na to mówią lekarze?
      • kukielka7 Re: jak sobie pomoć 09.04.09, 19:07
        nic nie mowia bo nie bylam u psychiatry...odwiedzilam dwa razy
        psychologa,ale stwierzdilam,ze to nie ma sensu...zrobila mi jakies
        testy wyszlo,ze mam bardzo niska samoocene i powiedziala,ze
        przydalaby sie terapia,ale jakos babeczka mi zupelnie nie podeszla i
        dlam sobie spokoj...ale kolezanka depresja nie odeszla tak
        latwo...dalej jest ze mna...
    • mskaiq Re: jak sobie pomoć 10.04.09, 06:06
      Sprobuj wstawac troche wczesniej i przebiegnij sie, idz na rower,
      basen, itp a zobaczysz jak szybko zniknie Twoj negatywny poranny
      nastroj.
      Jesli chcesz sie cieszyc kazda chwila to rob to. To zalezy co
      wybierzesz, mozesz sie cieszyc sie kazda chwila, albo myslec w taki
      sposob ze kazda chwila bedzie przynosila bezsens i przygnebienie.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • little_emma Re: jak sobie pomoć 10.04.09, 09:29
      kukielko,
      Doradzałabym Ci ponowną wizytę u psychologa albo psychiatry. Jeśli jedna kobieta Ci nie podeszła, spróbuj u kogoś innego. Jak poczytasz sobie forum zobaczysz że jest wiele osób, które długo szukały odpowiedniego specjalisty. Ale wielu w końcu udało się znaleźć tę odpowiednią osobę, z którą znalazły wspólny język.
      Niewykluczone, że w Twoim przypadku korzystne byłoby wprowadzenie leków ale to już tylko psychiatra może coś na ten temat powiedzieć. Dlatego może rozważyłabyś wizytę u niego?
      Sama piszesz że czujesz się źle w obecnej sytuacji. Dlaczego tego nie zmienić i nie zwrócić się o pomoc do specjalistów?
    • elfrid Re: jak sobie pomoć 10.04.09, 11:16
      Może zamiast do psychologia idź do psychiatry. On oceni na ile skuteczna może być w ogóle terapia a na ile wystarczy leczenie farmakologiczne. Idź do specjalisty psychiatry opowiedz o tym jak wygląda Twój dzień, porozmawiaj na temat wątpliwości z odstawieniem hormonów i ich możliwym wpływem na nastrój. Jeśli zaproponuje leki to pamiętaj, że najczęściej nie są one uzależniające i nie powodują uciążliwych skutków ubocznych. Pamiętaj, że na chwile obecną tylko leki są najszybszym sposobem na zmianę twojego stanu, bo terapia do działanie długofalowe i efekty są odczuwalne co najmniej po roku regularnej psychoterapii.
      • kukielka7 Re: jak sobie pomoć 10.04.09, 11:34
        Dziekuje Wam wszystkim za porady,nawet nie zdajecie sobie sprawy,ze
        taka mala informacja sprawia,ze ktos obcy mnie rozumie i chce mi
        pomoc...a to daje inne spojrzenie na zycie...wczoraj ogladlam
        niesamowity program o ludziach chorych,niepelnosprawnych
        fizycznie,ale tak pelnych zycia i radosci...nie wiem dlaczego ja tak
        nie potrafie choc bardzo sie staram...a mam wszystko co wg mnie jest
        bardzo wazne,rodzine,przyjaciol i ta najwaznijsza dla mnie osobe-
        mojego narzeczonego...wiem ze to niedorzeczne,ale kocham Go bardzo i
        nie chce starcic w alsnie jestesmy dwa miesiace przed slubem....wie
        dobrze o moich dolegliwosciach,ale ja juz staram sie o tym z Nim nie
        rozmawiac,wiem ze tak nie powinno byc bo przeciez z kochana osoba
        powinno sie rozmawiac,ale ja poprostu sie boje sie tego,ze On mnie
        zostawi przestraszy sie ze nie chce spedzic reszty zycia z taka
        osoba...zwlaszcza ze teraz ma super okres w zyciu wszystko mu sie
        uklada zawodowo...nie chce mu tego psuc...a zdrugiej strony sama
        bardzo sie mecze i sa momenty kiedy jest naprawde dobrze a sa
        momenty ze jest mi bardzo a wrecz straszliwie zle!!!
        • little_emma Re: jak sobie pomoć 11.04.09, 16:15
          Dlatego nie powinnaś tego tak zostawiać tyklko zgłosić sie do specjalisty. Psychiatra lub psycholog mogą Ci tylko pomóc. Gorzej raczej nie będzie:)
          A co do narzeczonego to myślę, że może warto byłoby z nim o tym rozmawiać. Wiem, że nie chcesz go obciążać i boisz się, że on może mieć tego wszystkiego dosyć, ale jednak jest Ci to bliska (jeżeli nie najbliższa) osoba. I tak sobie myślę, że może warto takie chwile przezywać razem z nią. A jeśli on będzie miał tego dosyć to będzie oznaczało że jednak nie był dla Ciebie. Spójrz na to wszystko jeszcze z innej strony. Może on chciałby żebyś się tym z nim dzieliła. Jesteś dla niego ważna i na pewno interesuje się Twoimi sprawami. Może czeka, aż się tym z nim podzielisz a nie chce nalegać.
          Kukieło w sprawie chłopaka oczywiście nic Ci nie sugeruję, to były tylko takie luźne refleksje i myśli, które mi przyszły do głowy. Wiadomo, że decyzję musisz podjąć Ty sama.
          Zachęcam Cię natomiast do kontaktu ze specjalistą:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka