mala200333 Re: Made in Israel :) 01.02.17, 17:12 Ligi Jonathan Greenblatt, oburzał się niedawno na antenie amerykańskiej stacji CNN o to, że prezydent USA Donald Trump w oświadczeniu dotyczącym Holokaustu "mówił zbyt ogólnie i nie odnosił się konkretnie do narodu żydowskiego". W pewnym momencie stwierdził, że Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie powstało dlatego, że "takie kraje jak Iran, Rosja, Polska i Węgry przedstawiają Holocaust jako ogólne cierpienie Odpowiedz Link
mala200333 Re: Made in Israel :) 01.02.17, 17:13 Ambasador Wilczek określił stwierdzenie Greenblatta mianem nieprawdziwego i krzywdzącego. - Holocaust był systemową eksterminacją europejskich Żydów, przeprowadzoną przez nazistowskie Niemcy. Polska uznała ten fakt długo przed innymi krajami, jeszcze zanim określenie - holocaus - weszło do powszechnego użycia - stwierdził. Piotr Wilczek przypomniał, że rząd Rzeczpospolitej na uchodźstwie już w roku 1942 alarmował o celowej eksterminacji polskich Żydów, a Polska do dziś aktywnie uczestniczy w upamiętnianiu tragedii Holocaustu. W oświadczeniu podkreślono również, że to właśnie polski rząd na uchodźstwie już w 1942 roku alarmował cały świat na temat eksterminacji polskich Żydów i informował o "nowych metodach eksterminacji stosowanych przez władze niemieckie". Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Made in Israel :) 02.02.17, 17:33 Plac w XI dzielnicy Paryża został nazwany imieniem Marka Edelmana, ostatniego przywódcy powstania w getcie warszawskim. O taki sposób uczczenia Edelmana wystąpili do Rady Paryża przedstawiciele żydowskiego ośrodka kulturalnego im. Włodzimierza Medema w Paryżu. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Made in Israel :) 21.02.17, 23:37 Przywódcy Egiptu i Jordanii za utworzeniem państwa palestyńskiego Przywódcy Egiptu i Jordanii potwierdzili dziś swoje poparcie dla rozwiązania izraelsko-palestyńskiego konfliktu przewidującego utworzenie dwóch państw, palestyńskiego i żydowskiego - poinformował Egipt w oficjalnym komunikacie. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 15.05.17, 18:35 Ukraiński premier w trakie swojej wizyty spotka się z najważniejszymi osobami w Izraelu. Zaplanowano spotkania Hrojsmana z prezydentem Reuwenem Riwlinem, premierem Benjaminem Netanjahu i przewodniczącym Knesetu Juli-Joelem Edelsteinem. Ukraińcy chcą zapoznać się z doświadczeniem Izraela w zakresie rolnictwa, zdrowia i wysokich technologii. Ponadto, jak informuje biuro prasowe ukraińskiej Rady Ministrów, strony są gotowe podpisać szereg dokumentów, wśród których znajduje się m.in. umowa o czasowym zatrudnienia Ukraińców w poszczególnych branżach rynku pracy Izraela czy memorandum o współpracy między ministerstwami zdrowia Ukrainy i Izraela. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 15.05.17, 18:35 Premier Hrojsman będzie także rozmawiał o strefie wolnego handlu. – Zamierzam zaproponować abyśmy jeszcze w roku bieżącym ostatecznie zatwierdziliśmy porozumienie o strefie wolnego handlu. Mamy ogromny potencjał dla naszego dwustronnego handlu. Dlatego ta wizyta jest bardzo ważna – stwierdził. Szef ukraińskiego rządu będzie także namawiał izraelskie władze do tego, aby uznały one Wielki Głód za ludobójstwo dokonane na Ukraińcach. – To bardzo ważne dla nas pytanie, więc musimy je ostatecznie wyjaśnić. Ważne jest, aby ta tragedia, była uznana i potępiona przez cały cywilizowany świat. I będziemy o to walczyć – zapowiadał. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Made in Israel :) 15.05.17, 18:36 tomso @tomso: W bejsbolu to się nazywa „home-run”, panie Hreusmann. Zamach stanu na Majdanie w lutym 2014 r. przynosi pierwsze owoce: kolonię w strategicznym miejscu – z tanią siłą roboczą i mnóstwem czarnoziemu. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Made in Israel :) 24.05.17, 03:00 Niewiele osób wie, że żona izraelskiego premiera ma polskie korzenie. Jej dziadek pochodził z Tarnogradu, ojciec z Biłgoraja. W ubiegłym roku Sara razem z synami Awnerem, Jairem i ekipą filmową odwiedziła Polskę. Ojciec Sary, Szmuel Ben Arci, w 1933 roku wyjechał do Palestyny. Opisał swoje polskie dzieciństwo w trzech książkach wydanych w jidysz. - Nie spodziewaliśmy się, że zobaczymy taką twarz pierwszej damy, bo w swoim kraju ma specyficzny wizerunek. Krótko mówiąc, nie jest lubiana. A tutaj widzieliśmy ją wzruszoną, z drżącym głosem. Bo miała bardzo dobry kontakt z ojcem - podkreślał pracownik ekipy filmowej, która dla Netanjahu przygotowywała film o jej polskich korzeniach. No tak Odpowiedz Link
dunant Re: Made in Israel :) 27.05.17, 01:24 Nidda znaczy "odrzucona". To słowo, którego używa się na określenie "damskich dni", dwóch tygodni w miesiącu, kiedy kobieta, w myśl prawa rabinicznego, uważana jest za nieczystą. Mężczyźni lubią to określenie. Dla kobiet to upodlenie. W czasach budowy Świątyni Jerozolimskiej paniom nie wolno było wchodzić na teren budowy z uwagi na niebezpieczeństwo, że zaczną menstruację i w ten sposób zdesekrują świątynię. Zostało tak do dziś. Odpowiedz Link
dunant Re: Made in Israel :) 27.05.17, 01:25 Kobieta jest "odrzucona", gdy pierwsza kropla krwi opuszcza jej łono. Nie można jej dotykać, choćby nawet tylko podając jej talerz z jedzeniem. Mężczyzna nie może patrzeć na żadną część jej ciała. Nie może słuchać jej śpiewu. Jest mu kompletnie zakazana. Deborah Feldman była jedną z tych kobiet. Urodziła się i wychowała w satmarskiej rodzinie. Uciekła po latach ciągłych upokorzeń. Napisała książkę, która w Stanach wywołała wiele kontrowersji. "Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów" pokazuje rodzinny koszmar Żydówek. Bogobojni, czyści, odizolowani Deborah wychowała się właściwie bez rodziców. Jej ojciec miał problemy psychiczne - rodzina, bojąc się kompromitacji, odsunęła go od siebie. Mężczyzna nigdy nie został prawidłowo zdiagnozowany przez lekarza, nigdy nie był na terapii. Choroby psychiczne traktowano jak tabu. Matka z kolei wywodziła się z biednej chasydzkiej rodziny. Za ojca Debory wyszła nie z własnej woli, a z przymusu. Po urodzeniu córki uciekła ze społeczności, postanawiając żyć na własną rękę. Deborah dopiero po latach dowiedziała się, że jej mama była lesbijką i to dlatego musiała uciekać z domu. Rodzina miała ją za wariatkę. Odpowiedz Link
dunant Re: Made in Israel :) 27.05.17, 01:25 Satmarzy opisani przez Feldman żyją w izolacji od świata zewnętrznego. Choć Williamsburg leży zaledwie kilka przecznic od centrum Nowego Jorku, chasydzi stworzyli swój wyodrębniony mikrokosmos, który rządzi się swoimi prawami. Odpowiedz Link
dunant Re: Made in Israel :) 27.05.17, 01:26 wp Magdalena Drozdek 11h temu Miała 17 lat, gdy wyszła za mąż. Tak robią dobre chasydki. Nie miała nawet pojęcia, co to seks Kiedy to opisała, w sieci zaczęły się mnożyć blogi robiące z niej potwora. Porównywano ją do Josefa Goebbelsa. Ostrzegano, że dzięki niej nastąpi kolejny Holocaust. Deborah w 2006 roku uciekła od satmarów - ultraortodoksyjnej społeczności chasydów z Nowego Jorku. Historie o tym, jak traktują oni kobiety, mrożą krew w żyłach. Miała 17 lat, gdy wyszła za mąż. Tak robią dobre chasydki. Nie miała nawet pojęcia, co to seks (Archiwum prywatne) Nidda znaczy "odrzucona". To słowo, którego używa się na określenie "damskich dni", dwóch tygodni w miesiącu, kiedy kobieta, w myśl prawa rabinicznego, uważana jest za nieczystą. Mężczyźni lubią to określenie. Dla kobiet to upodlenie. W czasach budowy Świątyni Jerozolimskiej paniom nie wolno było wchodzić na teren budowy z uwagi na niebezpieczeństwo, że zaczną menstruację i w ten sposób zdesekrują świątynię. Zostało tak do dziś. REKLAMA zobacz więcej zobacz więcej Kobieta jest "odrzucona", gdy pierwsza kropla krwi opuszcza jej łono. Nie można jej dotykać, choćby nawet tylko podając jej talerz z jedzeniem. Mężczyzna nie może patrzeć na żadną część jej ciała. Nie może słuchać jej śpiewu. Jest mu kompletnie zakazana. Deborah Feldman była jedną z tych kobiet. Urodziła się i wychowała w satmarskiej rodzinie. Uciekła po latach ciągłych upokorzeń. Napisała książkę, która w Stanach wywołała wiele kontrowersji. "Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów" pokazuje rodzinny koszmar Żydówek. Bogobojni, czyści, odizolowani Deborah wychowała się właściwie bez rodziców. Jej ojciec miał problemy psychiczne - rodzina, bojąc się kompromitacji, odsunęła go od siebie. Mężczyzna nigdy nie został prawidłowo zdiagnozowany przez lekarza, nigdy nie był na terapii. Choroby psychiczne traktowano jak tabu. Matka z kolei wywodziła się z biednej chasydzkiej rodziny. Za ojca Debory wyszła nie z własnej woli, a z przymusu. Po urodzeniu córki uciekła ze społeczności, postanawiając żyć na własną rękę. Deborah dopiero po latach dowiedziała się, że jej mama była lesbijką i to dlatego musiała uciekać z domu. Rodzina miała ją za wariatkę. REKLAMA zobacz więcej zobacz więcej Satmarzy opisani przez Feldman żyją w izolacji od świata zewnętrznego. Choć Williamsburg leży zaledwie kilka przecznic od centrum Nowego Jorku, chasydzi stworzyli swój wyodrębniony mikrokosmos, który rządzi się swoimi prawami. Archiwum prywatne I tak m.in. język angielski jest tu zabroniony. Wszyscy mówią tylko w jidysz. Według dziadka dziewczyny angielski to nieczysta mowa, a nawet trucizna dla duszy. Jeszcze gorzej, jeśli czyta się książki po angielsku, bo to czyni duszę bezbronną, praktycznie zaprasza diabła, by ją porwał. Kobietom w ogóle nie przystoi czytać - to zajęcie zarezerwowane tylko dla mężczyzn. Deborah i jej babcia ukrywają swoje książki przed panem domu w materacach i w bieliźniarce. Satmar mają także własne przychodnie i patrol policji. Własne sprawy załatwiają w swoim kręgu. Inna rzecz to izolacja, a właściwie całkowite odcięcie, od Izraela. REKLAMA zobacz więcej zobacz więcej - Dopóki nie przyjdzie mesjasz, ziemia święta jest poza zasięgiem. W szkole są bardzo ścisłe przepisy dotyczące tego; nawet jeśli ktoś ma tam rodzinę, nie może jej odwiedzać. Złamanie zakazu grozi wyrzuceniem ze szkoły. Ten przepis wydaje mi się szczególnie niesprawiedliwy. Jak można zakazać nam choćby spojrzeć na kraj, gdzie tkwią nasze najgłębsze korzenie; kraj, o którym nauczycielki mówią, opowiadając o naszej dumnej historii? - wspomina Feldman. Odpowiedz Link
dunant Re: Made in Israel :) 27.05.17, 01:27 Dziewczynki noszą do szkoły grube pończochy (ich grubość i np. charakterystyczny pasek z tyłu łydki regulowane są przepisami ustanawianymi przez przywódców religijnych), swetry zakrywające całe ręce, a pod nie zakładają jeszcze koszule, by dokładnie przykrywały obojczyki i kark. Spodni nie noszą. Podstawą garderoby satmarskiej dziewczyny są spódnice do kostek. Latem również nie należy odsłaniać ciała - jego widok zarezerwowany jest tylko dla mężów. Młode chasydki kończą przeważnie tylko jedną szkołę - mając 17 lat, są zdaniem społeczności dorosłe i gotowe na małżeństwo. Niewiele z nich kończy uniwersytety (szczególnie w tych ultra-ortodoksyjnych odłamach). W 2016 roku weszło rozporządzenie, że edukacja uniwersytecka jest niebezpieczna dla kobiet. "Ostatnio stało się popularne, że zamężne dziewczęta szkolą się na uczelniach. Chcemy, by ich rodzice wiedzieli, że to przeciwko Torze" - można było przeczytać w dokumencie. Satmar boją się, że edukacja sprawi, że kobiety będą bardziej zainteresowane robieniem kariery niż zajmowaniem się domem i rodziną. Życie satmarskiej chasydki sprowadza się do założenia rodziny. Nastolatka wie, że będzie musiała wyjść za mąż i to jak najszybciej, bo stare panny (20-kilkulatki) przynoszą wstyd rodzinie. Żadna z tych dziewczyn nie ma świadomości swojej seksualności. Brakuje im podstawowej wiedzy. Odpowiedz Link
dunant Re: Made in Israel :) 27.05.17, 01:28 wp Magdalena Drozdek 11h temu Miała 17 lat, gdy wyszła za mąż. Tak robią dobre chasydki. Nie miała nawet pojęcia, co to seks Kiedy to opisała, w sieci zaczęły się mnożyć blogi robiące z niej potwora. Porównywano ją do Josefa Goebbelsa. Ostrzegano, że dzięki niej nastąpi kolejny Holocaust. Deborah w 2006 roku uciekła od satmarów - ultraortodoksyjnej społeczności chasydów z Nowego Jorku. Historie o tym, jak traktują oni kobiety, mrożą krew w żyłach. Miała 17 lat, gdy wyszła za mąż. Tak robią dobre chasydki. Nie miała nawet pojęcia, co to seks (Archiwum prywatne) Nidda znaczy "odrzucona". To słowo, którego używa się na określenie "damskich dni", dwóch tygodni w miesiącu, kiedy kobieta, w myśl prawa rabinicznego, uważana jest za nieczystą. Mężczyźni lubią to określenie. Dla kobiet to upodlenie. W czasach budowy Świątyni Jerozolimskiej paniom nie wolno było wchodzić na teren budowy z uwagi na niebezpieczeństwo, że zaczną menstruację i w ten sposób zdesekrują świątynię. Zostało tak do dziś. REKLAMA zobacz więcej zobacz więcej Kobieta jest "odrzucona", gdy pierwsza kropla krwi opuszcza jej łono. Nie można jej dotykać, choćby nawet tylko podając jej talerz z jedzeniem. Mężczyzna nie może patrzeć na żadną część jej ciała. Nie może słuchać jej śpiewu. Jest mu kompletnie zakazana. Deborah Feldman była jedną z tych kobiet. Urodziła się i wychowała w satmarskiej rodzinie. Uciekła po latach ciągłych upokorzeń. Napisała książkę, która w Stanach wywołała wiele kontrowersji. "Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów" pokazuje rodzinny koszmar Żydówek. Bogobojni, czyści, odizolowani Deborah wychowała się właściwie bez rodziców. Jej ojciec miał problemy psychiczne - rodzina, bojąc się kompromitacji, odsunęła go od siebie. Mężczyzna nigdy nie został prawidłowo zdiagnozowany przez lekarza, nigdy nie był na terapii. Choroby psychiczne traktowano jak tabu. Matka z kolei wywodziła się z biednej chasydzkiej rodziny. Za ojca Debory wyszła nie z własnej woli, a z przymusu. Po urodzeniu córki uciekła ze społeczności, postanawiając żyć na własną rękę. Deborah dopiero po latach dowiedziała się, że jej mama była lesbijką i to dlatego musiała uciekać z domu. Rodzina miała ją za wariatkę. REKLAMA zobacz więcej zobacz więcej Satmarzy opisani przez Feldman żyją w izolacji od świata zewnętrznego. Choć Williamsburg leży zaledwie kilka przecznic od centrum Nowego Jorku, chasydzi stworzyli swój wyodrębniony mikrokosmos, który rządzi się swoimi prawami. Archiwum prywatne I tak m.in. język angielski jest tu zabroniony. Wszyscy mówią tylko w jidysz. Według dziadka dziewczyny angielski to nieczysta mowa, a nawet trucizna dla duszy. Jeszcze gorzej, jeśli czyta się książki po angielsku, bo to czyni duszę bezbronną, praktycznie zaprasza diabła, by ją porwał. Kobietom w ogóle nie przystoi czytać - to zajęcie zarezerwowane tylko dla mężczyzn. Deborah i jej babcia ukrywają swoje książki przed panem domu w materacach i w bieliźniarce. Satmar mają także własne przychodnie i patrol policji. Własne sprawy załatwiają w swoim kręgu. Inna rzecz to izolacja, a właściwie całkowite odcięcie, od Izraela. REKLAMA zobacz więcej zobacz więcej - Dopóki nie przyjdzie mesjasz, ziemia święta jest poza zasięgiem. W szkole są bardzo ścisłe przepisy dotyczące tego; nawet jeśli ktoś ma tam rodzinę, nie może jej odwiedzać. Złamanie zakazu grozi wyrzuceniem ze szkoły. Ten przepis wydaje mi się szczególnie niesprawiedliwy. Jak można zakazać nam choćby spojrzeć na kraj, gdzie tkwią nasze najgłębsze korzenie; kraj, o którym nauczycielki mówią, opowiadając o naszej dumnej historii? - wspomina Feldman. Cielesność Dziewczynki noszą do szkoły grube pończochy (ich grubość i np. charakterystyczny pasek z tyłu łydki regulowane są przepisami ustanawianymi przez przywódców religijnych), swetry zakrywające całe ręce, a pod nie zakładają jeszcze koszule, by dokładnie przykrywały obojczyki i kark. Spodni nie noszą. Podstawą garderoby satmarskiej dziewczyny są spódnice do kostek. Latem również nie należy odsłaniać ciała - jego widok zarezerwowany jest tylko dla mężów. Młode chasydki kończą przeważnie tylko jedną szkołę - mając 17 lat, są zdaniem społeczności dorosłe i gotowe na małżeństwo. Niewiele z nich kończy uniwersytety (szczególnie w tych ultra-ortodoksyjnych odłamach). W 2016 roku weszło rozporządzenie, że edukacja uniwersytecka jest niebezpieczna dla kobiet. "Ostatnio stało się popularne, że zamężne dziewczęta szkolą się na uczelniach. Chcemy, by ich rodzice wiedzieli, że to przeciwko Torze" - można było przeczytać w dokumencie. Satmar boją się, że edukacja sprawi, że kobiety będą bardziej zainteresowane robieniem kariery niż zajmowaniem się domem i rodziną. Życie satmarskiej chasydki sprowadza się do założenia rodziny. Nastolatka wie, że będzie musiała wyjść za mąż i to jak najszybciej, bo stare panny (20-kilkulatki) przynoszą wstyd rodzinie. Żadna z tych dziewczyn nie ma świadomości swojej seksualności. Brakuje im podstawowej wiedzy. REKLAMA O tym, jak funkcjonuje ich ciało, dowiadują się dopiero na naukach przedmałżeńskich. W przeciwieństwie do naszej kultury, gdzie jesteśmy bombardowani reklamami podpasek i środków na erekcję, gdzie w gazetach otwarcie mówi się o seksie, gdzie w filmach ten seks jest jak najbardziej obecny, trudno wyobrazić sobie, a tym bardziej zrozumieć, że młode satmarskie dziewczęta nie wiedzą nawet, że mają waginy. Zamążpójście stanowi dla nich przełomowy cenzus w życiu, bo oto dowiadują się nie tylko o pożyciu małżeńskim, ale też tego, jak konserwatywne zasady towarzyszą miesiączkom. Każda kobieta dostaje specjalną szmatkę, którą sprawdza, czy już jest czysta. - Musisz sprawdzać dwa razy dziennie. Raz po przebudzeniu, raz przed zachodem słońca. Jeśli zapomnisz, musisz zapytać rabbiego, czy możesz zacząć od początku. Jeśli sprawdzisz któregoś dnia i nie będzie krwi, ale będzie plamienie, musisz zanieść szmatkę do rabbiego, żeby orzekł, czy to koszerne, czy nie. Jeśli poplamisz bieliznę, ją także musisz zabrać do rabina. Albo posłać męża, żeby zapytał - wspomina 31-latka. Archiwum prywatne REKLAMA Ślub Deborah przed ślubem musiała brać tabletki antykoncepcyjne. Żadna kobieta nie może mieć w trakcie ceremonii okresu. - Dziewczyna, która jest nieczysta w dniu ślubu, nie może trzymać swojego narzeczonego za rękę po ceremonii. Wtedy całe miasto wie. To wstyd, którego nie sposób się pozbyć. Panna młoda nie może nawet nocować w tym samym mieszkaniu w nocy poślubną i musi przez cały czas być pod okiem szomer, strażniczki - opowiada Amerykanka. Zanim Deborah stanęła na ślubnym kobiercu, przeszła wykład o świętości małżeństwa. Tak to wspomina: - Ciała kobiety i mężczyzny zostały stworzone jak pasujące do siebie kawałki układanki. Słucham, jak opisuje przedsionek i jego ściany, prowadzący do drzwiczek, otwierających się do wnętrza łona, do "źródła". Nie potrafię sobie wyobrazić, jak ten cały system może się mieścić. Instruktorka próbuje wyjaśnić, jak to jest z tym wejściem, prowadzącym do "źródła". Wkłada wskazujący palec jednej dłoni w pierścień z kciuka i wskazującego palca drugiej dłoni i wykonuje idiotyczny, posuwisty ruch. Ciągle jednak nie potrafię sobie wyobrazić, gdzie jest to miejsce w moim ciele. Debrah nie miała wcześniej pojęcia, że jest coś takiego jak seks. Nikt nie mówi o tym satmarskim dziewczynkom. Mówią za to o magii ślubów. Jest marsz weselny, błogosławieństwa, godzinne zabawy - obrazek, jaki pewnie znacie z filmów. W pewnym momencie panna młoda dostaje perukę - od tej chwili już nikt poza mężem nie będzie mógł oglądać jej naturalnych włosów. Jest też noc poślubna. Deborah i jej świeżo poślubiony mąż - Eli, nie zbliżyli się do siebie tej pierwszej nocy. Nie wiedzieli jak. Następnego dnia usłyszała od niego: "Nie wiem nawet, czy powinienem czuć pociąg do ciebie. Zanim cię zobaczyłem, nie wiedziałem nawet, jak wygląda dziewczyna". Przyznał, że w jesziwie (chasydzkiej szkole dla chłopców) satmarzy masturbują się nawzajem. Eli reagował podnieceniem tylko na chłopc Odpowiedz Link
dunant Re: Made in Israel :) 27.05.17, 01:28 al 4h temu Następny przykład ,że każda religia to czyste zło i zniewolenie . Klika oszustów nazywanych kapłanami mówi i wymyśla bzdury ,bajki i mity strasząc piekłami , klątwami i cholera wie czym jeszcze dla osiągnięcia swoich chorych ambicji ,kontroli wszystkich i wszystkiego, władzy i przede wszystkim kasy . Odpowiedz Link
mala200333 Re: Made in Israel :) 23.07.17, 02:03 Kolejnych dwóch Palestyńczyków zginęło wieczorem w starciach w Jerozolimie. Od wczoraj w mieście dochodzi do zamieszek w związku z nowymi restrykcjami wokół Wzgórza Świątynnego. Eskalacja konfliktu między izraelskimi siłami a Palestyńczykami jest największa od miesięcy. 8 ‹ wróć Wieczorem doszło do zamieszek przy jednej z bram do Starego Miasta w Jerozolimie a policja użyła granatów hukowych. W innych miejscach Jerozolimy w zamieszkach zginęło dwóch Palestyńczyków. W piątek w podobnych starciach zginęło trzech Palestyńczyków, a w jednym z osiedli żydowskich na północ od Ramallah na Zachodnim Brzegu arabski napastnik zasztyletował troje Izraelczyków. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 05.12.17, 23:18 Izraelski minister edukacji odopowiedział na groźbę zerwania stosunków dyplomatycznych przez Turcję w przypadku uznania Jerozolimy za stolicę państwa żydowskiego przez USA. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 05.12.17, 23:18 Minister edukacji Izraela Naftali Bennett dał odpowiedź na groźbę tureckiego przywódcy. „Jerozolima jest żydowską stolicą od 3 tysięcy lat i stolicą Izraela od 70 lat, czy to uznaje Erdogan czy też nie. Ostatecznie, lepiej mieć zjednoczoną Jerozolimę niż sympatię Erdogana” – powiedział w czwartek Bennett. Wcześniej, również doradca palestyńskiego prezydenta Mahmuda Abbasa powiedział, że jeśli Waszyngton uzna Jerozolimę za stolicę Izraela i przeniesie tam swoją ambasadę, Palestyńczycy zerwą kontakty z Amerykanami. Palestyńczycy uważają, że taki ruch anulowałby dążenia do rozwiżania dwupaństwowego, zmuszając ich do szukania mediatorów gdzie indziej. Arabia Saudyjska i Jordania również sprzeciwiają się uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela. Odpowiedz Link
dunant Re: Made in Israel :) 06.12.17, 04:02 Trump poleci także Departamentowi Stanu USA rozpocząć przygotowania do przeniesienia amerykańskiej ambasady do Jerozolimy, co może jednak potrwać wiele lat. REKLAMA Przemówienie poświęcone tej sprawie Donald Trump wygłosi w Białym Domu o 19.00 naszego czasu. Ma w nim również zapowiedzieć rozpoczęcie planowania procedury przenoszenia ambasady Stanów Zjednoczonych z Tel Awiwu do Jerozolimy. Może to potrwać od trzech do pięciu lat. Według pragnącego zachować anonimowość przedstawiciel amerykańskiej administracji, Donald Trump uważa, że uznanie Jerozolimy za stolicę państwa izraelskiego to "uznanie rzeczywistości, zarówno tej historycznej, jak i współczesnej". Tymczasem Unia Europejska i poszczególne kraje kontynentu ostrzegły amerykańskiego prezydenta, że swoją decyzją może doprowadzić do eskalacji przemocy na Bliskim Wschodzie. Podobne ostrzeżenie wystosowali przywódcy państw arabskich, w tym sojusznicy prezydenta Stanów Zjednoczonych - tacy jak Arabia Saudyjska czy Egipt. Palestyński Hamas zagroził zaś kolejną intifadą. "Ostrzegamy przed podjęciem tego kroku i wzywamy Palestyńczyków do intifady, jeśli zapadną takie niesprawiedliwe decyzje w sprawie Jerozolimy" - napisało palestyńskie ugrupowanie w sobotnim oświadczeniu. Według Hamasu, przeniesienie amerykańskiej ambasady do Jerozolimy byłoby "atakiem na miasto ze strony amerykańskiej administracji" i stanowiłoby "przykrywkę" dla Izraela, który mógłby dalej prowadzić politykę judaizacji miasta i usuwania z niego Palestyńczyków. Administracyjną stolicą Izraela jest obecnie Tel Awiw, tam też znajdują się urzędy i ambasady. Przeniesienie amerykańskiej placówki do Jerozolimy, podzielonej na części żydowską i arabską, Donald Trump zapowiadał jeszcze w kampanii wyborczej. Odpowiedz Link
dunant Re: Made in Israel :) 06.12.17, 04:05 ~Karol : Jako niezalezne panstwo , Palestyna nigdy nie istniala. Obszar ten byl rzadzony prze Zydow Rzymian, muzulmanów, chrzescijanskich krzyzowców, przez imperium Ottomanów i krótki czas przez Brytyjczyków. Wladze brytyjskie zgodzily sie na stworzenie, przynajmniej na czesci tego obszaru, ojczyzny Zydów. Nie istnieje odrebny jezyk palestynski. nie istnieje odrebna palestynska kultura,nigdy nie bylo panstwa o nazwie Palestyna ani narodu palestynskiego. Dopiero w 1967 r. Arabscy uchodzcy zaczeli po raz pierwszy okreslac sie mianem palestynczykow. Palestynczycy to Arabowie, niczym nie rózniacy sie od Jordanczyków, Syryjczyków, Libanczyków, Irakijczyków, itp. Pamietajmy, ze Arabowie kontroluja 99,9 % ziem Bliskiego Wschodu, podczas gdy Izrael zajmuje zaledwie 0,1 % calego tego obszaru. Ale ta jedna dziesiata czesc procenta to zbyt wiele dla Arabów. Chca miec wszystko, wlasnie to tak naprawde jest przyczyna wojen w Izraelu. Chciwosc. pycha. zazdrosc. pozadliwosc Arabow nie ma granic. Niezaleznie od tego, jak daleko Izrael pójdzie na ustepstwa oddajac kolejne ziemie, Arabom nigdy to nie wystarczy. A co ze swietymi miejscami islamu? Nie ma takich w Jerozolimie ani w calym Izraelu. Zydzi maja pelne prawo do tego terytorium, ktore zamieszkiwali tysiace lat temu.Zydzi zawsze byli obecni w Jerozolimie i w calej Ziemi Swietej, na przestrzeni calej ich krwawej historii Nalezy wyrazic poparcie dla kazdego dzialania cywilnego i militarnego, jakie podejmuje wolne i niepodlegle panstwo izraelskie w prawomocnej obronie zycia swoich obywateli i swojego kraju Zdumiewa milczenie spolecznosci miedzynarodowej w obliczu zbrodni popelnianych przez terrorystów palestynskich wobec narodu izraelskiego. Równie zdumiewa oburzenie spolecznosci miedzynarodowej wobec zasadnego prawa Izraela do obrony siebie i swoich zolnierzy oraz wypowiedzi spolecznosci miedzynarodowej przeciwko prawu Izraela do zycia i posiadania sily. Odpowiedz Link
dunant Re: Made in Israel :) 06.12.17, 16:17 Izraelski premier Benjamin Netanjahu podczas przemówienia wygłoszonego dziś na konferencji dyplomatycznej nie skomentował zapowiedzi, że prezydent USA Donald Trump uzna Jerozolimę za stolicę Izraela i planuje przenieść tam amerykańską ambasadę. Było to pierwsze publiczne wystąpienie Netanjahu od potwierdzenia przez Biały Dom tych planów. Podczas 20-minutowego przemówienia w Jerozolimie Netanjahu nakreślił mocne gospodarcze atuty państwa żydowskiego i międzynarodowy zasięg kraju, wskazując na znaczenie więzi z USA. Mówił też o zagrożeniu ze strony Iranu. Nie wspomniał jednak o planach Waszyngtonu dotyczących Jerozolimy. Odpowiedz Link
dunant Re: Made in Israel :) 07.12.17, 15:27 Palestyński Hamas wezwał dziś do nowego powstania przeciwko Izraelowi. Według lidera tej grupy piątek ma być "dniem gniewu". To reakcja na decyzję Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy stolicą Izraela. Krok amerykańskiego prezydenta potępili światowi liderzy, m.in. szefowa dyplomacji UE. W Betlejem i Ramallah na ulicach płoną opony. Młodzi Palestyńczycy palili flagi USA i podobizny Trumpa. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 07.12.17, 21:17 Izraelskie siły zbrojne ostrzelały cele w Strefie Gazy Izraelskie siły zbrojne poinformowały dziś wieczorem, że ostrzelały cele w Strefie Gazy w odpowiedzi na pociski wystrzelone stamtąd w kierunku Izraela. Dwa z nich nie dotarły poza terytoria palestyńskie, trzeci eksplodował w południowym Izraelu. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 07.12.17, 22:25 Jerozolima odbiera zmysły W Ziemi Świętej spotkasz przepasanego zwierzęcą skórą Jana Chrzciciela, Matkę Boską w prześcieradle z pięciogwiazdkowego hotelu i Samsona przesuwającego Ścianę Płaczu. Miasto, w którym religia pulsuje jak nigdzie indziej, potrafi odbierać zmysły. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 07.12.17, 22:27 Jerozolima ma ogromne znaczenie dla chrześcijaństwa, judaizmu i islamu Miasto każdego roku przyciąga tysiące pielgrzymów i turystów Niektórzy pod wpływem jego atmosfery doznają zaburzeń psychicznych Czasem zachowują się jak postaci biblijne i czują misję głoszenia wiary Tak zwany "syndrom jerozolimski" opisał po raz pierwszy dr Yair Bar-El Jerozolima to nie tylko stolica Izraela (według miejscowego prawa), ale i najważniejszy ośrodek Ziemi Świętej. To miejsce kultu chrześcijan, wyznawców judaizmu, islamu i kilku mniejszych religii. To właśnie w Jerozolimie znajdowała się Arka Przymierza z kamiennymi tablicami z Dziesięciorgiem Przykazań, Jezus Chrystus głosił ewangelię i spoczął w Grobie Pańskim, a Mahomet wstąpił do siedmiu niebios. Dziś Jerozolima przyciąga pielgrzymów z całego świata, którzy modlą się pod Ścianą Płaczu, w meczecie Al-Aksa czy pod Bazyliką Grobu Świętego. Tutaj pochodzenie, wiara i przekonania nie mają znaczenia. To miasto pokoju i cudów. I nagle… Zdenerwowana kobieta kręci się przy Grobie Pańskim. W pewnej chwili wściekle rzuca się na kilku turystów, gryzie i kopie. "Jestem prorokinią Drzewa Oliwnego i ogłaszam zejście na ziemię Chrystusa" tłumaczy lekarzom. Ubrana jest tylko w hotelowe prześcieradło. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 07.12.17, 22:28 Zupełnie nagi turysta z Niemiec znaleziony na pustyni Judzkiej też czuje się Janem Chrzcicielem i namawia spotkanych podróżników, by przyjęli chrzest. Z kolei pewien atletyczny Amerykanin ogłasza, że jest Samsonem, postacią ze Starego Testamentu . Postanawia przenieść jeden z wielkich kamieni pod Ścianę Płaczu. Inny Samson, tym razem obywatel Izraela, próbuje gołymi rękami przesunąć słynną ścianę. Turyści mogli też spotkać na ulicach Jerozolimy Marię Magdalenę, Mojżesza, króla Dawida. Co łączy tych ludzi? Wszystkie przypadki zostały zanotowane przez izraelskich psychiatrów. Tydzień w szaleństwie czystości Wszyscy są turystami-pielgrzymami. Przyjechali do Izraela z walizkami, często wykupili wycieczki w biurach podróży. Mają pieniądze, są dobrze sytuowani. Ale Jerozolima odbiera im zmysły. To przypadki tzw. syndromu jerozolimskiego, zaburzenia urojeniowego, który dotyka niektórych pielgrzymów. Doktor Yair Bar-El, żydowski psychiatra jako pierwszy - w 1982 roku - określił nazwę tej jednostki chorobowej. Były dyrektor szpitala psychiatrycznego w Jerozolimie nazywany jest przez amerykańskich dziennikarzy izraelskim Sigmundem Freudem. Niepozorny, z okularami umieszczonymi na czubku nosa i cygarem w ustach. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 07.12.17, 22:29 To on podzielił przypadki syndromu jerozolimskiego na trzy kategorie. - Pierwsza to osoby z zaburzeniami psychicznymi, które chcą zmienić świat. Druga to pielgrzymi, którzy oddali swoje życie religii. I w końcu trzecia, to normalni turyści, na których działa niesamowita atmosfera Jerozolimy - wyjaśnia Bar-El w jednym z wywiadów. I odpala cygaro. Scenariusz zwykle jest podobny. Osoby z syndromem jerozolimskim czują wewnętrzny niepokój, po których przychodzi wielka potrzeba oczyszczenia. I wówczas przechodzą do rytuałów: nerwowego golenia włosów, obcinania paznokci, kolejnych kąpieli, aż w końcu przywdziewają białe szaty i śpiewają pieśni religijne. Ostatnim stadium choroby jest utożsamianie się z postaciami biblijnymi. Jednym wydaje się, że są Mesjaszami, kobiety często odgrywają rolę Matki Boskiej lub Marii Magdaleny, wyczekując narodzin dzieciątka tuż przy Grobie Pańskim. Wszystko trwa pięć do siedmiu dni. Po wyjeździe z Jerozolimy choroba ustępuje. Świątynia w płomieniach Gdy mamy do czynienia z Matką Boską, która oczekuje dzieciątka Jezus, przemierzającym ulice miasta w koronie królem Dawidem, czy opasanym zwierzęcą skórą Janem Chrzcicielem to zazwyczaj kończy się hospitalizacją, dawką leków uspokajających i odesłaniem do ojczyzny ze skierowaniem do psychiatry. Czasem jednak sprawy idą za daleko. W 1969 roku Australijczyk Dennis Rohman odwiedził Ziemię Świętą i usłyszał głos Boga. A ten miał mówić mu, że jest wybrańcem, który ma przyśpieszyć przyjście Jezusa Chrystusa na świat. Turysta, członek sekty Światowego Kościoła Boga, postanowił wypełnić boskie instrukcje i podpalił meczet Al-Aksa. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 07.12.17, 22:30 Budowla położona na Wzgórzu Świątynnym jest ważna zarówno dla wyznawców judaizmu, jak i islamu. Australijczyk wierzył, że podpalenie meczetu pomoże wypędzić muzułmanów z Izraela i przyśpieszy powrót Chrystusa. Zgodnie z prawem żydowskim świątynia miałaby być na nowo wzniesiona właśnie po jego przyjściu. Psychicznie chory Rohman nie mógł spodziewać się tragicznych konsekwencji. Jego zamach wywołał kilkudniowe krwawe zamieszki, społeczność muzułmańska organizowała strajki, doszło nawet do kryzysowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, bo świat stanął przed groźbą dużego konfliktu. W wyniku pożaru król Jordanii Faisal zebrał przywódców 25 muzułmańskich państw, którzy wspólnie założyli Organizację Konferencji Islamskiej. Rohman został złapany tej samej nocy po podpaleniu, został uznany za niepoczytalnego. Resztę życia spędził w szpitalach psychiatrycznych. Zmarł w 1995 roku. Trzy Maryje w jednym pokoju W Jerozolimie notuje się trzy, cztery przypadki choroby miesięcznie. Rekord padł w 1999 i 2000 roku, gdy po ulicach miasta chodziło średnio 5 Mesjaszów, Matek Boskich i innych postaci biblijnych tygodniowo. Psychiatrzy z Izraela przekonują, że w ciągu ostatnich 25 lat zanotowano ponad 250 przypadków choroby. Wspomniany doktor Bar-El zrobił pewnego razu eksperyment. W jednym pokoju w szpitalu psychiatrycznym umieścił dwóch pielgrzymów, którym wydawało się, że są Mesjaszami. Obaj wykrzykiwali, że to oni są prawdziwymi zbawcami świata. Innym razem w szpitalu spotkały się trzy Maryje Dziewice. Też nie obyło się bez kłótni. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 07.12.17, 22:32 Chorobę występującą w Jerozolimie wyśmiali producenci popularnej kreskówki pt. "Simpsonowie". Słynny Homer Jay Simpson udał się w jednym z odcinków do Ziemi Świętej na prośbę religijnego sąsiada. Tam dopadła go choroba. Poczuł, że jest Mesjaszem i stworzył nową religię: wyznawców kurczaków. Nawet jeśli to profanacja, to pokazuje prawdę o Jerozolimie. Czyli o pięknym mieście, w którym religijność pulsuje jak nigdzie indzie. Gdzie przeplatają się ze sobą wiara i zdumienie, Biblia i Koran, a Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie przemierzają Ziemię Świętą w poszukiwaniu cudów i poczucia czystości. Warto się tam wybrać. Choćby dlatego, że można tam spotkać Jezusa Chrystusa, króla Dawida i Matkę Boską. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 14.12.17, 01:19 Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że Palestyńczycy powinni „pracować na rzecz pokoju, a nie ekstremizmu”. Netanjahu podczas przemówienia w środę w trakcie uroczystości honorującej zasłużonych członków Mosadu, izraelskich służb wywiadowczych oświadczył: Jerozolima jest stolicą Izraela; zapewniamy wolność wyznania dla wszystkich religii. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 14.12.17, 01:20 tagore: W brew pozorom ta decyzja Trumpa może uciąć wiele intryg i manipulacji na Bliskim Wschodzie. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Made in Israel :) 17.12.17, 17:21 Stany uznały Jerozolimę za stolice Izraela. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Made in Israel :) 22.12.17, 21:54 Izrael potwierdził dziś, że występuje z Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO) z powodu "systematycznych ataków na państwo żydowskie". Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Made in Israel :) 22.12.17, 21:54 Wczoraj premier Izraela Benjamin Netanjahu nazwał ONZ "domem kłamstw". Tego dnia odbyło się tam głosowanie nad rezolucją wzywającą USA do wycofania się z uznania Jerozolimy za stolicę Izraela, gdzie amerykański prezydent Donald Trump zamierza przenieść ambasadę swego kraju z Tel Awiwu. Rezolucja została przyjęta przeważającą większością głosów, lecz nie ma ona wiążącej mocy prawnej. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Made in Israel :) 22.12.17, 21:55 Izrael zarzuca ONZ, i w tym UNESCO, że umniejsza jego głębokie więzi z Jerozolimą i biblijnym miastem Hebron. Wcześniej wystąpienie z UNESCO ogłosiły Stany Zjednoczone. Ma ono nastąpić 31 grudnia bieżącego roku. Jak argumentowano, decyzja "odzwierciedla obawy USA w związku z rosnącymi należnościami UNESCO, potrzebą elementarnej reformy organizacji i utrzymującymi się antyizraelskimi uprzedzeniami". USA wstrzymały finansowanie UNESCO po przyjęciu do tej organizacji Palestyny. UNESCO to pierwszą oenzetowska agenda, która przyznała Palestyńczykom pełne członkostwo w październiku 2011 roku. Jeszcze przed przyjęciem Palestyny do organizacji USA groziły UNESCO zawieszeniem finansowania. Waszyngton wpłacał do kasy UNESCO 80 mln dolarów rocznie, czyli 22 proc. jej budżetu. Odpowiedz Link
seremine Re: Made in Israel :) 27.12.17, 19:46 Minister transportu Izraela ogłosił w środę, że stacja kolejowa, która ma zostać zbudowana w sąsiedztwie Ściany Płaczu w Jerozolimie, otrzyma imię prezydenta Donalda Trumpa, w ramach podziękowania za decyzję o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela. Odpowiedz Link